30.54
Thriller
Pascal
Popsute Zabawki
Wydawnictwo:
Pascal
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
30,54 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Ucieknij raz, a dopilnuję, żebyś nie doczekał następnego dnia.
Dwunastoletni Luca Torrini trafia do domu dla sierot pani Sours po ucieczce z jednej z londyńskich manufaktur. Zostaje zmuszony do pracy przez budzącą postrach gospodynię. Wkrótce zauważa, że nie jest to zwykły przytułek – niektórzy chłopcy nie wracają na noc, dziwnie się zachowują, a po wizycie lekarza nie każdy pojawia się na zbiórce.
Malarz James Remand dostaje kolejne zlecenie od potężnego i tajemniczego patrona. Podczas spaceru dostrzega Lucę, a uroda chłopca od razu przykuwa jego uwagę. Postanawia namalować jego portret. Czy bezwiednie przypieczętuje jego los?
Kiedy żądze nie mają ograniczeń, walutą staje się człowiek.
Dwunastoletni Luca Torrini trafia do domu dla sierot pani Sours po ucieczce z jednej z londyńskich manufaktur. Zostaje zmuszony do pracy przez budzącą postrach gospodynię. Wkrótce zauważa, że nie jest to zwykły przytułek – niektórzy chłopcy nie wracają na noc, dziwnie się zachowują, a po wizycie lekarza nie każdy pojawia się na zbiórce.
Malarz James Remand dostaje kolejne zlecenie od potężnego i tajemniczego patrona. Podczas spaceru dostrzega Lucę, a uroda chłopca od razu przykuwa jego uwagę. Postanawia namalować jego portret. Czy bezwiednie przypieczętuje jego los?
Kiedy żądze nie mają ograniczeń, walutą staje się człowiek.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
368
Format
13.0 x 20.0 cm
Języki
polski
ISBN
9788383174464
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383174464
Data premiery
2025-02-12
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo PASCAL Sp.z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Popsute Zabawki
30,54 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Macie ochotę na lekturę, która Wami wstrząśnie i zapewni emocji jak na rollercoasterze? Chcecie zagłębić się w tajemnice XIX-wiecznego Londynu? Poznajemy 12-letniego Lucę Torrini, który trafia do sierocińca Nancy Sours. Niestety kobieta zmusza dzieci do pracy i za byle, co wymierza im kary. Na dodatek inne dzieci drwią i poniżają słabsze dzieci. Wkrótce okazuje się, że po wizycie lekarza znikają po kolei kolejni chłopcy i już nie wracają. Pewnego dnia malarz James Remand zauważa Lucę i postanawia go namalować. Co stanie się z Lucą? "Popsute zabawki" Małgorzaty Węglarz to intrygująca powieść, która wciąga czytelnika w świat pełen emocji, tajemnic i złożonych relacji międzyludzkich. Autorka w mistrzowski sposób łączy wątki obyczajowe z elementami psychologicznymi, co sprawia, że książka nabiera głębi i zmusza do refleksji. Fabuła koncentruje się na postaciach, które zmagają się z własnymi demonami, a ich przeszłość wpływa na obecne decyzje i relacje. Małgorzata Węglarz z dużą wrażliwością ukazuje ich wewnętrzne konflikty i lęki, a także pragnienia, które napotykają na przeszkody w codziennym życiu. Z ogromną ciekawością przewracałam kartkę za kartką, by poznać przeszłość bohaterów i dowiedzieć się jak potoczą się ich losy. Autorka zapewniła mi niesamowicie utkaną intrygę, przekonałam się do czego prowadzi zemsta i do czego zdolni są ludzie, by tylko zdobyć pieniądze. Styl pisania autorki jest płynny i obrazowy, co pozwala czytelnikowi łatwo wyobrazić sobie sytuacje i miejsca, w których rozgrywa się akcja. Jednym z najbardziej interesujących aspektów książki jest sposób, w jaki autorka bada temat traumy i jej wpływu na człowieka. Postacie są wielowymiarowe i realistyczne, a ich zmagania są przedstawione w sposób, który skłania do głębszego zastanowienia się nad własnymi doświadczeniami. Autorka nie boi się poruszać trudnych i kontrowersyjnych tematów, co dodaje książce autentyczności. "Popsute zabawki" to lektura, która pozostawia ślad w pamięci. To książka nie tylko o zniszczonych marzeniach, ale także o nadziei i sile, która może pomóc w ich odbudowie. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę powieść, aby doświadczyć emocji, które są zarówno uniwersalne, jak i osobiste. Małgorzata Węglarz udowadnia, że literatura ma moc dotykania najgłębszych zakamarków ludzkiej duszy. Gwarantuję Wam, że będziecie przerażeni i wstrząśnięci tą historią. Zdecydowanie jest to lektura dla osób o stalowych nerwach. Czytajcie! Polecam! BRUNETTE BOOKS
„Popsute zabawki” Małgorzaty Węglarz, to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale przyznam, że bardzo mnie zaintrygowała. Książka przedstawia nam niezwykle mocną i brutalną historię, która zdecydowanie nie dla każdego się nadaje. Sama musiałam ją czytać z przerwami, bo sama mam dzieci, dlatego też krzywda dziecka jest tym, co porusza mnie najbardziej. Luca Torrini to dwunastoletni chłopiec, który już został doświadczony przez życie. Udało mu się uciec z manufaktury, lecz teraz trafił do domu pani Sours. Miał nadzieję na lepsze życie, jednak nie przewidział tego, że może być również gorzej. Od opiekunów nie otrzymał spodziewanego ciepła i opieki, a jedynie brutalność i zmuszanie do ciężkiej pracy. Opiekunowi wykorzystywali swoich podopiecznych, do pracy mówiąc, że każdy musi zarobić na swoje utrzymanie. Wielu chłopców dziwnie się zachowywało, a zdarzały się również przypadki, że niektórzy po wyjściu do pracy już nigdy nie wracali. Osierocony Luca to młody chłopiec, który tylko, albo aż chciał spokojnie żyć i być szczęśliwy, jednak życie pisało dla niego skomplikowany scenariusz. Do sierocińca przyjeżdża pewnego dnia malarz, który na zlecenie tajemniczej osoby, maluje portrety. Na swojego modela wybiera właśnie Lucka, który nie ma świadomości, jakie niebezpieczeństwo tym na siebie ściągnie. Książka, która wzbudza wiele emocji, pokazuje najtrudniejszy dla mnie temat, którym jest krzywda wyrządzana niewinnym, bezbronnym istotą, jakimi są dzieci. Nie czyta się jej łatwo, ale jest na tyle intrygująca, że odłożyć jej również nie jesteśmy w stanie! To naprawdę mocny i świetnie napisany thriller, od którego trudno jest się oderwać. Mocna, trudna, ale warta przeczytania historia, którą bardzo polecam!
Jak dla mnie jest to thriller psychologiczny, który wiele ukazuje swoim tematem, a nieco mniej treścią. Opowieść niby straszna, ale jednocześnie nie przeraża, gdyż lawirujemy tutaj wokół tematu. Wiemy, że dzieci są w sierocińcu z którego raczej nie wychodzą. Rządzi nimi pewna kobieta bez serca na której widok od razu zapada cisza i nikt nawet nie próbuje się odezwać. Do tego miejsca trafia pewien chłopiec, który zdaje sobie sprawę ze swojej inności. Jest on bacznym obserwatorem, choć nie wykazuje strachu, czy też większych emocji. Wie, że musi być z opiekunką szczery, jednak zataja przed nią sekret związany z pewną blizną. Na dłuższą metę będzie to wątek dosyć tajemniczy. Cała historia jest dosyć szeroko rozpisana, więc nie skupiamy się tylko na tym chłopcu. Czytamy również o innych dzieciach, które kiedy zachorują przechodzą do kogoś innego. Oczywiście nie za darmo. W ten sposób wiele osób wie co się z nimi dzieje, bo widzimy to po ich słowach i zachowaniu, jednak my nie tak szybko to odkryjemy. Tutaj postacie rozmawiają, ale na konkretnie zadane pytania odpowiadają bardzo wymijająco. To my mamy sobie mamy dopowiedzieć całą resztę, która nas zmrozi. Dlatego tego przerażenia nie było. Nawet dziecięce postacie wiedzą, że mają nie roztrząsać czyjegoś zniknięcia. Nie ma kogoś, to nie ma, a obowiązki i tak muszą wykonywać. Tutaj bowiem nie dorośli a dzieci sami pracują na jedzenie i spanie. W równym rządku o równej porze mają kłaść się spać i milczeć do rana. Niektórzy będą chcieli nowego chłopca nastraszyć różnymi opowieściami i każdy z nas mając inne poglądy na życie może odebrać to inaczej. Najbardziej ciekawie zrobi się tutaj po połowie książki, gdzie treść zrobi się konkretniejsza. To tam nasze serce przyspieszy swój bieg, by pozostawić je tak do końca książki. Gdziekolwiek nasz wzrok by nie powędrował, do jakiejkolwiek postaci, to wszędzie mieliśmy takie zdecydowanie na konkretną rzecz. Wszystko jest białe albo czarne, ktoś chce coś zrobić, albo tego nie robi. Jak decyduje się na pewien czyn, to do niego dochodzi i tak dalej. Cała opowieść jest ciekawa i często potrafiła wciągać. Jeśli czytelnikiem jest osobą wrażliwa, to wywoła ona w nim dużo więcej emocji. Myślę, że jest godna polecenia:-)
Czy człowiek rodzi się zły, czy to świat go takim czyni? Gdzie przebiega granica między moralnością a okrucieństwem, gdy to dzieci stają się towarem? „Popsute zabawki” Małgorzaty Węglarz to książka, która poraża swoją brutalnością i zmusza do refleksji nad losem tych, którzy nigdy nie mieli szansy na beztroskie dzieciństwo. To opowieść o XIX-wiecznym Londynie, mieście, które połyskuje blaskiem salonów, ale jednocześnie cuchnie biedą i ludzką krzywdą. Główny bohater, dwunastoletni Luca, ucieka z piekła manufaktury prosto w objęcia kolejnego koszmaru – sierocińca prowadzonego przez bezwzględną panią Sours. To miejsce, które tylko z nazwy ma być azylem. W rzeczywistości przypomina więzienie, gdzie dzieci są pozbawione głosu, a ich wartość mierzy się w korzyściach, jakie mogą przynieść dorosłym. Każdy dzień to walka o przetrwanie, a strach staje się chlebem powszednim. Zniknięcia chłopców nie budzą podejrzeń – ot, codzienność. Na tle tej dusznej, przytłaczającej atmosfery pojawia się James Remand, malarz poszukujący natchnienia. Jego spojrzenie pada na Lucę, chłopca o nieprzeciętnej urodzie. Nieświadomy, w jakim świecie funkcjonuje, postanawia uwiecznić go na płótnie. Ale czy to spotkanie stanie się dla Luci wybawieniem, czy tylko pogłębi jego cierpienie? Małgorzata Węglarz nie oszczędza czytelnika. Jej opowieść jest mroczna, momentami wręcz dusząca. Opisy Londynu są tak sugestywne, że niemal czuje się zapach gnijących uliczek i smród przemysłowego miasta. Autorka znakomicie buduje napięcie – z każdą stroną w sercu rodzi się coraz większy niepokój, a nadzieja, choć obecna, wydaje się krucha i niemożliwa do ocalenia. To książka, którą się przeżywa, a nie tylko czyta. Która zostawia po sobie ślad i zmusza do zastanowienia się, jak łatwo można odebrać człowiekowi człowieczeństwo. Sięgając po „Popsute zabawki”, przygotuj się na emocjonalną burzę. Bo to historia, po której nic nie jest już takie samo. Serdecznie polecam!