loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
37.04 Powieści polskie Znak Literanova

Październikowa rdza

Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
37,04 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj

Opis

W SERCU DOLNEGO ŚLĄSKA ROŚNIE MROCZNY LAS. CZY ODWAŻYSZ SIĘ WEJŚĆ I ZMIERZYĆ Z JEGO TAJEMNICĄ? Szwarzeb, 1989 rok. W niewyjaśnionych okolicznościach znika Alicja Wicher. W miasteczku, w którym każdy ma coś do ukrycia, nikt nie szuka jej zbyt długo. Siedem lat później Agata Kot, córka grabarza, przypadkiem natrafia na ślad zaginionej dziewczyny. Nie podejrzewa jednak, że kluczem do prawdy będzie przeszłość, od której nie można uciec. By rozwikłać tę zagadkę, trzeba będzie zanurzyć się w stuletnią historię miasteczka u stóp Karkonoszy, odkryć tajemnicę skarbu z pałacu Ackermanów i poznać dzieje rodzin, które od lat skrywają swoje sekrety w starych, poniemieckich domach. A może prawda czai się wśród mglistych ścieżek lasu, gdzie nocami błąka się duch świętej Rosamundy, a niektórzy w mroku widzieli wilkołaka? Hipnotyzująca, misternie skonstruowana powieść o małomiasteczkowych tajemnicach, duchach przodków, miłości i zbrodni stłumionej milczeniem. Dziewięć splecionych życiorysów. Jedno zniknięcie. I pytanie, które powraca niczym echo: jak głęboko trzeba zabrnąć w przeszłość, żeby odnaleźć się w teraźniejszości? NIEKTÓRE BAŚNIE SĄ OKRUTNE. NIEKTÓRE KOŃCZĄ SIĘ ŹLE. A INNE TAK PRZERAŻAJĄ BO SĄ PRAWDZIWE. AGNIESZKA KUCHMISTER - pisarka, która dorastała w poniemieckim domu na Dolnym Śląsku, a dziś mieszka w Dublinie. Autorka zbioru opowiadań „Listopad”, „Serii sokołowskiej” oraz powieści „W korzeniach wierzb”. W swoich książkach tworzy literacki świat o niepowtarzalnym klimacie, mistrzowsko splata mroczne historie, dolnośląskie legendy i losy bohaterów, o których trudno zapomnieć.

Szczegóły

Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
416
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383677903
Rodzaj
Książka
EAN
9788383677903
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
ul. Kościuszki 37
30-105 Kraków
PL
126199500
[email protected]

Recenzje

4.71/5
Ilość opinii: 7
5
5
4
2
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
Kamila Zając
24 listopada 2025 r.
4/5

Najgor­sza cisza to taka, która nagle zapada na świat. To ostatnia noc kwietnia, noc Walpurgii, w taką noc wszystko może się zdarzyć. Niektóre baśnie są okrutne, niektóre nie kończą się dobrze, a jeszcze inne są tak przerażające, dlatego że są prawdziwe. Domy z czarnego chleba i pajęczyn wciąż stoją tu, między nami, ale teraz mają mury z cegły i drewniane okna, a w ich wnętrzach żyją prawdziwe czarownice, choć nie mają już brodawek, tylko usta pomalowane czerwoną szminką i pachną drogimi perfumami. Są też złe wilki, ale wszystkie mają człowiecze twarze i są też małe dziewczynki, które gubią się w lesie i nigdy z niego nie wracają". Szwarzeb. Niewielka miejscowość położona w sercu Dolnego Śląska, otoczona lasem niczym z bajki , wydaje się spokojną oazą dla mieszkających tam ludzi. Tu każdy zna każdego, a konflikty czy animozje zdają się przechodzić na kolejne pokolenia jakby zostały przekazane z mlekiem matki. To właśnie tu w 1989 roku zaginęła maturzystka , Alicja Wicher. W grudniową noc dziewczyna po prostu rozpłynęła się w powietrzu i już nigdy nie wróciła do domu. Jej nieobecność pachnie ciszą i jest tak gęsta, że wydaje się krzyczeć. Siedem lat później córka lokalnego grabarza Stanisława Kota - Agata - przygotowując pracę domową z historii trafia na kartkę z tekstem piosenki napisanym przez zaginioną. Owo odkrycie wbija jej się pod skórę, nie daje spokoju , jakby podświadomie szukała czegoś co dawno utraciła. Nawiązuje też romans , który zapisze się na trwałe w historii nie tylko jej , lecz również jej bliskich. Co naprawdę się wydarzyło i czy cmentarz jest miejscem, które przyniesie odpowiedzi? Dziewięć osób, krewni, duchy i baśnie braci Grimm w ich najbardziej makabrycznej odsłonie. Czy można uwierzyć, że może być pięknie w miejscu, które oddycha przeszłością? Ta powieść była.. zupełnie inna. Nie umiem jej skategoryzować wedle jakichkolwiek kryteriów. Początkowo czułam zagubienie z powodu mnogości bohaterów oraz ich opowieści i robiłam sobie przerwy w lekturze próbując poukładać fakty, by ułożyły się w logiczną całość- w końcu okres od 1906 do 2016 roku to bardzo długo. Zaskoczyło mnie połączenie baśni i zbrodni w sposób bardzo nieszablonowy. Ujęły mnie fragme0nty dotyczące Chany i Margarety, a dociekliwość Mai sprawiła, że bardzo chciałam poznać zakończenie. Zaskoczyło. Sprawiło, że książka utkwiła w głowie, choć nie zalicza się do prostych i lekkich. Dla tych , którzy lubią się zanurzyć w zupełnie inny wymiar i na chwilę zapomnieć o otaczającej rzeczywistości będzie to strzał w dziesiątkę.

Czytaj więcej
Anna
26 września 2025 r.
4/5

Niepewne spojrzenie dziewczyny, księżyc, a w tle gęsty las pochłonięty dymem żaru ognia, czy one tworzą jakikolwiek kierunek do tytułu książki należącego do gatunku kryminału z drobnymi elementami fantastyki autorstwa Pani Agnieszki Kuchmister. Byłam zainteresowana, co ukrywa się pod nadanym tajemniczo brzmiącym tytułem książki ''Październikowa rdza'' i co on wniósł do życia bohaterów mrocznego lasu, kto i dlaczego odpowiada za zniknięcie Alicji Wicher, jaka jest prawda powikłana z jej zniknięciem, czy zostanie ona ujawniona, czy musi minąć jakiś czas, aby zaznaczyć po niej ślad wśród splecionych nie zawsze jaśnie wyjaśnionych życiorysów istnieje tylko jedno zniknięcie, a może było ich kilka. Powraca echo pytań: Jak głęboko należy zabrnąć w przeszłość, aby odnaleźć się w obecnej rzeczywistości? Gdy obserwowałam, uważnie główną bohaterkę Agatę Kot to odnosiłam, wrażenie jest to ciepła dziewczyna lubiąca poznawać nie tylko siebie samą, ale wnętrze historii miejscowości, w której mieszka wraz z tatą. Zawód jego grabarza nie każdemu przypadnie do gustu, ale wykonuje go dzielnie. Agata chętnie mu pomaga w pracy i przygląda się dokładnie czynnościom, z którymi ma do czynienia, a szczególnie obserwuje ich twarze. Ma bardzo dobry kontakt z babcią pomimo tego, że droga dotarcia do niej nie jest bezpieczna. Agatę polubiłam, bo ma w sobie wiele pozytywnych cech charakteru, które ukrywa, bo nie chce, aby wiedziano niej więcej niż to, kim ona jest, córką grabarza. Ciekawiło mnie najbardziej, w którym momencie Agata natrafi na znaki historii z przeszłości, czy to ona będzie miała zaszczyt odkrywać je, czy jednak pojawi się ktoś nowy, aby podążać za nią nieco wcześniej, czy Agata wygra z czasem, czy jednak w pojedynkę pokona kroki ukryte w cieniu z przeszłości? Książki ''Październikowa rdza'' nie czytało mi się szybko. Nie posiada rozdziałów. Należy zaznajomić się krok po kroku z przedstawioną każdą opowieścią rodzinną i jej zarysem, bo być może on będzie tutaj miał znaczenie przy rozwiązywaniu zagadki zniknięcia Alicji Wicher, który z bohaterów oprócz Agaty Kot okaże się pozytywnym lub negatywnym należy się, o tym przekonać czytając ją.

Czytaj więcej
Ambros
23 września 2025 r.
5/5

Październikowa rdza Agnieszki Kuchmister to powieść, w której od pierwszych stron czuć ciężar jesieni – tej prawdziwej, dolnośląskiej, z mgłami snującymi się nad polami, z zapachem mokrej ziemi i opadłych liści. To powieść, która nie spieszy się z akcją, tylko buduje gęstą, pełną niedomówień atmosferę. A jednocześnie ma w sobie coś niezwykle magnetycznego – poczucie, że za każdym rogiem czai się tajemnica, a za zwyczajnym życiem małego miasteczka kryje się historia, o której wszyscy wolą milczeć. Punktem wyjścia jest zaginięcie Alicji Wicher w 1989 roku. Zdarzenie niby odległe, a jednak ciągle obecne w pamięci mieszkańców Szwarzeba. Nikt nie chce o nim mówić głośno, ale każdy coś wie. Ta aura przemilczenia, zbiorowego sekretu sprawia, że czytelnik od razu czuje, iż obcuje z czymś większym niż zwykła opowieść o zaginionej dziewczynie. W tę tajemnicę wchodzi Agata Kot – córka grabarza, dziewczyna nie do końca przynależąca ani do miejsca, ani do ludzi. Jej rola w fabule to nie tylko poszukiwanie odpowiedzi, ale także próba zmierzenia się z własnym dziedzictwem, z historią rodziny, która – jak cała miejscowość – nosi w sobie rdzę przeszłości. Kuchmister prowadzi narrację wielogłosową i wielowarstwową. Historia Alicji splata się z opowieściami starszych pokoleń, z legendami, z wojennymi i powojennymi wydarzeniami, z baśniami snutymi na dobranoc. Dzięki temu cała książka staje się czymś więcej niż fabułą – jest portretem pamięci, takiej, która nie znika, tylko zagnieżdża się w codzienności i przypomina o sobie wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Największą siłą Październikowej rdzy jest klimat. Autorka potrafi stworzyć obrazy, które długo zostają w wyobraźni: stary, poniemiecki dom z trzaskającymi schodami, zaniedbany cmentarz, na którym przeszłość dosłownie leży pod ziemią, opowieści o duchach snute przez mieszkańców przy herbacie. Nie ma tu horroru w dosłownym znaczeniu – raczej niepokój, podszyty melancholią i poczuciem, że coś wciąż pozostaje ukryte. Podobało mi się także to, jak bardzo książka dotyka spraw uniwersalnych. Milczenie, które niszczy relacje. Tajemnice rodzinne, które zatruwają kolejne pokolenia. Pragnienie poznania prawdy, choćby miała być bolesna. W tej powieści przeszłość jest jak rdza – niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale rozprzestrzeniająca się powoli i nieubłaganie. To piękna metafora, którą czuje się na każdej stronie. Nie ukrywam – Październikowa rdza nie jest książką dla każdego. Ci, którzy szukają szybkiej akcji czy prostych rozwiązań, mogą poczuć się znużeni. Ale jeśli ktoś lubi powieści nastrojowe, w których liczy się detal, opis, atmosfera – to będzie zachwycony. Ja sama miałam momenty, w których czułam się tak, jakbym sama spacerowała po Szwarzebie, słyszała szepty mieszkańców i stawała twarzą w twarz z tym, co przemilczane. Po przeczytaniu zostało we mnie coś na kształt jesiennej zadumy. Ta książka nie daje prostych odpowiedzi, ale zostawia z pytaniami: czy naprawdę można uciec od przeszłości? Czy milczenie chroni, czy raczej niszczy? I wreszcie – ile w nas samych jest rdzy, której nie chcemy zobaczyć? Dla mnie to powieść mocna, dojrzale napisana, z wyrazistym językiem i niezwykłym klimatem. Historia, którą warto smakować powoli, tak jak jesienny wieczór, kiedy świat cichnie i zostaje tylko to, co w nas najprawdziwsze.

Czytaj więcej
BRUNETTE BOOKS
21 września 2025 r.
5/5

"Październikowa rdza" autorstwa Agnieszki Kuchmister to powieść, która od pierwszych stron wciągnęła mnie jak jesienna mgła snująca się po karkonoskich lasach. Książka łączy w sobie elementy kryminału, thrillera psychologicznego, sagi rodzinnej i realizmu magicznego. Akcja rozgrywa się w fikcyjnym miasteczku Szwarzeb na Dolnym Śląsku, gdzie w 1989 roku w tajemniczych okolicznościach znika Alicja Wicher, a siedem lat później śladami zaginięcia zaczyna podążać Agata Kot, córka miejscowego grabarza. Agnieszka Kuchmister stworzyła hipnotyzujący, mroczny i duszny klimat, który przenika każdą stronę książki. Jej język jest przyjemny, a opisy przyrody szczególnie lasu sprawiają, że natura staje się jednym z bohaterów powieści. Las ożywa, niepokoi, oplata jak bluszcz i przypomina, że natura także pamięta. Autorka celowo spowalnia tempo narracji, koncentrując się na budowaniu napięcia i subtelnej grozy, która towarzyszyła mi na każdym kroku. Fabuła książki jest misternie skonstruowana i wielowarstwowa. Zaginięcie Alicji Wicher to tylko punkt wyjścia do podróży w głąb stuletniej historii miasteczka, sięgającej nawet 1916 roku . Autorka żongluje przeskokami czasowymi, wplatając retrospekcje z różnych epok, co zmuszało mnie do aktywnego uczestnictwa w odkrywaniu prawdy. Wątek kryminalny splata się z legendami o duchu świętej Rosamundy, wilkołakach oraz historią skarbu z pałacu Ackermanów. Niestety, momentami można się pogubić w gąszczu wątków i licznych bohaterów (jest ich dziewięciu!), co wymaga od czytelnika skupienia i cierpliwości. Brak tradycyjnych rozdziałów może utrudniać orientację w czasie i przestrzeni. Jednak dla tych, którzy lubią literackie wyzwania, ta misterna układanka jest niezwykle satysfakcjonująca. Postacie w "Październikowej rdzy" są wielowymiarowe i głęboko scharakteryzowane. Każdy bohater nosi w sobie ranę, słabość lub grzech, a to, co miało pozostać w ukryciu, stopniowo wypływa na powierzchnię . Agata Kot, córka grabarza, to ciepła i pozytywna postać, która pomimo młodego wieku wykazuje się determinacją w dążeniu do prawdy. Mieszkańcy Szwarzeba to zbiorowy bohater, nośnik pamięci i traum, które są bardziej sprawcze niż losy pojedynczych ludzi. Powieść jest nasycona symboliką. Tytułowa rdza jest metaforą korozji, która powoli niszczy kolejne pokolenia, trawi pamięć i wypacza prawdę. Główne tematy to dziedziczenie winy i zła, grzechy przodków determinują losy współczesnych bohaterów. Milczenie, które pozwala złu rosnąć i zakorzeniać się. Psychologia miejsca. Dolny Śląsk z jego polsko-niemiecką historią i "poniemieckimi domami" jako żywymi archiwami sekretów. Pamięć i przeszłość, która niczym echo powraca z pytaniem: jak głęboko trzeba zabrnąć w przeszłość, żeby odnaleźć się w teraźniejszości? "Październikowa rdza" to lektura wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca. Mimo chwilowego zagubienia w gąszczu wątków i bohaterów, książka dostarcza niezapomnianych wrażeń. Hipnotyzujący styl, poetyckie opisy i mroczna atmosfera sprawiają, że czułam się, jakbym sama przemierzała ścieżki karkonoskiego lasu, nasłuchując szelestów i odgadując tajemnice 🌲🔦 Powieść Agnieszki Kuchmister to coś więcej niż kryminał to baśń dla dorosłych, która łączy w sobie realizm magiczny z psychologiczną głębią. Dla mnie to jedna z tych książek, które przenikają pod skórę i pozostają tam na długo – niczym rdza, której nie da się do końca zetrzeć. 🎯 Dla kogo jest ta książka? · Dla miłośników klimatycznych, mrocznych opowieści z duszą. · Dla tych, którzy lubią nietypowe kryminały i thrillery psychologiczne. · Dla wielbicieli realizmu magicznego i legend. · Dla czytelników szukających w literaturze czegoś więcej niż standardowej rozrywki. "Październikowa rdza" to hipnotyzująca i misternie skonstruowana powieść, która łączy w sobie elementy thrillera, sagi rodzinnej i realizmu magicznego. Mimo pewnych niedoskonałości, takich jak chwilowe zagubienie w wątkach, jest to lektura, która wciąga, intryguje i zmusza do refleksji. Polecam ją wszystkim, którzy chcą się zagubić w mrocznym lesie pełnym tajemnic i poczuć dreszcz emocji 🍂🔥 Moja ocena: 8/10 ⭐ BRUNETTE BOOKS

Czytaj więcej
Czytadła i czekadełka
12 września 2025 r.
5/5

„Październikowa rdza” Agaty Kuchmister to powieść, która wciąga czytelnika w mroczny, gęsty klimat Dolnego Śląska i nie wypuszcza go aż do ostatniej strony. To nie jest zwykły kryminał – to misternie utkana opowieść, która łączy w sobie elementy realizmu magicznego, sagi rodzinnej i historycznej, tworząc literacką hybrydę, obok której nie można przejść obojętnie. Książka zabiera nas do małego, odizolowanego miasteczka Szwarzeb u stóp Karkonoszy, gdzie w 1989 roku w tajemniczych okolicznościach znika Alicja Wicher. Lokalna społeczność, skrywająca własne sekrety, nie poszukuje jej zbyt intensywnie, a sprawa powoli popada w zapomnienie. Jednak siedem lat później, Agata Kot, córka grabarza, przypadkiem natrafia na ślad zaginionej. To, co początkowo wydaje się prostą zagadką, szybko przeradza się w podróż w głąb stuletniej historii, odsłaniając warstwy tajemnic i kłamstw. Jednym z największych atutów tej powieści jest jej nielinearna struktura. Autorka zabiera nas w podróż w czasie, rozpoczynając w 1996 roku i stopniowo cofając się do 1916, by w końcu domknąć historię epilogiem w 2016 roku. Ten zabieg, choć ryzykowny, okazuje się strzałem w dziesiątkę. Pozwala na stopniowe odkrywanie motywacji bohaterów, ukrytych powiązań i mrocznych sekretów, które od pokoleń gnębią mieszkańców Szwarzeba. Każda epoka dodaje nowy element do układanki, a czytelnik czuje się jak detektyw, powoli składający puzzle, których ostateczny obraz jest o wiele bardziej złożony, niż można było przypuszczać. Agata Kuchmister zręcznie operuje słowem, tworząc atmosferę, która jest duszna i hipnotyzująca jednocześnie. Jej styl pisania, pełen subtelnych opisów i niedopowiedzeń, podsyca ciekawość i buduje napięcie. Miasteczko Szwarzeb staje się niemal żywym organizmem, z własną, mroczną duszą. Autorka doskonale oddaje klimat poniemieckich, opuszczonych domów, które kryją w sobie echo przeszłości, a także legendy i mity, które krążą wokół Karkonoszy. Sama spędziła dzieciństwo mieszkając w poniemieckim domu na Dolnym Śląsku. Powieść jest przesycona realizmem magicznym – duchy przodków, upiór świętej Rosamundy czy opowieści o wilkołaku nie są tylko tłem, ale stają się integralną częścią fabuły, która zaciera granice między tym, co realne, a tym, co nadprzyrodzone. Główna bohaterka, Agata Kot, to postać, z którą łatwo się zidentyfikować. Jest zdeterminowana i odważna, a jej śledztwo prowadzi do konfrontacji nie tylko z mroczną historią miasteczka, ale także z własnymi lękami i przeszłością. Na kartach powieści splatają się życiorysy dziewięciu osób, a każda z nich ma swoją historię, która w jakiś sposób łączy się ze zniknięciem Alicji. To narracja wielopłaszczyznowa, która wymaga od czytelnika pełnego skupienia, ale w zamian oferuje bogactwo emocji i głębokie, psychologiczne portrety postaci. „Październikowa rdza” to także refleksja na temat pamięci i przemijania. Autorka porusza trudne tematy, takie jak zbrodnia, zdrada, miłość i milczenie, które tłumią prawdę przez pokolenia. Cytat: „Najgorsze są tajemnice, które leżą długo nieruszane, a potem cuchną jak zgniłe jajo” doskonale oddaje esencję powieści. Tajemnice mają to do siebie, że prędzej czy później wychodzą na jaw, często w najmniej spodziewanym momencie, uwalniając nagromadzony ból i zniszczenie. „Październikowa rdza” to lektura dla czytelnika, który szuka czegoś więcej niż prostego kryminału. To porywająca, literacka podróż w głąb ludzkiej duszy, przeszłości i mrocznych zakątków Dolnego Śląska. Jeśli cenicie powieści, które budują nastrój, mają misterną fabułę i zmuszają do myślenia, to jest to pozycja obowiązkowa. To baśń, która choć wydaje się straszna, ma w sobie prawdę. Należy ją czytać bez pośpiechu, by w pełni delektować się każdym zdaniem, a jednocześnie z poczuciem niepokoju i dreszczem emocji, które towarzyszą nam aż do samego finału.

Czytaj więcej
Pokaż kolejne
@Miedzystronamizycia
08 sierpnia 2025 r.
5/5

Czy każda tajemnica powinna zostać odkryta, nawet jeśli może roztrzaskać pozornie spokojny świat? Są książki, które hipnotyzują nie tylko fabułą, ale przede wszystkim nastrojem - tym nieuchwytnym czymś, co sprawia, że nie potrafisz przestać czytać, mimo że każde kolejne zdanie zaciska Cię coraz mocniej w emocjonalnym uścisku. „Październikowa rdza” to właśnie taka opowieść. Na początku myślisz: będzie kolejna historia z tajemniczym zniknięciem, może trochę mroczna, może trochę nostalgiczną. Ale potem… wchodzisz w to miasteczko. W Szwarzeb. I już nie ma odwrotu. Agata Kot, córka grabarza, trafia przypadkiem na trop Alicji Wicher - dziewczyny, która zniknęła siedem lat wcześniej. Wydaje się, że to będzie opowieść tylko o niej, o Agacie i jej śledztwie. Ale to zaledwie wierzchołek. Bo Alicja znika nie tylko z miasteczka - ona wsiąka w jego historię, w duszę tego miejsca. A Agata, choć jeszcze bardzo młoda, odważy się ją ścigać, krok po kroku, przez lata, przez pokolenia. Każdy rozdział tej książki to jak otwarcie kolejnej matrioszki - cofamy się w czasie, poznając kolejnych bohaterów, ich traumy, winy, grzechy i wybory. 1989, 1964, 1945, 1933, aż do 1916. A potem… przyszłość. Wszystko jest połączone, każde słowo przemyślane, każda postać potrzebna. Tu nic nie jest przypadkowe. Styl Agnieszki Kuchmister to połączenie baśni z horrorem i historii z realizmem magicznym. To proza, która pachnie wilgotnym mchem, starym drewnem, kurzem z bibliotecznych półek. Tu szumi las - nie jako tło, ale jako istota żywa. Obserwuje. Milczy. Czasem szepcze. Czasem woła. „Październikowa rdza” to powieść o tym, że przeszłość nie umiera. Nie tylko przez pamięć - ale przez to, co pozostawiła. W domach. W nazwiskach. W starych skrzynkach w piwnicach. W drzewach, które widziały więcej niż ktokolwiek. Kuchmister pokazuje, że trauma jest dziedziczna. Że zło potrafi się ukrywać przez dekady, by wyjść w najmniej spodziewanym momencie. To też książka o kobietach - złamanych, silnych, milczących i krzyczących. Agata to nie tylko śledcza amatorska. To symbol nowego pokolenia, które nie chce dłużej udawać, że „tak już musi być”. Ona chce wiedzieć. I nie zadowoli się półprawdą. Mistrzowsko zbudowana atmosfera - coś między „Domem duchów” Allende a „Twin Peaks”. Tajemnica sączy się powoli, wnika pod skórę, drażni. Ale też uzależnia. Tu nie znajdziesz łatwych rozwiązań, prostych bohaterów czy jednoznacznych odpowiedzi. Ta książka zmusza do myślenia, do patrzenia między słowami. Jeśli kochasz baśnie, ale te prawdziwe - mroczne, zakorzenione w ludowych lękach - to ta historia jest dla Ciebie. Znajdziesz tu duchy, wilkołaki, świętą Rosamundę, ale też… samotność, wyparcie, choroby psychiczne, wojnę i rodzinne sekrety. A wszystko to zamknięte w dusznym klimacie Dolnego Śląska - tak realnym, że niemal czułam zapach październikowego dymu. To nie jest lektura na raz. To nie jest książka, którą można połknąć i zapomnieć. „Październikowa rdza” zostaje. Wraca. Dręczy. I za to ją cenię. Ale ostrzegam: ta historia zostawia ślady. Ocena: 9/10 – za styl, który smakuje jak gęsta mgła o poranku; za postaci, które nie są czarno-białe; za Szwarzeb - miasteczko, które nie istnieje, a przecież widzę je wyraźnie. Punkt odjęty jedynie za momenty, w których narracja staje się zbyt poszarpana - ale może to też był zamysł? Chaos pamięci? Rozpad duszy? Nie wiem. I to jest w niej najpiękniejsze.

Czytaj więcej
Kama
02 sierpnia 2025 r.
5/5

„Czasem to, co widzisz, to tylko opowieść. Prawda kryje się między zdaniami, których nikt nie wypowiedział.” „Pamięć to najcięższy rodzaj dziedzictwa. Nie zapisuje się jej w testamencie, ale w spojrzeniach, milczeniu i unikanych rozmowach.” „Las milczał, ale to było milczenie napięte jak cięciwa. Czuło się, że coś w nim czeka.” Rok 1989 -Swarzeb - niewielka miejscowość u stóp Karkonoszy. Mieszkańcami wstrząsa wieść o zniknięciu młodej i powszechnie lubianej młodej kobiety - Alicji Wicher. Choć część osób domyśla się, że wydarzyło się coś złego ludzie wolą milczeć, są pełni obaw i mają własne sekrety. Kilka lat później w 1996 roku nastoletnia córka lokalnego grabarza - Agata Kot wędrując po cmentarzu i przeszukując groby trafia na stary szkielet i rzeczy należące do Ali. Początkowo dziewczyna nie zdaje sobie sprawy z wagi dokonanego odkrycia, lecz znalezisko intryguje i nie daje jej spokoju. Przez lata sprawa do niej wracała- w końcu jako dorosła osoba bohaterka powraca w rodzinne strony i przeprowadza własne śledztwo by odkryć prawdę. Pytanie tylko czy jest na nią gotowa i czy naprawdę znała tych,którzy tworzyli jej uporządkowany świat? Kto tak naprawdę pociąga za sznurki w tej historii i co spotkało pannę Wicher? I w jaki sposób łączy się to z historią rodu Ackermanów, dawnych właścicieli pałacu w Swarzebie, oraz legendą o Rosamundzie, którą miejscowi traktują jako lokalną baśń – o kobiecie skrzywdzonej, która wraca zza grobu? Ależ to było dobre -czytanie tej książki wciągało niczym bagna- było duszno , klimatycznie i przerażająco. Z każdą kolejną stroną po prostu szerzej otwierałam oczy ze zdumienia. Tu magia łączy się z rzeczywistością tworząc hipnotyzującą mieszankę. Nie mogłam się od niej oderwać, coś cudownego po prostu ❤️🩸

Czytaj więcej
37,04 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Dodałeś produkt do koszyka
Październikowa rdza - Agnieszka Kuchmister
Październikowa rdza
Agnieszka Kuchmister
37,04 zł
Przejdź do koszyka
37,04 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO