28.08
Literatura obyczajowa
Prószyński i S-ka
Skradzione lato
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Oprawa: Miękka
28,08 zł
Cena rekomendowana: 45,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Co musi się zdarzyć, by przeszłość spotkała się z teraźniejszością i dalej poszły jedną drogą?Gdy pewnej zimy we wsi Rogoże rodzice Rajki i Weronki topią się pod lodem, opiekę nad sierotami przejmuje babka Klotylda. Surowa, nieprzystępna, nieznosząca ludzi (w tym również dzieci) kobieta zaczyna rządzić twardą ręką, wywracając do góry nogami dotychczasowe beztroskie życie wnuczek. Zmuszone przez babkę do ciężkiej pracy, wiecznie głodne, zahukane, próbują jakoś przetrwać w nowej rzeczywistości. Siedmioletnia Rajka ucieka w świat nieposkromionej wyobraźni, trzynastoletnia Weronka natomiast rozgląda się za kandydatem na męża, który wyrwie ją i jej młodszą siostrę z tego koszmaru. Pół wieku później młoda dziennikarka, szukając materiałów do nowego tekstu, znajduje w starej gazecie notatkę o zaginionych przed laty w Rogożach dwóch dziewczynkach, które przepadły bez wieści tej samej nocy. Pod wpływem impulsu młoda kobieta, zbuntowana i skłócona ze światem, jednego dnia pozbawiona miłości, pracy i dachu nad głową, kupuje za ostatnie pieniądze starego kampera i jedzie do Rogożów, postanawiając wyjaśnić zagadkę sprzed pół wieku. Grażyna Jeromin-Gałuszka- znana i ceniona autorka powieści obyczajowych, łączących romans, kryminał oraz magię. Jej książki to zaproszenie do podróży w głąb ludzkich serc i poszukiwania prawdy o życiu. Od wielu lat zafascynowana jest powieściami Gabriela Garcii Marqueza. Otoczona przez rodzinę i zwierzęta mieszka i tworzy pośród przepięknych krajobrazów podradomskiej wsi. Absolwentka bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim oraz scenopisarstwa w PWSFTViT w Łodzi. Wcześniej publikowała utwory poetyckie i krótkie formy prozatorskie w czasopismach oraz antologiach poetyckich. Laureatka ogólnopolskiego konkursu na temat filmowy, zorganizowanego przez Agencję Scenariuszową i tygodnik "Film". Współautorka scenariusza jednego z popularnych seriali telewizyjnych. Jej debiutancka powieść "Złote nietoperze" (2007) otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie literackim "Kolory życia". Niedawno wydana saga "Dwieście wiosen" podbiła serca polskich czytelniczek.
Kraj produkcji:
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2022
Oprawa
Miękka
Ilość stron
504
Format
12.5x19.5cm
Języki
polski
ISBN
9788382951349
Rodzaj
Książka
EAN
9788382951349
Data premiery
2022-08-09
Kraj produkcji
PL
Producent
Prószyński Media Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Skradzione lato
28,08 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Co musi się zdarzyć, by przeszłość spotkała się z teraźniejszością i dalej poszły jedną drogą”? Rajka i Weronika to siostry, które z dnia na dzień straciły rodziców. Nie mają się gdzie podziać, dlatego trafiają pod opiekę babki Klotyldy, która wcale nie ukrywa tego, że nie lubi dzieci, a jej wnuczki nie stanowią tu żadnego wyjątku. Babka okaże się bardzo surowa dla dziewczynek, a ich życie wywróci się z dnia na dzień do góry nogami. Pół wieku później młoda dziennikarka Kira, która znalazła się na życiowym zakręcie, rzuca swoje dotychczasowe życie i kamperem wyrusza do wsi Rogoże, aby rozwiązać zagadkę zaginięcia przed laty dwóch dziewczynek. Największym zaskoczeniem powieści będzie postać babki Klotyldy, która pokaże, że jest nie tylko surowa i okrutna, ale również okaże uczucia wobec wnuczek, kiedy przyjdzie odpowiednia pora. Akcja książki rozgrywa się w małej wsi Rogoże. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością. „Skradzione lato” to świetna lektura, która pokazuje jak ważna jest siostrzana więź. Myślę, że książka poruszy serce każdego czytelnika.
Współpraca: Wydawnictwo Prószyński i S-ka „Skradzione lato” to powieść, która splata przeszłość z teraźniejszością. Jest napisana dwutorowo. Autorka zgrabnie przeskakuje z lat 60/70 ubiegłego wieku do teraźniejszości. Początkowo wydarzenia opisywane przez panią Grażynę wydają się, że nie mają nic ze sobą wspólnego, a później, z każda stroną, coraz bardziej łączą się ze sobą i przeplatają. Poznajemy Rajkę i Weronikę, dwie siostry, które straciły rodziców. Był to nieszczęśliwy wypadek i utopili się pod lodem. Opiekę nad sierotami przejmuje babcia, Klotylda, która wyjątkowo nie przypadła mi do gustu. Babcia to osoba ciepła, miła i uwielbiająca swoje wnuki. Swoim wyglądem przyciągnie nie jedno dziecko, by usiadło na kolanach i posłuchało różnych opowieści. Klotylda była jej totalnym przeciwieństwem. Wydaje się, że nienawidzi swoje wnuczki. Cały czas na nie krzyczy, zaniedbuje i chce rządzić twardą ręką. Do tego jej wygląd w ogóle nie przypomina ciepłej, starszej pani, a jakąś wredną, chudą babę. Po zamieszkaniu z babcią, dziewczynką życie wywróciło się do góry nogami. Były cały czas głodne, zahukane, zmuszane do ciężkiej pracy. Próbują jednak jakoś dostosować się do nowych warunków. Młodsza, Rajka – ucieka w świat wyobraźni, a starsza, Weronika- myśli o wyjściu za męża i zabraniu ze sobą siostry. Pewnego dnia obie dziewczynki znikają bez śladu. Z czasem o sprawie już nikt nie pamięta. Zarzyna się nią interesować po 50 latach Kira. Dziennikarka pisząca do gazety. Ma ona duży, biały dom, ukochanego i pracę. Pewnego dnia postanawia zostawić to wszystko i wyruszyć kamperem do Rogożów, by rozwiązać zagadkę tajemniczego zniknięcia dziewczynek. I nawet najbardziej wnikliwy czytelnik nie wpadnie na to, co się przytrafiło siostrą pół wieku temu. Książka jest napisana z wielką dokładnością. Autorka świetnie wykreowała bohaterów, którzy mierzą się z trudami codzienności. To co bardzo podoba mi się w tego typu powieściach to opis przyrody, który dopełnia opisywane wydarzenia. Jest to książka po części magiczna, a po części trochę mroczna. Pani Grażyna ma lekkie pióro, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko, wręcz pochłania się ją. „Skradzione lato” to smutna historia, ale również bardzo życiowa. Wywołująca wiele emocji. Są chwile gdy na naszych twarzach wystąpi uśmiech, ale również doznamy smutku, a czasami złości i poczucia niesprawiedliwości. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że autorka pokazuje nam różne oblicza miłości. Chociaż Klotylda na początku mogła wydawać się oschła i sroga, to tak naprawdę pod tą otoczką nieuprzejmości do świata i ludzi, kryła się inna osoba. Innym rodzajem miłości jest miłość siostrzana, która przetrwa wszystko a rozdzielić siostry może tylko poprzez śmierć. Jest to powieść, która skłania do refleksji nad tym co tak naprawdę jest ważne w życiu. Myślę, że fani tego gatunku nie rozczarują się tą sielską, ale smutną historią. Polecam!
„Skradzione Lato” Grażyna Jeromin-Gałuszka Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rajka i Weronika dzieci mieszkające w wsi Rogoże, główne bohaterki, sieroty. Po tragicznej śmierci rodziców trafiają pod surową, niezdolną do okazywania uczuć, opiekę BABKI Klotyldy. Kobiety której niespełnione marzenia, nienawiść do ludzi, brak miłości do wnuczek, niszczy beztroskie życie dziewczynek. Głód, praca i walka o przetrwanie to szara codzienność dziewczynek po przybyciu babki do ich domu. Kira dziewczyna, dziennikarka która w jednym czasie traci wszystko. Rzuca ją chłopak, traci bezpieczny dom i prace. To co osiągnęła w swoim życiu, rozpada się jak domek z kart. W jednej chwili całej swoje życie pakuje do kampera kupionego za ostanie pieniądze. Pod wpływem przeczytanych informacji w starej gazecie o zaginionych sierotach, wyrusza w drogę w poszukiwaniu wyjaśnienia co wydarzyło się kilkanaście lat temu w wsi Rogoże. Czy dziennikarka rozwiążę zagadkę zniknięcia sióstr ? Gdzie jest Rajka i Weronika? Dokąd uciekły? Co ma z tym wspólnego babka Klotylda? Kim jest kobieta z miasta? Smutna, okrutna ale także ciepła i pełna nadziei historia sióstr. Wciąga w całym znaczeniu tego słowa. Odrywa od rzeczywistości i przenosi na Polską piękną wieś. Smutna historia która skradła mi serce, do której na pewno wrócę jeszcze nie jeden raz. Bardzo polecam!
„Skradzione Lato” Grażyna Jeromin-Gałuszka Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rajka i Weronika dzieci mieszkające w wsi Rogoże, główne bohaterki, sieroty. Po tragicznej śmierci rodziców trafiają pod surową, niezdolną do okazywania uczuć, opiekę BABKI Klotyldy. Kobiety której niespełnione marzenia, nienawiść do ludzi, brak miłości do wnuczek, niszczy beztroskie życie dziewczynek. Głód, praca i walka o przetrwanie to szara codzienność dziewczynek po przybyciu babki do ich domu. Kira dziewczyna, dziennikarka która w jednym czasie traci wszystko. Rzuca ją chłopak, traci bezpieczny dom i prace. To co osiągnęła w swoim życiu, rozpada się jak domek z kart. W jednej chwili całej swoje życie pakuje do kampera kupionego za ostanie pieniądze. Pod wpływem przeczytanych informacji w starej gazecie o zaginionych sierotach, wyrusza w drogę w poszukiwaniu wyjaśnienia co wydarzyło się kilkanaście lat temu w wsi Rogoże. Czy dziennikarka rozwiążę zagadkę zniknięcia sióstr ? Gdzie jest Rajka i Weronika? Dokąd uciekły? Co ma z tym wspólnego babka Klotylda? Kim jest kobieta z miasta? Smutna, okrutna ale także ciepła i pełna nadziei historia sióstr. Wciąga w całym znaczeniu tego słowa. Odrywa od rzeczywistości i przenosi na Polską piękną wieś. Smutna historia która skradła mi serce, do której na pewno wrócę jeszcze nie jeden raz. Bardzo polecam!
GENIALNA. "Gdy pewnej zimy we wsi Rogoże rodzice Rajki i Weronki topią się pod lodem, opiekę nad sierotami przejmuje babka Klotylda. Surowa, nieprzystępna, nieznosząca ludzi (w tym również dzieci) kobieta zaczyna rządzić twardą ręką, wywracając do góry nogami dotychczasowe beztroskie życie wnuczek. Zmuszone przez babkę do ciężkiej pracy, wiecznie głodne, zahukane, próbują jakoś przetrwać w nowej rzeczywistości. Siedmioletnia Rajka ucieka w świat nieposkromionej wyobraźni, trzynastoletnia Weronka natomiast rozgląda się za kandydatem na męża, który wyrwie ją i jej młodszą siostrę z tego koszmaru. Pół wieku później młoda dziennikarka, szukając materiałów do nowego tekstu, znajduje w starej gazecie notatkę o zaginionych przed laty w Rogożach dwóch dziewczynkach, które przepadły bez wieści tej samej nocy. Pod wpływem impulsu młoda kobieta, zbuntowana i skłócona ze światem, jednego dnia pozbawiona miłości, pracy i dachu nad głową, kupuje za ostatnie pieniądze starego kampera i jedzie do Rogożów, postanawiając wyjaśnić zagadkę sprzed pół wieku”. Opis od Wydawnictwa. Czy kobieta, która pojawia się nagle we wsi Rogoże, może rozwiązać zagadkę, której nie rozwiązali wcześniej inni zainteresowani? Kim jest młoda kobieta z miasta? Gdzie jest Rajka i Weronika? Czy żyją? Jak wyglądała ich historia i co z tym związanego ma ich babka Klotylda…? Przedstawienie wsi na przestrzeni lat 60-tych i 70-tych, dzieci próbujące sprostać temu co dał im los. Brak rodziców, wymagająca babka, która od progu wręcz przekonuje ich o swojej niechęci co do wychowywania dzieci. Młodzieńcze problemy, miłostki, wyobraźnia, samotność. Brak jedzenia i ciężkie zimy. Bardzo lubię historie, które przypominają nam o tym, że tak naprawdę do dzisiaj jest wiele rodzin, które mają takie problemy chociaż rzadko się o tym mówi głośno. Niesamowita książka. Z jednej strony czułam się, jakbym czytała baśń, gdzie przeplatają się wątki wręcz magiczne… z historią współczesną i informacją o zniknięciu dwójki dzieci. Czytało mi się bardzo dobrze. Rzadko aż tak mocno wsiąkam w książkę jak było przy tej. Czułam się, jakbym sama przeniosła się na łąki zielone i biegała razem z Rajką. Rano doiła krowy i… po prostu tam była. Od razu przypomniały mi się chwile, gdy byłam dzieckiem i pomagałam przy gospodarstwie mamie i dziadkom. Piękne wspomnienia. Rajka… cudowna osoba. Piękna dusza i… jakoś tak ją polubiłam, że zrobiło mi się smutno na sam koniec, że muszę już zamknąć książkę. Jestem przekonana, że wrócę do niej jeszcze. Rzadko robię re-read ale tutaj zrobię wyjątek. Ciepła, pełna nadziei… smutna i okrutna. Mnóstwo emocji dla mnie. Jeden punkt odejmuję ze względu na to, że przypadek dziennikarki był dla mnie trochę zbyt nierealny. Piękny, ale jednak. Rewelacyjny wątek Gabrysi i Maciusia. Zwłaszcza moment (bez spoilera!) gdy kobiety się naradzały :D Jeśli szukacie naprawdę dobrej książki to szczerze polecam „Skradzione lato” Grażyny Jeromin-Gałuszki. To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale mam nadzieję, że nie ostatnie. :)