29.18
Literatura obyczajowa
Skarpa Warszawska
Stacja Jagodno. Serce z bibuły (barwione brzegi)
Wydawnictwo:
Skarpa Warszawska
Oprawa: Miękka
29,18 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Jadwiga po stracie męża musi sama zająć się wychowaniem czwórki dzieci i utrzymaniem domu. Pocieszenie znajduje w małych przyjemnościach: tworzy piękne róże z bibuły. Za namową kobiet spotykających się w dworku zapisuje się na kurs florystyczny. Czy uda jej się zrealizować marzenia i odnaleźć spokój? Życie mieszkańców Jagodna pełne jest niespodzianek. Czy po powrocie Łukasz zdradzi Tamarze swój sekret? I czy poznamy tajemnicę łączącą doktor Ewę z ojcem Łukasza? Karolina Wilczyńska kolejny raz zabiera nas do Jagodna, w którym emocje tlą się na każdym kroku.
Szczegóły
Tytuł
Stacja Jagodno. Serce z bibuły (barwione brzegi)
Autor
Wydawnictwo
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
320
Format
17.6x25.0cm
Języki
polski
ISBN
9788384300275
Rodzaj
Książka
EAN
9788384300275
Data premiery
2025-10-29
Kraj produkcji
PL
Producent
Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Stacja Jagodno. Serce z bibuły (barwione brzegi)
29,18 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Bo żeby dom żył, nie wystarczą mury i nowy dach czy piec. Dom to ludzie. To ci, którzy się wspierają, pomagają sobie w trudnych chwilach, rozumieją innych. Dom to ludzie do których się wraca, którym się ufa i którzy są nam bliscy". Miłość i przyjaźń nie polegają na oczekiwaniu, czy spełnianiu czyichś oczekiwań, ale na byciu z kimś w każdej ważnej dla niego chwili, na zrozumieniu i akceptowaniu potrzeb. "SERCE SIĘ NIE STARZEJE , ZAWSZE KOCHA TAK SAMO Jagodno zawsze zaskakuje. Niewielka gmina oraz leżąca w jej sercu wieś Borowa od samego początku ma w sobie coś niesamowicie kojącego. Oczywiście sercem domu pozostała babcia Róża, której mądrość chętnie bym przejęła, albo gdyby się dało- doświadczyła. Tym razem każda z mieszkanek oraz tych które mimo miejsca zamieszkania zostawiły tam swoje serca musi stanąć w obliczu uczucia na które nie były gotowe - miłość. Marysia i Kamil uczą się funkcjonować oddzielnie i pielęgnować swój związek, choć nie jest łatwo- zwłaszcza, że w jej życiu pojawia się Igpr - syn pani Jadwigi , która po śmierci męża musi zapewnić byt sobie i piątce pociech , co nie jest łatwe. Kobieta jest artystką i uosobieniem dobra, choć o jej hobby wie niewiele osób. Aż do czasu , gdy ów talent dostrzega Małgosia Kamińska- żona wójta, który o dziwo poszedł po rozum do głowy i pragmie odzyskać ukochaną. Czy mu się uda? Babcia Ewa oraz jej córka Tamara również nie będą narzekać na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Czy Adam i Łukasz , którego tajemnicę pozna Sokołowska zajmą miejsca u boku swoich wybranek? Autorka po raz kolejny pokazuje, że miłość nie ma jednego oblicza ani wieku. Jest cicha i dojrzała, czasem niepewna, czasem odważna do granic rozsądku. W Jagodnie uczucia nie spadają z nieba — one dojrzewają, potykają się o codzienność, lęki i niedopowiedzenia, ale właśnie dlatego są tak prawdziwe. Historie bohaterek splatają się tu naturalnie, bez zbędnego patosu. Każda z kobiet nosi w sobie własny bagaż doświadczeń, straty i nadziei, a jednak żadna z nich nie jest pozostawiona sama sobie. To opowieść o kobiecej sile, solidarności i o tym, że czasem największym darem jest obecność drugiego człowieka — nawet wtedy, gdy nie potrafi on jeszcze znaleźć właściwych słów. Jagodno znów staje się bezpieczną przystanią, miejscem, w którym można się zatrzymać, odetchnąć i uwierzyć, że jeszcze wszystko jest możliwe. Że można zacząć od nowa, nawet jeśli serce było już zmęczone, a życie nie oszczędzało. Bo — jak przypomina ta historia — serce się nie starzeje. Ono po prostu kocha. Tak samo. Zawsze. To ciepła, mądra i bardzo potrzebna opowieść o bliskości, drugich szansach i o domu, który nie istnieje bez ludzi. Książka, do której chce się wracać — dokładnie tak, jak do Jagodna.
Do tej serii „Stacja Jagodno” wracam z tym szczególnym rodzajem czułości, jaki rezerwuje się dla miejsc sprawiających, że czuję się jak w domu. Każdy tom tej sagi jest jak kolejna filiżanka herbaty wypita na werandzie z babcią Różą – z czymś słodkim, z rozmową i nadzieją. W centrum historii „Serce z bibuły” stoi Jadwiga – kobieta, która po stracie męża musi na nowo zbudować codzienność dla siebie i dzieci. Ta postać jest tak samo krucha jak i silna zarazem. Jej pasja do tworzenia bibułkowych róż jest nie tylko pięknym hobby, ale i metaforą. Człowiek to taka istota, która potrafi odbudować siebie z drobnych okruchów nadziei, jeśli tylko dostanie impuls do działania. W tej części mamy okazję obserwować jej drogę – od zwątpienia do próby realizacji marzeń, i wierzcie mi, że daje to niezwykłe poczucie ciepła. Mimo, że główną bohaterką tomu jest Jadwiga, to autorka nie zapomniała o innych mieszkańcach wsi. Do Jagodna wraca Łukasz, którego nie znosi Tamara. Powraca wątek doktor Ewy i jej dawnej miłości. Możemy też zajrzeć do wójta i jego małżonki, a u nich też sporo zmian. Dużo też dzieje się u hrabianek - panny Zuzanny i Julii, które przeżywają odbudowę dworku. Marzena z tęsknoty za Janem ucieka w pracę i zaczyna wątpić w ich znajomość. Tak samo jak Małgosia - gdyż jej chłopak wyjechał na studia i dziewczyna czuje, że nie jest już dla niego tak ważna. Tamara snuje się po Jagodnie i domu babci Róży - nie może dojść do siebie, po utracie pracy. Perypetie i życiowe zmagania każdego mieszkańca Jagodna przecinają się z historią Jadwigi i tworzą wachlarz pełen emocji i niewypowiedzianych sekretów - malując piękny obraz małej społeczności. Wszystkie te mikroświaty, sprawiają, że ta miejscowość po prostu żyje. Pulsuje uczuciami, troskami i drobnymi cudami, które mogą zmienić wiele. Ja w tej serii jestem zakochana - jest prosta, a jednocześnie kręta jak droga i w tym jej cały urok. Bardzo podobają mi się jej bohaterowie - dojrzali, z bagażem doświadczeń, którzy uczą się jak na nowo poskładać życiowe puzzle i dać sobie prawo do bycia szczęśliwym. Przecież miłość nie zna wieku, a serce nie ulega zasadom kalendarza. Ta opowieść ma w sobie dużo delikatności, ale też odwagi – tej potrzebnej, by zaufać życiu jeszcze raz. „Serce z bibuły” to ciepła, otulająca powieść o budowaniu siebie, o przyjaźni, o odwadze do marzeń i o tym, że każdy ma prawo pachnieć jak prawdziwy kwiat – nawet jeśli wcześniej sądził, że jest tylko jego papierową imitacją. Dajcie się porwać kartom tej historii i jej emocjom, które pozostawiają na długo po zamknięciu książki. Polecam ❤️ Cytaty: „Dotknęła po raz kolejny delikatnych płatków, bo wciąż nie mogła uwierzyć, że nie są prawdziwe. Trochę jak ja – pomyślała. – Czy ja jestem prawdziwa, czy taka z bibuły? I tylko coś udaję? Może dobrze, ale jednak. Na pierwszy rzut oka nikt się nie pozna. Nawet ja sama. A jeśli jestem tylko udaną imitacją samej siebie? Czy to wystarczy? Może? Te róże nie zwiędną, będą trwać i cieszyć oko. Ale nigdy nie będą pachniały. Co lepsze? Być prawdziwym kwiatem, rozwinąć się, roztoczyć wokół zapach – ten prawdziwy dowód życia – ryzykując zwiędnięcie, czy trwać w pięknie i spokoju, ale beznamiętnie, bezwonnie… Co lepsze?” „– Czy myślisz, że w moim wieku wypada wypada jeszcze się zakochać? – W twoim wieku wypada mieć trochę rozumu i doświadczenia… – zaczęła Róża. – Tak myślałam! To śmieszne i żenujące – przerwała jej Ewa. – Wiedziałam! – …i rozumieć, że miłość nie wie, co to metryka – dokończyła. – Uczucia są takie same w każdym wieku, bo nasze serca się nie starzeją. To tylko ciało się zużywa i marszczy jak bibuła, serce na zawsze pozostaje młode. A miłość przychodzi, kiedy chce, nie można jej zaplanować. Przychodzi albo powraca ta, której chcieliśmy się pozbyć.”
Dziś chcę Wam opowiedzieć o ciepłej, rodzinnej lekturze, idealnej na jesienne wieczory - "Serce z bibuły" Karoliny Wilczyńskiej. To już czwarty tom uwielbianej przez czytelniczki serii "Stacja Jagodno"! 💖 🔎 O czym jest ta historia? Główną bohaterką jest Jadwiga - mama, która po stracie męża musi samodzielnie stanąć na czele całej rodziny i poradzić sobie z wychowaniem dzieci. Jej życie to ciągła walka z przeciwnościami losu, a jedyną odskocznią od szarej rzeczywistości jest jej niezwykła pasja: tworzenie pięknych, jakże realistycznych róż z bibuły 🌹 Dzięki wsparciu innych kobiet z Jagodna, postanawia zawalczyć o siebie i zapisać się na kurs florystyczny! Czy jej się uda? Tego dowiecie się z książki 😉 Co sądzę o książce? To opowieść pełna nadziei, ciepła i wiary w siłę kobiecej przyjaźni💞 Autorka z wyczuciem portretuje zwykłe-niezwykłe życie małej społeczności, w której każdy ma swoje problemy, ale nikt nie jest z nimi sam. To historia o tym, że nawet najbardziej pogięte przez życie serce można "ulepić" na nowo – z bibuły, nadziei i małych, codziennych radości. Co mnie szczególnie urzekło? ❤️Postać Jadwigi - jej siła, determinacja i pokora są po prostu niesamowite! ❤️Klimat Jagodna - to jedno z tych literackich miejsc, do których chce się wracać jak do domu. ❤️Wiele wątków - oprócz historii Jadwigi, śledzimy też dalsze losy Tamary, Łukasza, doktor Ewy i innych mieszkańców, co dla fanów serii jest ogromną przyjemnością! ❤️Przesłanie - książka przypomina, że w życiu najważniejsze są proste rzeczy i ludzie, którzy są obok. "Serce z bibuły" to literacki kubek gorącej herbaty z cytryną i miodem ☕️ Czyta się ją lekko, przyjemnie i... chce się więcej! To opowieść, która dodaje otuchy i wiary w to, że po każdej burzy wychodzi słońce. Polecam z całego serca! 🌞 Moja ocena: 9/10 🌟 BRUNETTE BOOKS
Czy można odbudować swoje życie, kiedy wszystko wokół się rozpada? Czy da się jeszcze marzyć, kiedy codzienność sprowadza się do przetrwania? „Serce z bibuły” Karoliny Wilczyńskiej to opowieść o cichej sile kobiet - tej, która nie krzyczy, nie domaga się uznania, ale trwa mimo wszystko. To historia o miłości, stracie, przebaczeniu i o tym, że nawet z największego bólu może zakwitnąć coś pięknego. Tym razem autorka zabiera nas ponownie do Jagodna - miejsca, które od lat tętni życiem i emocjami. Każdy, kto zna tę serię, wie, że to nie tylko cykl książek, ale coś znacznie więcej - przestrzeń, do której wraca się jak do dawnego domu, w którym wciąż pachnie herbatą i wspomnieniami. Główną bohaterką tej części jest Jadwiga - kobieta, która zbyt wcześnie musiała nauczyć się, że życie bywa bezlitosne. Jej małżeństwo z Tadeuszem to nie bajka, a ciągła walka o godność i spokój dla siebie i dzieci. Kiedy mąż ginie w wypadku, Jadwiga nie rozpacza - bo jak płakać po kimś, kto przez lata ranił? Zamiast tego staje przed nowym wyzwaniem: musi sama utrzymać rodzinę i na nowo poukładać świat, w którym zabrakło nie tylko miłości, ale też nadziei. Pocieszenie znajduje tam, gdzie najmniej by się tego spodziewała – w tworzeniu kwiatów z bibuły. To jej sposób na przetrwanie, ucieczka i terapia w jednym. Z czasem ta pasja staje się początkiem czegoś nowego. Dzięki przypadkowemu spotkaniu z Małgorzatą, żoną wójta, i kursowi florystycznemu, Jadwiga odkrywa, że wciąż potrafi marzyć. Bo nawet jeśli życie zgniotło twoje serce, możesz spróbować je ulepić od nowa – z bibuły, z wiary, z codziennych małych gestów. Karolina Wilczyńska ma niesamowity dar opowiadania o zwykłych ludziach w niezwykły sposób. Pisze o emocjach, które każdy z nas zna - o strachu, bezsilności, ale też o cieple, które potrafi ogrzać nawet najbardziej zmarzniętą duszę. W „Sercu z bibuły” nic nie jest przerysowane. Bohaterowie popełniają błędy, wstydzą się swoich słabości, ale właśnie dzięki temu wydają się tak bliscy i prawdziwi. Autorka po raz kolejny udowadnia, że empatia może być literacką siłą. Pokazuje, jak bardzo ludzie potrzebują siebie nawzajem - jak jedno dobre słowo, jeden gest potrafi zmienić wszystko. Każda z postaci – Tamara, Łukasz, Marysia czy doktor Ewa - wnosi do tej opowieści własny kawałek emocji, splatając wątki w sposób, który przypomina życie: pełne zakrętów, nieoczekiwanych spotkań i trudnych rozmów. To, co szczególnie porusza w tej części, to sposób, w jaki Wilczyńska pisze o przemianie. Jadwiga nie staje się nagle kimś innym - to nie historia o spektakularnym sukcesie, ale o cichej, codziennej walce. O odwadze, która rodzi się z bólu. I o tym, że nawet jeśli życie rozdaje nam najgorsze karty, to wciąż możemy rozegrać je po swojemu. Czytając „Serce z bibuły”, miałam wrażenie, że siedzę w dworku w Jagodnie, piję gorącą herbatę i słucham, jak ktoś opowiada mi o życiu – takim prawdziwym, nieidealnym, ale pełnym serca. To książka, która uczy wdzięczności i przypomina, że szczęście często ukryte jest w prostych rzeczach: zapachu papieru, dotyku dłoni dziecka, w spojrzeniu sąsiadki, która rozumie, zanim zapytasz. Ocena: 9/10 - bo „Serce z bibuły” to nie tylko piękna kontynuacja serii – to także hołd dla wszystkich kobiet, które codziennie podnoszą się z kolan i idą dalej, nawet jeśli nikt im nie bije brawa. To powieść o tym, że serce, choć zranione, może wciąż bić pełnią życia.
🌹 „Serce z bibuły” jest IV tomem serii Stacja Jagodno.Po raz kolejny obserwujemy zmagania mieszkańców miejscowości,by szczęście im nie umknęło.Widzimy nie tylko trudne życie kobiet,które są uzależnione od mężów,ale również ich siłę,by przetrwać i przeciwstawić się.Wszystko po to,by żyć na swoich zasadach oraz móc spełniać marzenia. 🌹Skrywane sekrety ujrzą światło dzienne,a to pozwoli by żyło się spokojniej i szczęśliwiej.Emocji nie zabraknie,które owocują w wydarzenia potrafiące zaskoczyć.Jednym jest śmierć męża i ojca,który w pełni nie potrafił zadbać o rodzinę,bo wszystko inne było ważniejsze.Poznanie prawdziwych przyczyn sprawia,że spada z serca kamień i można żyć po swojemu,choć opieka nad czwórką dzieci nie jest prosta.Jednak spokój jest ważniejszy i to daje siłę,by móc walczyć o przyszłość. 🌹 „Serce z bibuły” to kolejny znakomity tom serii ukazujący waleczność kobiet i pomoc z najmniej oczekiwanej stronie.Wzbudza silne emocje w bohaterach,by patrzeć na przyszłość pozytywnie . 🌹Gorąco polecam