44.45
Powieści historyczne i wojenne, literatura obozowa
Znak Literanova
Revolterium
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
44,45 zł
Cena rekomendowana: 60,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
TU NIE MA MIEJSCA NA LITOŚĆ ANI KOMPROMISY 1848 rok, dwa lata po krwawym powstaniu krakowskim. Miasto znów zaczyna płonąć gniewem, a w mrocznych zaułkach polityczny ferment miesza się z plotką o zaginionym skarbie. Gdy w grę wchodzą pieniądze, wielu wyciąga po nie ręce. Maks Krom mógłby sobie za nie kupić spokój. Ten bezwzględny zabijaka, wtrącony do więzienia za udział w rewolucji właśnie wychodzi na wolność. Nie zamierza umierać za idee, w które przestał już wierzyć. Niestety jego dawny przyjaciel, hrabia Hipolit Zdański, ma inny plan – szykuje kolejne revolterium. Kiedy na ulicach szepty przechodzą w buntownicze krzyki, pora na nowe układy. W tych niespokojnych czasach byle złodziej lub rzeźnik może zostać przywódcą ludu. Każdy, nawet pyskata baronówna, prowadzi tu swoją własną rewoltę. Czy prawdziwa walka o władzę rozegra się w wawelskich komnatach, czy w buduarze tajemniczej Madame? Kto okaże się przyjacielem, a kto wbije nóż w plecy? Ile zbrodni trzeba popełnić, by przeżyć? I czy stawką w tej grze będzie wolność, fortuna czy miłość? Autor łączy awanturniczy rozmach, klimat Peaky Blinders i tarantinowską intrygę, by stworzyć historię, która pulsuje napięciem i dramatyzmem, a jednocześnie ukazuje brutalną historyczną prawdą. To opowieść o lojalności i cienkiej granicy między honorem a zbrodnią. * „Prawie nikt nie jest tu niewinny, świat tonie w smrodzie licznych grzechów głównych, a na każdego czekają wątpliwe moralnie kompromisy, pokusy nie do odparcia i zbrodnie, które trzeba popełnić, by przeżyć (albo zginąć z resztką honoru).” Piotr Kofta
Szczegóły
Tytuł
Revolterium
Autor
Wydawnictwo
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
544
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383674995
Rodzaj
Książka
EAN
9788383674995
Data premiery
2026-01-28
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Revolterium
44,45 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czy wolność naprawdę zawsze pachnie heroizmem? Czy może raczej częściej ma zapach brudu, krwi i strachu? Z takimi pytaniami zostałam po lekturze „Revolterium” Bernarda Gromka i muszę przyznać, że naprawdę dała mi ona do myślenia. Bo nie jest książka, która głaszcze po głowie ani nie karmi romantycznymi wyobrażeniami o historii. To opowieść, która bierze czytelnika za kark i prowadzi w sam środek Krakowa 1848 roku - miasta zmęczonego, rozdrażnionego, gotowego znów zapłonąć. Miasta, które nie jest tutaj jedynie tłem dla wydarzeń, ale prawdziwym bohaterem. Już od pierwszych stron wchodzimy w świat Maksa Kroma, człowieka po przejściach. Mężczyzny złamanego więzieniem i doświadczeniem powstania, w które przestał wierzyć. I właśnie ta niewiara, ten cynizm podszyty zmęczeniem życiem, wydały mi się najbardziej prawdziwe. Krom nie chce być bohaterem. On chce spokoju. Chce kupić sobie ciszę i zniknąć z pola widzenia historii. Problem w tym, że historia nie lubi puszczać swoich ofiar wolno. Pojawia się Hipolit Zdański, dawny przyjaciel, i razem z nim obietnica zaginionego skarbu oraz kolejnego „wielkiego” planu. I to od tego momentu napięcie powoli, ale konsekwentnie się zagęszcza. „Revolterium” śmiało może uchodzić za mroczny filmowy scenariusz - z jednej strony mamy awanturniczą przygodę, z drugiej polityczną intrygę, w której każdy ma coś do ukrycia. Bardzo podobało mi się to, jak Gromek prowadzi bohaterów przez zaułki, salony i buduary, pokazując, że walka o władzę nie zawsze toczy się na barykadach. Czasem rozgrywa się szeptem, czasem spojrzeniem, a czasem ostrzem noża. Postacie drugoplanowe - Madame Fekete czy baronówna Chłapowska - nie są tu tylko dekoracją. To pełnokrwiste figury tej gry, często bardziej bezwzględne i świadome swojej pozycji niż niejeden rewolucjonista z ulicy. Najmocniej uderzył mnie klimat. Kraków nie jest tu pocztówką ani tłem do patriotycznych uniesień. Jest brudny, duszny, pełen biedy, strachu i plotki, która potrafi zabić szybciej niż kula. Autor nie boi się pokazać przemocy, moralnych kompromisów i tego, jak cienka bywa granica między honorem a zwykłą zbrodnią. To sprawia, że książka momentami boli, ale też właśnie dzięki temu wydaje się tak uczciwa wobec epoki, o której opowiada. Nie jest to lektura „lekka i przyjemna”, raczej taka, która zostaje w głowie i każe się zastanowić, ile naprawdę kosztuje wolność i kto finalnie płaci najwyższą cenę. Ocena: 8,5/10 - bo dla mnie „Revolterium” to bardzo dojrzały debiut, który łączy rozrywkę z gorzką refleksją i robi to bez zbędnego patosu. Jeśli lubisz historie gęste od napięcia, moralnie niejednoznaczne i osadzone w brudnej, prawdziwej historii to zachęcam cię do lektury.
„Revoluterium” Bernarda Gromka to powieść, która nie bierze jeńców. Brutalna, dynamiczna, mroczna — osadzona w 1848 roku, w Krakowie, który ledwo otrząsnął się po krwawym powstaniu, a już znów zaczyna wrzeć. To historia, w której polityka miesza się z przestępczym półświatkiem, a ideały bardzo szybko przegrywają z pieniędzmi, ambicją i żądzą władzy. W centrum wydarzeń stoi Maks Krom — były rewolucjonista, zabijaka, człowiek, który swoje już zobaczył i swoje odsiedział. Wychodzi z więzienia odarty ze złudzeń. Nie chce już ginąć za idee, które okazały się puste. Marzy o spokoju i przetrwaniu. Problem w tym, że przeszłość nie zamierza go zostawić w spokoju. Na horyzoncie pojawia się hrabia Hipolit Zdański — dawny przyjaciel, dziś człowiek z planem kolejnej rewolty. Revoluterium ma wybuchnąć na nowo. Fabuła rozwija się jak lont podpalonej bomby. W mieście krążą plotki o zaginionym skarbie, w zaułkach rodzą się nowe sojusze, a każdy – od arystokratów po rzeźników – chce ugrać coś dla siebie. Tu nie ma jednoznacznych bohaterów. Baronówna prowadzi własną grę, tajemnicza Madame pociąga za sznurki w cieniu buduaru, a ludzie zmieniają strony szybciej, niż padają strzały. Bohaterowie są wyraziści, mocni, niejednoznaczni moralnie. Maks to postać pełna sprzeczności — brutalny, cyniczny, a jednocześnie gdzieś pod warstwą chłodu wciąż noszący resztki dawnych przekonań. Hipolit to ideowiec, ale czy naprawdę? A może rewolucja jest dla niego tylko drogą do władzy? Każdy coś ukrywa. Każdy ma swoją cenę. Emocje w tej książce są intensywne i surowe. Napięcie, niepewność, gniew, zdrada, pożądanie — wszystko pulsuje pod powierzchnią. Autor nie idealizuje ani epoki, ani ludzi. Świat „Revoluterium” jest brudny, brutalny i bezlitosny. Honor bywa luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić. Gatunkowo to historyczna powieść sensacyjno-awanturnicza z wyraźnym klimatem noir. Czuć tu energię „Peaky Blinders”, bezkompromisowość rodem z Tarantino i jednocześnie solidne osadzenie w realiach historycznych. To książka dla czytelników, którzy lubią dynamiczną akcję, polityczne intrygi, moralne szarości i bohaterów balansujących na granicy prawa i zbrodni. Podczas lektury towarzyszy adrenalina. Ciągle ma się wrażenie, że za chwilę ktoś kogoś zdradzi, że sytuacja wymknie się spod kontroli. Nie ma tu miejsca na sentymenty — jest walka o przetrwanie, wpływy i pieniądze. A jednak pod warstwą przemocy i cynizmu kryje się pytanie o lojalność i o to, czy w świecie pełnym grzechu można jeszcze zachować resztki honoru. „Revoluterium” to mocna, bezkompromisowa historia o rewolucji, która toczy się nie tylko na ulicach, ale przede wszystkim w ludzkich sercach. Jeśli lubisz mroczne, dynamiczne powieści historyczne z wyrazistymi bohaterami i brutalną prawdą o władzy — zdecydowanie warto po nią sięgnąć.