Opis
„,Stefcia“, to seria dedykowana dzieciom w wieku przedszkolnym i trochę młodszym.
W każdej części przedstawione są łatwe do rozpoznania sytuacje z codzienności maluchów i rodziców. Dzieci śledzą przygody bohaterki i odkrywają, jak radzić sobie z typowymi dla tego wieku wyzwaniami.
Co za bałagan! Stefcia i Józio układają klocki, a potem bawią się w szpital. Na sprzątanie nią mają jednak ochoty. Do czasu, kiedy mama wpada na sprytny pomysł i z odkładanie zabawek na swoje miejsce robi zabawę.
Przekonaj się, jak to działa. Twoje dziecko też może nauczyć się sprzątać.
Ciepła i przyjazna seria o Stefci, przygotowana we współpracy z doświadczoną psycholożką, przyciąga uwagę i wspiera dziecko w codziennym rozwoju.
Szczegóły
Tytuł
Stefcia i sprzątanie zabawek
Wydawnictwo
Seria
Rok wydania
2026
ISBN
978-83-271-0815-9
Rodzaj
Książka
EAN
9788327108159
Data premiery
2026-04-22
Kraj produkcji
PL
Producent
Publicat S.A.
Dodałeś produkt do koszyka
Stefcia i sprzątanie zabawek
18,14 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Czy u Ciebie sprzątanie zabawek też kończy się negocjacjami, przeciąganiem czasu i magicznym „jeszcze chwilkę”? „Stefcia i sprzątanie zabawek” to książka, która idealnie ukazuje codzienność niejednego rodzica - bez udawania, idealizowania, ale za to z ogromnym zrozumieniem dla dziecięcych emocji… i naszej rodzicielskiej cierpliwości (albo jej braku 😉). Czytając tę historię z synkiem miałam wrażenie, że ktoś podgląda nasze popołudnia pełne rozrzuconych klocków, pluszaków, samochodzików i dobrze słyszy to jedno, dobrze znane i przeze mnie znienawidzone „nie chcę sprzątać” 😂. Stefcia to bohaterka, którą naprawdę łatwo polubić. Nie jest grzeczna „na pokaz”, nie działa według schematu „powiedziano - zrobiłam”. Jest prawdziwa. Bawi się, angażuje, a kiedy przychodzi moment zakończenia zabawy… pojawia się opór. I to właśnie ten moment jest tutaj najważniejszy. Bo ta książka nie opowiada tylko o sprzątaniu. Ona opowiada o przejściu z przyjemności do obowiązku, a przecież dobrze wiemy, że dla dziecka to wcale nie jest takie proste. Co najbardziej cenię w tej historii to fakt, że nie ma tu presji ani moralizowania. Zamiast „bo tak trzeba” dostajemy przestrzeń na emocje. Stefcia może się złościć, może nie chcieć, może próbować odwlekać - i to jest okej. Natomiast to, co robi mama jest tu kluczowe - nie zmusza, nie podnosi głosu, tylko wchodzi w świat dziecka i przekształca obowiązek w zabawę. Motyw „głodnego odkurzacza” bardzo mi się spodobał. Warto zaznaczyć, że autorka skutecznie przypomina nam rodzicom, że dzieci dużo chętniej współpracują, kiedy czują się częścią zabawy, a nie wykonawcą poleceń. Ogromnym plusem są też ilustracje - ciepłe, kolorowe, pełne emocji. Widać w nich frustrację, radość, zaangażowanie. Dziecko naprawdę może się w tej historii przejrzeć jak w lustrze. Do tego krótkie, przystępne teksty - idealne dla przedszkolaków. No i coś, co w tej serii lubię najbardziej - wskazówki dla rodziców na końcu. Konkretne, praktyczne, bez zbędnej teorii. To taki mały bonus, który sprawia, że książka zostaje z nami na dłużej niż jedno czytanie przed snem. Czy ta historia sprawi, że dziecko nagle pokocha sprzątanie? Nie. Ale może zrobić coś ważniejszego - zmienić sposób, w jaki na to patrzycie, a to już naprawdę dużo. Ocena: 9/10