Powrót Wyntera
+ czas dostawy
Opis
W miasteczku Rotherweird za sprawą wielowiekowego spisku siły ciemności mogą tym razem zwyciężyć
Miasto Rotherweird od czterystu lat jest odseparowane od reszty Anglii, aby chronić swoją śmiertelnie niebezpieczną tajemnicę. Zagadkowy miliarder sir Veronal Slickstone nie żyje, a jego próba wykorzystania sekretów miasta spaliła na panewce, pozostawiając Rotherweird w niepewności. Jednak ktoś gra w bardzo długą grę…
Mnożą się niepokojące wróżby: pogrzeb dostarcza tajemniczego ostrzeżenia, przemawia starożytny portret, herold znika, a demokracja zagraża niełatwemu przymierzu między miastem a wsią.
Misterna intryga Geriona Wyntera, tworzona przez stulecia, jest już w ruchu, zmierzając do nieuchronnego. Wszystko wskazuje na jeden cel: wskrzeszenie mrocznej elżbietańskiej przeszłości miasteczka, i na jedną datę: zimowe przesilenie… Wynter nadchodzi!
„Wspaniale zrealizowana kontynuacja Miasteczka Rotherweird, która przygotowuje bankiet mrocznych przysmaków. Po raz kolejny urzeka nas fascynująca alchemia fabuły, miejsca i ludzi: dziwactwa, tajemnice, święte przedmioty i krwawe zło. Uczta!”.
„The Daily Mail”
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
Przyznam się wam, że to dość specyficzna książka. Autor używa tutaj dwóch stylów literackich, które ze sobą miesza w zależności od danej sytuacji. W pierwszym odruchu zauważyłam, że ukazane lata 63, później 977 i 1017 wszystko Roku Pańskiego faktycznie wyglądają jako te dawniejsze. Później natomiast w bardziej bliższych latach ten styl ulega wywyższeniu, postacie mają do siebie szacunek, jednak jeśli znajdują się w sytuacji bardzo niepokojącej niemal od razu wchodzą w prostotę prawie podwórkową. Do tego dołożył nam bardzo różnorodne postacie, których spotkać tutaj się nie spodziewałam. Co dziwniejsze każda z nich choć znają się, są wobec siebie bardzo tajemnicze. Nie odpowiadają na zadane pytania, tylko krążą wokół tematu odpowiedzi. Irytują w ten sposób swoich rozmówców, choć czytelnika niekiedy śmieszą. Niewątpliwie są bardzo mądre i nie chcą rzucać słów z których mogliby być rozgrzeszeni. Zawsze wybierają bezpieczną opcję tłumacząc się nam z tego. Postacie rządne władzy niekoniecznie stronią od kłamstwa. Nie są również zbyt inteligentne, skoro o wiele prostych rzeczy pytają wróżkę. Na szczęście ona wie co powiedzieć, by nie mieć żadnych konsekwencji. W książce przewija się motyw dawnych religii i wierzeń. Na pewnym obrazie odnajdują liczby, których na siłę chcą odgadnąć znaczenie. Zaczynają dostrzegać dziwne znaki, które mogą oznaczać coś z czym nie chcieli mieć doczynienia. Jednak kiedy wychodzi na jaw hasło zimowego przesilenia, nie mają złudzeń. Nadchodzi ten, który kiedyś już po ziemi chodził. A z nim historia, która wywoła dreszcze na ciele... W powieści przewija się bardzo dużo postaci, których funkcję będziecie mieli wytłumaczoną na samym początku książki. Rozdziały zaczną się od tytułów sugerujących przebieg akcji. Być może początek będzie nieco trudny we wdrążeniu się w historię, jednak później będzie już z górki. Co dziwne czyta się ją szybko z uwagi na niepokojące zachowania bohaterów. Polecam fanom sił zła:-)