Ta jedna noc
Opis
Ophelia żyje w ciągłym pędzie, starając się zadowolić swoich kontrahentów. Tym samym kobieta zapomina o sobie i gdy dochodzi na skraj swoich możliwości, decyduje się odpocząć. Przyjaciółka proponuje, by pojechała do jej domku w lesie. Dziewczyna jest nieco zaskoczona tą ofertą, tym bardziej że nie wiedziała o posiadaniu drugiej nieruchomości przez przyjaciółkę. Bez wahania decyduje się na taki plan. Cisza i spokój, którą zaznaje po dotarciu do celu, sprawia, że zatraca się w swojej pasji, jaką jest malarstwo. Pewnego ulewnego dnia przypadkowo poznaje mężczyznę, który przychodzi doglądać posiadłości pod nieobecność właścicieli. Nikt mu nie zgłosił, że ktoś tu będzie. Deszcz przybiera na sile i kobieta zmuszona jest spędzić czas z nieznajomym. Uwięzieni na odludziu w małej drewnianej chatce jakoś muszą się dogadać i poczekać, aż ktoś naprawi wyrządzone szkody przez naturę Czy odnajdą wspólny język? Co kryje się za dziwnymi telefonami do mężczyzny? A może mężczyzna nie jest tym, za kogo w pierwszej chwili się podawał?
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Recenzje
Powiem wam, że pomimo całej treści, której dotyczy historia, ja dostrzegłam w niej coś więcej. Mianowicie główna postać opowiada jak bardzo pragnęła spełnić swoje marzenia o karierze i jak jej się to udało. Poświeciła temu bardzo dużo czasu przez co jej dotychczasowe związki były tylko na chwilę. W ogóle na świecie jest taki omen, że albo ktoś się kształci przez co nie ma rodziny ani dzieci, a później są małe kłopoty, bo by się chciało, a nie można. I drugi typ, kiedy szybko zakłada się rodziny, cały czas poświęca dzieciom i później albo te kobiety są niespełnione w marzeniach, albo zaczynają żyć pasją dopiero wtedy, kiedy te dzieci podrosną. Te nazywam wojowniczkami, bo pomimo przeszkód pokazują, że jak chce się coś osiągnąć, to można to zrobić, bo każde ograniczenie, które nam się wydaje, że jest, sami nakładamy na siebie. Ale oczywiście każdy z nas ma własne zdanie, to też jest w porządku:-) Nasza postać żyje bardzo szybko, autorka streściła nam początek jej dorosłości tak, że rozumiemy o co jej chodziło. Ogólnie to bardzo ekspresowa pozycja, bo jest bardzo krótka, ale ukazana została tak, że w każdym wydarzeniu, czy też stwierdzeniu pozostawiona została furtka na nasze domysły. W ten sposób cała historia dzieje się też w naszej głowie, więc tak naprawdę trwa jeszcze po jej skończeniu. Czytamy o tym jak spotyka się ze swoimi klientami i jak faktycznie w jej głowie kotłuje się pomysł wzięcia urlopu, jak doradziła jej przyjaciółka. Wyjeżdżając zupełnie nie spodziewała się, że spotka tam mężczyznę z którym będzie zamknięta z powodu wahań natury. Całkowicie przemoczona i wychłodzona wpadła na szaleńczy pomysł, by zatańczyć w strugach deszczu z mężczyzną, który raz działał jej na nerwy, lecz i imponował tym, że nie zostawił jej w lesie samej. I tak od kroku tanecznego przeszli do niewinnego pocałunku i... No resztę doczytajcie sami:-) Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to dłuższe opowiadanie, gdzie zdecydowanie działa siła natury, a rozum, choć podpowiada swoje, to ciało gra mu na nosie. Lekka i miła, taka na jedną noc:-)
"Życie samo układa nam scenariusz. I to w najmniej oczekiwanym momencie sprawia, że musimy je nagle zmienić. Przeprojektować tak, by było bardziej funkcjonalne i znalazło się miejsce dla innych." Życie Opheli to ciągły pęd. Starając się zadowolić wszystkich w koło, zapomina o sobie. Widząc, że Ophelia jest na skraju zmęczenia, przyjaciółka proponuje (po trochę wręcz wymusza na niej), aby udała się na zasłużony urlop, proponując jej swój domek w leśnym zaciszu. Na miejscu okazuje się, że dziewczyna rzeczywiście potrzebowała tego wypoczynku, a dodatkowo oddaje się również swojej ukrytej pasji, malarstwie. W pewien deszczowy dzień, na jej drodze staje nieznajomy mężczyzna, ich znajomość obiera zaskakujący obrót, który odmieni pędzące życie Opheli już na zawsze. "Ta jedna noc" krótka, choć intensywna Nowelka, która zabiera nas do małego domku w lesie, z pięknymi widokami. Autorki zdecydowanie wiedziały, o czym piszą, przedstawiając nam widoki, były tak realistyczne, że chwilami czułam ten zapach i widziałam góry. Fabuła genialnie przemyślana przyprawiającą o rumieńce na twarzy. Napisana lekkim i przyjemnym stylem, pozwala odpocząć i się odstresować. Bohaterowie tu można by się rozpisywać. Ona nie ma czasu na szczęście, On skrywa pewną tajemnicę o i tyle wam powiem 😉 resztę musicie sami przeczytać. Książka pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych i, że miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie a tajemnice potrafią namieszać. Ja uwielbiam te 129 stronową nowelkę i z czystym sumieniem Wam polecam, na pewno pokochacie tę historię. Znajdziecie ją również na Legimi 🤫😉