44.27
Literatura młodzieżowa zagraniczna
StoryLight
Star Bringer. Tom 1
44,27 zł
Cena rekomendowana: 59,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Wyobraź sobie połączenie kultowego serialu „,Firefly“, z filmem „,Klub winowajców“, doprawione humorem, sarkazmem i gorącym romansem. To właśnie taki jest „,Star Bringer“,! Siedmioro nieznajomych. Jeden skradziony statek kosmiczny. I cały wszechświat na głowie…
Słońce umiera… i to cholernie szybko.
Czasu jest coraz mniej, a jedyną nadzieją Dziewięciu Planet na przetrwanie pozostaje stacja badawcza i strzeżony w niej artefakt Obcych. Więc to doprawdy słabe, gdy pewien dupek, który ma wszechświat gdzieś, wysadza tę stację w powietrze… z tobą na jej pokładzie.
Masz wybór: śmierć w płomieniach albo kradzież latającego kawałka kosmicznego złomu. Wybierasz zdezelowany statek i wraz z siedmiorgiem nieznajomych i ich niebezpiecznymi sekretami zostajesz zamknięty w jego wnętrzu. Kogo my tu mamy?… Księżniczkę, kapłankę, strażnika, więźniarkę, oszusta, kretyna i dupka, który niby za nas wszystkich odpowiada.
A teraz z jakiegoś powodu każda frakcja w galaktyce zaczyna polować na nasz statek, od Siostrzeństwa po Korporację. Nawet rebelianci dołączyli do zabawy. Jeśli tylko przestaniemy pić, kłócić się i pieprzyć… to może wtedy uda się nam uciec im wszystkim i uratować ten cholerny wszechświat… Może.
Tak: okazuje się, że od umierającej gwiazdy do zbawienia nasz świat dzieli siedmioro totalnych wykolejeńców…
Znaczy: bohaterów.
Słońce umiera… i to cholernie szybko.
Czasu jest coraz mniej, a jedyną nadzieją Dziewięciu Planet na przetrwanie pozostaje stacja badawcza i strzeżony w niej artefakt Obcych. Więc to doprawdy słabe, gdy pewien dupek, który ma wszechświat gdzieś, wysadza tę stację w powietrze… z tobą na jej pokładzie.
Masz wybór: śmierć w płomieniach albo kradzież latającego kawałka kosmicznego złomu. Wybierasz zdezelowany statek i wraz z siedmiorgiem nieznajomych i ich niebezpiecznymi sekretami zostajesz zamknięty w jego wnętrzu. Kogo my tu mamy?… Księżniczkę, kapłankę, strażnika, więźniarkę, oszusta, kretyna i dupka, który niby za nas wszystkich odpowiada.
A teraz z jakiegoś powodu każda frakcja w galaktyce zaczyna polować na nasz statek, od Siostrzeństwa po Korporację. Nawet rebelianci dołączyli do zabawy. Jeśli tylko przestaniemy pić, kłócić się i pieprzyć… to może wtedy uda się nam uciec im wszystkim i uratować ten cholerny wszechświat… Może.
Tak: okazuje się, że od umierającej gwiazdy do zbawienia nasz świat dzieli siedmioro totalnych wykolejeńców…
Znaczy: bohaterów.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
664
Format
14.0 x 21.0 cm
ISBN
978-83-68352-30-6
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788368352306
Data premiery
2025-04-23
Kraj produkcji
PL
Producent
Insignis Media S.C.
Dodałeś produkt do koszyka
Star Bringer. Tom 1
44,27 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Co się stanie, gdy księżniczka, oszust i samozwańczy kapitan-dupek muszą uratować wszechświat? Brzmi jak absurd? Może. Ale „Star Bringer” Niny Croft i Tracy Wolff udowadnia, że nawet największy kosmiczny chaos może zamienić się w historię, od której nie sposób się oderwać. Wiem, co sobie teraz myślisz: kolejna space opera, która próbuje być śmieszna, seksowna i dramatyczna jednocześnie. I masz rację. Ale jednocześnie się mylisz, bo „Star Bringer” to nie tylko literacki koktajl wybuchowych emocji, ciętych ripost i wyuzdanych scen, ale też opowieść o samotności, poszukiwaniu siebie i (trochę niechcący) o ratowaniu świata. Bo kiedy Słońce umiera, a galaktyka wali się na głowę, do akcji wkracza… grupa kompletnych wykolejeńców. Na pokładzie zdezelowanego statku spotykamy siedem osobowości tak różnych, że samo ich przetrwanie w jednym pomieszczeniu jest cudem. Mamy tu księżniczkę z alergią na przywileje, kapłankę w kryzysie wiary, strażnika, który już dawno powinien iść na terapię, oszusta z kompleksem bohatera, więźniarkę o złotym sercu i dwóch typów, którzy z równym zapałem ratują świat i rozwalają wszystko dookoła. A między nimi relacje - skomplikowane, momentami toksyczne, często piekielnie zabawne, a kiedy indziej aż zbyt dramatyczne. Styl autorek? Lekki, pełen sarkazmu, emocjonalnych fikołków i dosadnego języka. Narracja płynie szybko, często za szybko - jakby sama gubiła oddech. Ale w tym szaleństwie jest metoda. Bo choć czasem łapałam się na tym, że gubię wątek, że któryś dialog brzmi jak powtórka z poprzedniego rozdziału, to i tak czytałam dalej. Bo byłam ciekawa. Bo bawiłam się dobrze. Bo „Star Bringer” nie udaje, że jest ambitną fantastyką - i całe szczęście. To książka, która działa jak dobry serial na Netflixie: odpinasz pasy, zawieszasz niewiarę i płyniesz z tą kosmiczną rzeką absurdów. Czy wszystko ma sens? Nie. Czy to przeszkadza? Tylko jeśli bardzo się na tym skupiasz. A ja nie chciałam się skupiać - chciałam się bawić. I dokładnie to dostałam. Czy są tu minusy? Tak. Momentami styl Iana (czyli naszego "dupka") ociera się o tanią próbę pokazania buntu - jakby ktoś uznał, że przekleństwa wystarczą, żeby stworzyć pogłębiony charakter. Sceny romantyczne bywają cringe’owe - szczególnie te, które pojawiają się tuż po wybuchach, walkach czy prawie-śmierci (bo kto by się nie całował, kiedy wszystko płonie, prawda?). I fakt, że niektóre postaci w połowie książki zaczynają brzmieć jak ten sam głos z różnymi fryzurami, też potrafi wybijać z rytmu. Ale mimo tego - „Star Bringer” ma to "coś". Coś, co sprawia, że chcesz spędzić z tymi bohaterami więcej czasu. Bo może i są irytujący, może nie wiedzą, co robią – ale są w tym autentyczni. Niedoskonali. Ludzcy. A przy tym wszystkim - zabawni, odważni i szaleni w ten sposób, który każe ci kibicować im do ostatniej strony. Jeśli lubisz połączenie humoru, przygody, kosmicznych ucieczek i (momentami bardzo gorącego) romansu - wskakuj na pokład. Nie obiecuję, że uratujesz wszechświat. Ale obiecuję, że nie będziesz się nudzić.
Słońce umiera i to bardzo szybko. Jedyną nadzieją na ocalenie Dziewięciu Planet jest stacja badawcza i znajdujący się w niej artefakt Obcych. Niestety, ale pewien d*pek postanowił ją wysadzić. Aby przeżyć siedmioro bohaterowie kradną statek kosmiczny. I to co na nim dzieje się później jest niesamowite. Nie jeden raz udaje im się uciec przed innymi frakcjami. Ale czy księżniczka, strażnik, oszust , kapłanka, więźniarka, kretyn i d*pek uratują wszechświat? Czy może będą dalej kłócić się i pić? Przekonacie się sami! Książka porywa od pierwszych stron. I chociaż nie należy do cienkich lektur, to w ogóle jej objętości nie czuć. A wszystko to za sprawą bohaterów, którzy tak samo jak rozbawić potrafią zdenerwować czytelnika. Osobiście lubię gdy książka dostarcza tak skrajnych emocji. Uwielbiam cięte docinki pomiędzy bohaterami. Świetnie wtedy bawię się. Nie zabrakło również napięcia i adrenaliny gdy siódemka specyficznych bohaterów uciekała przed niebezpieczeństwem. Znajdziemy tutaj również zaskakujące zwroty akcji, które tym bardziej sprawiają, że od lektury nie można oderwać się. Sama akcja jest również dość dynamiczna. Nie mogło również zabraknąć wątku romantycznego, którego również poszukuję w fantastyce. Wszystko to w połączeniu z lekkim stylem autorek sprawia, że czas spędzony z książką jest naprawdę miło spędzonym czasem. Polecam!
„Star Bringer” Tracy Wolff, Nina Croft new adult 🚀 science fiction 🚀 romance Może najpierw o tym, co mnie drażniło, żeby zakończyć pozytywnie. Dobra wiązanka rzucona w odpowiednim momencie nie jest zła, ale w „Star Bringerze” zagrano tą nutą trochę nieumiejętnie. Szczególnie rozdziały Iana są wypełnione często niepotrzebnymi bluzgami, żeby tylko podkreślić jego buntowniczość. Sprawia to wrażenie pójścia na łatwiznę w budowaniu jego charakteru. Druga sprawa, przy której kręciłam oczami, to powtarzalność i mała wiarygodność przy romantycznych scenach. Kiedy tylko bohaterom podskakuje libido, nic innego się nie liczy, czas staje w miejscu, problemy odchodzą w niepamięć. Np. namiętne całowanie się zaraz po brutalnym pojedynku, w którym jedna z osób dostała kilka razy w twarz? No problem, nie ma żadnych śladów, syndrom Wolverine’a. Aha, zanim przejdziemy do kolejnej bazy musi coś wybuchnąć, wystrzelić, nahałasować, aby kochankom przerwać i by apetyt tylko rósł. Teraz plusy dodatnie - „Star Bringer” jest książką, w której przygoda goni przygodę. Świat przedstawiony jest ciekawy, aż chce się go poznać lepiej. Bohaterowie postawieni w nietypowej sytuacji poznają inne perspektywy, doświadczają rzeczy, które do tej pory były dla nich zakazane, zmieniają się. Ciągła akcja, ucieczki, tajemnicze artefakty i sekrety, które dręczą każdą z postaci, to wszystko utrzymuje uwagę czytelnika. Dobrze się to czyta, a nada się szczególnie dla tych osób, którym bliżej do „fiction” niż „science”. Romans jest w stanie dostarczyć wypieków na twarzy. Myślę, że czytelnikom, którzy po prostu lubią taki rodzaj powieści, zauważone przeze mnie wady w ogóle nie będą przeszkadzać. Było dobrze, chociaż mogłoby być lepiej, dlatego zachęcam do samodzielnej oceny.