Naznaczona. Czekałam na Ciebie
+ czas dostawy
Opis
Kontynuacja książki "Naznaczona".
Zdrowie. Rodzina. Dzieci.
To wszystko, o czym marzy teraz Ania.
Endometrioza pojawiła się w jej życiu zupełnie niespodziewanie
I zabrała jej nadzieję na to, że jej marzenia kiedyś się spełnią.
A może pojawiła się po to, by pokazać, że szczęście mimo wszystko jest na wyciągnięcie ręki? Może po prostu czasami trzeba dłużej na coś poczekać?
Życie z chorobą nie jest łatwe, ale czasami pozwala człowiekowi spojrzeć na niektóre sprawy inaczej. Ania musiała przewartościować swoje życie.
Musiała zmienić priorytety.
Coś, co kiedyś wydawało się ważne, teraz straciło dla niej znaczenie.
Czy dziewczynie uda się odnaleźć drogę do szczęścia?
Świat Ani załamał się w jednej chwili. Chłopak ją zdradzał.
Choroba zaatakowała w najmniej oczekiwanym momencie,
a postawiona diagnoza wywróciła jej świat do góry nogami.
Endometrioza postanowiła się u niej rozgościć i już jej nie zostawić.
Jej najlepszy przyjaciel Mateusz wyjechał, zostawiając ją z rozdartym sercem.
Dziewczyna nie miała pojęcia, jak sobie z tym poradzić.
I wtedy w jej życiu pojawił się mały chłopczyk,
który zdobył jej serce od razu.
Mały Oluś trafił do ośrodka po wypadku samochodowym.
Do nikogo się nie odzywa. Jest zamknięty w sobie.
Czy Ani uda się do niego w jakiś sposób dotrzeć?
Szczegóły
Recenzje
„Naznaczona. Czekałam na Ciebie” to poruszająca i bardzo emocjonalna kontynuacja historii Ani, która musi zmierzyć się z tym, co w życiu najtrudniejsze – chorobą, stratą, zawodem miłosnym i poczuciem niesprawiedliwości. Przyznam się, że nie czytałam tomu pierwszego, choć zapoznałam się z bardzo pozytywnymi recenzjami. Gdy otrzymałam ten tom, niestety przed świętami nie było już możliwości nadrobienia poprzedniej części. Trochę mi tego szkoda, ale mimo wszystko uważam, że autorka ma piękne pióro – proste, a jednocześnie trafiające prosto do duszy. Potrafi pisać o sprawach bolesnych w sposób autentyczny, bez zbędnego patosu, za to z ogromną wrażliwością. Endometrioza całkowicie zmienia codzienność bohaterki, zmuszając ją do przewartościowania marzeń i planów na przyszłość. To książka, która pokazuje, jak choroba wpływa nie tylko na ciało, ale także na psychikę, relacje rodzinne oraz spojrzenie na świat. Ania nie jest idealna – bywa zagubiona, rozgoryczona i pełna sprzecznych emocji – ale właśnie dzięki temu jest tak prawdziwa. Szczególnie poruszający jest wątek małego Olusia, który pojawia się w życiu Ani w najmniej spodziewanym momencie. Relacja, jaka zaczyna się między nimi tworzyć, wnosi do historii ciepło, nadzieję i delikatne światło wśród trudnych doświadczeń. To właśnie ten element sprawia, że książka staje się jeszcze bardziej przejmująca, a wydarzenia mogą potoczyć się w różnym kierunku. Czytając tę historię, można zobaczyć zwykłą dziewczynę i jej codzienność – zmaganie się ze skutkami choroby, samotność oraz ból w sercu. Ale obok tego pojawia się także piękna przyjaźń i rodzące się uczucie – zarówno do partnera, jak i do dziecka, które wkroczyło w przestrzeń życia Ani. To opowieść o oczekiwaniu – na lepsze jutro, na spokój, na miłość oraz na akceptację tego, czego nie da się zmienić. „Naznaczona. Czekałam na Ciebie.” to książka, która wzrusza, skłania do refleksji (zwłaszcza w końcówce roku) i zostaje w sercu na długo. Polecam ją szczególnie czytelnikom, którzy cenią życiowe historie, trudne tematy i emocje pokazane w szczery, empatyczny sposób. 💙 Cytaty: „Mój młodszy brat został ojcem, a ja nie potrafię się w pełni z tego cieszyć. Może pomyślicie, że to samolubne, ale wiem, że osoby zmagające się problemami ginekologicznymi odczuwają to trochę inaczej. Są zazdrosne, smutne, przygnębione, czasami nawet nie mają chęci przebywać z parami, które te dzieci posiadają. W jakiś sposób się od nich izolują.” „Endometrioza jest porównywalna do raka, bo daje przerzuty. Nie chciałam w to wierzyć, a jednak tak było. Ta choroba to potwór. Zresztą, która choroba jest fajna? Żadna. Nikt, kto choruje, nigdy nie prosi, by zachorować. Zwłaszcza młode kobiety, które planują w przyszłości zostać matkami, a jest im to odebrane między innymi przez endometriozę.”