19.34
Książki
AlterNatywne
Ślina i dotyk, najlepszy erotyk
Wydawnictwo:
AlterNatywne
Oprawa: Miękka
19,34 zł
Cena rekomendowana: 24,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 2-3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Zmysły, uśmiech i odrobina szaleństwa.Ta książka to koktajl pikantnych opowiadań i wierszy, serwowany z przymrużeniem oka i fantazją. Od egzotycznego Sydney, przez mury średniowiecznego pałacu, aż po codzienne sytuacje z niecodziennym finałem – każdy utwór prowadzi do zaskakującej, często zabawnej pointy.Czasem subtelnie, czasem bez ogródek – zawsze z celem: by rozbawić, odprężyć i rozgrzać wyobraźnię. Idealna lektura na wieczór z lampką wina (lub... tajską colą).Historie opowiedziane z humorem i swobodą nie próbują moralizować, ale raczej uwodzą formą i atmosferą. To erotyka lekka jak letni flirt, a jednocześnie doprawiona szczyptą ironii.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
79
Format
12.5x19.5cm
Języki
polski
ISBN
9788367260985
Rodzaj
Książka
EAN
9788367260985
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydajemy Książki
Dodałeś produkt do koszyka
Ślina i dotyk, najlepszy erotyk
19,34 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
To zbiór, który udowadnia, że erotyka nie musi być ciężka, dosłowna ani pozbawiona humoru. Mark Arturro proponuje czytelnikom literacki koktajl opowiadań i wierszy, w którym zmysłowość miesza się z lekkością, ironią i odrobiną figlarnej fantazji. Autor zabiera nas w podróż przez różne miejsca i nastroje – od egzotycznych scenerii po bardziej codzienne sytuacje, które nagle skręcają w nieoczywistym kierunku. Każdy tekst ma w sobie coś z flirtu: jest zaczepny, momentami przewrotny, a często kończy się zaskakującą lub zabawną pointą. Dzięki temu książkę czyta się z przyjemnością i uśmiechem. Dużą siłą tego zbioru jest jego różnorodność. Obok krótkich, dynamicznych opowiadań pojawiają się również wiersze, które dodają całości lekkości i rytmu. Autor bawi się słowem, nastrojem i konwencją, nie próbując moralizować ani narzucać interpretacji. Zamiast tego zaprasza czytelnika do świata, w którym najważniejsze są emocje, wyobraźnia i odrobina literackiego szaleństwa. „Ślina i dotyk, najlepszy erotyk” to książka idealna na wieczór, kiedy chce się sięgnąć po coś lekkiego, rozrywkowego i odrobinę pikantnego. To erotyka z przymrużeniem oka – swobodna, pełna dystansu i nastawiona przede wszystkim na dobrą zabawę. Polecam serdecznie ❤️
Książka bardzo krótka, ale potrafi wywrzeć takie wrażenie, że po każdej opowieści czy też wierszach, zbieramy szczękę z podłogi, a wcześniej, co chwila zerkamy czy nikt nie stoi za naszymi plecami i nie zagląda nam przez ramię;-) Autor bowiem w swoim dziele inspirował się tekstem Aleksandra Fredry. Wybrał sobie na cel konkretny tekst ,,O Królewnie Pi*dolinie". Nie wiem czy ktoś z was to kojarzy, a jeśli nie, niech może wcześniej sięgnie po tą od Fredry, by zobaczyć, że wielcy ludzie również potrafili pisać o współżyciu, tylko używali do tego ogromnie pospolitych i wulgarnych słów. I takie też tutaj znajdziecie. Jeśli bowiem poznacie jego bezpośrednią inspirację, zupełnie inaczej odbierzecie cały tekst. Nie będzie już wam się wydawał niegodny wydania, ale inspirowany człowiekiem, który kiedyś nie myślał o tym, że jakiekolwiek swoje dzieła wyda. Wiele lat leżały one u Fredry w szufladzie, a w połowie wieku zaczęto je czytać i przetwarzać medialnie. Ktoś kiedyś określił go jako najgorszego poetę. Ja uważam, że zwyczajnie wybrał sobie dziedzinę określoną kiedyś jako tabu, dlatego nawet gdyby komuś się ona spodobała, to nie znalazłby się śmiałek, by się do tego przyznał. Powracając do dzieła pana Marka Arturo jak już wiecie, skąd czerpał on inspirację, to muszę wam też powiedzieć, że podobnym stylem pisał utwory wierszowane. Znajdziecie tutaj bowiem dwanaście dzieł plus początek, z podziałem na wiersze odnośnie ostrych wymagań szybkich numerków z czego nie wszystkie postacie były ludźmi. W krótkich opowiastkach bywało spokojniej, choć też zależy na jaki natraficie. Nieraz chodziło o zbliżenie pierwszego razu, innym razem ktoś był bardziej doświadczony. Pojęcie miłości ma tutaj chyba wszelaki rodzaj ukazania od miłego, po jego przeciwieństwo. Nie jest to lektura dla każdego, raczej grono odbiorców będzie mocno ograniczone. Jeśli jesteś osobą, która lubi sobie nieco poświntuszyć, ma bujną wyobraźnię, lub kręci go sprawa zbliżeń, to im spodoba się ona najbardziej. Wydaje mi się, że głównym motywem napisania tych tekstów było wywołanie w czytelniku ochoty na zbliżenie. Sami oceńcie, czy mu się udało:-)