Pan Profesor
+ czas dostawy
Opis
Mia - piękna brunetka o ponętnych czekoladowych oczach, olśniłaby niejednego mężczyznę, cukierkowo, prawda? Jednak nie w przypadku Mii, która ucieka przed życiem w Bostonie do Katanii, łącząc wymianę studencką z pracą u ciotki. Skrzywdzona przez los, boi się zaufać i zakochać na nowo, lecz postanawia korzystać z życia w tym urokliwym miejscu i wybić się na studenckiej wymianie, przy okazji poznając tajemniczego profesora na tamtejszym uniwersytecie. Luca - młody przedsiębiorca, który prowadzi wraz z ojcem i bratem rodzinną firmę produkującą sprzęt szpiegowski. Otwiera oddział w Katanii, gdzie jego perfekcjonizm doprowadza go do szału. Zamknięty w sobie twardziel o chłodnym sercu, bawi się życiem i kobietami. Jego fanatyzmem są nielegalne wyścigi, które wprowadzają go do mrocznego świata. Pewnego wieczoru tych dwoje poznaje się przez przypadek, a przypadki chodzą po ludziach, prawda? Czy ten zbieg okoliczności wznieci w nich namiętność i pożądanie? To uczucie było nielegalne, ale czy połączy ich na zawsze?
Szczegóły
Recenzje
„Pan Profesor” to druga książka Justyny Góreckiej, która – niestety – nie odbiega poziomem i stylem od swojego debiutu. Naprawdę liczyłam, że ta historia będzie emocjonująca. Historia Mii – pięknej brunetki z przeszłością, która ucieka z Bostonu do słonecznej Katanii – oraz Luki, chłodnego biznesmena, profesora i tajemniczego mężczyzny w jednym, zapowiada się obiecująco. Niestety, bohaterowie są przerysowani, a ich zachowania pozbawione logiki. Zbyt wiele wątków i dramatów na raz, infantylnych i wulgarnych zachowań, przez co historia traci na jakości. „Pan Profesor” ma w sobie sporo energii i potencjału, jednak w tej formie przypomina serial, który próbuje być jednocześnie „Domem z papieru”, „365 dni”, „Emily w Paryżu” oraz „Szybkimi i wściekłymi” – wszystko naraz, bez chwili wytchnienia. Dla jednych będzie to atutem, dla innych – jednym wielkim misz maszem. Niestety, ja należę do tej drugiej grupy. Dialogi są przesycone wulgaryzmami, które moim zdaniem w wielu sytuacjach pojawiają się niepotrzebnie, a szybkie tempo akcji powoduje, że niektóre wydarzenia wydają się nielogiczne lub zbyt pochopne – na przykład błyskawiczne nawiązanie intymnej relacji przez bohaterkę, która rzekomo leczy złamane serce. Dorosły mężczyzna zachowujący się jak napalony nastolatek na dyskotece to kolejne uproszczenie, które zaburza realizm historii. Podsumowując, „Pan Profesor” to powieść dla osób ceniących szybkie, pełne dramatyzmu romanse, którym nie przeszkadza mocno przeładowana fabuła. Jeśli szukacie czegoś lekkiego i emocjonującego – możecie dać jej szansę. Dla mnie jednak książka była mieszanką chaotycznych pomysłów i niestety bardzo mnie zirytowała. Czytanie jej było sporym wyzwaniem.