30.94
Thriller
Skarpa Warszawska
Obława
Wydawnictwo:
Skarpa Warszawska
Oprawa: Miękka
30,94 zł
Cena rekomendowana: 52,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Komisarz Sikora powraca i kolejny raz musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza jego wyobraźnię… Pościg za kanibalem trwa. Miasto ogarnia paraliżujący strach. Każdy może być jego kolejną ofiarą. Zespół z wydziału zabójstw skupił się na ludobójcy a nie wie, że do miasta właśnie zmierza przerażające zło. Sikora musi zmierzyć się z potworem z którym miał już do czynienia w przeszłości. Pierwszy raz od dawna ma wątpliwości czy z tej walki wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, teraz na szali jest życie jego syna.
Szczegóły
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka
Ilość stron
336
Format
14.8x21.0cm
Języki
polski
ISBN
9788384301302
Rodzaj
Książka
EAN
9788384301302
Data premiery
2026-02-25
Kraj produkcji
PL
Producent
Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Obława
30,94 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czy można napisać coś brutalniejszego, niż to, co Piotr Kościelny zaserwował nam poprzednio? Też myślałam, że to niemożliwe. Bardzo się myliłam. Autor „Obławy” udowadnia, że jego wyobraźnia nie zna granic, a on sam w polskim kryminale po prostu „może wszystko”. Wciągająca jak najlepsze słuchowisko Z jego powieściami jest trochę jak z genialnymi słuchowiskami. Z niecierpliwością czeka się na następny odcinek, bo wątki pozostają rozgrzebane i nic nie znajduje finału, dopóki sprawa jeszcze bardziej się nie skomplikuje. Komisarz Sikora powraca i raz jeszcze musi zmierzyć się z czymś, co wykracza poza granice pojmowania, a czytelnik ma wrażenie, że wpada prosto w środek rozpędzonego tornada, z którego nie ma ucieczki. Bez cenzury, bez litości Pościg za kanibalem trwa, a miasto ogarnia paraliżujący strach przed staniem się kolejną ofiarą. Jednak w „Obławie” zło ma wiele twarzy. To nie jest opowieść o jednym zbrodniarzu – autor rzuca nas na głęboką wodę, splatając losy kilku bezwzględnych przestępców. Każdy kolejny wątek wydaje się mocniejszy, brutalniejszy i bardziej przerażający od poprzedniego. Choć zespół z wydziału zabójstw całą uwagę skupia na krwawym mordercy, nie zdaje sobie sprawy, że z różnych stron nadciąga kolejne, mrożące krew w żyłach zagrożenie. Sikora staje oko w oko z demonami przeszłości, jednak tym razem sytuacja jest diametralnie inna. Pierwszy raz od dawna komisarz szczerze wątpi, czy z tej walki wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, walczył o ideę czy sprawiedliwość. Lecz teraz na szali leży życie jego syna, co całkowicie zmienia zasady gry i potęguje napięcie do granic wytrzymałości. To już nie jest zwykłe śledztwo, to desperacka walka o wszystko, co dla niego najcenniejsze. Finał, który każe czekać... Sięgając po tę książkę, wiedziałam, że będzie mocno, ale nie spodziewałam się aż takiego uderzenia. Kościelny stworzył lekturę surową i całkowicie pozbawioną cenzury, która trzyma za gardło do ostatniej strony. Najgorsze (i zarazem najlepsze) jest jednak zakończenie. Autor zostawia nas z wieloma otwartymi wątkami, budując ogromny apetyt na kolejną część. Po odłożeniu książki czuje się niedosyt i irytację, że to już koniec, bo po prostu muszę wiedzieć, co wydarzy się dalej w tym brutalnym świecie.
Recenzję zacznę tak samo jak autor rozpoczął swoją książkę. Od razu wpadamy w sam środek wydarzeń, które pamiętamy z poprzedniej odsłony serii. Życie Bieleckiego i Sikory wisi na włosku. Wydaje się, że już po nich. I tu pierwsze małe rozczarowanie. Akcja kończy się dość szybko. Dwaj przyjaciele znowu uchodzą z życiem przed niechybną śmiercią. Na plus - szybko wpadamy w wir kolejnych wydarzeń. Członkowie wydziału nie mają wytchnienia nawet na chwile. Wisi przecież sprawa kanibala, który za nic ma miejscowe służby i rozgościł się w Polsce już na dobre. Do tego pojawiła się kolejna siła, taka przed którą nie będzie łatwo uciec. Nieobliczalna, potwornie niebezpieczna i co najważniejsze - czyhająca gdzieś blisko. Piotr Kościelny dzięki uciesze swoich fanów w dalszym ciągu kontynuuje uwielbianą serię z Sikorą i Bieleckim. Czy ona zaczyna się nudzić? Według mnie nie. Czy autor ustrzegł się błędów? Oczywiście nie, bo kto ich nie robi. Po dość średnich „Narogach” miałem bardzo duże oczekiwania do kolejnej części. „Obława” okazała się udanym powrotem na „stare tory”, z jednym małym kamyczkiem do ogródka. Mianowicie można jedynie narzekać na dość sporą ilość wątków pobocznych, co powoduje, że czasami można się pogubić. Poza tym wszystko się zgadza. Czytając miałem poczucie bycia gdzieś obok i kibicowania śledczym w próbie schwytania bezwzględnego mordercy, który cały czas był krok przed nimi, do czasu.. Przecież każdy kiedyś popełnia błędy (wspominałem już wcześniej 😊). Znajdziecie tu klimat niepokoju, wszechobecnego za każdym rogiem zagrożenia i niepewności, tej towarzyszącej głównym bohaterom, a dotyczącej troski o ich bliskich. To wszystko potęguje poczucie, że niewątpliwie zbliża się koniec. Kiedy nastąpi, wie tylko autor. Ja czekam z niecierpliwością, a tymczasem polecam wszystkim fanom serii oraz nowym czytelnikom.
Sięgając po Obławę, spodziewałam się solidnego kryminału. Dostałam coś znacznie więcej – historię, która wsiąka pod skórę już od pierwszych stron. Klimat? Gęsty, niepokojący i momentami wręcz klaustrofobiczny. Autor buduje napięcie w mistrzowski sposób, a mroczny nastrój trzyma czytelnika w szachu do samego końca. To nie jest książka na jeden wieczór – to opowieść, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniego zdania. Akcja gna do przodu jak rozpędzony pociąg, ale bez wrażenia chaosu. Piotr Kościelny serwuje nam intrygę, która z każdym rozdziałem dokręca śrubę. To opowieść o pościgu – nie tylko dosłownym, ale i psychologicznym. Zaskoczeń jest mnóstwo, a autor bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę. I choć nie zdradzę żadnych szczegółów, powiem jedno: jeśli myślisz, że wiesz, jak to się skończy… gwarantuję, że jesteś w błędzie. To, co uwielbiam w piórze autora to bohaterowie z krwi i kości. Żaden z nich nie jest czarno-biały – każdy ma swoje demony, słabości i sekrety. Przez to emocje, które im towarzyszą, udzielają się także czytelnikowi. Kibicowałam, bałam się, a momentami miałam ochotę nimi potrząsnąć. I o to chodzi – o te autentyczne reakcje, które sprawiają, że książkę przeżywa się, a nie tylko czyta. Piotr Kościelny pisze lekko, ale nie płytko. Dialogi są naturalne, opisy sugestywne, a narracja prowadzi czytelnika za rękę przez mroczne zakamarki fabuły. Momentami akcja zwalnia, by dać chwilę oddechu, ale zaraz potem przyspiesza tak, że trudno złapać oddech. Idealne proporcje między dynamicznymi scenami a tymi bardziej refleksyjnymi. 🎯 Dla kogo jest ta książka? Jeśli lubisz polskie kryminały w stylu: mroczny klimat, silne osobowości bohaterów i zaskakujące zwroty akcji – to jest pozycja dla Ciebie. Fani Miłoszewskiego, Bondy czy Cygler powinni poczuć się jak ryby w wodzie. Ale ostrzegam – wciąga bez ostrzeżenia! Obława Piotra Kościelnego to kryminał z pazurem. Inteligentny, wciągający i nieprzewidywalny. Jeden z tych tytułów, które przypominają, po co w ogóle sięga się po książki. Moja ocena: 9/10 ⭐ BRUNETTE BOOKS