35.56
Powieści zagraniczne
Prószyński i S-ka
Posmak
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
35,56 zł
Cena rekomendowana: 57,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Wyobraź sobie, że możesz zjeść ostatni posiłek z kimś, kogo straciłeś.
Konstantina Duchovnego nawiedzają smaki – wyczuwa w ustach potrawy, których nigdy nie jadł, a nawet nie miał szansy spróbować. Wkrótce odkrywa, że to duchy porozumiewają się z nim za pośrednictwem swoich ulubionych dań. Co więcej, gdy uda mu się idealnie odtworzyć smak takiego widmowego posiłku, zjawy materializują się na jedno, ostatnie spotkanie, trwające nie dłużej niż do ostatniego kęsa.
Co Konstantin zrobi z tak niezwykłym talentem? Być może jego życiową misją jest pojednanie żywych z tymi poza światem. Szkopuł jednak w tym, że nie umie gotować. Wejście w świat nowojorskiej gastronomii przypomina wyprawę przez wyjątkowo nieprzyjazny krąg piekła, ale to wcale nie nauka zawodu jest największym problemem Konstantina. Prawdziwe niebezpieczeństwa czają się bowiem w ukryciu – po tej i po tamtej stronie życia.
Historia o duchach, opowieść o miłości i stracie, melancholijna i pełna humoru, słodko-gorzka i apetyczna, pachnąca tęsknotą, doprawiona szczyptą magii – po prostu niepowtarzalna.
Bon appétit.
Wystarczy tylko sięgnąć.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
424
Format
13.5 x 21.0 cm
Języki
polski
ISBN
9788383913650
Tłumacze
Rychlik Magdalena
Kraj produkcji
PL
Tytuł oryginału
Aftertaste
Rodzaj
Książka
EAN
9788383913650
Data premiery
2026-01-13
Kraj produkcji
PL
Producent
Prószyński Media Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Posmak
35,56 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
"Bóg zesłał ludziom pożywienie, a diabeł kucharzy”. Czy można zamknąć wspomnienia w smaku? Czy jedno danie może stać się mostem łączącym świat żywych i zmarłych? Daria Lavelle w swojej powieści „Posmak” udowadnia, że jedzenie to coś znacznie więcej niż codzienna potrzeba. To emocje, historie i ludzie, których nosimy w sercu nawet wtedy, gdy już ich przy nas nie ma. Konstantin Duchovny posiada niezwykły dar. Zmarli kontaktują się z nim za pomocą smaków pojawiających się na jego języku. Problem polega na tym, że często są to potrawy, których nigdy wcześniej nie jadł. Musi więc odtworzyć je niemal po omacku, kierując się jedynie tym, co czuje. Nie jest kucharzem, nie posiada kulinarnego wykształcenia, a jednak kolejne dania powstają pod jego rękami z zadziwiającą precyzją. Szybko okazuje się, że nie są to zwykłe posiłki. Perfekcyjnie odtworzone smaki działają niczym zaklęcie. Pozwalają zmarłym na krótką chwilę powrócić do świata żywych, by odbyć ostatnią rozmowę, pożegnać się, wyjaśnić niedopowiedzenia lub po prostu jeszcze raz spojrzeć w oczy tym, których kochali. Brzmi jak dar, o którym marzyłby niejeden człowiek. Ale czy na pewno? Bo gdzie przebiega granica między pomocą a ingerowaniem w naturalny porządek rzeczy? Czy można naprawdę ruszyć naprzód, jeśli ciągle ogląda się za siebie? I jaką cenę trzeba zapłacić za możliwość spotkania z tymi, którzy odeszli? To właśnie te pytania sprawiają, że „Posmak” jest czymś więcej niż tylko historią z elementami realizmu magicznego. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku – mieście pełnym różnorodności, smaków i kultur. To miejsce idealnie współgra z całą historią. Klimatyczne restauracje, niewielkie knajpki i kuchnie wypełnione aromatami przypraw tworzą wyjątkowe tło dla wydarzeń. Podczas lektury niemal czułam zapach przygotowywanych potraw i wielokrotnie łapałam się na tym, że opisy dań pobudzają wyobraźnię równie mocno jak same losy bohaterów. Największym atutem książki jest jednak jej emocjonalność. Każda osoba trafiająca do Konstantina niesie ze sobą własną historię. Jedni pragną wybaczenia, inni zamknięcia pewnego rozdziału, jeszcze inni chcą po prostu powiedzieć ostatnie „kocham”. Dzięki temu autorka pokazuje całą gamę ludzkich uczuć – od tęsknoty i żalu po miłość, wdzięczność i nadzieję. Bardzo spodobało mi się również to, że Lavelle nie skupia się wyłącznie na samym motywie kontaktu ze zmarłymi. To przede wszystkim opowieść o radzeniu sobie ze stratą i o tym, jak różni ludzie przeżywają żałobę. O tym, że czasem najbardziej potrzebujemy nie odpowiedzi, ale możliwości wypowiedzenia słów, które zbyt długo pozostawały niewypowiedziane. „Posmak” okazał się dla mnie prawdziwą literacką perełką. To jedna z tych książek, które trudno porównać do czegokolwiek innego. Świeża, oryginalna i napisana z ogromną wrażliwością. Zaskakuje pomysłem, wzrusza historiami bohaterów, momentami bawi, ale przede wszystkim skłania do refleksji. Po zamknięciu książki długo zastanawiałam się nad tym, jak wiele wspomnień potrafi kryć się w smakach i zapachach. Jak często jedno danie może przywołać twarz bliskiej osoby lub moment, który wydawał się dawno zapomniany. To powieść dla wszystkich, którzy lubią historie nieoczywiste. Takie, w których magia przeplata się z codziennością, a niezwykły pomysł służy opowiedzeniu czegoś bardzo prawdziwego o człowieku. Daria Lavelle stworzyła opowieść, która zostawia po sobie dokładnie to, co sugeruje tytuł – posmak. Delikatny, słodko-gorzki i pozostający w pamięci jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Czy dał(a)byś się skusić na ostatni posiłek z kimś, kogo już nie ma? Co powiedział(a)byś na ostatnie pożegnanie w formie kolacji, zamiast smutnego pogrzebowego orszaku? „Posmak” Darii Lavelle to książka, która porusza nie tyle samą fabułą, co emocjami, które aż kipią z każdej strony. Uderza w serce odbiorcy przez zapachy, smaki, tęsknotę i to ciche „co by było, gdyby…”, które każdy z nas nosi gdzieś głęboko. „Posmak” to historia, która nie próbuje straszyć duchami, ale dotyka znacznie bardziej niepokojącego miejsca. Miejsca związanego z potrzebą domknięcia spraw, pożegnania się i jeszcze jednego momentu bliskości. Konstantin Duchovny nie widzi zjaw. On je… czuje. Smaki pojawiają się w jego ustach nagle, intensywnie, jakby ktoś podał mu danie, którego nigdy wcześniej nie jadł. Z czasem odkrywa, że to język zmarłych - ich ulubione potrawy stają się mostem między światami. Jeśli uda się idealnie odtworzyć smak dań, duch materializuje się na jedno, krótkie spotkanie do ostatniego kęsa. W „Posmaku” poruszył mnie najbardziej sposób, w jaki autorka łączy realizm magiczny z bardzo przyziemnym ludzkim bólem. Smak nie jest tu jedynie metaforą rzuconą mimochodem - jest nośnikiem wspomnień, żalu, miłości i winy. Czytając, wielokrotnie miałam wrażenie, że to nie historia o duchach, a o ludziach, którzy nie potrafią pogodzić się z odejściem bliskich. O nas wszystkich, którzy czasem chcielibyśmy cofnąć czas choćby na chwilę i powiedzieć swoim bliskim to co nie zostało wypowiedziane. I pomimo, że sam pomysł na fabułę mi się spodobał to muszę przyznać, że nie jest to książka dla każdego. Tempo bywa bardzo spokojne, momentami wręcz senne. Akcja ustępuje miejsca emocjom. Są też fragmenty, w których magia traci swoją delikatność, a historia zamiast poruszać, zaczyna lekko męczyć. I to właśnie sprawia, że mimo zachwytu nad ideą, wyszłam z tej „literackiej uczty” z lekkim niedosytem. Jednak… „Posmak” pozostaje w głowie i w sercu. Jak danie, które nie było idealne, ale którego smak pamiętasz długo po odejściu od stołu. To książka o żałobie, miłości i granicach, których - być może - nie powinniśmy przekraczać, nawet jeśli bardzo tego pragniemy. Ocena: 7/10 - bo to opowieść słodko-gorzka. Piękna w swojej melancholii, ale nierówna w wykonaniu. Ale może właśnie dlatego jest tak bardzo ludzka?