39.31
Powieści polskie
Agora
Truteń, czyli rozprawa z ojcostwem
Wydawnictwo:
Agora
Oprawa: Twarda
39,31 zł
Cena rekomendowana: 54,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (czwartek 25.06.2026)
Opis
Opowieść o ojcostwie, jego pokusach i walce z kulturą, która zbyt łatwo odpuszcza mężczyznom. Głos mówi: „Nie jesteś stworzony do opieki nad dzieckiem”, a wszyscy wokół mu przytakują. Głos mówi: „Odpuść sobie, nie angażuj się, walcz o swoje. W każdej chwili możesz zniknąć”. Czy słyszysz, jak bzyczy ci do ucha? Słyszysz jego podstępną melodię?
Właśnie ona towarzyszy narratorowi Trutnia od chwili, gdy dowiedział się, że zostanie ojcem. Podjął decyzję świadomie, jest wspierającym partnerem swojej żony i w małym palcu ma wszystkie teorie dotyczące nowoczesnej męskości. A jednak coś – przedwieczny zew, niepowstrzymany niczym horda zombie – każe mu snuć eskapistyczne fantazje.
Truteń to nowatorski miks powieści i osobistego eseju, a jednocześnie podróż w głąb „długiej nocy”, gdy rodzicielstwo wydaje się senną marą rodem z body horroru. Ucieczka w fikcje, w ukochane młodzieńcze lektury i filmy, a w końcu zrzucenie odpowiedzialności na barki żony, wszystko to wydaje się odpowiedzią na złowrogie podszepty godne Jedynego Pierścienia. Czy takiej pokusie w ogóle można się oprzeć?
„Jestem mężczyzną”, tłumaczy się Truteń. Ale co to właściwie oznacza?
Najpierw przychodzi myśl, że jest to bizarna historia ojca, który chce być matką. Ale szybko się orientujemy, że Truteń to okrutnie zabawny i szczery donos na ojców złożony przez jednego z nich. A zarazem intymna opowieść o oczekiwaniach, jakie sami na siebie nakładamy. Jak dobrze, że ktoś to w końcu napisał!
Mira Marcinów
Czy ojciec jest skazany na żywot trutnia? Że przyjdzie na gotowe, nie będzie musiał zmieniać pieluch, bo to „babska robota”, zostanie sam z dzieckiem dopiero, kiedy dziecko skończy osiem lat. Lub osiemnaście. Bohater walczy ze swoim wewnętrznym trutniem, a Jarek Westermark przekuwa tę walkę w porywającą literaturę.
Aleksandra Zbroja
Właśnie ona towarzyszy narratorowi Trutnia od chwili, gdy dowiedział się, że zostanie ojcem. Podjął decyzję świadomie, jest wspierającym partnerem swojej żony i w małym palcu ma wszystkie teorie dotyczące nowoczesnej męskości. A jednak coś – przedwieczny zew, niepowstrzymany niczym horda zombie – każe mu snuć eskapistyczne fantazje.
Truteń to nowatorski miks powieści i osobistego eseju, a jednocześnie podróż w głąb „długiej nocy”, gdy rodzicielstwo wydaje się senną marą rodem z body horroru. Ucieczka w fikcje, w ukochane młodzieńcze lektury i filmy, a w końcu zrzucenie odpowiedzialności na barki żony, wszystko to wydaje się odpowiedzią na złowrogie podszepty godne Jedynego Pierścienia. Czy takiej pokusie w ogóle można się oprzeć?
„Jestem mężczyzną”, tłumaczy się Truteń. Ale co to właściwie oznacza?
Najpierw przychodzi myśl, że jest to bizarna historia ojca, który chce być matką. Ale szybko się orientujemy, że Truteń to okrutnie zabawny i szczery donos na ojców złożony przez jednego z nich. A zarazem intymna opowieść o oczekiwaniach, jakie sami na siebie nakładamy. Jak dobrze, że ktoś to w końcu napisał!
Mira Marcinów
Czy ojciec jest skazany na żywot trutnia? Że przyjdzie na gotowe, nie będzie musiał zmieniać pieluch, bo to „babska robota”, zostanie sam z dzieckiem dopiero, kiedy dziecko skończy osiem lat. Lub osiemnaście. Bohater walczy ze swoim wewnętrznym trutniem, a Jarek Westermark przekuwa tę walkę w porywającą literaturę.
Aleksandra Zbroja
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
Truteń, czyli rozprawa z ojcostwem
Autor
Wydawnictwo
Temat
Rok wydania
2025
Oprawa
Twarda
Ilość stron
352
Format
13.5x21.0cm
Języki
polski
ISBN
9788383801377
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383801377
Data premiery
2025-02-26
Kraj produkcji
PL
Producent
Agora Książka i Muzyka sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Truteń, czyli rozprawa z ojcostwem
39,31 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Pokłony dla tego autora za tę książkę. Wszystko wyszło na jaw. Z jednej strony dosłownie jakby strzelił nią w twarz dla faceta, aby się opamiętał, a z drugiej strony wpija się jak pijawka do jego głowy, z zamiarem uświadomienia, że ty też jesteś taki sam, tak samo czułeś, tak samo się bałeś, tak samo oszukiwałeś, że czasami cię to przerastało, że robiłeś przykrość żonie, bo wyobrażałeś sobie wiele rzeczy inaczej przed i po, że miałeś takiego samego Trutnia, który toczył z tobą wewnętrzną walkę, podjudzał, kusił, tworzył fikcyjne obrazy w głowie, za które mogłoby być ci okropnie wstyd i pewnie jest wstyd. Jestem mężczyzną i ta książka to dosłownie zderzenie z rzeczywistością, aż strach się przyznać, że też takiego Trutnia miałem. Czy to normalne? Po przeczytaniu tej książki wydaje się, że tak, że żaden mężczyzna nie jest odosobniony na ten temat. Na temat zderzenia się z rolą bycia ojcem. Podejmujemy decyzję świadomie, jednak rezultat nas potem przerasta, przygniata. Niby radzimy sobie, a tak naprawdę jesteśmy, jak ten Truteń, chcielibyśmy zrzucić wszystko na barki żony. Zrobić co trzeba, a potem mieć święty spokój. Książka zaczyna się w momencie, kiedy bohater jeszcze w młodym wieku zderza się z pierwszą informacją o treści ,,spóźnia mi się okres" a to stawia go w świetle nieuniknionego. Jednak pierwszy raz został ojcem na niby. Fałszywy alarm, wielka ulga. Jest jeszcze drugi raz i trzeci to ten przemyślany, świadomy. Trzeci wiąże ze sobą pewne etapy, którym Truteń musi stawić czoła. Bohater opowiada to momentami w sposób zabawny, ale szczery do bólu. Każdy etap związany z byciem ojcem, czyli informacja, ciąża, szkoła rodzenia, poród i ojcostwo, zmienianie pieluch, wstawanie w nocy i wiele innych z jednej strony ukazany jest standardowo, a z drugiej zawiera tę drugą ważną głębię Trutnia. Książka czytana na raz. Dla ojców, którzy mierzą się z wewnętrznym Trutniem, dla kobiet, aby tego Trutnia mogły zrozumieć, choć pewnie włos na głowie im się zjeży, dla wszystkich osób na etapie rodzicielstwa. Autor ma ciekawe pióro, takie nawołujące, mobilizujące, konkretne, nie przebiera w słowach, pisze prosto z mostu, zwraca się w niektórych momentach bezpośrednio do czytelnika. Poza tym prowokuje trochę czytelnika.