Opis
Jamie Gray pracuje jako „dowozicielator", czyli dostawca jedzenia, którą z powodu pandemii COVID-19 uwięzieni w swoich domach mieszkańcy Nowego Jorku zamawiają za pomocą popularnej aplikacji. Praca jest nudna i powtarzalna, znacznie poniżej ambicji Jamiego. Całe jego życie zmieni się z chwilą, kiedy dostarczy posiłek dawnemu znajomemu ze studiów. Tom pracuje w organizacji pozarządowej zajmującej się prawami zwierząt i niespodziewanie składa Jamiemu ofertę pracy.
Jamie czekał na taką okazję i natychmiast się zgadza.
Tom nie uprzedził jednak kolegi, że zwierzęta, którymi zajmuje się jego zespół badawczy, są wyjątkowe, i to pod każdym względem. Jedyna informacja, jaką Jamie uzyskuje przed wyjazdem na placówkę – że to duże zwierzęta – nie oddaje rzeczywistości. Nic a nic! I co najważniejsze: nie ma ich na Ziemi! A przyjemniej nie na naszej Ziemi...
W alternatywnym wymiarze olbrzymie, przypominające dinozaury stworzenia nazywane kaiju wędrują po przyjaznym, tropikalnym, pozbawionym niszczycielskiego wpływu ludzkości świecie. To największe, ale i najniebezpieczniejsze pandy we wszechświecie. I mają kłopoty. A to dlatego, że nie tylko Towarzystwo Ochrony Kaiju trafiło do alternatywnego świata. Inni też tam dotarli i przez swoją nieostrożność mogą spowodować śmierć milionów mieszkańców naszej Ziemi.
Jamie czekał na taką okazję i natychmiast się zgadza.
Tom nie uprzedził jednak kolegi, że zwierzęta, którymi zajmuje się jego zespół badawczy, są wyjątkowe, i to pod każdym względem. Jedyna informacja, jaką Jamie uzyskuje przed wyjazdem na placówkę – że to duże zwierzęta – nie oddaje rzeczywistości. Nic a nic! I co najważniejsze: nie ma ich na Ziemi! A przyjemniej nie na naszej Ziemi...
W alternatywnym wymiarze olbrzymie, przypominające dinozaury stworzenia nazywane kaiju wędrują po przyjaznym, tropikalnym, pozbawionym niszczycielskiego wpływu ludzkości świecie. To największe, ale i najniebezpieczniejsze pandy we wszechświecie. I mają kłopoty. A to dlatego, że nie tylko Towarzystwo Ochrony Kaiju trafiło do alternatywnego świata. Inni też tam dotarli i przez swoją nieostrożność mogą spowodować śmierć milionów mieszkańców naszej Ziemi.
Kraj produkcji: Polska
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2024
Oprawa
Twarda
Ilość stron
340
Format
14.0 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788377315057
Język oryginału
angielski
Tłumacze
Haliński Lesław
Rodzaj
Książka
EAN
9788377315057
Data premiery
2024-10-23
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo VESPER sp.z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Towarzystwo ochrony Kaiju
35,04 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Towarzystwo Ochrony Kaiju” to jedenasta książka z cyklu „Wymiary”, którą przeczytałam, oraz druga autorstwa Johna Scalziego po „Wojnie starego człowieka”. Można więc było przypuszczać, że wiem, czego się spodziewać. Jednak tytuł ten przyniósł kilka zaskoczeń i nie wszystkie okazały się przyjemne. Pierwszym było umiejscowienie akcji współcześnie w 2020 roku, czego nie spodziewałam się ani po tytule, ani po okładce powieści. Autor zgrabnie nawiązał do ówczesnych wydarzeń związanych z pandemią COVID-19 i jej konsekwencjami – utratą stabilności finansowej oraz niepewnością jutra. W takich warunkach nie dziwi, że Jamie, główny bohater, przyjmuje specyficzną, owianą tajemnicą, lecz bardzo intratną pracę na nieprzyjaznej Grenlandii. Co w rzeczywistości będzie oznaczała praca z dużymi zwierzętami i jak bardzo okaże się niebezpieczna? Schodząc pod lód Grenlandii, przechodzimy do innego świata, którego potencjału autor jednak nie wykorzystał w pełni, skupiając się bardziej na wartkiej akcji i zabawnych dialogach między bohaterami niż na jego przedstawieniu. Na plus zaliczam istotną rolę osoby niebinarnej, choć dla niektórych może być to problematyczne ze względu na ograniczenia języka polskiego w tym zakresie. Podział na bohaterów pozytywnych i negatywnych jest jednoznaczny. Mimo to autor bardzo sugestywnie i z dużą wnikliwością ukazał bezwzględność, butę i przerośnięte ego bogatego człowieka, który nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swoje cele, nawet kosztem narażenia Ziemi i jej mieszkańców na niebezpieczeństwo. Mimo tego nie jestem w stanie ocenić tej książki podobnie wysoko jak innych z tego cyklu i po jej lekturze zadałam sobie pytanie, czy powinna w ogóle do niego trafić. „Wojna starego człowieka” autora na tle „Towarzystwa Ochrony Kaiju” wypada dużo bardziej dojrzale i jest zdecydowanie lepiej dopracowana fabularnie. Myślę, że lekturę tej drugiej doceni młodzież, bo styl ewidentnie celuje w tę grupę wiekową, oraz osoby, które po fantastyce oczekują przede wszystkim dobrej rozrywki. Ta pozycja nieco mnie zawiodła i oceniam ją najniżej spośród wszystkich książek przeczytanych w cyklu „Wymiary”, ale w najbliższym czasie planuję sięgnąć po „Zielonego Marsa” (zanim pojawi się marcowa premiera „Błękitnego Marsa”). Mam nadzieję, że książka ta zrekompensuje mi ten niedosyt.