loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
40.75 Książki Znak

Pamięć drzewa
Pamięć drzewa

Wydawnictwo: Znak
Oprawa: Twarda
40,75 zł
Cena rekomendowana: 54,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj

Opis

„Kiedy wychodzimy, dziadek ściska mocno moją dłoń i każe mi czytać nazwy wszystkich ulic. Chce, żebym nauczył się wszystkich tras, które wspólnie przemierzamy, bo podobno jestem już dorosły i wkrótce będę chodził sam po tym świecie. A mnie wtedy aż zatyka, bo dziadek mówi to z dziwnie szklistymi oczami, jakich nigdy przedtem u niego nie widziałem…” Gdy do domu Jana i jego rodziców wprowadzają się dziadkowie, ośmiolatek nie potrafi ukryć radości. Dziwne tylko, że rodzice wydają się bardziej zmartwieni niż szczęśliwi, a dom wypełnia się niezrozumiałym napięciem. Jan i jego dziadek mają jednak swój własny świat – pełen spacerów, rozmów i drzew, które skrywają niesamowite historie. Każda wspólnie spędzona chwila splata się w mozaikę wspomnień, z których rodzi się niepowtarzalna więź. Pamięć drzewa to poruszająca powieść, pozwalająca spojrzeć na świat oczami dziecka. To historia o wspomnieniach, które tworzymy, pielęgnujemy i czasem tracimy. O tym, jak ważna jest pamięć i bliskość, nawet wtedy gdy w każdej chwili możemy je utracić. Otulająca opowieść, która zostawia ciepły ślad w sercu i na długo pozostaje w pamięci.

Szczegóły

Tytuł
Pamięć drzewa
Podtytuł
Pamięć drzewa
Wydawnictwo
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Twarda
Ilość stron
272
Format
12.4x19.5cm
Języki
polski
ISBN
9788384270585
Rodzaj
Książka
EAN
9788384270585
Data premiery
2026-01-28
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
ul. Kościuszki 37
30-105 Kraków
PL
126199500
[email protected]

Recenzje

5.00/5
Ilość opinii: 8
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
Kamila
26 kwietnia 2026 r.
5/5

Są takie książki, które czyta się sercem, a nie tylko oczami. Takie, które nie krzyczą fabułą, nie pędzą akcją, a mimo to zostają w człowieku na długo. Ta właśnie do nich należy. To niezwykle symboliczna, czuła opowieść o przemijaniu, odchodzeniu i o tym, co zostaje po człowieku, gdy znika jego obecność. O pamięci — tej kruchej, ulotnej, a jednocześnie tak potężnej. O wspomnieniach, które potrafią zakorzenić się w nas głęboko i trwać, nawet gdy wszystko inne zaczyna się rozpadać. Autorka w subtelny sposób pokazuje, jak wielką siłę mają relacje rodzinne. Jak ważna jest bliskość, obecność i przekazywanie tego, co najcenniejsze — wartości, historii, emocji. Motyw drzew, który przewija się przez tę opowieść, jest tu czymś więcej niż tylko tłem. Staje się symbolem pamięci — tej, która rozrasta się w nas jak korzenie, splata z przeszłością i daje oparcie, gdy rzeczywistość zaczyna się chwiać. To również historia o chorobie — trudnej, bezwzględnej, odbierającej człowiekowi to, co najbardziej go definiuje. Chorobie, która nie boli fizycznie, ale zabiera wspomnienia, świadomość i tożsamość. „Najpierw stracę pamięć, a potem zniknę ja sam”. Te słowa wybrzmiewają szczególnie mocno, kiedy poznajemy historię z perspektywy 10-letniego Jana. To właśnie ten dziecięcy punkt widzenia nadaje całej opowieści wyjątkowej głębi. Jan, mimo swojego wieku, rozumie więcej, niż mogłoby się wydawać. Widzi, co dzieje się z dziadkiem, i próbuje — na swój sposób — zatrzymać to, co nieuchronne. Dziadek z kolei, świadomy postępującej choroby, robi wszystko, by zostawić po sobie jak najwięcej. Wspomnienia, lekcje życia, drobne historie. W zwykłych rozmowach, codziennych czynnościach, prostych gestach kryje się tu prawdziwa magia — esencja relacji i sens bycia razem. To właśnie w tych „małych rzeczach” ta książka jest najpiękniejsza. Czytając ją, trudno nie wrócić myślami do własnych doświadczeń. Do ludzi, którzy powoli znikali. Do momentów, kiedy patrzy się na bliską osobę i ma się świadomość, że każdego dnia jest jej trochę mniej… Ta historia poruszyła we mnie coś bardzo osobistego. Przywołała wspomnienia, które gdzieś we mnie były — ciche, schowane, ale wciąż żywe. I może właśnie dlatego wybrzmiała jeszcze mocniej. To książka melancholijna, wzruszająca, pełna prostych, ale ważnych prawd. Niby zwyczajna, a jednak niezwykle głęboka. Taka, która nie potrzebuje wielkich słów, żeby powiedzieć wszystko.

Czytaj więcej
Ewela111
22 marca 2026 r.
5/5
Opinia użytkownika serwisu
“Opinia użytkownika serwisu“ oznacza, że recenzja pochodzi od osoby, która jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu, ale nie możemy potwierdzić zakupu w naszym sklepie.

Tyle można o tej książce napisać, tyle emocji mi dostarczyła, tyle wzruszeń, tyle wrażeń, że najłatwiej po prostu powiedzieć - warto - czytajcie, polecam z całego serca. Dajcie sobie przeżyć te piękne chwile z książką, z wnuczkiem i dziadkiem, którzy tak pięknie rozkminiają razem świat. Przepiękna i cenna w życiu rzecz. Tak uroczo opowiedziana historia zdarza się raz na milion.

Czytaj więcej
Moniczka
11 marca 2026 r.
5/5
Opinia użytkownika serwisu
“Opinia użytkownika serwisu“ oznacza, że recenzja pochodzi od osoby, która jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu, ale nie możemy potwierdzić zakupu w naszym sklepie.

To chyba pierwsza książka hiszpańskiej autorki jaką czytałam i muszę przyznać, że zaczynam tę przygodę z wysokiego C. ,,Pamięć drzewa" to historia nieoczywista, opowieść o wnuczku Janie i jego dziadku Joanie, który powoli odchodzi, znika z życia ukochanego wnuczka, a wszystko to w cieniu drzew, w cieniu wierzby - najważniejszego drzewa dziadka, którego historię mały Jan pragnie poznać. To krótka, ale niezwykle mądra i ważna lektura, która przybliża nas do doświadczenia człowieka, przybliża do ludzi. Zdecydowanie warto

Czytaj więcej
Czar książek
15 lutego 2026 r.
5/5

(...) "Są odpowiedzi, które przychodzą same, po jakimś czasie, może jedna za drugą, jak okruchy chleba na grzbietach mrówek albo jak śpiew konika polnego wibrujący w powietrzu" Od kiedy z Janem i jego rodzicami zamieszkał dziadek i babcia, w głowie chłopca każdego dnia mnożyło się mnóstwo pytań. Część z nich wypowiadane na głos nie zawsze odrazu doczekały się odpowiedzi, na niektóre sam Jan ją odnajdywał, ale najczęściej to dziadek ich udzielał, choć nie zawsze wprost. Chłopiec początkowo szczęśliwy ze wspólnego mieszkania, gdy odkrył prawdziwą przyczynę tej zmiany, nie chciał się z tym tak poprostu pogodzić. Od teraz, każda chwila jaką udało mu się spędzić z dziadkiem, była bezcenna w oczach dziecka i połączyła ich nierozerwalną, wyjątkową więzią. "Pamięć drzewa" to przepiękna, poruszająca opowieść o budowaniu wspomnień w obliczu choroby, która podstępnie wysysa je po kawałku, każdego dnia, pozostawiając zimną pustkę. Ale zanim to nastąpi, główni bohaterowie powieści, Jan i jego dziadek, bo właśnie oni i ich niezwykła relacja, stanowią trzon całej historii, starają się chwytać każdą chwilę. Rzeczywistość ukazana oczami dziecka, którego szczęśliwy świat zostaje w jednej chwili zdominowany chorobą ukochanego dziadka, staje się codzienną walką o budowanie bliskości z uważnością na drugiego człowieka, na słuchanie sercem, pielęgnowanie pamięci i wyłapywaniu ulotnych momentów. To właśnie one w przyszłości będą jak linia ratunkowa, którą można chwycić i mocno się jej trzymać. Nawet, gdy nie wszystko jest do zrozumienia na już, dla dziecięcego umysłu. Fabuła książki niezwykle prosta w przekazie, a jednocześnie tak mocno refleksyjna, przykuwa uwagę czytelnika na to co ważne, na te drobne gesty, wspólnie spędzany czas, na zatrzymanie się choćby po to, by z zachwytem poprzyglądać się drzewom, dostrzec to, co w zabieganiu nie dostrzegalne... Póki nie jest za późno.. Polecam z całego serca, jeśli jeszcze nie czytaliście. Ta książka pozostanie w mojej pamięci na długo czas.

Czytaj więcej
przyrodaz
06 lutego 2026 r.
5/5

Z powodzeniem można tą książkę przeczytać na raz, ale w sercu zostanie na kilka lat o ile nie na zawsze. Czytałam ją w korytarzy oczekując na moją kolejkę i powiem wam, że z chwili na chwilę coraz bardziej inaczej patrzyłam na otaczających mnie ludzi. Już nie widziałam pani, która wszystkiego się czepia. Innej, która stara się zachować młodość ekscentrycznym ubiorem oraz tej, która oskarżycielsko patrzyła na każdego. Ujrzałam wtedy ludzi samotnych, złych na siebie za to, że czegoś nie zrobili, czy też, że do czegoś nie doszli. Już tłumaczę wam dlaczego. ,,Pamięć drzewa" jest historią, która zahipnotyzuje was od pierwszej strony. Opowiada o chłopcu, który uwielbia swojego dziadka. Ilekroć zaczyna o nim wspominać widzimy jak ważny jest w jego życiu. Pewnego dnia wychodzi na to, że oboje jego dziadków wprowadzą się do jego domu. On te zmiany opisuje nam, jednak jakby nie chciał dopuścić do siebie prawdy. Czytamy o chwilach, kiedy jego dziadek był w pełni sprawny umysłowo. Kiedy ze spokojem wypełniał krzyżówkę i snuł opowieści ze swojego młodego czasu. Jednak nadchodzi czas, że pewnego słowa stają się być niedokończone. W połowie opowieści temat cichnie, a oczy mgielnie wpatrują się w punkt za oknem. Codzienność przestaje być powtarzalna, do jedzenia dochodzą nowe dodatki, a przytulanie drzewa zdaje się być tylko jego cieniem o którym przestaje mówić. Za każdym razem chłopiec złości się tłumacząc, że nic się nie stało. Nie chce aby jego głowa zatwierdziła ubytki do których dochodzi w towarzystwie dziadka. ,,Wtedy ja solidarnie wstaję również i zbieram hałaśliwe szklanki, a zaraz za mną dziadek chwyta obiema dłońmi misę z owocami i niesie ją, ciągnąc za sobą nogi, jakby to ona szła z nim do kuchni, a nie na odwrót." ,,I tym sposobem dokonałem odkrycia, że domy dziadków mają swój szczególny zapach, ale nie wszystkie pachną tak samo," ,,- Zdjęcia bardzo pomagają pamiętać... -Ale nie masz żadnego zdjęcia twojej wierzby płaczącej, dziadku? - Nie. Ale to dobrze. -Dobrze? -W ten sposób pamiętam ją tak, jak chcę." Bądźcie pewni, że takiej książki o przemijaniu nie da się od tak wymazać z pamięci. Jak to dziadek chłopca powiedział, człowiek ma dwie pamięci. Tą w umyśle i tą w sercu. Chłopak zadaje pytania dziadkowi odnośnie demencji. Wiecie jaką dostał odpowiedź? Spytał, czy drzewo wie, że traci liście, czy tylko my to zauważamy? Pomimo krótkich treści tytułowanych dosadnie znajdziecie tutaj bardzo wiele mądrości, wiele wrażliwości oraz opisów sytuacji, które mogą występować, lub wystąpią w życiu wielu osób. W takim stanie jak dziadek chłopca jest moja babcia. Może dlatego bardzo osobiści ją odebrałam...

Czytaj więcej
Pokaż kolejne
Magda
02 lutego 2026 r.
5/5

„Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”… . Te słowa ks. Jana Twardowskiego chyba najlepiej podsumowują ból i cierpienie po odejściu najbliższych… Ja lata temu nie mogłam się z nimi jednak pogodzić - po śmierci ukochanego dziadka mój świat się załamał… A byłam dorosła, miałam już męża… Zupełnie inaczej niż Jan - bohater książki autorstwa Tiny Vallès „Pamięć drzewa”. . Chłopiec uczęszcza do szkoły i na początku nie zdaje sobie sprawy, dlaczego jego dziadkowie przeprowadzili się do jego domu. Cieszy się ze wspólnego spędzania czasu z dziadkiem - ich powrotów ze szkoły i objaśniania świata. Dopiero z czasem zauważa, co tak naprawdę się dzieje, że jego ukochany dziadek ciężko choruje - traci pamięć i niedołężnieje i że ten ich „wspólny świat” może niedługo runąć niczym domek z kart… . Jakże to była piękna opowieść! Oszczędna w formie, ale właśnie taka, jaka powinna być! - nie potrzeba tu zbędnych ozdobników! To historia o odchodzeniu - powolnym, z początku nawet i niezauważalnym. To też opowieść o wspomnieniach, które należy pielęgnować, doceniać każdą wspólną chwilę, bo nie wiemy, która z nich może być tą ostatnią… . Historia opowiedziana oczami dziecka, które na początku nic z tego nie rozumie, nie dopuszczone do „spaw dorosłych” nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, co i w pewnym sensie jest dobre - odczuwa radość z bliskości, nie mając z tyłu głowy poczucia, że to może ostatni raz… . „Pamięć drzewa” to piękna, ale i bardzo smutna opowieść, która pozostaje z nami na długo - ze mną na pewno! Mój zachwyt nad nią nie ma końca, a i brak mi słów, by godnie ją tu opisać.

Czytaj więcej
czytanie.na.platanie
29 stycznia 2026 r.
5/5

„Dziadek jest drzewem, pomyślałem, jest wierzbą płaczącą ranioną przez piorun”. Po przeczytaniu ostatniej strony „Pamięci drzewa” Tiny Vallès musiałam chwilę posiedzieć w ciszy. Przygotujcie się na to i Wy, bo to książka piękna, ale i boleśnie trudna. Smutna, lecz paradoksalnie pełna światła i miłości. O godzeniu się z tym, co nieuniknione. O pożegnaniu, gdy bliska osoba wciąż pozostaje tuż obok. I choć to krótka lektura, jej ciężar emocjonalny jest ogromny. Tym, co najbardziej uderza, ale i czyni tę historię tak wyjątkową, jest perspektywa chłopca, który próbuje zrozumieć powolne, nieodwracalne znikanie bliskiej osoby – ukochanego dziadka. Dorośli często próbują chronić dzieci przed trudnymi tematami, a autorka pokazuje, że one czują wszystko o wiele mocniej i instynktownie rozumieją istotę przemijania, nawet jeśli nie potrafią jej nazwać. „Cała ta zmiana to nie zmiana, tylko mnóstwo malutkich zmian tworzących jedną wielką, której nie jestem w stanie dostrzec”. To zdanie idealnie oddaje istotę tej historii. Nie ma tu jednego wielkiego dramatu, wybuchu czy nagłej śmierci. Jest za to codzienne, mozolne tracenie gruntu pod nogami. Czytając, czułam ogromną niezgodę i bezsilność, podobnie jak ośmioletni Jan. Bo jak pogodzić się z tym, że człowiek, który był dla nas autorytetem, skałą, nagle staje się zagubiony we własnym domu? To opowieść o najtrudniejszym rodzaju żałoby, którą przeżywamy, gdy bliska osoba wciąż żyje, siedzi obok w fotelu, ale powoli przestaje być sobą. Mogłabym pisać o wspólnych spacerach pełnych uważności na piękno natury, rozmowach podczas powrotów ze szkoły i opowiadanych wieczorem bajkach, budzących tak wiele pytań. O przywoływanych wspomnieniach pachnących palonym drewnem i rozbrzmiewających głosami wielu zegarów. O tych momentach, kiedy zapomniany drobiazg sprawiał, że niepokój dławił w gardle. O szeptach w kuchni… Ale tę książkę trzeba po prostu przeczytać, by poczuć jej piękno i ciężar. Zakradnie się pod skórę powoli, by zostać tam na zawsze. To pozycja dla każdego, kto musiał kiedyś zmierzyć się ze stratą, ale też dla tych, którzy chcą docenić „tu i teraz” z bliskimi.

Czytaj więcej
BRUNETTE BOOKS
21 stycznia 2026 r.
5/5

⚘️RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⚘️ Hej, książkowi przyjaciele! 💚 Premiera: 28.01.2026 #współpracareklamowa z Wydawnictwo Znak Dziś przychodzę do Was z recenzją niezwykle delikatnej i pięknej książki, która właśnie do mnie dotarła. „Pamięć drzewa” Tiny Vallès to jedna z tych opowieści, która mówi szeptem, ale zostaje w Tobie na bardzo długo. Od pierwszych stron przenosimy się do świata widzianego oczami ośmioletniego Jana. Kiedy do jego rodzinnego domu w Barcelonie wprowadzają się ukochani dziadkowie, chłopiec nie posiada się ze szczęścia. Szybko jednak wyczuwa, że dorośli – jego rodzice – są bardziej zmartwieni niż szczęśliwi, a dom wypełnia niezrozumiałe dla dziecka napięcie. Klimat tej książki to idealne połączenie dziecięcej ciekawości z dorosłym, trudnym do nazwania niepokojem. Jest ciepło, rodzinnie, ale czuć też lekki cień nadchodzącej zmiany. Najpiękniejsza w tej książce jest relacja między Janem a jego dziadkiem. To ich własny świat, zbudowany ze spacerów, rozmów i uważnego przyglądania się drzewom. Dziadek uczy Jana czytać nazwy ulic, przygotowując go – jak sam mówi – do samodzielnego chodzenia po świecie. Te sceny są niesamowicie wzruszające i autentyczne. Jan jako narrator jest przenikliwy i szczery. Jego dziecięca perspektywa, pozbawiona dorosłego patosu, sprawia, że wszystkie emocje – radość, zakłopotanie, niewypowiedziany smutek – odczuwamy ze zdwojoną siłą. Historia skłania do głębokiej zadumy nad pamięcią, przemijaniem i siłą międzypokoleniowych więzi. To opowieść o tym, jak tworzymy, pielęgnujemy, a czasem tracimy wspomnienia. Czyta się ją z ciepłem w sercu, ale momentami też z gulą w gardle. Nie szukajcie tu wartkiej akcji i zwrotów fabularnych. Tina Vallès pisze w sposób oszczędny, subtelny i bardzo obrazowy. Jej styl porównano do fotografowania tego, czego większość nie dostrzega. Akcja toczy się powoli, jak spacer bohaterów, ale właśnie to tempo pozwala w pełni poczuć klimat, wczytać się w niedopowiedzenia i docenić każdą, pozornie zwyczajną chwilę między dziadkiem a wnukiem. Drzewo w tytule to oczywiście potężna metafora. Tak jak słoje drzewa przechowują historię, tak my nosimy w sobie warstwy wspomnień. Autorka wydobywa piękno z codziennych rytuałów i pokazuje, że to one często są nośnikami najważniejszych prawd i uczuć. 🎯 Dla kogo jest ta książka? „Pamięć drzewa” to idealna lektura dla Ciebie, jeśli: ✅️ Szukasz cichej, refleksyjnej opowieści, która daje ukojenie. ✅️ Cenisz sobie piękny, literacki język i emocje pokazane przez szczegół. ✅️ Jesteś wrażliwy/-a na tematykę rodziny, pamięci i dorastania. ✅️ Potrzebujesz książki, która jak ciepły koc otuli Cię jesiennym wieczorem. „Pamięć drzewa” Tiny Vallès to miniatura o wielkim sercu. To książka-nie-wypadek, którą czyta się w skupieniu i z ogromną czułością dla jej bohaterów. Zostawia po sobie ciepły, ale i refleksyjny ślad – przypomina o tym, by doceniać bliskość, uważnie słuchać i pielęgnować wspomnienia, nawet te, które z czasem blakną. Moja ocena to: 8/10 ⭐ Dodatkowy plus za przepiękne, twarde wydanie od Wydawnictwa Znak, które idealnie oddaje ducha tej opowieści. BRUNETTE BOOKS

Czytaj więcej
40,75 zł
Cena rekomendowana: 54,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Dodałeś produkt do koszyka
Pamięć drzewa - Tina Vallès
Pamięć drzewa
Tina Vallès
40,75 zł
Przejdź do koszyka
40,75 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO