35.7
Literatura obyczajowa
Luna
Niewinne serce
35,70 zł
Cena rekomendowana: 54,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (środa 24.06.2026)
Opis
Pierwszy tom kultowej szwedzkiej sagi o młodej pomocy domowej
Ponad milion sprzedanych egzemplarzy
Idealna powieść dla miłośniczek Stefci i Służących do wszystkiego!
Ponad milion sprzedanych egzemplarzy
Idealna powieść dla miłośniczek Stefci i Służących do wszystkiego!
Rok 1937. Betty pragnie poznawać świat i czytać książki, lecz chłopskie pochodzenie uniemożliwia jej kontynuowanie nauki. Zamiast tego wyjeżdża do Sztokholmu, by zostać służącą w domu bogatego doktora, gdzie codzienność stawia przed nią kolejne wyzwania.
Wśród trudów pracy i nieustannych przytyków ze strony pani domu Betty znajduje wsparcie w innej pomocy domowej, Violi, a spotkanie z przystojnym wykładowcą Martinem Fischerem otwiera przed nią świat intelektualnych pasji i pierwszej miłości. Z czasem dziewczyna odkrywa, że życie rzadko bywa czarno-białe i że każdy kryje w sobie pewne tajemnice.
W tej poruszającej, pełnej emocji opowieści Katarina Widholm przenosi czytelnika do barwnego Sztokholmu lat 30., pokazując świat kobiet, które odważnie szukały swojego miejsca w życiu i w historii.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
400
Format
13.5x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788368647204
Numer tomu
1
Tytuł tomu
Saga o Betty
Tłumacze
Wojciechowska Ewa
Kraj produkcji
PL
Tytuł oryginału
Räkna hjärtslag
Rodzaj
Książka
EAN
9788368647204
Data premiery
2026-02-11
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Niewinne serce
35,70 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
(...) Betty, to młoda dziewczyna, rozkochana w książkach i spragniona świata. Dzięki ciotce, wyjeżdża z rodzinnego domu, by podjąć pracę w Sztokholmie, u państwa doktorostwa. Początkowo przerażona ilością obowiązków, z czasem odnajduje się w tym nowym życiu, a jej zdolności kulinarne zaspokajają najbardziej wybredne podniebienia doktorowej i jej gości. Po za ciężką pracą, uwielbia spędzać czas na czytaniu oraz poznawaniu miasta wraz z nową przyjaciółką Violą i jej znajomymi. W tym samym momencie w Europie dochodzi do przetasowań politycznych i coraz śmielej zaczynają poczynać sobie naziści. Betty nieświadoma wielu spraw doświadcza pierwszej miłości. I to staje się dla niej początkiem nowych wyzwań, jakie szykuje jej życie... "Saga o Betty. Niewinne serce" to pierwszy tom niezwykłej historii o kobiecie, która stawiając pierwsze kroki w dorosłości, odkrywa jak różne oblicza może posiadać człowiek i życie, a próba odnalezienia własnej drogi, częściej prowadzi pod górę, po stromych zboczach, niż zielonych równinach. Książka jest tak piękną i urzekającą powieścią, że wszystko inne schodzi na dalszy plan. Nie wiem czy to za sprawą stylu pisania autorki, czy fabuły, a może i jedno i drugie ma na to wpływ, ale nie można się od niej oderwać. Pokochałam Betty i jej historię. Stałam się częścią tej rzeczywistości o której czytałam. Cudownie oddana atmosfera epoki, niesamowicie plastyczne opisy potraw, których smak i zapach niemal odczuwałam zmysłami, emocje i przeżycia bohaterów, bliskich jak na wyciągnięcie ręki, to wszystko sprawia, że ta historia żyje w czytelniku. Jestem cała nią oczarowana. Obserwując trudny los Betty, z którym starała się tak dzielnie walczyć nie rezygnując z marzeń, pasji, wierna uczuciu, wbrew tak wielu życiowym niedogodnościom, z serca jej kibicowałam i pragnęłam momentami przytulić i obiecać, że będzie dobrze. Ta odważna, młoda kobieta wywarła na mnie ogromne wrażenie nieustępliwością, gdy wymagała tego sytuacja, ale też umiejętnością odpuszczania, otwartością, miłością do rodziny i książek. Czekam niecierpliwie na kontynuację, a was gorąco zachęcam, dajcie porwać się do świata Betty.
Uwielbiam czytać sagi, a gdy do tego ich akcja umiejscowiona jest w pierwszej połowie XX wieku, to wiedzcie, że przepadłam! Lubię m.in. ten okres, ponieważ jest bogaty w szereg zmian społeczno-obyczajowych (o tych z punktu widzenia wielkiej historii, czyt. wojen już nie wspominam), a niezwykle interesująca jest opisywana w nich ówczesna rola kobiet. Czy zdawaliście sobie z tego sprawę, jak im było ciężko? Zwłaszcza tym nie pochodzącym z „dobrego” domu? . Właśnie taką dziewczyną była tytułowa Betty z książki „Saga o Betty. Niewinne serce” autorstwa Katariny Widholm. . Jest to młoda dziewczyna, która opuszcza rodzinne strony, by w zupełnie nieznanym jej Sztokholmie podjąć pracę jako służącą do wszystkiego. Mimo iż Betty uwielbia czytać, to właśnie jej chłopskie pochodzenie zamyka jej drogę do kontynuowania nauki. Nie mniej mimo tego stara się w natłoku ogroma codziennych obowiązków - stawianych jej przez surową panią domu, odnaleźć chwilkę na lekturę. Udaje się jej także nawiązać nowe znajomości, a przyjaźń z pomocą domową sąsiadów - Violą okazuje się być niezwykle cenna w nauce życia w wielkim mieście i służbie u wymagających pracodawców. Gdy zaś na jej drodze staje Martin Fischer - przystojny wykładowca, otwiera się przed nią świat intelektualnych pasji i pierwszej miłości. Niestety także w krótkim czasie dziewczyna przekonuje się, że nie zawsze wszystko jest takim, jakie się wydaje, a dobre serce i młodzieńcza niewinność połączona z naiwnością okazują się być brzemienne w skutkach… . „Saga o Betty” to niezwykle poruszająca historia o wielkich marzeniach i niestety jeszcze większych rozczarowaniach. Akcja rozgrywa się w 1937 roku, kiedy to obowiązywały sztywne konwenanse i podziały klasowe. Liczyło się pochodzenie, które niestety warunkowało przyszłość - to, czy mogło się iść w pogoni za marzeniami, czy w imię obowiązku wobec rodziny pełniło się określoną rolę. Książka idealnie ukazuje realia życia służących, nawet te „ciemne” strony. Tło historyczne także jest ważne - klimat Szwecji w przededniu wybuchu II wojny światowej. Do tego miłość do literatury, ale także miłość jako najpiękniejsze uczucie, samo w sobie! Uczucie, które mimo iż tliło się ostatkiem sił, to niosło ze sobą nadzieję! Ważna jest także rola kobiet w społeczeństwie i ich dążenie do rozwoju, walka o prawa. . Książka mnie zachwyciła! I pomimo niełatwej tematyki, utuliła niczym najmilszy kocyk - styl pisania Autorki powodował, że czułam się „na miejscu”, jak wśród przyjaciół.
„Są takie książki, które pachną domem, cynamonem i sprawami, o których nie mówi się głośno…” Sięgając po „Sagę o Betty” Katariny Widholm, spodziewałam się przyjemnej, skandynawskiej opowieści obyczajowej. Dostałam historię, która wwierciła mi się pod skórę i została tam na dłużej. Klimat tej książki jest wyjątkowy – intymny, nostalgiczny, a jednocześnie pełen subtelnego napięcia. To idealna lektura na chłodne wieczory z herbatą i kocem. Fabuła opowiada o życiu tytułowej Betty – zwykłej kobiety w niezwykłych czasach. To nie jest historia o wielkich rewolucjach, tylko o codzienności: małżeństwie, macierzyństwie, niespełnionych marzeniach i tęsknocie za kimś, kto stoi tuż obok. Widholm nie serwuje nam cukierkowego obrazu przeszłości – pokazuje ją w całej jej surowości, z całym bagażem niewypowiedzianych emocji i ograniczeń, jakie nakładała na kobiety ówczesna rzeczywistość. Bohaterowie to zdecydowanie najmocniejszy punkt tej powieści. Betty jest postacią tak autentyczną, że momentami miałam wrażenie, jakbym czytała pamiętnik własnej prababci. Jej wewnętrzne rozterki, tłumione emocje i te wszystkie chwile, w których chciałoby się za nią krzyknąć: „No powiedz to wreszcie!”, sprawiają, że budzi się w czytelniku prawdziwa więź. Kibicuje się jej, złości na nią, a przede wszystkim – współczuje. Inne postacie również są świetnie nakreślone, choć to Betty pozostaje w centrum tego kameralnego teatru życia. Akcja nie pędzi na łeb na szyję. To raczej leniwa, momentami wręcz rozlewająca się opowieść, która wymaga od czytelnika skupienia i wyczucia. Jeśli lubicie książki, w których najwięcej dzieje się między słowami – tutaj poczujecie się jak ryba w wodzie. Styl autorki jest prosty, ale niesamowicie plastyczny i malowniczy. Te szwedzkie krajobrazy, zapachy kuchni, faktury ubrań – wszystko jest opisane tak, że bez trudu można to zobaczyć i poczuć. Komu polecam? Przede wszystkim fanom spokojnych, refleksyjnych opowieści obyczajowych z historią w tle. Jeśli lubicie książki, które są jak dobra, gorzka czekolada – pozostawiają refleksję, a nie tylko chwilową słodycz – to „Saga o Betty” jest dla Was. Spodoba się również tym, którzy cenią sobie literaturę skandynawską w jej najbardziej kameralnym, psychologicznym wydaniu. Moja ocena? To opowieść, która zapada w pamięć, ale momentami brakowało mi w niej trochę więcej odwagi w poprowadzeniu wątków. Niemniej to piękna, wartościowa lektura. Moja ocena: 7/10 ⭐ BRUNETTE BOOKS
Większość z nas cieszy się wolnym weekendem, często nie myśląc o tym, że kiedyś był on przywilejem tylko dla wybranych, podobnie jak 8-godzinny dzień pracy. Jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku dla służących koniec tygodnia był zazwyczaj czasem najcięższej harówki, a o wolne popołudnie trzeba było niemal walczyć. Uwielbiam okres dwudziestolecia międzywojennego w literaturze, a tym razem miałam okazję przyjrzeć mu się wnikliwie, dosłownie „od kuchni”. Katarina Widholm z ogromnym wyczuciem oddała bowiem realia życia pomocy domowych tamtych lat. „Niewinne serce”, pierwszy tom „Sagi o Betty”, to, jak słusznie sugeruje tytuł, historia młodej dziewczyny z prowincji, która trafia na służbę do Sztokholmu, do domu państwa Molanderów. Jej marzenia o wielkim mieście szybko zderzają się z brutalną rzeczywistością, a wobec narzuconego tempa zmian Betty musi błyskawicznie dorosnąć. Przyznam, że to właśnie część powieści związana z usługiwaniem w domu Molanderów, mimo pozornej monotonii i pracy ponad siły, porwała mnie najbardziej. Niemal fizycznie czułam zagubienie bohaterki w gąszczu obowiązków, którym nie sposób podołać pod okiem wyniosłej doktorowej. Wspólnie z nią odczuwałam zmęczenie, ból pleców i doskwierającą tęsknotę za domem, którą dziewczyna próbuje tłumić lekturą książek i porywami pierwszej miłości. Choć Betty wydaje się rozsądną dziewczyną, jej decyzje podyktowane brakiem doświadczenia i niewinnością niosą ze sobą poważne konsekwencje. Wtedy ratunek przychodzi z najmniej spodziewanej strony… Jeśli macie obawy, że to tylko lekki romans, spieszę je rozwiać. To przede wszystkim wnikliwy obraz ówczesnych uwarunkowań społecznych i historycznych. W tle czai się narastający nazizm, a autorka genialnie pokazuje, jak wielka polityka wdziera się w życie zwykłych ludzi. Porusza tematykę prześladowań Żydów, sytuacji osób homoseksualnych oraz początków związków zawodowych służących, które walczyły o to, by ich praca przestała być traktowana jak niewolnictwo. Poznawałam historię Betty z ogromną przyjemnością, a ona sama zyskała moją wielką sympatię. Jak potoczą się jej dalsze losy? Chętnie przekonam się o tym w drugiej części sagi - „Ciepłe dłonie”, której premiera zapowiadana jest jeszcze na ten rok.