13
Książki kreatywne i aktywizujące
Noc i Dzień
Świnki morskie same w domu. Ogródek
Wydawnictwo:
Noc i Dzień
Oprawa: Miękka
13,00 zł
Cena rekomendowana: 19,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Julka opiekuje się dwiema uroczymi świnkami morskimi: Lisią i Lusią. Ma dla nich wygodną klatkę, a w niej domki i różne zabawki. Codziennie dba o to, by świnki miały co jeść i pić. Zwierzątka są zadowolone i spokojne… do czasu, gdy Julka wychodzi do przedszkola. Wtedy Lisia i Lusia wymykają się z klatki i przeżywają swoje największe przygody.
Spójrz, dzisiaj niesforne świnki postanowiły czmychnąć przez okno do ogródka. Jest tam wiele pięknych kwiatów i pachnących smakołyków. Ale jest tam też i kot, przed którym trzeba uciekać! Oho! Świnki nie poradzą sobie bez Twojej pomocy. Pokaż im, którędy iść i gdzie się schować. Policz z nimi kwiatki i odkręć wodę, żeby mogły się napić. A potem hop, hop, wejdźcie z powrotem do domu, bo Julka już wraca!
Urocza, słodka, aktywizująca książeczka dla wszystkich dzieci, które kochają zwierzątka.
Spójrz, dzisiaj niesforne świnki postanowiły czmychnąć przez okno do ogródka. Jest tam wiele pięknych kwiatów i pachnących smakołyków. Ale jest tam też i kot, przed którym trzeba uciekać! Oho! Świnki nie poradzą sobie bez Twojej pomocy. Pokaż im, którędy iść i gdzie się schować. Policz z nimi kwiatki i odkręć wodę, żeby mogły się napić. A potem hop, hop, wejdźcie z powrotem do domu, bo Julka już wraca!
Urocza, słodka, aktywizująca książeczka dla wszystkich dzieci, które kochają zwierzątka.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka
Ilość stron
32
Format
20.0 x 23.0 cm
Języki
polski
ISBN
9788368625417
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788368625417
Data premiery
2026-05-20
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Media Rodzina Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Świnki morskie same w domu. Ogródek
13,00 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Bajka po prostu świetna! Według mnie jest idealna dla każdego dziecka, jednak najbardziej dla tych, i to jest prawdziwe must have, którzy chcą mieć w domu swoje pierwsze świnki morskie"-) Bo ta książka to nie tylko opowieść o przygodach dwóch małych świnek, ale i wskazanie czego im potrzeba aby były szczęśliwe i by wszystkie ich potrzeby zostały zaspokojone. Mamy tutaj wiele pytań odnośnie tego, czego potrzebują aby w takiej klatce przeżyć. Czym się sprząta ich wybieg i na obrazku mamy już wykaz tych rzeczy, tylko samemu trzeba je w książeczce odnaleźć. To też zabawa w spostrzegawczość, gdyż kiedy świnki uciekły i znalazły się na parapecie, trzeba było wskazać najgrubszą gałąź, aby spokojnie mogły po niej zejść. W momencie, kiedy ruszyły na przygodę i znalazły się w trawie, kolejnym zadaniem dla czytelnika jest odnalezienie kilku zwierzątek, które w tej trawie się ukrywają. Kierowane zapachem, wchodzą na ścieżkę w której tylko dwie drogi prowadzą do ich ulubionych przysmaków. W tym momencie dziecko bierze ołówek i rysuje im tą drogę, a dodatkowo poznaje przysmaki, które świnki morskie uwielbiają. Następna strona to nauka liczenia kwiatków, które na rysunku trzeba odnaleźć. Na kolejnej stronie pojawia się niebezpieczeństwo w postaci kota, który spogląda na świnki łapczywym okiem. Z pośród rozłożonych na stronie schowanek należy wybrać te, które okażą się im pomocne. Sam widok kota wywołał w nich duży strach i teraz mamy porady co zrobić, aby takie świnki poczuły się bezpieczne i zaopiekowane. W międzyczasie dowiemy się które ptaki potrafią wydawać z siebie kojące odgłosy, poszukamy ich i oczywiście policzymy. Już w drodze powrotnej zauważymy, że świnki zrobiły się całe brudne, więc co teraz muszą zrobić, aby zrobiły się czyste? Kto im w tym pomoże? Czy zdążą wrócić na czas do domu, zanim pojawi się ich mała właścicielka? Jak dla mnie naprawdę niesamowita książeczka. Idealnie przygotuje dziecko do znajomości z opieką nad świnkami morskimi. Po tej lekturze, która usiana jest paletą barw z pewnością żadna świnka morska nie będzie już nieszczęśliwa:-) Bardzo ją polecam:-)
Julka tak jak większość małych dziewczynek chodzi fo przedszkola i naprawdę to lubi. Uwielbia jednak również przebywać w domu, ponieważ tam mieszkają jej dwie małe przyjaciółki. Lisia i Lusia- przeurocze świnki morskie , a właściwie kawie domowe. Powszechnie używa się jednak określenia świnki morskie. Dziewczynka wraz z rodzicami zapewniła zwierzakom odpowiednie warunki , czyli przygotowała dużą klatkę , a właściwie wybieg po którym Lisia i jej towarzyszka mogą swobodnie chodzić. Oczywiście posiadają również wlasne zabawki, poidełko odpowiednią karmę i przysmaki. Jednak gdy ich mała opiekunka wychodzi z domu sprytne maluchy udają się do ogródka. I to tam czekają na nie prawdziwe przygody.. a także całkiem realne zagrożenie. Jakie? Tego nie zdradzę. To byla naprawdę miło spędzona chwila z książeczką dla dzieci- prócz dynamicznej i przystępnej fabuły znalazły się tutaj przepiękne ilustracje, garść łamigłówek budujących spostrzegawczość u młodych odkrywców , a także ciekawostki o tym jak odpowiedzialnie hodować kawie domowe. Te rady na pewno pozwolą na wybór pupila i będą świetnym początkiem do rozmów o posiadaniu zwierzątka domowego. Serdecznie polecam.
Sezon urlopowy przed nami, więc przyda się Wam książka o kawie! A nawet dwóch! Tak, dobrze czytacie! Nic mi się nie pomyliło, bo te urocze świnki morskie na okładce, to tak naprawdę kawie domowe! Właśnie tak brzmi ich właściwa nazwa, a „świnka morska” jest tylko ich nazwą zwyczajową. Wiedzieliście o tym? Bo ja nie miałam pojęcia! Poznajcie Lisię i Lusię! Dwie małe podopieczne Julki, które pod nieobecność dziewczynki opuszczają swój wybieg i spędzają dzień w ogrodzie. Świnki wykorzystują niedomknięte okno, po gałęzi winorośli schodzą na dół i biegną ku przygodom! A my razem z nimi, bo książka, którą widzicie to pozycja interaktywna! Towarzysząc świnkom, będziemy wypatrywać w trawie owadów, pokonywać labirynty, szukać przysmaków, rozpoznawać kwiaty, chować się przed kotem sąsiadów i liczyć różne gatunki ptaków. Weźmiemy udział w akcji ratunkowej, a potem w wielkiej wodnej zabawie, a na koniec wyprzytulamy małe uciekinierki, dokładnie tak, jak wracająca z przedszkola Julka! Jednak ta urocza, angażująca pozycja to nie tylko zabawa! To także liczne, wplecione w tekst informacje o opiece nad świnkami morskimi. Dzieci dowiedzą się, jak wygląda ich wybieg i codzienna pielęgnacja, a na końcu książki znajdą dodatkowe porady Julki, które sprawią, że kawie domowe będą u nas szczęśliwe i zdrowe. Całość jest pięknie zilustrowana przez autorkę. Ma miękką okładkę, co w przypadku interaktywnych tytułów jest ogromnym plusem! Dlaczego? Bo książka nie waży wtedy dużo oraz łatwo da się wsunąć do plecaka lub walizki! Jeśli szukacie nieszablonowej, uroczej książki do angażującej, rozwijającej zabawy, polecam gorąco! Od 4 roku życia.
Czy Twoje dziecko też ma taki etap, że każde zwierzątko chciałyby natychmiast zabrać do domu? „Świnki morskie same w domu. Ogródek” to książeczka, która z pozoru wydaje się prostą historyjką dla maluchów, a w praktyce okazuje się naprawdę świetnie przemyślaną, angażującą zabawą. I przyznam, że totalnie rozumiem, dlaczego mój syn tak łatwo się w niej zakochał. Mamy tu urocze zwierzaki, mnóstwo interakcji, kolorowe ilustracje i małe przygody, które dla kilkulatka są czymś absolutnie fascynującym. Poznajemy Julkę oraz jej dwie świnki morskie - Lisię i Lusię. Dziewczynka troszczy się o swoje zwierzaki najlepiej, jak potrafi. Świnki mają wygodną klatkę, jedzonko, zabawki i wszystko, czego potrzebują. Problem w tym, że kiedy Julka wychodzi do przedszkola… małe uciekinierki postanawiają ruszyć na własną wyprawę do ogródka. A tam, jak wiadomo, czeka masa pokus i oczywiście drobnych kłopotów. I właśnie tutaj zaczyna się największa frajda dla dziecka, bo ta książeczka nie polega wyłącznie na słuchaniu historii. Maluch staje się częścią tej przygody. Pomaga świnkom znaleźć drogę, szuka ukrytych elementów, liczy kwiatki, wypatruje owadów, rozwiązuje proste zadania i razem z bohaterkami próbuje uniknąć spotkania z kotem. Dzięki temu dziecko naprawdę uczestniczy w historii, a nie tylko biernie jej słucha. Bardzo podoba mi się też to, że autorka sprytnie przemyca tutaj wiedzę o opiece nad świnkami morskimi. Bez moralizowania, bez nudnego tłumaczenia. Po prostu naturalnie wplata informacje o tym, czego takie zwierzątka potrzebują, co jedzą i jak należy o nie dbać. I mam wrażenie, że to może być naprawdę fajna książka dla dzieci, które marzą o własnym pupilu. Trochę oswaja temat i pokazuje, że zwierzątko to nie tylko zabawa, ale też obowiązki. Ogromnym plusem są ilustracje. Naprawdę przeurocze. Ciepłe, kolorowe, pełne detali, ale jednocześnie nieprzerysowane i nieprzytłaczające. Takie, przy których dziecko może zatrzymać się na dłużej i ciągle odkrywać coś nowego. I właśnie dzięki nim książka ma bardzo przytulny klimat. To też jedna z tych pozycji, które świetnie sprawdzają się „na wynos”. Do torebki, plecaka, samochodu czy poczekalni. Miękka okładka jest tutaj ogromnym plusem, bo książka jest lekka i wygodna do zabrania dosłownie wszędzie. I naprawdę widzę ją jako idealnego ratownika w momentach: „mamo, nudzi mi się”. Co ważne - historia jest bardzo prosta i dostosowana do wieku młodszych dzieci. Nie ma tutaj przebodźcowania ani miliona wątków naraz. Wszystko jest spokojne, ciepłe i bezpieczne emocjonalnie. A jednocześnie dziecko cały czas ma poczucie uczestniczenia w czymś ważnym i ekscytującym. Myślę, że największą siłą tej książeczki jest właśnie połączenie zabawy z aktywizacją i uroczą historią. Dziecko ćwiczy koncentrację, spostrzegawczość, liczenie i logiczne myślenie, a jednocześnie ma po prostu frajdę z pomagania dwóm niesfornym świnkom. Jeśli szukasz czegoś lekkiego, angażującego i naprawdę ładnie wydanego dla przedszkolaka, to „Świnki morskie same w domu. Ogródek” będą świetnym wyborem. Ocena: 9/10