25.15
Książki o emocjach
Świetlik
Pewnego dnia odwiedziłam dziadka
Wydawnictwo:
Świetlik
Oprawa: Twarda
25,15 zł
Cena rekomendowana: 42,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Pewnego dnia Halusia wybiera się z babcią w odwiedziny do dziadka. Odwiedziny w nietypowym miejscu, bo na cmentarzu – dziadek zmarł zanim dziewczynka się urodziła, dlatego nie miała okazji poznać go osobiście. Halusia jest jednak bardzo ciekawa, kim dziadek był, co lubił i jak spędzał czas. Zadaje więc masę pytań, na które babcia chętnie odpowiada, przybliżając wnuczce portret kochanego męża – jego ulubione powiedzonka i zwyczaje.
Halusia dowiaduje się, że dziadek żyje we wspomnieniach swoich bliskich, a jego część jest nawet w Halusi – w końcu wszyscy mówią, że to właśnie po nim odziedziczyła niebieskie oczy.
Ciekawość dziewczynki ożywia opowieści babci, która opowiada o dziadku z ciepłem i tęsknotą, jednocześnie ucząc wnuczkę, jak ważna jest pamięć o tych, którzy odeszli. Jej perspektywa dodaje historii lekkości i humoru, co czyni książkę atrakcyjną zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników.
„Pewnego dnia odwiedziłam dziadka” to ciepła i wzruszająca opowieść o pamięci, rodzinie i miłości przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Książka delikatnie wprowadza młodych czytelników w tematykę odejścia bliskich. Halusia, choć nigdy nie poznała dziadka osobiście, przez te małe gesty i opowieści, czuje z nim głęboką więź.
Halusia dowiaduje się, że dziadek żyje we wspomnieniach swoich bliskich, a jego część jest nawet w Halusi – w końcu wszyscy mówią, że to właśnie po nim odziedziczyła niebieskie oczy.
Ciekawość dziewczynki ożywia opowieści babci, która opowiada o dziadku z ciepłem i tęsknotą, jednocześnie ucząc wnuczkę, jak ważna jest pamięć o tych, którzy odeszli. Jej perspektywa dodaje historii lekkości i humoru, co czyni książkę atrakcyjną zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników.
„Pewnego dnia odwiedziłam dziadka” to ciepła i wzruszająca opowieść o pamięci, rodzinie i miłości przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Książka delikatnie wprowadza młodych czytelników w tematykę odejścia bliskich. Halusia, choć nigdy nie poznała dziadka osobiście, przez te małe gesty i opowieści, czuje z nim głęboką więź.
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2024
Oprawa
Twarda
Ilość stron
32
Format
20.0 x 25.0 cm
Języki
polski
ISBN
9788383713427
Rodzaj
Książka
EAN
9788383713427
Data premiery
2024-10-16
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Kobiece Sp. k.
Dodałeś produkt do koszyka
Pewnego dnia odwiedziłam dziadka
25,15 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Temat przemijania nie jest łatwy zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Zazwyczaj poruszamy ten obszar w momencie, gdy strata dotyka bezpośrednio nas i naszych bliskich, a na co dzień jest on dla nas raczej odległy. I nie ma w tym niczego złego, szczególnie w przypadku dzieci, które żyją tym, co jest tu i teraz. Jednak uważam, że nie warto czynić ze śmierci tematu tabu. Dzięki takim książkom, jak "Pewnego dnia odwiedziłam dziadka" można w bardzo lekki sposób przybliżyć dziecku kwestię umierania, nie wywołując w nim lęku. Bohaterką książki jest 6-letnia Halusia, która wraz ze swoją babcią Wierą wybiera się na cmentarz w odwiedziny do dziadka Ziutka. Dziewczynka zna go jedynie z rodzinnych opowieści, nie zdążyła go poznać... Dziadka Ziutka już nie ma, jednak kalosze w przedpokoju i echo dziadkowych powiedzonek podtrzymują pamięć o nim, ożywiają go rodzinne wspomnienia, przez co jest bliski wnuczce. Halusia i babcia Wiera w towarzystwie psa dziadka Ziutka - Bączka, sprzątają grób dziadka, układają na nim wrzosy w doniczce, zapalają znicz. Nie smucą się, a wręcz przeciwnie - razem żartują i wspominają. Babcia wyjaśnia również wnuczce, że każdy kiedyś umiera i jest to naturalne. Ciepłe ilustracje w połączeniu z opowieścią napawają odbiorcę spokojem. Książka może być bazą do rozmowy o śmierci jako nieodłącznym elemencie ludzkiej (i nie tylko!) egzystencji.
„Cmentarz to nie miejsce dla małych dzieci!” Zdarzyło Ci się słyszeć takie słowa? Mnie tak i zawsze czułam wtedy wewnętrzną niezgodę. Bo przecież śmierć jest częścią życia. Robienie z tego tematu tabu niczego nie zmieni. Kilkuletnie dziecko, towarzyszące dziadkom lub rodzicom podczas wyprawy na cmentarz, przyswaja tę życiową prawdę w naturalny, łagodny sposób. Odwiedzając z dorosłymi groby bliskich, widzi na ich twarzach emocje smutku i tęsknoty. Oswaja się z nimi i daje sobie na nie przyzwolenie we własnym życiu. Poznaje też rodzinną historię i ciepłe wspomnienia o tych, którzy, mimo tego, że odeszli, wciąż żyją w naszych sercach. To buduje poczucie rodzinnej wspólnoty i daje dziecku korzenie. Pokażę Wam książkę, która w ciepły, delikatny sposób opowiada dzieciom o przemijaniu i wartości wspomnień, przygotowując je jednocześnie do wizyty na cmentarzu. To pierwsza tego typu pozycja na polskim rynku. I jest doskonała! Idealnie wyważona, ciepła, kojąca, ale i ze szczyptą humoru. Halusia nie zdążyła poznać dziadka Józefa. Zmarł przed jej narodzinami. Ale trochę o nim wie. Na przykład to, że miał wąsy, a ona sama ma po nim niebieskie oczy. Zna też jego ulubione powiedzonka, które mama i babcia czasami powtarzają i wie, że kochał wędkować. A teraz dziewczynka jedzie z babcią na cmentarz, gdzie razem będą sprzątać jego grób. Widzimy wirujące, jesienne liście, które trzeba zagrabić i spakować do szeleszczącego worka. Psotny wiatr, który gasi płomień zapałki. Ukochanego, starego psa dziadka, który ułożył się przy nagrobku i usnął. Kolorowe kwiaty, bluszcz oplatający samotne groby i ławeczkę, na której można usiąść, odpocząć i powspominać. Babcia Wiera nie kryje tęsknoty, ale nie ma też w niej żalu. Są za to pełne ciepła wspomnienia. Opowiada więc o dziadku. Na przykład o tym, że pił kawę plujkę, nigdy nie sprzątał skarpet i nie miał głowy do dat. Ta książka wlewa w serca dzieci spokój. Niesie ukojenie i pomaga zrozumieć przemijanie. Z serca ją Wam polecam! Od 4 roku życia.