Pielęgniarki. Słoneczne tarasy. Tom 1
Opis
Ucieczka z krakowskiego Salwatora na słoneczne stoki Beskidu Śląskiego &mdash, z secesyjnej willi do górskiego sanatorium
W przedwojennym Krakowie mieszka Joanna Kasperska. Dziewczyna i jej matka znalazły się w tragicznej sytuacji &mdash, zmarły ojciec zostawił je z długami, pomocną dłoń wyciągnął wuj, krakowski fabrykant. Uzdolniona plastycznie Joasia była spełnieniem jego marzeń o dziecku. Jednak z czasem dojrzewająca dziewczyna staje się obiektem niezdrowych zainteresowań krewnego…
Osaczona Joanna zapisuje się do Uniwersyteckiej Szkoły Pielęgniarek i Higienistek i przeprowadza do internatu. Tylko tak może uciec z domu. Jest gotowa poświęcić marzenia o ASP na rzecz odkrywania tajników medycyny. Po zakończeniu nauki znajduje pracę w dziecięcym sanatorium przeciwgruźliczym w Istebnej. To tam odkryje swoje prawdziwe powołanie. Tam też pozna Stanisława, nauczyciela skrywającego smutną życiową historię.
Czy miłość okaże się lekarstwem na zranione dusze?
Czy uda się zapomnieć doznane krzywdy?
I czy w ogóle można uciec od przeszłości?
Słoneczne tarasy to pierwszy tom serii PIELĘGNIARKI - o kobietach, które szukając swojego miejsca na ziemi, znajdują szczęście w pomaganiu innym.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Recenzje
Akcja powieści rozpoczyna się w przedwojennym Krakowie. Główna bohaterka, Joanna Kasperska, po śmierci ojca trafia z mamą do domu wujostwa. Początkowe lata sielanki, marzeń o studiach plastycznych dziewczyny, przesłania zachowanie wuja, który to nie może powstrzymać „niezdrowych zainteresowań” względem dojrzewającej panienki. Joanna postanawia więc poświęcić własne marzenia i zapisuje się do szkoły pielęgniarskiej z internatem. Chce zniknąć z oczu i rąk wuja i tylko w tym sposobie upatruje dla siebie ratunku. Po szkole dostaje jeszcze lepszą ku temu okazję, bowiem zatrudnia się w sanatorium przeciwgruźliczym dla dzieci w Istebnej. Czy tam uda się jej odbudować swoje życie na nowo? Odnaleźć miłość i zapomnieć o zdarzeniach z czasów nastoletnich, które niestety ukształtowały jej spojrzenie na mężczyzn? . Jakże to była interesująca lektura! Przeniosła mnie do czasów przedwojnia, gdzie opieka medyczna się dopiero rozwijała, a szerokopojęte dbanie o higienę, zdrowie ogółu dopiero kiełkowało w świadomości społeczeństwa. Ile ciekawostek o ówczesnej pracy pielęgniarek, podejściu do zawodu poznałam! Ale nie tylko - także świat górników, ich ówczesne problemy, szerząca się bieda i rozwijające się wraz z nią choroby. Choroby, które dzięki rozwojowi medycyny obecnie są na prawdę rzadkością, a wtedy niejednokrotnie prowadziły do kalectwa dzieci, czy też śmierci. Jednak w książce oprócz przeciekawego wątku „edukacyjnego” że się tak wyrażę, znajdziecie także cały wachlarz emocji - od strachu, wstydu, złości, przez współczucie, troskę, przyjaźń i miłość. Interesujące wątki i nietuzinkowe postaci - to Wam mogę zagwarantować! . Powieść na prawdę mi się spodobała, do tego stopnia, że już wypatruje kontynuacji!
Rozwój medycyny na przestrzeni lat był niesamowity. Antybiotyki, transplantacje, transfuzje krwi, to obecnie chleb powszedni. Jednak nawet dziś niejednokrotnie przegrywamy z niewidocznymi gołym okiem patogenami. A co dopiero 100 lat temu gdy zarówno wiedza jak i warunki życia były zgoła odmienne. Zawsze z zapartym tchem czytam książki ukazujące historię medycyny w Polsce, angażuję się emocjonalnie w walkę o zdrowie i życie bohaterów. „Słoneczne tarasy” zrobiły na mnie duże wrażenie, a los dzieci chorych na gruźlicę przybywających do sanatorium w Istebnej nie był mi obojętny. Dwudziestolecie międzywojenne. Kraków. Joasia i jej matka, po śmierci ojca i bankructwie jego firmy, zmuszone są do przeprowadzki do willi wujostwa na krakowski Salwator. Spokojna i ułożona dziewczynka zaskarbia sobie względy zarówno ciotki jak i wuja. Mijają lata, a uzdolniona artystycznie Joanna rezygnuje ze studiów na ASP aby rozpocząć naukę w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarek i Higienistek. Co popycha ją do ucieczki z domu pełnego przepychu i dostatku, choć nigdy nie brała pod uwagę służby chorym? Dlaczego trafia do przeciwgruźliczego sanatorium w Istebnej? W najnowszej serii „Pielęgniarki” Pani Danuty Chlupowej poruszające losy dzieci chorych na gruźlicę oraz rzeczywistość pracy pielęgniarki, przeplatają się z historią Śląską Cieszyńskiego, strajkami górników oraz walką o siebie. Jest to historia o trudnych relacjach rodzinnych i traumach, których brzemię nosi się w sercu przez całe życie.