(Nie) żenię się
+ czas dostawy
Opis
No tak! Kiedy opłakiwałam wizję życia jako stara panna i myślałam, że gorzej już być nie może, los postawił na mojej drodze kontrolę policyjną. Serio? Może nie jestem kierowcą idealnym, ale żeby od razu straszyć odebraniem prawa jazdy? Bez przesady! Mimo moich prób oczarowania Amadeusza poważnego i zasadniczego policjanta skończyło się na mandacie, który mocno nadszarpnął mój i tak skromny budżet.
***
Zacząłem od rutynowej kontroli, a skończyłem w wirze szalonych zdarzeń. Jakim cudem ta ekscentryczna kobieta, która z podejrzanym uśmiechem próbowała uniknąć kary, okazała się naszą dekoratorką ślubną? W dodatku rzuciła taką cenę, że nogi się pode mną ugięły. To musi być jakiś kosmiczny żart!
Los jednak miał swoje plany, a ja byłem tylko pionkiem w jego grze. Musiałem spędzić z Różą więcej czasu, niż zakładałem. Potrafiła rozbawić mnie do łez i jednocześnie doprowadzić do szału. Coś zaczęło się zmieniać. Moje życie zyskało kolory, których wcześniej nie znałem.
***
Ta historia to prawdziwa petarda emocji. Pełna absurdalnych sytuacji oraz chwil zapierających dech w piersiach i niebezpiecznie zbliżających się do granicy szaleństwa. Sprawdź, co się stanie, gdy dzikość zetrze się z porządkiem i stabilizacją.
Czy Amadeusz odważy się zatrzymać machinę ślubnych przygotowań, nie mając pewności, czy to, co narodziło się między nim a Różą, nie jest tylko chwilowym zauroczeniem?
Kraj produkcji:
Szczegóły
Recenzje
Książka była fajna. Napisana z humorem od początku. Poznajemy tutaj Różę i Amadeusza, którzy spotykają się w dość nieoczekiwanych okolicznościach. On jest policjantem, a ona zatrzymaną do kontroli. Niestety dla niej, on jest tym złym gliną i wlepia jej dość spory mandat za wykroczenia, których się dopuściła. Niespodziewają się jednak, że niebawem spotkają się ponownie, w zupełnie innych okolicznościach 🤭. Jak już wiemy on jest policjantem, natomiast ona jest dekoratorką ślubną i spieszyła się na spotkanie z nowymi klientami, zapewne domyślacie się już gdzie spotykają się ponownie 🤭? Jak potoczy się ta znajomość, czy rozwinie się jak kwiat róży, czy jednak zwiędnie przed czasem? Dowiecie się tego, kiedy zdecydujecie się na lekturę tej książki, do czego ja was mogę jedynie zachęcić 🙂.
Dziś chciałabym podzielić się moimi wrażeniami po lekturze komedii romantycznej "(Nie) żenię się" autorstwa @nathalie.k.flower.writer. Po przeczytaniu opisu wydawcy miałam przeczucie, że czeka mnie sporo salw śmiechu, ale nie przypuszczałam, że aż do łez. Główna bohaterka właśnie rozstała się z chłopakiem po wielu latach związku i myśląc, że gorzej być nie może, to - przekracza prędkość i trafia na wyjątkowego służbistę w czasie kontroli. Pomimo prób oczarowania policjanta o imieniu Amadeusz, kończy się to mandatem, który mocno obciąża jej skromny budżet. Rutynowa kontrola policyjna przeradza się w serię szalonych zdarzeń, zabawnych sytuacji i rozterek serca… Amadeusz, główny bohater, odkrywa, że ekscentryczna kobiet, którą zatrzymał do kontroli jest jego dekoratorką ślubną. Książka jest pełna absurdalnych i zabawnych sytuacji. Sama nie raz musiałam grać blondynkę z kawałów, chcąc uniknąć mandatu. Poza tym dwukrotnie uratowałam innego kierowcę przed mandatem, a moja kreatywność była zbliżona do kreatywności Róży. Narracja pełna jest momentów wzruszających i emocjonujących. Mamy możliwość patrzeć na wszystko zarówno okiem i sercem Amadeusza jak i Róży. Trzymała w napięciu do ostatniego momentu. Miałam ochotę nawrzeszczeć na głównych bohaterów, by się ogarnęli. Ich perypetie, dialogi i działania wywoływały we mnie co chwilę salwy śmiechu, ale też irytacji. Zakończenie historii o mały włos nie przyprawiło mnie o zawał, a na koniec wzruszyło do łez. Czy Amadeusz odważy się zatrzymać machinę ślubnych przygotowań, nie mając pewności, czy to, co narodziło się między nim a Różą, to tylko chwilowe zauroczenie? Tego wam nie powiem. Tą historie trzeba przeczytać! Nie tylko Różyczka i Amadeusz tu rozrabiają. Narzeczona Amadeusza to też niezłe ziółko, ale finalnie i ona zyskała moją sympatię. Idealna na chandrę i poprawę humoru ;-) Takie historie mogę czytać bez przerwy! Majstersztyk! Pierwsze moje spotkanie z piórem autorki i nie ostatnie tego jestem pewna 🥰 Będę czekać na następny tom z niecierpliwością i już teraz mam uśmiech na twarzy jak sobie pomyślę o nim.
Recenzja patronacka " (Nie) żenię się " to kolejna książka, która urzekła mnie. To nie tylko ciepła i ciekawa historia, ale także pełna humoru, zabawnych i wzruszających momentów opowieść o dwojgu ludziach. Czy mnie urzekała? Prostotą i ciepłem oraz bohaterami, którzy skradli moje serce od pierwszych chwil. Róża to młoda kobieta, która właśnie zakończyła swój długoletni związek. Okazuje się, że żyła z kimś, kto oszukiwał ją w tak zwykłej rzeczy. I t nie chodzi o zdradę ale o zwykłe niemówienie prawdy i robienie nadziei osobie, która się rzekomo kocha. Róża prowadzi swoją kwiaciarnię i jest rozchwytywana dekoratorka na ślubach. To w drodze na spotkanie z klientką zatrzymuje ją patrol policji. Zwykłe spotkanie ze "złym " policjantem przynosi nieoczekiwany zwrot akcji. Amadeusz to młody mężczyzna, który właśnie za miesiąc bierze ślub ze swoja długoletnia partnerką Niną. Jednak ma dylemat, czy postępuje słusznie. Wszystko się zmienia, gdy podczas rutynowej kontroli zatrzymuje młodą kobietę. Róża wywiera na nim duże wrażenie a wszystko komplikuje fakt, że jest to także dekoratorka na ich ślub. Od tej pory wszystko idzie nie tak ale Amadeusz nie potrafi podjąć decyzji, która zmieni życie wszystkich. Czy poślubi Ninę? Czy wybierze Różę? Historia jest piękna, fabuła świetnie przemyślana a historia zaczyna się z dużą dawką humoru. Muszę przyznać, że do tej pory uśmiech nie schodzi mi z buzi jak pomyśle sobie o pierwszym spotkaniu Róży i Amadeusza oraz ich pierwszych spotkaniach przy ślubnym zleceniu. Róża to specyficzna kobieta, która ma za sobą dość burzliwe zakończenie związku. Uwielbia swoją pracę ale tym razem zlecenie jest dla niej emocjonalne. Głównie za sprawa Amadeusza przyszłego pana młodego, który sprawił, że jej serce przyspieszyło. Czy będzie w stanie dokończyć zlecenie? Czy będzie walczyć o rodzące się uczucie? Amadeusz to mężczyzna, który od początku sprawił, że nasze serca były za nim. Jego rozterki sprawiły, że nie raz się śmialiśmy do łez, by za chwilkę uronić łzy smutku. Pokochałam głównych bohaterów za ich realność. Ich relacja była piękna i skomplikowana zarazem. Oboje nie umieli przyznać się, że to, co ich spotkało to coś, dlaczego warto walczyć. Oprócz głównych bohaterów w historii mamy kilku innych bohaterów, którzy są nie da się pominąć. Jak choćby Kuba przyjaciel Amadeusza, który potrafił wywołać swoimi przemyśleniami salwy śmiechu. To on pierwszy próbował uświadomić Amadeusza, że popełnia błąd zaręczając się z Niną. To on próbował go przekonać by walczył o Różę. Oprócz historii naszych głównych bohaterów pojawia się kilka wątków, których chętnie bym rozwinięcie. Jak chociażby historia Kuby właśnie, których poczuł coś do Agaty. Także zaintrygowała mnie postać Fryderyka, który podegrał znacząca rolę. Zakończenie zaskakujące, intrygujące i otwarte. Nie mamy klasycznego zakończenie relacji między Różą a Amadeuszem więc mam nadzieje, że będzie ciąg dalszy. Czy przeczytamy dalsze losy tej dójki? A może autorka szykuje dla nas kontynuacje ale w zupełnie innej formie? Czas pokaże. Jak dla mnie historia Róży i Amadeusza to piękną i chwytająca za serce historia, która pokochałam od pierwszych stron. Stron, które kupiły mnie dużą dawką humoru, a potem pełną emocji historię. Będziecie nią oczarowani. Polecam