30.48
Kryminał
Filia
30,48 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
ZIMA, BESKID ŚLĄSKI.
Dlaczego każdego roku płonie kościół na zboczu Kotarza?
Dlaczego zamordowano dwoje ludzi w wagoniku kolejki linowej na Szyndzielnię? I co najważniejsze: jak?
Inspektor Katarzyna Łezka wraz z nowym partnerem, znienawidzonym przez wszystkich podkomisarzem Michałem Gazdą, ścigają się z czasem i nadciągającą śnieżycą.
Czyje tajemnice uda się ujawnić? Które uda się ocalić? Kto swoje zabierze do grobu?
ZEGAR TYKA, PADA GĘSTY ŚNIEG, BESKIDY OTULA CORAZ GĘSTSZY MROK.
Pierwszy miejsko-górski kryminał noir Grzegorza Brudnika, autora bestsellerowej serii z komisarzem Rafałem Lichym.
Dlaczego każdego roku płonie kościół na zboczu Kotarza?
Dlaczego zamordowano dwoje ludzi w wagoniku kolejki linowej na Szyndzielnię? I co najważniejsze: jak?
Inspektor Katarzyna Łezka wraz z nowym partnerem, znienawidzonym przez wszystkich podkomisarzem Michałem Gazdą, ścigają się z czasem i nadciągającą śnieżycą.
Czyje tajemnice uda się ujawnić? Które uda się ocalić? Kto swoje zabierze do grobu?
ZEGAR TYKA, PADA GĘSTY ŚNIEG, BESKIDY OTULA CORAZ GĘSTSZY MROK.
Pierwszy miejsko-górski kryminał noir Grzegorza Brudnika, autora bestsellerowej serii z komisarzem Rafałem Lichym.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
352
Format
13.5 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788384022498
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384022498
Data premiery
2025-06-04
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Rota
30,48 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Rota" Grzegorz Brudnik Lubię, kiedy książka potrafi wpisać się w porę roku, nawet jeśli robi to zupełnie na przekór. Gdy za oknem gorąco, a pot spływa po plecach, najnowsza książka Grzegorza Brudnika zabrała mnie w zupełnie inny świat, zimny, zasypany śniegiem, z ciszą, która bardziej niepokoi niż uspokaja. I muszę przyznać, że to było dokładnie to, czego potrzebowałam. Zanim jeszcze zaczęłam czytać, poczułam ten znajomy dreszcz ekscytacji. Brakowało mi Lichego, którego znałam z poprzednich książek autora i choć wiedziałam, że "Rota" to zupełnie coś nowego to i tak nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Ucieszyło mnie, że autor zostawił subtelny, ale czytelny ślad dla wiernych czytelników wspominając Lichego i malarkę Teklę, której obraz pojawia się u nowej bohaterki, inspektor Katarzyny Łezki. Ta wizyta starych znajomych w nowej historii bardzo mi się spodobała. Główną bohaterkę polubiłam od razu. Charakterna, silna, konkretna, ale nie przerysowana. Jej relacja z nowym partnerem, Michałem Gazdą, fajnie się rozwija i nie było tu sztucznej chemii czy wymuszonego flirtu. Po prostu dwie osoby, które muszą się dotrzeć, choć nie przychodzi im to łatwo. Fabuła wciąga od pierwszych stron - trup pojawia już na początku. Zbrodnia w wagoniku kolejki na Szyndzielnię skojarzyła mi się z opowiadaniem Krzysztofa Bochusa („Śmierć na Kopie”), ale jestem przekonana, że to tylko zbieg okoliczności a nie "inspiracja". Brudnik robi to po swojemu, precyzyjnie, z wyczuciem i klimatem. Najbardziej upiorna była dla mnie wioska Święty Andrzej, która od lat, raz do roku, przeżywa ten sam dramat: pożar kościoła. Rytuał? Przypadek? Wydaje się to bardzo dziwne, ale autor rozwiązuje tę zagadkę, więc warto się zagłębić w tajemnice tej małej społeczności. Właśnie tu atmosfera jest najbardziej gęsta, a historia najbardziej emocjonalna. Mnóstwo bohaterów, tajemnic z przeszłości, splątanych relacji, których rozplątywanie jest jak odkopywanie czegoś, co zbyt długo leżało pod śniegiem. Widziałam że wielu osobom ta mnogość postaci przeszkadzała, a mnie w ogóle, bowiem wszystko logicznie połączyło się w całość. Za to zakończenie nieźle mną wstrząsnęło i usatysfakcjonowało. Z czystym sumieniem polecam.
Macie ochotę na mroczny kryminał w beskidzkiej zamieci? Grzegorz Brudnik to autor bestsellerowej serii z komisarzem Rafałem Lichym, który powraca z nową powieścią "Rota", która łączy mroczny klimat noir z surowym pięknem Beskidu Śląskiego. To nie tylko kryminał, ale opowieść o ludzkich demonach, hermetycznych społecznościach i przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. Kluczowe elementy powieści to intrygująca fabuła. Akcja powieści rozpoczyna się od podwójnego morderstwa w wagoniku kolejki linowej na Szyndzielnię. Ofiary giną w sposób niewytłumaczalny. Sprawca nie pozostawia śladów, a monitoring nie rejestruje żadnych podejrzanych. Do tego dochodzi coroczne tajemnicze podpalanie kościoła na zboczu Kotarza, związane z tragiczną historią fikcyjnej wsi Święty Andrzej. Inspektor Katarzyna Łezka i jej nowy partner podkomisarz Michał Gazda (nielubiany przez kolegów z powodu rodzinnych powiązań) muszą rozwiązać zagadkę, zanim śnieżyca odetrze wszystkie dowody. Autor stworzył wyraziste postaci. Katarzyna Łezka to doświadczona policjantka, znana z wcześniejszych książek Grzegorza Brudnika. Twarda, ale skrywająca własne demony. Michał Gazda to kontrowersyjny partner Katarzyny Łezki, którego stopniowa przemiana i lojalność wobec zespołu stanowią jeden z filarów narracji. Ich relacja jest pełna ciętych ripost, ale i rosnącego zaufania. Przyciąga uwagę bardziej niż sama zbrodnia . Beskid Śląski jest tu trzecim bohaterem. Zimowe zamiecie, odcięte od świata górskie osady i mrok panujący w lasach tworzą atmosferę niepokoju. Autor mistrzowsko wykorzystuje lokalny folklor, budując własną legendę. Coroczny rytuał spalenia kościoła upamiętniający tragedię z przeszłości, który stał się kluczem do współczesnych zbrodni . 📌Mocne strony powieści to psychologia postaci. Autor unika czarno-białych schematów. Nawet drugoplanowi bohaterowie (np. mieszkańcy wioski strzegący mrocznych sekretów) mają złożone motywacje. Choć początek jest stopniowy (skupiony na budowaniu napięcia), finał przyspiesza jak lawina. Sceny pościgu w śnieżycy są wręcz kinowe, bo pełne zwrotów akcji i emocji. Fanów serii z Rafałem Lichym ucieszą subtelne nawiązania do poprzednich książek, zwłaszcza wątek Rafała Lichego, który pozostaje otwarty, dając nadzieję na jego powrót. ⚠️Słabsze strony to nagromadzenie wątków pobocznych (np. historia "Śmieciarza" mordującego gangsterów) może być nieco przytłaczające. Wątek ten jednak zapowiada kontynuację serii z Łęzką. Dla kogo jest "Rota"? Polecam fanom kryminału noir. Klasyczny motyw zbrodni w zamkniętej społeczności, ale w nowatorskim ujęciu z górami w tle i elementami thrillera psychologicznego. Fanom serii Grzegorza Brudnika. Odniesienia do świata komisarza Rafała Lichego stanowią smaczek, choć książkę można czytać niezależnie. Fanom lokalnego kolorytu. Opisy beskidzkich krajobrazów i realizm policyjnych procedur (np. śledztwo w ekstremalnych warunkach) dodają autentyczności. Dlaczego warto przeczytać? "Rota" to najlepsza polska powieść kryminalna 2025 roku, która łączy w sobie precyzyjnie skonstruowaną intrygę, głębokie portrety psychologiczne i klimat, który zostaje w pamięci. Autor udowadnia, że polska prowincja może być równie fascynującym scenariuszem zbrodni jak wielkomiejskie mroki. Jeśli szukasz thrillera, który zmusza do myślenia, a jednocześnie trzyma w napięciu do ostatniej strony to "Rota" jest pozycją obowiązkową. Ocena: 9/10 🌟 Polecam zarówno wiernym fanom Grzegorza Brudnika, jak i tym, którzy dopiero odkrywają jego prozę. BRUNETTE BOOKS
"Rota" zaprasza nas w rejon Beskidu Śląskiego, gdzie co roku płonie jeden z kościołów, a w wagoniku kolejki linowej odnalezione zostają dwa ciała. Sprawę prowadzi doświadczona inspektor Łezka w partnerstwie z darzonym niechęcią podkomisarzem Gazdą. Wspólnie zaczynają walkę z czasem i żywiołem, aby rozwiązać zagadkę... Zimny i surowy górski klimat stanowi doskonałe otoczenie dla rozgrywających się zdarzeń. Śnieżyca, wszechobecny chłód, w którym zimniejsze są tylko pozbawione życia ciała, a to wszystko skontrowane z tajemniczymi podpaleniami. Autor dba nie tylko o treść, ale i mocno oddziałującą na wyobraźnię atmosferę opowieści. Śledztwo to wielowątkowe wyzwanie, które początkowo wydaje się wplątywać śledczych, podejrzanych i ofiary w błędne koło powiązań. Dopiero wnikliwa analiza tropów, subtelne wskazówki i znakomite łączenie faktów pozwalają z tej plątaniny wyłuskać jedną właściwą nitkę, której pociągnięcie prowadzi do fascynującego rozwiązania. Wszystko jest intrygująco zagmatwane, a jednak spójne i przekonujące, gdy już odkrywamy prawdę. Spodobały mi się wyraziste postaci, w szczególności oczywiście pierwszoplanowy, dość oryginalny duet. Łezka, jako ta już doświadczona i pracą i życiem, stanowi element rozsądku, wiedzy i uporu podszytego cynizmem. Gazda, ten młodszy, wykluczany ze środowiska, tak naprawdę nienawidzący swojej pracy, a paradoksalnie znakomicie się w niej sprawdzający jest rewelacyjną przeciwwagą, zarazem uzupełnieniem i świetnym obiektem do przekomarzań. Ich dialogi pełne ironicznych docinek znakomicie tu dodawały nutkę luzu, choć całość finalnie jest stosunkowo ciężka. A pomimo ciężaru historii, całość czyta się z dużą przyjemnością dzięki lekkości pióra autora i zręcznemu budowaniu napięcia i podtrzymywaniu zaciekawienia do samego końca. Pierwsze zderzenie z twórczością pana Brudnika uważam za udane i z pewnością nie będzie ono ostatnim. Serdecznie polecam fanom dobrych kryminałów w górskiej oprawie :)