18.7
Literatura dla dzieci
Ovo
Strachota postrach Strachocina.
Legenda wrocławska
Wydawnictwo:
Ovo
Oprawa: Miękka
18,70 zł
Cena rekomendowana: 25,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: 2-3 dni robocze
+ czas dostawy
+ czas dostawy
Opis
Dawno, dawno temu zamieszkał w Strachocimskim Lesie przerażający stwór, który porywał owce, bydło i ludzi. Nikt nie miał odwagi stawić mu czoła. Aż pewnego dnia... No właśnie, co było dalej? Dowiecie się z tej książeczki. Jak się okazuje, nie tylko Kraków ma swojego SMOKA...
Kraj produkcji:
Szczegóły
Rok wydania
2019
Oprawa
Miękka
Ilość stron
24
Format
18.0x18.0cm
Języki
polski
ISBN
9788395286438
Rodzaj
Książka
Stan
Nowy
EAN
9788395286438
Data premiery
2019-09-14
Dodałeś produkt do koszyka
Strachota postrach Strachocina.
18,70 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Coś dla Wrocławian albo tych, którzy lubią legendy. Czy wiedzieliście, że Wrocław też ma swojego legendarnego smoka? Przeczytacie o nim w wierszowanej książeczce pt.: "Strachota postrach Strachocina" autorstwa Ewy Zachary. Strachocin to dzisiejsza dzielnica Wrocławia. Dawno temu, strachocińskie lasy opanował smok zwany Strachotą. To że strachu przed nim, ludzie przestali korzystać ze zdrowotnych właściwości leśnego źródła. A Strachocie nie zawsze wystarczały zagubione owce, bo i ludzi także atakował. Wieści o smoku dotarły do króla, który postanowił natychmiast rozwiązać problem i wysłał na potwora swoich rycerzy. Nic oni jednak nie wskórali, bo to Strachota przepędził ich, nie na odwrót. Rycerze umykając przed bestią, dotarli do osady zamieszkiwanej przez ród Konrada - niezwykłego i może nawet nieco szalonego śmiałka, który kiedy tylko usłyszał jaki postrach sieje w lasach smok Strachota, w pojedynkę wyruszył na niego. Początkowo Konradowi nie szło najlepiej, pierwsza potyczka ze smokiem skończyła się sromotną porażką młodzieńca. Jednak okazało się, że i na smoka jest sposób, napotkana leśna wróżka miała rację... Czasem siła nie wystarczy... I... "Wkrótce tak się z bestią zbratał, Że mu smok po bułki latał". Nieco zabawna historia, bardzo ładnie zilustrowana przez Katarzynę Majchrzak. Momentami język tej wierszowanej opowieści jest zbyt trudny dla młodszego dziecka, ponieważ pojawiają się słowa, których znaczenie nawet mi było obce, np. kokorycza, łęgi, grądy, misiura, choć dzięki temu poszerzyłam swoje słownictwo.