51.87
Biografie, wspomnienia
Znak
Tajemniczy pan Nakamoto. Kim jest genialny twórca kryptowaluty?
Wydawnictwo:
Znak
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
51,87 zł
Cena rekomendowana: 70,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
NAJWIĘKSZA NIEROZWIĄZANA ZAGADKA NASZYCH CZASÓW
Sądowe pozwy, pościgi samochodowe, groźby śmierci.
Oddział SWAT, samobójstwo i zbiegły handlarz bronią.
Bunkier przeciwatomowy w Europie, zamrożone ciała na pustyni w Arizonie i brytyjski szpieg w torbie turystycznej.
We wciągającym śledztwie Benjamina Wallace’a nie brak adrenaliny. Pytanie: kim jest Satoshi Nakamoto, twórca bitcoinów, rozpala wyobraźnię. Gdyby tylko wyszedł z cienia, zyskałby sławę i bajeczny majątek – w portfelu zgromadził 1,1 miliona BTC, czyli prawie 450 miliardów złotych!
DLACZEGO SIĘ UKRYWA?
Wallace przedstawia wyniki piętnastoletniego śledztwa mającego ustalić tożsamość człowieka, który zrewolucjonizował myślenie o pieniądzu. Czy rozwikłanie tej zagadki wstrząsnęłoby światowymi rynkami?
Nakamoto jest jak Dawid, który wymierzył procę w Goliata – banki i rządy.
***
„To może być najlepsza opowieść kryminalna ostatnich dwudziestu lat. Nie jestem pewien, czy Ben Wallace powinien dostać Pulitzera, trafić do jakiegoś zakładu (…), czy jedno i drugie”. - James Patterson
„Wallace jest świetnym historykiem i utalentowanym śledczym. Tajemniczy pan Nakamoto zasługuje na szerokie grono czytelników”. - „The New Yorker”
„…fascynująca tajemnica w świecie, w którym tajemnice przestają istnieć”. - „The New York Post”
Sądowe pozwy, pościgi samochodowe, groźby śmierci.
Oddział SWAT, samobójstwo i zbiegły handlarz bronią.
Bunkier przeciwatomowy w Europie, zamrożone ciała na pustyni w Arizonie i brytyjski szpieg w torbie turystycznej.
We wciągającym śledztwie Benjamina Wallace’a nie brak adrenaliny. Pytanie: kim jest Satoshi Nakamoto, twórca bitcoinów, rozpala wyobraźnię. Gdyby tylko wyszedł z cienia, zyskałby sławę i bajeczny majątek – w portfelu zgromadził 1,1 miliona BTC, czyli prawie 450 miliardów złotych!
DLACZEGO SIĘ UKRYWA?
Wallace przedstawia wyniki piętnastoletniego śledztwa mającego ustalić tożsamość człowieka, który zrewolucjonizował myślenie o pieniądzu. Czy rozwikłanie tej zagadki wstrząsnęłoby światowymi rynkami?
Nakamoto jest jak Dawid, który wymierzył procę w Goliata – banki i rządy.
***
„To może być najlepsza opowieść kryminalna ostatnich dwudziestu lat. Nie jestem pewien, czy Ben Wallace powinien dostać Pulitzera, trafić do jakiegoś zakładu (…), czy jedno i drugie”. - James Patterson
„Wallace jest świetnym historykiem i utalentowanym śledczym. Tajemniczy pan Nakamoto zasługuje na szerokie grono czytelników”. - „The New Yorker”
„…fascynująca tajemnica w świecie, w którym tajemnice przestają istnieć”. - „The New York Post”
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
Tajemniczy pan Nakamoto. Kim jest genialny twórca kryptowaluty?
Autor
Wydawnictwo
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
384
Format
14.0 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788324095735
Tłumacze
Kupisz Sławomir
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788324095735
Data premiery
2025-09-24
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Tajemniczy pan Nakamoto. Kim jest genialny twórca kryptowaluty?
51,87 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Są książki, które czyta się jak podręczniki, są też takie, które przypominają kryminał. Tajemniczy Pan Nakamoto Benjamina Wallace’a należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii – choć formalnie to reportaż, to ma w sobie puls opowieści detektywistycznej, w której każda strona odsłania nowy trop, a jednocześnie mnoży kolejne pytania. Kiedy sięgałam po tę książkę, spodziewałam się czegoś mocno technicznego – analizy Bitcoina, wykresów, dat, może suchych opisów algorytmów. I przyznam szczerze: trochę się tego obawiałam, bo nie jestem pasjonatką programowania. Ale Wallace zrobił rzecz niezwykłą – zamiast zanudzać technologią, opowiedział historię ludzi, marzeń i obsesji, które ukształtowały świat kryptowalut. Najbardziej fascynujące było dla mnie śledzenie tej nieustannej pogoni za cieniem Satoshiego Nakamoto. Każdy z podejrzanych – czy to japoński matematyk, czy ekscentryczny informatyk z Kalifornii – staje się na chwilę „tym jedynym”, by za moment okazać się fałszywym tropem. To przypomina trochę czytanie o D.B. Cooperze czy o tajemniczych zniknięciach w historii – niby mamy tyle wskazówek, a jednak żadna nie prowadzi do finału. I to właśnie ta nieuchwytność sprawia, że legenda Satoshiego jest tak magnetyczna. Wallace świetnie pokazuje też atmosferę początków Bitcoina. Z jednej strony – idealizm: marzenie o walucie niezależnej od rządów i banków, wizja finansowej wolności, która dla wielu była niemal utopią. Z drugiej strony – brutalna rzeczywistość: giełdy, które padały jak domek z kart, oszuści wyłudzający cyfrowe fortuny i darknet, gdzie Bitcoin stał się walutą cienia. Czytając te fragmenty, miałam wrażenie, że autor uchwycił sedno współczesności – to, jak każda nowa technologia potrafi być zarówno emancypacyjna, jak i niebezpieczna. Ale ta książka to nie tylko historia Bitcoina. To także opowieść o ludziach – często dziwakach, outsiderach, samotnikach – którzy w cyfrowym kodzie szukali nie tylko sposobu na biznes, ale też sensu życia. Autor opisuje ich z ironią, ale też z pewną czułością. Dla mnie to była lekcja, że za każdym wielkim wynalazkiem kryją się jednostki nieprzystosowane, które zamiast dopasować się do świata, próbują zmienić świat według własnej wizji. Najbardziej zaskoczyło mnie, że książka – choć mówi o pieniądzach, giełdach, spekulacjach – w gruncie rzeczy jest refleksją o czymś głębszym: o potrzebie wolności, o granicach zaufania, o sile anonimowości. Wallace sugeruje, że być może tożsamość Nakamoto wcale nie jest najważniejsza. Może istotniejsze jest to, że dzięki anonimowości pomysł mógł żyć własnym życiem, stać się legendą i – paradoksalnie – przez to właśnie tak bardzo urosnąć. Dla mnie osobiście ta książka była trochę jak podróż w głąb świata, o którym wiedziałam niewiele, ale który okazał się odbiciem naszej codzienności: niepewności gospodarczej, lęku przed instytucjami, tęsknoty za niezależnością. I muszę przyznać – zostawiła mnie z refleksją, że historia Bitcoina to w dużej mierze historia ludzkich emocji: chciwości, wiary, nadziei i strachu. Tajemniczy Pan Nakamoto to świetna lektura dla tych, którzy chcą zrozumieć nie tylko co to jest Bitcoin, ale też dlaczego powstał i jaką rolę odgrywa w szerszej opowieści o współczesnym świecie. To książka napisana z lekkością, a jednocześnie z reporterską dociekliwością, która nie daje prostych odpowiedzi, ale prowokuje do myślenia. I chyba właśnie w tym tkwi jej największa siła – Wallace nie rozwiązuje zagadki, lecz pokazuje, że czasem sama tajemnica jest ważniejsza niż odpowiedź.