Przedszkole przytulanek. Jajo dinozaura
Opis
Zastanawiasz się czasem, co robią twoje pluszaki, kiedy idziesz do przedszkola? Wyobraź sobie, że istnieje magiczny świat, w którym one też chodzą do przedszkola. Tylko do swojego! To PRZEDSZKOLE PRZYTULANEK. Tu uczą się być najlepszymi przyjaciółmi dla swoich dzieci. I przeżywają zwariowane przygody!
W tym tomie przeczytasz historię o wyprawie do krainy dinozaurów, o poznawaniu nowych przyjaciół i o trudnej sztuce rozstawania się, kiedy zabawa trwa w najlepsze.
Historia zaczyna się od Króliczka Konradka, który przynosi do przedszkola tajemnicze jajo. W wyniku spontanicznego eksperymentu wykluwa się z niego… wielki diplodok! Diplodok zabiera pluszowych bohaterów do swojego świata, pokazuje im różne gatunki dinozaurów, bawi się z nimi w chowanego, a w końcu zaprzyjaźnia. Tylko co, jeśli w którymś momencie trzeba skończyć zabawę i powiedzieć sobie „,do widzenia“,?
„,Przedszkole Przytulanek. Jajo dinozaura“, rozwija wyobraźnię najmłodszych i pokazuje, że wszystko jest możliwe. To doskonała książka do wspólnego czytania, pretekst do rozmowy i zabawy. W tym tomie pluszowi bohaterowie przeżywają fantastyczne przygody, uczą się jak poradzić sobie z pożegnaniem – i jak przekazać tę naukę swoim ukochanym dzieciom.
JAJO DINOZAURA to druga książka z serii PRZEDSZKOLE PRZYTULANEK.
Szczegóły
Recenzje
To, że jest ciepła i kolorowa, możecie domyślić się po pierwszym rzucie oka na okładkę. A ja daję Wam gwarancję, że środek książki też taki jest. Musicie jednak wiedzieć, że ten picturebook to nie tylko urocza bajka na dobranoc. To także doskonałe narzędzie, które pomoże Wam z konkretnymi trudnościami! - Twoje dziecko ma problem z koniecznością zakończenia dobrej zabawy i powrotem do domu? - Gdy napotyka przeszkodę, poddaje się, zamiast samodzielnie poszukać rozwiązania? - Nie pozwala wyprać brudnej przytulanki w pralce? Jeśli tak, to drugi tom „Przedszkola Przytulanek” jest właśnie dla Was! Po sukcesie pierwszej części, w której maluchy dostały piękną lekcję empatii, życzliwości i pocieszania, powracamy do świata przytulanek. Tym razem, w ich przedszkolu pojawia się jajo dinozaura. Takie, z którego po włożeniu do wody, ma się wykluć zabawkowy gad. Przedszkolaki są bardzo podekscytowane, ale okazuje się, że jest problem! Z powodu awarii, nie ma wody. Czy to je powstrzyma? Ależ skąd! Mają przecież sok jabłkowy! Na wszelki wypadek dorzucają też pokarm dla rybek i bilet na autobus. W efekcie z jajka wyrasta olbrzymi, na szczęście bardzo przyjazny diplodok, który zabiera je na wycieczkę do krainy dinozaurów (za zgodą pani Sowy oczywiście). Cóż to była za przygoda!!! Jaka wspaniała zabawa! Jednak dzień się kończył i trzeba było wracać do domów. Przytulanki zrobiły się smutne, nie chciały się rozstawać z nowym przyjacielem. I wtedy diplodok wpadł na pomysł, jak osłodzić to pożegnanie i pomóc skupić się nie na rozłące, a pięknych wspomnieniach ze wspólnej zabawy. Jaki to pomysł? Przekonajcie się sami! Powiem Wam tylko tyle, że ten sposób wykorzystają później dzieci - właściciele przytulanek z opowieści. Gorąco polecam Wam tę książkę! Jest świetna! Bawi, uczy, wspiera i zachwyca ilustracjami. Dostaje też ode mnie dodatkowy order za scenkę prania w pralce wybrudzonej przytulanki! Od 3 roku życia!
Czy zastanawialiście się w dzieciństwie, co by było, gdyby Wasze zabawki ożywały podczas Waszej nieobecności? A gdyby oprócz tego chodziły jeszcze do swojego własnego przedszkola? Mniemam, że aktualnie moje dzieci, zwłaszcza dwójka młodsza, może i mieć taką zagwostkę - co robią jej ukochane pluszaki. W tej pięknie wydanej książce dla najmłodszych: „Przedszkole przytulanek. Jajo dinozaura” poniekąd poznajemy na nią odpowiedź. To już drugi tom przygód przeuroczych pluszaków: foczki Frani, misia Michała, ośmiornicy Oli, króliczka Konradka i kici Karolci, które wychodzą do swojego własnego przedszkola. W nim uczą się tego, jak być najlepszymi przyjaciółmi dla swoich dzieci. Mają przy tym wszystkim co niemiara zabawy! Tym razem przytulanki zaliczają wyprawę do krainy dinozaurów, a wszystko za sprawą tajemniczego jaja, z którego wykluwa się diplodok. Przeżywają z nim niezapomniane przygody, jest dużo śmiechu, ale pojawia się i smutek, gdy przychodzi do pożegnania. Dzięki tej historii dzieci poznają nowe mechanizmy zachowania: jak to jest poznać nowych kolegów, ale też uczą się trudnej sztuki żegnania się, właśnie gdy zabawa trwa w najlepsze. Już nie raz wspominałam o tym, że uwielbiam właśnie takie edukacyjne książeczki dla dzieci i ta właśnie taka jest! Do tego szata graficzna, która przyciąga wzrok i idealna ilość tekstu na stronie - także dla dwulatki! My jesteśmy zachwyceni i już wypatrujemy kolejnego tomu pełnego nowych przygód!