Plaga. Seria Gone. Tom 4
Opis
Minęło osiem miesięcy, odkąd wszyscy dorośli zniknęli. RAMZ trwa. Przetrwali głód. Przetrwali kłamstwa. Ale gdy się jest odciętym od reszty świata, nic nie trwa zbyt długo – nawet spokój. Na chwilę wydawało się, że Perdido Beach odetchnie po krwawych walkach. Tymczasem coś znów się budzi. Ciemność znalazła drogę do umysłu swojego Nemezis i powoli przejmuje kontrolę, siejąc obłęd i halucynacje. Po mieście rozlewa się śmiertelna, błyskawicznie roznosząca się choroba. A z ziemi wychodzą żarłoczne insekty – stworzenia o ostrych jak brzytwa szczękach, które polują w mroku. W ramionach strachu i niepewności Sam, Astrid, Caine i Diana zaczynają tracić nadzieję, że uda im się przeżyć – albo choćby zachować resztki człowieczeństwa. Bo granica między walką o przetrwanie a desperacją dawno już się zatarła. Wśród przerażenia i zniszczenia będą musieli podjąć najtrudniejsze decyzje – kogo uratować… i jaką cenę za to zapłacić.
Szczegóły
Recenzje
"Czyli tak nas zniszczysz, pomyślała. Tak nas wszystkich wykończysz. W starym stylu: plagą." Jeżeli myślałam, że do tej pory w RAMZ było źle, to teraz już wiem, jak bardzo się myliłam. Powiedzieć, że byłam zszokowana, to tak jakby nic nie powiedzieć, i jedyne, o czym teraz myślę, to że desperacko potrzebuję kolejnej części. Napięcie pomiędzy bohaterami jest niewyobrażalne. Zostaną postawieni przed wyborami, które zmienią ich na zawsze, które wypaczą to, w co wierzą i kim są. Pomyślicie sobie: „Przecież robią to od pierwszego tomu”, uwierzcie mi, jest jeszcze gorzej. Dramat goni dramat, a okrucieństwo i przemoc przybiorą nowe oblicze (body horror w najczystszej postaci). Ostrzegam, przygotujcie się, ponieważ „Plaga” wbija w fotel. Przeraża zarówno pod względem czysto fizycznym, ale przede wszystkim pod względem emocjonalnym. Jak dla mnie numer jeden w serii.