28.67
Kryminał
Lira
Tajemnica jesiennej śmierci, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)
Wydawnictwo:
Lira
Oprawa: okładka miękka
28,67 zł
Cena rekomendowana: 48,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 20.07.2026
Opis
Pewnego jesiennego dnia w wypadku samochodowym ginie Krystyna Mrozek. Nieznany sprawca ucieka z miejsca zdarzenia. Wdowa po aptekarzu Karolina Morawiecka, zarówno nękana wyrzutami sumienia, jak i nęcona wizją kolejnego detektywistycznego sukcesu, rozpoczyna prywatne śledztwo. Tragiczna śmierć byłej sąsiadki rodzi rozliczne pytania. Czy Krystyna Mrozek musiała umrzeć? Jaką tajemnicę wzięła ze sobą w zaświaty? I czy to śledztwo nie zaprowadzi wielmoskiej panny Marple do… grobu?Spora dawka kulinarnych popisów, szczypta humoru, a to wszystko podane w sosie „,Ćwiczeń stylistycznych“, Raymonda Queneau.Karolina Morawiecka (autorka) zaprasza do rozwikłania zagadki kryminalnej wspólnie z Karoliną Morawiecką (bohaterką)!
Szczegóły
Tytuł
Tajemnica jesiennej śmierci, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)
Autor
Wydawnictwo
Rok wydania
2025
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
280
Format
13.5x19.5
ISBN
978-83-68577-16-7
Rodzaj
Książka
EAN
9788368577167
Data premiery
2025-09-15
Kraj produkcji
PL
Producent
Lira Publishing Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Tajemnica jesiennej śmierci, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie (z kulinarnym podtekstem)
28,67 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Ach, jakże rzadko w gąszczu ponurych i krwawych kryminałów trafia się taka literacka perełka! Zapomnijcie na chwilę o skandynawskim mroku i amerykańskim brutalizmie. Zapraszam do urokliwego polskiego miasteczka, gdzie zbrodnia – owszem – się zdarza, ale podana jest w tak lekkim, wręcz groteskowym sosie, że trudno powstrzymać się od wybuchów śmiechu. Oto propozycja idealna na jesienny wieczór – rozgrzewająca, wciągająca i absolutnie przezabawna. Wszystko zaczyna się dość dramatycznie: pewnego jesiennego dnia w wypadku samochodowym ginie Krystyna Mrozek, była sąsiadka naszej głównej bohaterki. Sprawca ucieka, a my pozostajemy z pytaniem: Czy to był nieszczęśliwy wypadek, czy morderstwo? Tę kwestię na swoje wdowie ramiona bierze Karolina Morawiecka. Wdowa po aptekarzu, nękana wyrzutami sumienia i – co tu ukrywać – uwiedziona wizją kolejnego detektywistycznego tryumfu, wyrusza na łowy. Karolina to kwintesencja "wielmojskiej panny Marple" w polskim wydaniu: nieustraszona, z fenomenalnym nosem do małomiasteczkowych tajemnic i zbrodni, ale też z niesamowitą skłonnością do wpakowywania się w intrygujące, acz niegroźne tarapaty. To właśnie ona, Karolina Morawiecka (bohaterka), zaprasza nas do wspólnego śledztwa z... Karoliną Morawiecką (autorką). Tożsamość nazwisk to tylko szczypta z literackiej ironii i parodii konwencji, którą Autorka bawi się z wielką gracją. W tym kryminale nie znajdziecie brutalnych scen i lejącej się krwi. Zamiast tego czeka na Was bogactwo innej natury: spora dawka kulinarnych popisów (które aż chce się wypróbować!), szczypta humoru, a przede wszystkim interesująco ukazany małomiasteczkowy klimat. Mieszkańcy, ci "mili" starsi emeryci, są fantastycznymi, choć czasem nieco irytującymi, postaciami, które stanowią klucz do rozwikłania zagadki. A skoro o kluczach mowa, Karolina ma do pomocy ekipę marzeń: fantastycznych, oczytanych sąsiadów oraz moją ulubienicę – siostrę Tomasza. Jej nazwisko wywołuje nieodparty uśmiech (kto z nas nie zapytałby: "Jakiego Tomasza?"), a jej postać detektywki w habicie wnosi do akcji wyjątkową, świeżą energię. Czymś, co wyróżnia tę książkę i stanowi jej ogromną wartość dodaną, są rozbudowane i absolutnie genialne tytuły rozdziałów. Są tak dowcipne i przemyślane, że czytanie ich jest rozrywką samą w sobie. Cała konstrukcja powieści jawi się zresztą jako swego rodzaju hołd i żart z klasycznych kryminałów, podany w sosie "Ćwiczeń stylistycznych" Raymonda Queneau. Autorka bawi się formą, konwencją i językiem, gwarantując napady śmiechu podczas lektury. Jeśli szukacie super odskoczni od poważnej literatury, lekkiej rozrywki na jedno popołudnie, która jednocześnie wciągnie Was w wir detektywistycznych domysłów – to jest to! Karolina Morawiecka zabiera nas w podróż, w której największym niebezpieczeństwem jest chyba tylko śmiech prowadzący do zakrztuszenia. Pytanie tylko, czy to śledztwo nie zaprowadzi naszej panny Marple do... grobu? Warto sprawdzić! Zdecydowanie polecam.