Pistacja
Opis
Oto ród Macherskich, typowa trzypokoleniowa rodzina. No, może niezupełnie typowa Dziadek Ludwik to lokalny guru, człowiek zawsze służący dobrą radą i czarnym humorem. Babcia Ula cieszy się w okolicy sławą znawczyni ziół i ich leczniczego działania. Ich syn prowadzi firmę budowlaną chwilowo pozbawioną sprzętu, a synowa jest właścicielką sklepu spożywczego, co umożliwia jej codzienny kontakt z przesiadującą na ławce miejską śmietanką towarzyską, wśród której prym wiodą indywidua o tak zobowiązujących ksywach jak Lincoln czy Drakula.
Natomiast w odległych, pradawnych czasach czarownica Pistacja spotyka przybyszów z przyszłości. Pistacja ma cięty język, złodziejski spryt i gołębie serce. Nie można się z nią nudzić ani przez chwilę. Po odysei godnej Homera dowiaduje się, jaki był prawdziwy cel misji jej kompanów i jak trudne zadanie ją czeka.
I jest jeszcze on Język! Język Mateusza Wieczorka. Powykręcany, połamany, a czasem wystawiony szyderczo, z pogmatwanym rodowodem, ale rasowy! To właśnie dzięki językowi ta książka jest tak zabawna, że nie odłożycie jej ani na moment. Zabawna i wzruszająca!
Szczegóły
Recenzje
Kto nie zna autora Mateusza Wieczorka ręka do góry! Prowadzi on genialne konto na instagramie i sama obserwuję go już od kilku ładnych lat. Poczucie humoru, poziom jego sarkazmu oraz nieczęsto złośliwości rozkładają mnie na łopatki i nie raz polepszyły mój paskudny dzień. I właśnie ten pan popełnił nową książkę, "Pistację". To nie pierwsza książka autora, ale to pierwsza, którą odważyłam się przeczytać. I kompletnie nie spodziewałam się tego co w treści znalazłam… Grodzisk Wielkopolski jest małą miejscowością w woj. wielkopolskim, w którym żyje rodzina Macherskich. Wydawałoby się zwykła rodzina. Nic bardziej mylnego.. Justyna Macherska prowadzi sklep i walczy z indywiduum tego miasta za pomocą pewnego atrybutu. Michał Macherski który aktualnie ma przestój w robocie, bo zajumali mu furgonetkę ze sprzętem. Ich syn Szymon, który bardzo dobrze się uczy, ale ma przy tym bardzo bujną wyobraźnię. Babcia Urszula, która stosuje medycynę niekonwencjonalną i nieźle jej to wychodzi oraz on, Ludwik Macherski aka Maharadża. I tu już zabrakło mi słów, by opisać wielkość tego człowieka.. Wszystko zaczyna się od gołębia, a kończy na książce napisanej przez Szymka. I nie wiem jak słowami przekazać wam zajebistość tej książki. Śmiałam się w głos przy czytaniu. I naprawdę musiałam się starać, by nie opluć przy tym kartek. Treść tej powieści to sam autor w swym najlepszym wydaniu. Jeśli to co on wyprawia na swoim profilu uznajecie za zabawne, to pokochacie tę książkę. Myślałam, że mniej więcej wiem czego się spodziewać. Nic bardziej mylnego… Opowieść Szymka sprawia, że człowiek dochodzi do wniosku, że naprawdę w książkach jest wszystko możliwe. Styl autora jest naprawdę świetny i lekki. Ja na pewno po lekturze tej książki jestem "cięższa" o kilka nowych przekleństw czy wyrażeń. "Ale tak na jednym laczku" już na zawsze pozostanie w moim słowniku. Autor te wszystkie heheszki zrównoważył pod koniec momentem w którym nawet łza może zakręcić się w oku. Co sprawia, że ta książka staje się jeszcze bardziej wartościowa. Podsumowując: Pistacja rulez! Zarówno książka jak i czarownica. Czytajcie i bawcie się!