29.32
Thriller
Filia
Sekret
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
29,32 zł
Cena rekomendowana: 47,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (środa 24.06.2026)
Opis
Przyjaźń aż po... GRÓB
Iga odzyskuje przytomność w ciemnej, zimnej piwnicy. Jest związana, obolała i przerażona. Nie wie, gdzie jest ani kto ją porwał. Ostatnie, co pamięta, to wyjazd w góry z przyjaciółkami – miał to być zwykły weekend, chwila oddechu od codzienności. A jednak coś poszło nie tak.
Mężczyzna, który ją więzi, zdaje się znać ją lepiej, niż ona sama siebie. Rozpoczyna z nią dziwną, niepokojącą grę, zmuszając do przywołania wspomnień, które wydają się obce. Iga próbuje walczyć – o siebie, o prawdę, o przetrwanie. Ale z każdym kolejnym dniem rodzi się w niej coraz więcej pytań: co tak naprawdę wydarzyło się w górach?
Czy Iga może ufać swoim wspomnieniom? A może prawda jest znacznie bardziej przerażająca niż potrafi sobie wyobrazić?
Iga odzyskuje przytomność w ciemnej, zimnej piwnicy. Jest związana, obolała i przerażona. Nie wie, gdzie jest ani kto ją porwał. Ostatnie, co pamięta, to wyjazd w góry z przyjaciółkami – miał to być zwykły weekend, chwila oddechu od codzienności. A jednak coś poszło nie tak.
Mężczyzna, który ją więzi, zdaje się znać ją lepiej, niż ona sama siebie. Rozpoczyna z nią dziwną, niepokojącą grę, zmuszając do przywołania wspomnień, które wydają się obce. Iga próbuje walczyć – o siebie, o prawdę, o przetrwanie. Ale z każdym kolejnym dniem rodzi się w niej coraz więcej pytań: co tak naprawdę wydarzyło się w górach?
Czy Iga może ufać swoim wspomnieniom? A może prawda jest znacznie bardziej przerażająca niż potrafi sobie wyobrazić?
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
272
Format
13.5 x 20.5 cm
ISBN
978-83-8402-677-9
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788384026779
Data premiery
2025-09-24
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Sekret
29,32 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Musimy porozmawiać” – tak właśnie mówią ludzie, którzy chcą się rozstać, ale nie mają wystarczająco dużo odwagi, żeby powiedzieć to wprost. Tinder jawi mi się jako obcy świat, traktujący ludzi jak produkty albo zwierzęta na wystawie. Oceniający, bezlitosny i pełen uprzedzeń. Sekrety wśród przyjaciół to broń jednak to co najgorsze wychodzi na jaw prędzej czy później. Iga , Magda I Kaja cieszą się na wspólny babski wyjazd w Sudety, by świętować trzydzieste urodziny tej ostatniej. Iga jednak byłaby w zdecydowanie lepszym nastroju gdyby przed wyjazdem jej mąż Dawid , którego mimo upływu lat nadal bardzo kocha nie wypowiedział dwóch słów od zawsze zwiastujących poważne rozmowy i jeszcze poważniejsze zmiany- musimy porozmawiać. Dziewczyna mimo , iż próbuje się dobrze bawić nie potrafi pozbyć się myśli, że partner chce ją zostawić. Sytuacji nie poprawia spotkanie na szlaku grupy mężczyzn- braci Kacpra i Wojtka oraz ich przyjaciół Maćka i Sebastiana. Iga czuje bowiem, że coś przyciąga ją do jedynego z nowych znajomych, lecz stara się to kontrolować. W miarę rozwoju wydarzeń kobieta dowiaduje się o zaginięciu Amelii Lenart , którą znała jedna z przyjaciółek. Jakie dramatyczne wydarzenia rozegrają się w ośrodku Spokojna Dolina u stóp Śnieżnika? I jak ta historia łączy się z Eweliną - czwartą osobą z paczki, która straciła życie przeszło rok wcześniej? Przyznam szczerze, że aby wkręcić się w tę powieść potrzebowałam nieco czasu ponieważ początkowo było.. dziwnie i aż za spokojnie. W miarę czytania jednak zaczęłam się zastanawiać dlaczego kolejne odkrycia Igi są bagatelizowane, a Magda prowadzi tajemnicze rozmowy telefoniczne. . Im dalej w las (dosłownie i w przenośni), tym wyraźniej czuć, że ta historia tylko udaje spokojną. Pod powierzchnią czają się niewypowiedziane żale, poczucie winy i sekrety, które latami czekały na odpowiedni moment, by wybuchnąć. Autorka bardzo umiejętnie buduje napięcie – nie przez szybkie zwroty akcji, ale przez atmosferę niepokoju, drobne sygnały i narastające poczucie, że coś jest nie tak. Spokojna Dolina okazuje się miejscem, w którym przeszłość nie chce zostać pogrzebana, a śmierć Eweliny i zaginięcie Amelii łączą się w sposób bardziej przerażający, niż można było przypuszczać. To powieść o przyjaźni wystawionej na najcięższą próbę, o lojalności, która bywa wybiórcza, i o uczuciach, nad którymi nie zawsze da się zapanować. O wyborach, które — nawet jeśli wydają się niewinne — potrafią zniszczyć życie wielu osób. Finał jest intensywny, emocjonalny i zostawia czytelnika z poczuciem, że nie każdy sekret powinien ujrzeć światło dzienne… ale każdy prędzej czy później to zrobi. To historia, która rozkręca się powoli, lecz gdy już złapie rytm — nie pozwala się odłożyć. Polecam 🖤
Historia jest nieco krótsza z większym drukiem i emocjami pełnymi podejrzliwości. Od początku przewijał się tutaj temat jakiejś śmierci, więc czuć tutaj, że coś się wydarzy, tylko nie wiadomo co:-) Każda postać jest bardzo podejrzana, bo nie znamy jej intencji, a cokolwiek sobą reprezentuje zawsze może być pozytywne i negatywne jednocześnie. Sam wstęp jest mocny, gdyż widzimy, że dziewczyna jest uwięziona i bardzo źle się czuje. Próbuje sobie przypomnieć co się z nią stało, ale ma pustkę w głowie. Ilekroć wejdzie na trop wspomnień, to przeniesiemy się do czasu wstecznego, aby wejść dokładnie w te wydarzenia i ujrzeć to, czego nie potrafi ułożyć. W ten sposób przeczytamy o jej problematycznym mężu, spotkanych mężczyznach oraz zaginionej przed rokiem czasu dziewczynie. Autorka jest sprytna, gdyż zwraca naszą uwagę na sprawy, które mają za zadanie ukryć podpowiedzi, które nam dała. Dopiero pod koniec je widzimy i ganimy siebie, że wcześnie do nich nie doszliśmy. Postać tam, gdzie jest, nie pojechała sama. To miały być niezapomniane urodziny jednej z dwóch przyjaciółek, gdzie każda potrzebowała wypoczynku ale w innej sferze. Następstwa samego dojazdu już są okryte tajemnicą, a później one jedynie się nawarstwiają. Niby każda jest z drugą szczera, ale mówią tylko tyle ile jest konieczne. Bagatelizują różne sprawy i tutaj też dwojako to wyglądało. Nie da się wskazać jakiegokolwiek winnego, gdyż te postacie są jakby gumowe, gdzie prowadzą bezpieczne rozmowy. Wywołują wielkie napięcie, bo w każdej chwili coś się może wydarzyć. W każdym miejscu napotykają na dziwne zbiegi okoliczności. Pamiętajcie, że w tej książce można być postacią główną lub poboczną, ale nie ma wagi, która jest bardziej ważna. Jak to powiedział ktoś mądry ,,każdy z nas jest wyjątkowy, tylko na swój sposób":-) Jeśli jesteście wielbicielami thrillera psychologicznego, to koniecznie powinniście dodać tą książkę na swoją półkę bez względu na to czy wirtualną, czy tą w domu. Może niekoniecznie polecam czytanie jej wieczorem, no chyba, że lubicie wyzwania:-) Myślę, że warto przeczytać każdą książkę autorki. A dlaczego, to już przekonajcie się sami:-)
Najnowsza książka Sary Antczak Sekret zaciekawia opisem i przyciąga wzrok okładką. W tej historii od razu zostajemy wrzuceni w środek wydarzeń. Główna bohaterka, Iga Burzyńska, z guzem na potylicy budzi się przykuta do łóżka w ciemnej piwnicy w towarzystwie tajemniczego mężczyzny. Kobieta nic nie pamięta oprócz tego, że była razem z przyjaciółkami – Kają i Magdą. Stopniowo przypomina sobie, co wydarzyło w ciągu kilku ostatnich dni. Autorka za pośrednictwem Igi misternie odkrywa przed nami swoją fabułę przeplatając bieżące wydarzenia – „teraz”, powracającymi stopniowo wspomnieniami minionych wydarzeń –„wcześniej”. Wyłania się z tego emocjonująca opowieść o trzech przyjaciółkach, które przyjechały w Sudety, żeby uczcić okrągłe urodziny jednej z nich. Chciały wejść na Śnieżnik i spędzić w swoim towarzystwie trochę czasu. Zamieszkały w jednym z domków letniskowych stojących na uboczu pod lasem. Spotkanie w schronisku grupy młodych mężczyzn zmieniło ich plany i wywołało lawinę nieprzewidzianych zdarzeń. Ale czy na pewno nieprzewidzianych? Analizując wspomnienia, Iga zaczyna mieć wątpliwości, czy przyjaciółki były z nią szczere, czy czegoś przed nią nie zataiły. Sara Antczak pokazując wydarzenia z perspektywy Igi zapewnia nam bardzo subiektywny przekaz nacechowany jej emocjami i przeżyciami, pozbawiając nas obiektywnego obrazu wydarzeń. Burzyńska od kilku miesięcy żyje w stresie po stracie pracy i nie tylko. Ostatnio jej relacje z mężem także są napięte. Dodatkowo dziewczyny od przyjazdu piją alkohol, a Iga widzi i słyszy coś, czego nie potwierdzają jej przyjaciółki. Jak te czynniki wpływają na jej percepcję rzeczywistości? A może to jej umysł po uderzeniu prowadzi ją na manowce podsuwając fałszywe wspomnienia? Co jest prawdą, a co fałszywym wspomnieniem? Wraz z kolejną stroną mamy coraz więcej wątpliwości czy można wierzyć Idze. Narracja prowadzona jest dynamicznie, autorka utrzymuje stały poziom napięcia, przeplatając traumę zamknięcia z wydarzeniami z przeszłości, w których stopniowo robi się coraz mroczniej, nie tylko z powodu zapadającego zmroku. Atmosferę niepewności wzmacnia odosobnione miejsce akcji i przekazywane nam lęki Igi. Pisarka zbudowała swoją historię wokół kilku tematów. Bardzo istotny w jej powieści jest motyw nawiązywania przypadkowych znajomości. Pokazuje także wpływ traum i dramatów życiowych na dalsze życie, zdrowie psychiczne i równowagę emocjonalną nie tylko ofiary, ale i bliskich jej osób. Mamy tu także obraz przyjaźni, która przetrwała przez lata. Autorka proponuje nam również refleksję nad moralnością, odpowiedzialnością i różnicą między wymierzeniem sprawiedliwości a zemstą. Stawia pytanie o granicę między dobrem a złem. Podobała mi się kreacja postaci kobiecych. Narratorka Iga jest autentyczna ze swoimi życiowymi problemami i wynikającymi z nich trudnościami w funkcjonowaniu. Jest pełna sprzeczności, bo czasami jest zbyt ufna i naiwna, a czasem nadmiernie podejrzliwa. Jest bardzo emocjonalna i ma problemy z kontrolą gniewu, alkoholem i właściwą oceną ludzi. Ale też jest lojalna wobec przyjaciółek i odważna. Budzi sympatię, łatwo trzymać jej stronę. Natomiast w przypadku Magdy i Kai w kontekście zakończenia trudno jednoznacznie określić, co w ich postępowaniu było grą, a co prawdą. Magda, w moim odczuciu, jest zdecydowana, ma silny, dominujący charakter i jest opiekuńcza wobec przyjaciółek. Trudniej mi ocenić Kaję, ale niewątpliwie też jest lojalną przyjaciółką, odważną i zdecydowaną. Przebieg akcji jest nieoczywisty i nierzadko zaskakuje. Autorka od początku przykuwa naszą uwagę i zaciekawia pozwalając tylko na krótkie chwile wytchnienia, kiedy napięcie spada, by za chwilę znów nastąpił zwrot akcji przyspieszający bicie serca. Opowiadana historia jest pełna emocjonalnego napięcia, niepewności i tajemnicy. Książka jest dobrze skomponowana językowo, dialogi są naturalne, język dobrze oddaje emocje postaci i atmosferę fabuły. Dwie linie czasowe wydarzeń dobrze ze sobą współgrają i uzupełniają się pod względem napięcia. Narracja jest prowadzona w taki sposób, że trudno oderwać się od lektury. Miejsce i czas akcji stworzyło mroczny klimat wzmacniając napięcie i poczucie odosobnienia. Thriller ukazuje złożoność ludzkiej natury i jej nieprzewidywalność. Zakończenie było dla mnie dość zaskakujące. Przesłanie całej powieści będące przestrogą przed zawieraniem przypadkowych znajomości i zbytnią otwartością w kontaktach z nieznajomymi jest ważne i potrzebne. Książkę czyta się bardzo szybko, nie tylko ze względu na jej obojętność, ale także dynamiczną kompozycję i zawartość, jej treść jest gęsta i spójna, nie ma w niej dłużyzn narracyjnych. Sekret to thriller o ciekawej fabule, ważnym przesłaniu, dynamicznej kompozycji, z intrygującymi postaciami oraz nieoczywistym, zaskakującym zakończeniem. Moim zdaniem jest dobrą lekturą na „wieczór z dreszczykiem”, który pozostawi po sobie ważną lekcję do zapamiętania.
Czy można ufać własnym wspomnieniom? A może to, co pamiętamy, bywa tylko złudzeniem - historią, którą ktoś nam wmówił, albo którą sami stworzyliśmy, żeby łatwiej było przetrwać? „Sekret” Sary Antczak to thriller psychologiczny, który zaczyna się jak koszmar i rozwija jak niepokojąca gra. Iga budzi się w ciemnej piwnicy, obolała, związana, bez żadnych odpowiedzi. Jej ostatnie wspomnienie to weekend w górach z przyjaciółkami. Brzmi niewinnie, prawda? Ale już od pierwszych stron czujemy, że coś w tej historii nie gra, że w tle kryje się mroczna tajemnica, której odkrycie będzie bolesne. Autorka wciąga nas w świat, w którym granice pomiędzy rzeczywistością a manipulacją zaczynają się zacierać. Mężczyzna, który więzi Igę, wie o niej zaskakująco dużo i zmusza ją do konfrontacji z przeszłością. Nie ma tu miejsca na bierne trwanie - bohaterka walczy nie tylko o życie, lecz także o tożsamość. I to właśnie ten aspekt był dla mnie najmocniejszy: obserwowanie, jak Iga staje się kimś więcej niż ofiarą, jak próbuje odzyskać kontrolę nad własnym umysłem. Niejednokrotnie podczas lektury miałam wrażenie, że sama razem z Igą szukam wyjścia z tej pułapki. Autorka świetnie zbudowała atmosferę niepewności – tu nic nie jest oczywiste, a każdy przebłysk wspomnienia rodzi nowe pytania. Czy to, co pamięta bohaterka, faktycznie się wydarzyło? A może jej umysł został zmanipulowany? Motyw zacierania się granic między rzeczywistością a złudzeniem wypadł tutaj naprawdę genialnie. Bardzo podobała mi się konstrukcja postaci Igi. To nie jest typowa ofiara, która biernie czeka na ratunek. To kobieta pełna wątpliwości, lęków, ale też determinacji, by odzyskać siebie i prawdę. Dzięki temu łatwo było mi jej kibicować, nawet wtedy, gdy podejmowała decyzje nieoczywiste albo ryzykowne. „Sekret” czyta się szybko, bo Antczak świetnie operuje rytmem - napięcie rośnie, by potem nieco opaść i pozwolić odetchnąć, ale tylko po to, by uderzyć z nową siłą. Sceny w piwnicy są gęste od emocji, niemal namacalne, a kontrast z opisami gór czy chwil beztroski na początku książki tylko potęguje efekt. To taka historia, w której chcesz przewracać strony coraz szybciej, ale jednocześnie boisz się, co znajdziesz na kolejnej. Podobało mi się, że autorka mocno akcentuje relacje między przyjaciółkami. To nie jest tylko thriller o uwięzieniu - to także opowieść o przyjaźni, lojalności, tajemnicach i o tym, jak przeszłość zawsze upomina się o swoje. Niektóre zwroty akcji faktycznie bywają typowe dla gatunku, ale sposób, w jaki Antczak prowadzi narrację, sprawia, że trudno się od książki oderwać. Nie ukrywam, że zakończenie trochę mnie zaskoczyło - nie wszystko było tak wiarygodne, jak bym chciała, ale jednocześnie doceniam, że autorka nie poszła w banalne rozwiązania. Zostawiła we mnie lekki niepokój i poczucie, że historia Igi mogłaby wydarzyć się naprawdę - a to w thrillerze cenię najbardziej. I nie można także zapomnieć, że w thrillerze najważniejsze jest to, żeby czytelnik czuł emocje - a tutaj one były: strach, niepewność, zaskoczenie, a czasem wręcz poczucie klaustrofobii. Ocena: 8/10 - „Sekret” to książka, która nie tylko wciąga, ale też zostawia po sobie pytanie - jak dobrze znamy samych siebie i czy możemy ufać własnej pamięci?