27.3
Religijne
Znak
Święci 1944. Będziesz miłował
Wydawnictwo:
Znak
Oprawa: Twarda
27,30 zł
Cena rekomendowana: 59,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Gdy dogorywało powstanie warszawskie ks. prof. Stefan Wyszyński podniósł z ziemi fragment częściowo spalonej kartki, którą wiatr przyniósł znad zniszczonej Warszawy do Lasek. Na kartce był napis: „Będziesz miłował”. Kapłan, mocno poruszony, zaniósł kartkę siostrom i rzekł: „To najświętszy apel walczącej Warszawy do nas i do całego świata. Apel i testament: Będziesz miłował”.
W czasach największej próby, gdy Warszawa płonęła, a ulice stały się areną heroicznej walki, siostry zakonne i księża stawili się na pierwszej linii. Ich wiara, odwaga i poświęcenie pomagały innym wytrwać w walce o wolność i godność, ale i codzienność powstańczą. Książka zawiera portrety m.in.: Róży Czackiej, Stefana Wyszyńskiego – późniejszego kardynała, Prymasa Tysiąclecia, Michała Czartoryskiego, Józefa Stanka i innych, którzy w czasach największej próby łączyli w sobie chęć pomocy, świętość i bohaterstwo. Żadna z tych osób nie pochodziła z Warszawy. Ich doświadczenie i sposób patrzenia na walkę były bardzo różne. Jednak łączyła ich służba i miłość do drugiego człowieka. To historie symbole. Konkretne w wyrazie, dobrze udokumentowane, a jednocześnie... mistyczne.
Agata Puścikowska dotarła do niepublikowanych tekstów na temat świętych z powstania, czyli ludzi wielkich, dobrych i oddanych, wartych pamiętania i odkrywania na nowo. Część bohaterów została wyniesiona na ołtarze. Inni są Sługami Bożymi, których proces beatyfikacyjny jest już na etapie watykańskim
Ich historia jednak nie zakończyła się w momencie zakończenia upadku powstania lub śmierci. Trwa do dziś. Jak? Warto się przekonać...
W czasach największej próby, gdy Warszawa płonęła, a ulice stały się areną heroicznej walki, siostry zakonne i księża stawili się na pierwszej linii. Ich wiara, odwaga i poświęcenie pomagały innym wytrwać w walce o wolność i godność, ale i codzienność powstańczą. Książka zawiera portrety m.in.: Róży Czackiej, Stefana Wyszyńskiego – późniejszego kardynała, Prymasa Tysiąclecia, Michała Czartoryskiego, Józefa Stanka i innych, którzy w czasach największej próby łączyli w sobie chęć pomocy, świętość i bohaterstwo. Żadna z tych osób nie pochodziła z Warszawy. Ich doświadczenie i sposób patrzenia na walkę były bardzo różne. Jednak łączyła ich służba i miłość do drugiego człowieka. To historie symbole. Konkretne w wyrazie, dobrze udokumentowane, a jednocześnie... mistyczne.
Agata Puścikowska dotarła do niepublikowanych tekstów na temat świętych z powstania, czyli ludzi wielkich, dobrych i oddanych, wartych pamiętania i odkrywania na nowo. Część bohaterów została wyniesiona na ołtarze. Inni są Sługami Bożymi, których proces beatyfikacyjny jest już na etapie watykańskim
Ich historia jednak nie zakończyła się w momencie zakończenia upadku powstania lub śmierci. Trwa do dziś. Jak? Warto się przekonać...
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Tytuł
Święci 1944. Będziesz miłował
Autor
Wydawnictwo
Temat
Rok wydania
2024
Oprawa
Twarda
Ilość stron
400
Format
15.8 x 22.5 cm
ISBN
978-83-240-6964-4
Rodzaj
Książka
EAN
9788324069644
Data premiery
2024-07-17
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Święci 1944. Będziesz miłował
27,30 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
"Święci 1944" autorstwa @agatapuscikowska ,to pozycja książkowa, której zdecydowanie brakowało mi na rynku z tematyką powstańczą. Sięgnęłam po nią z jakimś wewnętrznym przekonaniem, że nie odłożę jej szybko na półkę. I tak się stało. Czytałam ją w zachwycie nad życiem tych, o których mowa w książce. Kilka z nazwisk są mi znane, kilka poznałam dopiero w trakcie lektury. I będą już ze mną zawsze. Święci z powstania to ludzie, którzy uczą nas poprostu człowieczeństwa. Czas w jakim im przyszło żyć, szczególnie pokazał, kim jest człowiek. Wtedy łatwo było szukać wymówek dla własnego postępowania. Oni dali świadectwo, że w każdych warunkach można i warto pozostać człowiekiem. Dziś powinniśmy być im za to wdzięczni i czerpać naukę z ich postawy. Pani Agata na kartach książki dotyka istoty ich świętości nie tylko w kontekście religijnym, ale i takim codziennym, życiowym, wynikającym z ich wyborów, relacji, motywacji jakie nimi kierowały w podążaniu taką, a nie inną drogą. Historia życia każdej omawianej tutaj postaci, jest gotowym scenariuszem na film. Zachęcam was gorąco do przeczytania tej książki. We wstępie pada pytanie autorki, które i my możemy sobie zadać, jakich świętych z powstania znamy i kogo wogóle uważamy za świętego z powstania. I tak jak osoby, do których skierowała to pytanie, tak i ja byłam skonfundowana. I to jest dowód na to, jak bardzo ta książka jest ważna i potrzebna. Bo o powstaniu powiedziano już wiele, ale wciąż za mało mówi się o konkretnych nazwiskach.
80 LAT OD WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO „Święci 1944 Będziesz miłował” Agaty Puścikowskiej to kolejna książka, która ukazała się z okazji jubileuszu powstania warszawskiego. Pisząc kolejna, nie mam nic złego na myśli, wiadomo, że takie okrągłe rocznice wzmagają wspomnienia. To druga książka, po którą sięgnąłem w tym roku. Wybrałem ją z premedytacją, bo nie opisuje genezy zrywu, słuszności wybuchu, czy krwawych starć na barykadach w stolicy. Pierwsza dotknęła ciekawego tematu, bo powstańczych miłości i ślubów, ta, którą właśnie skończyłem opisuje świętych powstania warszawskiego i to tych, których Kościół powołał do grona błogosławionych lub sług bożych. Najważniejsze, że książka opisuje fakty, które są momentami niezwykle okrutne, a autorka książki nie nakłada aureoli na głowy bohaterów, których umieściła w książce. Bo nie ma takiej potrzeby, ich życie od początku do samego końca było drogą do tego, o czym mówi się — świętość. Część z nich poniosła śmierć już w powstaniu, kładąc na ołtarzu życia i patriotyzmu śmierć męczeńską. Niesamowitym mottem jest wspomnienie zdarzenia, jakie przytrafiło się ks. prof. Stefanowi Wyszyńskiemu, późniejszemu Prymasowi Tysiąclecia. Był on w czasie powstania kapelanem AK w Laskach pod Warszawą, gdzie było i jest do dnia dzisiejszego Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi. „Gdy dogorywało powstanie warszawskie, ks. Prof. Stefan Wyszyński podniósł z ziemi fragment częściowo spalonej kartki, którą wiatr przyniósł znad zniszczonej Warszawy do Lasek. Na kartce był napis: „Będziesz miłował”. Kapłan mocno poruszony, zaniósł kartkę siostrom i rzekł: To najświętszy apel walczącej Warszawy do nas i do całego świata. Apel i testament: Będziesz miłował”. Dzisiaj po osiemdziesięciu lata od wybuchu powstania wciąż myślę, że jest to tylko coraz mniej znaczący apel i nie chodzi tu tylko o konflikty zbrojne, ale nasz stosunek do sąsiadów, najbliższych, uchodźców… Każda z siedmiu postaci nakreślonych przez autorkę jest nie tylko osobą głęboko wierzącą w stanie konsekrowanym, ale także patriotą działającym w ruchu oporu i będącą zaangażowane w powstanie od jego wybuchu. Każda opowieść kreśli inną historię, często z takim nawet odrealnionym wydawało, by się problemem, jak np. zastanawianie się, w jaki sposób dominikanin ojciec Michał Czartoryski zachowywał biel swojego habitu, poruszając się w gruzach, udzielając namaszczenia osobom, które umierały czy pocieszając cierpiących od krwawiących ran powstańców. Autorka nie pisze o cudzie, a jednak czujemy, że coś dzieje się dziwnego kiedy matka Elżbieta Czacka z Lasek prosi, by się modlić kiedy okazuje się, że brakuje chleba. Rano do bramy dobija się piekarz z pieczywem… Ks. Wyszyński określił to „bożą ekonomią”. Poruszające są opisy pacyfikowania przez Niemców klasztorów i bestialstwa, z jakim mordowano, znęcano się nad zakonnikami, a potem palono zwłoki na stosach. To jest niewyobrażalne i wręcz makabryczne patrząc z jaką niemiecką precyzją, sadyzmem i czerpaniem radości dokonywały się te akty masowych morderstw na duchownych i tych, których chronili oni w klasztorach, a nie byli to wcale powstańcy, lecz ludność cywilna, która szukała schronienia, kiedy ich domu legły w gruzach w czasie walk powstańczych. Nie jest to łatwa lektura, ale należy podziękować autorce Agacie Puścikowskiej za niesamowitą robotę dziennikarską w poszukiwaniu źródeł, także tych niepublikowanych. Czas ucieka ci, którzy przeżywali tamte wydarzenia prawie wszyscy odeszli, ale pamięć o nich musi pozostać, bo jak pisze autorka „ich historie nie zakończyła się w momencie upadku powstania lub śmierci. Trwa do dziś. Jak? Warto się przekonać…” sięgając po tę książkę.