loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
44.45 Reportaż Znak Literanova

Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz

Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: Twarda
44,45 zł
Cena rekomendowana: 60,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 15.06.2026

Opis

ZY W OBOZOWYM PIEKLE JEST MIEJSCE NA MUZYKĘ?

Gdy inne więźniarki stały na wielogodzinnych apelach w skwarze lub na mrozie, one wygrywały skoczne melodie. Ich marsze codziennie odprowadzały komanda do katorżniczej pracy, a potem witały wycieńczone kobiety, które niosły ze sobą zwłoki koleżanek. Eichmann chętnie słuchał ulubionych szlagierów w wykonaniu obozowej kapeli, a doktor Mengele wzruszał się przy utworach Schumanna.

Ich muzyka dla jednych była torturą, dla innych namiastką normalności.
Dla samych orkiestrantek – wybawieniem od śmierci w komorze gazowej.


Historia dziewczęcej orkiestry z Auschwitz należy do najmniej znanych fragmentów obozowej rzeczywistości. Zespół stworzyła Maria Mandl – „bestia z Auschwitz”. To jej chorobliwej ambicji, by kobiety dorównały kapeli z męskiego obozu, garstka więźniarek zawdzięczała przetrwanie.

Wszystkie grały, by przeżyć.

Anne Sebba zebrała rozproszone świadectwa, spotkała się z ostatnimi ocalałymi i odtworzyła każdą z mikrohistorii, które miały zostać zapomniane. Dzięki wnikliwej analizie źródeł stworzyła wielogłosową narrację, w której osobiste dramaty splatają się z tragiczną historią.

„Muzyka – pisał Primo Levi, ocalały z Auschwitz – była odgłosem obozu, wyrazem jego „geometrycznego szaleństwa”. Dudniła w głowie jeszcze wiele lat po wyzwoleniu, nie dając o sobie zapomnieć. Wspomnienia bohaterek tej książki również nieprędko wyjdą czytelnikowi z głowy.” - Piotr Paziński

Kraj produkcji: PL

Szczegóły

Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Twarda
Ilość stron
416
Format
14.0 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788383678009
Tłumacze
Czech Dawid
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383678009
Data premiery
2026-01-14
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
ul. Kościuszki 37
30-105 Kraków
PL
126199500
[email protected]

Recenzje

5.00/5
Ilość opinii: 2
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
Ambros
26 stycznia 2026 r.
5/5

Trzeba było grać to jedna z tych książek, po których trudno wrócić do codzienności w niezmienionym stanie. Anne Sebba sięga po temat niemal niewyobrażalny: dziewczęcą orkiestrę działającą w Auschwitz – miejscu zaprzeczającym wszelkim wartościom, a tym bardziej sztuce. I robi to z ogromną wrażliwością, reporterską rzetelnością oraz szacunkiem wobec bohaterek, które nie miały luksusu wyboru. Mogły tylko grać. Albo umrzeć. Autorka prowadzi czytelnika w sam środek obozowego piekła, gdzie muzyka nie była formą ukojenia, lecz narzędziem systemu terroru. Orkiestra grała podczas apelów, wymarszów do pracy, powrotów – jej dźwięki towarzyszyły cierpieniu, selekcjom, śmierci. Ten paradoks – piękno muzyki zderzone z absolutnym okrucieństwem – jest jednym z najmocniejszych i najbardziej poruszających elementów książki. Sebba nie próbuje go łagodzić ani tłumaczyć. Pozwala, by wybrzmiał w całej swojej grozie. Siłą reportażu jest jego wielogłosowość. Autorka oddaje głos kobietom z różnych krajów, o różnym pochodzeniu, poziomie wykształcenia i doświadczeniu muzycznym. Obok wybitnych artystek, takich jak Alma Rosé – skrzypaczka o europejskiej renomie – pojawiają się amatorki, które uczyły się grać w nieludzkich warunkach, pod presją strachu i świadomości, że najmniejszy błąd może kosztować życie. Każda z nich miała swoją historię, swoje lęki, swoje poczucie winy – bo przecież grały wtedy, gdy inne szły na śmierć. Autorka nie unika trudnych pytań. Czy muzyka w Auschwitz była formą ratunku czy moralnym ciężarem? Czy przetrwanie dzięki grze oznaczało uprzywilejowanie czy kolejną formę przemocy? Pokazuje, jak bardzo ambiwalentne były losy członkiń orkiestry – ocalenie nigdy nie było czyste, wolne od bólu i wyrzutów sumienia. To właśnie ta uczciwość narracji sprawia, że książka tak głęboko porusza. Ważną postacią reportażu jest Maria Mandl – nadzorczyni obozu, inicjatorka powstania orkiestry. Sebba nie demonizuje jej w sposób prosty i jednowymiarowy, a jednocześnie nie pozostawia złudzeń co do jej okrucieństwa. Pokazuje, jak perwersyjna ambicja i potrzeba „kultury” w obozie śmierci mogły stać się dla kilkunastu kobiet cienką linią między życiem, a śmiercią. Ta groteskowa sprzeczność – oprawcy słuchający muzyki w miejscu masowej zagłady – wybrzmiewa w książce szczególnie mocno. Styl Sebby jest oszczędny, ale niezwykle sugestywny. Autorka nie epatuje emocjami, nie potrzebuje drastycznych opisów, by wstrząsnąć czytelnikiem. Wystarczą fakty, wspomnienia, urwane zdania świadectw. To reportaż, który czyta się powoli – nie dlatego, że jest trudny w odbiorze, ale dlatego, że wymaga zatrzymania, refleksji i ciszy po każdym rozdziale. Trzeba było grać to książka o przetrwaniu, ale nie w sensie heroicznym czy patetycznym. To opowieść o przetrwaniu za wszelką cenę, o kompromisach, których nikt nie powinien być zmuszony zawierać. O kobietach, które przeżyły, ale nigdy nie wyszły z obozu w pełni wolne – bo pamięć o dźwiękach granych na tle śmierci pozostała z nimi na zawsze. To również lektura niezwykle potrzebna. Przywraca pamięć o zapomnianych bohaterkach, pokazuje mniej znany aspekt historii zagłady i zmusza do zadania sobie niewygodnego pytania: czym jest godność w świecie, w którym każdy wybór został odebrany? Ten reportaż nie jest łatwą lekturą, ale jest lekturą konieczną. Zostaje pod skórą długo po odłożeniu książki na półkę. I przypomina, że nawet w najciemniejszym miejscu historii człowiek próbował ocalić resztki człowieczeństwa – czasem za pomocą skrzypiec, czasem za cenę niewyobrażalnego bólu. Trzeba było grać to książka, którą trzeba przeczytać nie dla przyjemności, lecz z potrzeby pamięci, zrozumienia i szacunku wobec kobiet, które muzyką walczyły o życie w miejscu, gdzie człowieczeństwo miało zamilknąć.

Czytaj więcej
czytanie.na.platanie
14 stycznia 2026 r.
5/5

„… muzyka w rękach nazistów stała się narzędziem tortur. Jednych zmuszano do grania, drugich – do słuchania, a wszystko to na tle niewyobrażalnego ludzkiego cierpienia.” Ten cytat najlepiej oddaje historię o muzyce rozbrzmiewającej w przedsionku piekła, którą z wielką skrupulatnością przybliża nam Anne Sebba. Autorka w reportażu „Trzeba było grać” stworzyła pierwsze tak kompleksowe dzieło, zbierając świadectwa nie tylko kobiet, które grały w dziewczęcej orkiestrze w Auschwitz, ale i tych, które musiały tej muzyki słuchać. Książka jest nie tylko dowodem na potworny paradoks, który zmienia muzykę w normalnym świecie utożsamianą z pięknem, w narzędzie tortur. To przede wszystkim udana próba przybliżenia postaci orkiestrantek i ich udziału w codziennym życiu obozu. Rys biograficzny bohaterek nie ogranicza się do czasu wojny. Poznajemy ich przedwojenne marzenia, ale też losy powojenne. Bo każda z ocalałych już zawsze nosiła w sercu pamięć o tamtym nieludzkim czasie, a często też i poczucie winy. Z reportażu, w którym autorka nie ocenia, a opiera się na faktach, przytaczając często różne wersje tych samych zdarzeń, dowiadujemy się, skąd wziął się pomysł na kobiecą orkiestrę i jaka była jej rola. Nie da się czytać bez emocji o kobietach zmuszonych grać marsze, gdy inne w ich rytmie były pędzone do morderczej pracy lub szły na śmierć. Autorka ukazuje perspektywę kobiet, dla których gra była szansą na przeżycie, ale i tych, które zmuszone do słuchania, często nienawidziły orkiestrantek za ich przywileje, grę dla nazistów i przypominanie o życiu, które im odebrano. Autorka pokazuje też trudne relacje wewnątrz samej orkiestry, która była nie tylko zbieraniną amatorek i wirtuozek, ale też kobiet różnych narodowości i wyznań. Szczególnie mocno wybrzmiewają portrety dwóch niejednoznacznych postaci - Almy Rosé, dyrygentki obozowej orkiestry i Marii Mandl zwanej „Bestią”, jej założycielki. Autorka nakreśliła je z dziennikarską rzetelnością, starając się zachować obiektywne spojrzenie na każdą z nich. Nie jest to lektura, którą czyta się szybko i lekko. To oczywiste. Co ważniejsze, nie jest to też książka zachęcająca do oceniania decyzji kobiet walczących o przetrwanie. Bo my, dla których wojna jest pojęciem strasznym, lecz abstrakcyjnym, nie mamy prawa ich osądzać. Nikt z nas nie doświadczył piekła, w którym nawet mały akt sprzeciwu, jak zagranie zakazanego utworu, mógł kosztować życie. Naszym obowiązkiem jest jednak wiedzieć i pamiętać, że nawet muzyka może stać się narzędziem tortur. Wiem, że już zawsze, gdy będę grać na pianinie, w pamięci pojawią mi się obrazy kobiet zmuszonych grać, by przeżyć.

Czytaj więcej
44,45 zł
Cena rekomendowana: 60,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: poniedziałek 15.06.2026
Dodałeś produkt do koszyka
Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz - Anne Sebba
Trzeba było grać. Pierwszy reportaż o dziewczęcej orkiestrze z Auschwitz
Anne Sebba
44,45 zł
Przejdź do koszyka
44,45 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO