Tu i teraz
Opis
Gorące Włochy, uroczy pensjonat i facet, którego pragnę, a który nazywa mnie... dzieciakiem. Wyzwanie podjęte!
To miał być tylko wakacyjny wyjazd...
Dwa letnie miesiące we Włoszech, nad błękitnymi wodami Morza Liguryjskiego? Do tego uroczy pensjonat w niewielkim miasteczku malowniczo położonym na wzgórzach? Brzmi jak całkiem niezły plan na ostatnie wolne tygodnie przed rozpoczęciem upragnionych studiów. Niejedna dziewiętnastolatka byłaby taką perspektywą zachwycona...
Wiktoria też nie zamierza szczególnie protestować, mimo świadomości, że propozycja rodziców - a w zasadzie Klaudii, macochy dziewczyny - nie jest do końca bezinteresowna. Między Wiki a nową partnerką ojca iskrzy od początku, atmosfera w domu jest coraz trudniejsza do zniesienia. Wyjazd do Włoch to zatem nie nagroda, a raczej sposób na pozbycie się nielubianej pasierbicy. Jednak wizja wylegiwania się na plaży przez dwa miesiące jest zbyt kusząca, by Wiktoria miała nie skorzystać z tej propozycji.
Na miejscu okazuje się, że właścicielem pensjonatu jest niezwykle przystojny, ale też wyjątkowo zdystansowany i nieprzystępny Lucas Ferrante. Starszy o trzynaście lat mężczyzna zupełnie nie wykazuje zainteresowania dziewczyną, w której niespodziewanie budzi się silne pragnienie przeżycia z nim wakacyjnej przygody. Bo przecież tylko o przygodę tutaj chodzi, prawda?
Pełna humoru i erotyki opowieść, gorąca jak włoskie słońce!
Szczegóły
Recenzje
Książka ta pochłonęła mnie jednego dnia. Idealna lektura na wakacje i upalne dni, w końcu autorka zabiera nas w wycieczkę do Włoch, a mianowicie do urokliwego miasteczka. Moim zdaniem jest to dosyć oryginalna fabularnie powieść, kiedy to mamy nie tylko znaczną różnicę wieku, ale również too Wiktoria zabiega o względy Lucasa. Taka mała zamiana ról, a dosyć ciekawie towarzyszyło się jej w tych poczynaniach. Lektura z humorem i dawką dobrze dobranych mądrych myśli. Troszkę gdzieś tam momentami pewne rzeczy były mocno schematyczne z wielu książek, ale to nie odebrało tej historii uroku. Autorka wykreowała bardzo interesujących bohaterów o wyrazistym charakterze. Ten duet był niezwykle hipnotyzujący.
„Moim zdaniem warto żyć tu i teraz. Szczęścia nie warto odkładać na później.” Dwumiesięczny wyjazd do Włoch jest spełnieniem niejednego. Plaża, uroczy pensjonat i włoscy mężczyźni. Wiktoria za sprawą nowej kobiety ojca zostaje tam odesłana, bo stanowi tylko i wyłącznie ciężar. Dziewczyna jednak sama przed studiami w Wielkiej Brytanii pragnie wypocząć, odstresować się. Jednak na miejscu jej wzrok przyciąga starszy od niej mężczyzna – właściciel hotelu. Czy dziewczyna odpuści taką okazję na wakacyjny romans ? Lucas prowadzi biznes jest cichy, nie wychyla się i nie ma w zwyczaju podrywać turystek, które zatrzymały się u niego. I dla Wiktorii nie zamierza zrobić wyjątku, mimo że dziewczyna postawiła sobie za cel, że zdobędzie mężczyznę choćby nie wiem co. Książka od pierwszych stron dosłownie pochłania. Dynamika całej powieści, dobrze wykreowani bohaterowie i świetne napięcie z zaskakującym wątkiem. To jest to, co uwielbiam w książkach, ale dodajcie do tego jeszcze niesamowity klimat włoskich zachodów słońca, seksownych obcokrajowców i kąpieli w morzu. No miodzio. Naprawdę jestem niesamowicie zauroczona tą powieścią. Uważam, że jest OBOWIĄZKOWA, jeżeli chodzi lekturę na wakacje. Znajdziecie w niej różnorodne emocje, zaskakujące zakończenie, które sprawią, że naprawdę trzeba iść z prądem i nigdy się nie poddawać. Żyjemy tu i teraz. Szczerze Wam polecam !! Najlepszy letni romans jaki dane było mi czytać z różnicą wielu w tle.