14.56
Reportaż
Wydawnictwo M
Soszka. Wojna się dzieciom nie przywidziała
Wydawnictwo:
Wydawnictwo M
Oprawa: miękka
14,56 zł
Cena rekomendowana: 24,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Produkt chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Opis
Dzieci mają dobrą pamięć.
Zosia pamięta niemal cały wiek. Jako nastolatka została skatowana przez SS-mana i zabrana z domu. Trafiła do obozu przesiedleńczego w Łodzi, przeszła selekcję, a następnie wywieziono ją na roboty przymusowe w Zagłębiu Ruhry. Tam stała się Soszką.
Czy ja mówiłam, że się chciałam powiesić? Wiedziałam, że muszę znaleźć gruby sznur. Wszystko miałam przemyślane. Drabinka też się znalazła. Plan był już dobry, fajny, tylko sznura nie znalazłam. To i się nie powiesiłam.
Historycy szacują, że od 50 do 250 tysięcy polskich dzieci zostało w czasie II wojny światowej porwanych, pozbawionych tożsamości i zgermanizowanych. Wiele z nich umierało zanim dotarło do miejsca przeznaczenia – wycieńczone biciem, głodem, trudami podróży. Młodsze dzieci przeznaczano do adopcji, starsze, które również musiały spełniać kryteria rasowe, do pracy w gospodarstwach, fabrykach, przy robotach drogowych.
Taki los spotkał Soszkę. Choć jej historia jest rdzeniem książki, autorka udziela również głosu dzieciom spotkanym „po drodze”. Tym, które udało się po latach odnaleźć, i tym, których głos zachował się już tylko w archiwach.
Podczas zbierania materiałów do książki autorka natrafiła na ślad tajemniczego szpitala położniczego, który okazał się być centralnym obozem aborcyjnym dla Westfalii. Zgromadzona przez nią dokumentacja spowodowała, że IPN wszczął śledztwo ws. zbrodni przeciwko ludzkości.
Zosia pamięta niemal cały wiek. Jako nastolatka została skatowana przez SS-mana i zabrana z domu. Trafiła do obozu przesiedleńczego w Łodzi, przeszła selekcję, a następnie wywieziono ją na roboty przymusowe w Zagłębiu Ruhry. Tam stała się Soszką.
Czy ja mówiłam, że się chciałam powiesić? Wiedziałam, że muszę znaleźć gruby sznur. Wszystko miałam przemyślane. Drabinka też się znalazła. Plan był już dobry, fajny, tylko sznura nie znalazłam. To i się nie powiesiłam.
Historycy szacują, że od 50 do 250 tysięcy polskich dzieci zostało w czasie II wojny światowej porwanych, pozbawionych tożsamości i zgermanizowanych. Wiele z nich umierało zanim dotarło do miejsca przeznaczenia – wycieńczone biciem, głodem, trudami podróży. Młodsze dzieci przeznaczano do adopcji, starsze, które również musiały spełniać kryteria rasowe, do pracy w gospodarstwach, fabrykach, przy robotach drogowych.
Taki los spotkał Soszkę. Choć jej historia jest rdzeniem książki, autorka udziela również głosu dzieciom spotkanym „po drodze”. Tym, które udało się po latach odnaleźć, i tym, których głos zachował się już tylko w archiwach.
Podczas zbierania materiałów do książki autorka natrafiła na ślad tajemniczego szpitala położniczego, który okazał się być centralnym obozem aborcyjnym dla Westfalii. Zgromadzona przez nią dokumentacja spowodowała, że IPN wszczął śledztwo ws. zbrodni przeciwko ludzkości.
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Tytuł
Soszka. Wojna się dzieciom nie przywidziała
Autor
Ewelina Karpińska-Morek
Wydawnictwo
Rok wydania
2020
Oprawa
miękka
Ilość stron
256
Format
14 x 20,2 cm
ISBN
978-83-8043-669-5
Rodzaj
Książka
Stan
Nowy
EAN
9788380436695
Data premiery
2020-10-13
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo M sp. z o.o.
Podmiot odpowiedzialny
Dorota Bobka
Dodałeś produkt do koszyka
Soszka. Wojna się dzieciom nie przywidziała
14,56 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
"Soszka. Wojna się dzieciom nie przywidziała" autorstwa Eweliny Karpińskiej-Morek to odtworzenie wojennego świata zapamiętanego przez dziecko, w połączeniu z szerszym kontekstem historycznym. Dziennikarka z dużą wrażliwością i empatią prowadzi rozmowę z 95-letnią Zofią Szukałą - tytułową Soszką, przybliżając czytelnikom nie tylko losy samej bohaterki, ale także dramatyczne doświadczenia wielu dzieci, które w wyniku wojny zostały brutalnie oderwane od swoich rodzin, które nie były na tyle czyste rasowo, by trafić na wychowanie do niemieckich rodzin, natomiast niezakwalifikowane od razu do eksterminacji, były przeznaczane do prac w gospodarstwach, fabrykach, przy robotach drogowych. Autorka w główną opowieść, skupioną na doświadczeniach dziecka, celem uzupełnienia wplata nitki prowadzące do osób, miejsc i wydarzeń, które odkrywa przypadkiem, jako słuchacz. Opisuje krzywdy wyrządzone przez takie instytucje, jak Lebensborn, a także nakreśla szerszy obraz zbrodni w łódzkim gettcie, czy temat pracowników przymusowych w Rzeszy. Podczas researchu do swojej książki autorka odkryła fascynujący ślad tajemniczego szpitala położniczego, który okazał się centralnym ośrodkiem aborcyjnym w Westfalii Waltrop-Holthausen. Zgromadzone przez nią materiały przyciągnęły uwagę IPN, który wszczął śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości! Dzięki książce i ja mogłam odkryć ten wątek, dowiedziałam się też co nieco o "Akcji Siano" (Heuaktion) i Pflichtjahr. Rozumiem intencje dziennikarki, ponieważ to naprawdę interesujące wątki, jednakże wprowadzenie ich tak wielu w luźną i nielinearną rozmowę, będącą zlepkiem pogaduch przy kawie prowadzonych z panią Zofią w ciągu trzech lat, sprawia, iż pomimo faktu, że obie narracje są ciekawe, to często nie harmonizują ze sobą, co z kolei zmienia dynamikę opowieści i prowadzi do niejednoznaczności, przez co całość jest chaotyczna i trudna do śledzenia. Niewątpliwym atutem książki są zdjęcia, indeks miejsc, nazwisk, skrótów oraz słownik, które mogą okazać się szczególnie pomocne czytelnikom niezaznajomionym z historią II wojny światowej. Jestem przekonana, że książkę docenią osoby zainteresowane poznawaniem historii przez pryzmat świadectw ludzi, którzy przeżyli tamten czas. Bardziej podobałaby mi się jednak, gdyby podzielona była na dwie części. Pierwszą - osobiste wspomnienia Soszki i drugą - szerzej opisującą wplecione przez dziennikarkę wątki, czyli trochę bardziej uporządkowaną, a tak lektura ta wymaga pewnej cierpliwości. Z pewnością jednak wnosi do naszej wiedzy wiele cennych informacji.