29.24
Książki
Harde
Tylko wróć
Wydawnictwo:
Harde
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
29,24 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Współczesna Polska. Legnica. Tajemnicze zniknięcie kilkuletniego chłopca i przejęty sprawą dziennikarz, który ma talent do rozwiązywania zagadek kryminalnych, ale też do pakowania się w kłopoty. Child Alert nie przynosi rezultatów, policja jest bezradna, a kolejne tropy prowadzą w ślepe uliczki. Uparty żurnalista nie daje jednak za wygraną, choć coraz bardziej wątpi w happy end. Robert Ostaszewski barwnie i dosadnie opisuje współczesne polskie realia, odsłaniając przed nami kulisy zarówno dziennikarskiego rzemiosła, jak i kryminalnego podziemia. Ta książka spowoduje, że będziemy zamykać drzwi naszych mieszkań na wszystkie zamki.
Szczegóły
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
320
Format
14.3x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383437064
Rodzaj
Książka
EAN
9788383437064
Data premiery
2026-01-14
Kraj produkcji
PL
Producent
TIME S.A
Dodałeś produkt do koszyka
Tylko wróć
29,24 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Są takie historie, które zamiast dawać nam rozrywkę, wbijają szpilę niepokoju głęboko pod skórę. Robert Ostaszewski w swojej najnowszej powieści zabiera nas do współczesnej Legnicy – miasta, które staje się niemym świadkiem dramatu, o jakim żaden rodzic nie chce nawet myśleć. Zaginięcie małego chłopca uruchamia całą machinę procedur, z Child Alertem na czele, ale rzeczywistość okazuje się brutalna: system jest ociężały, a policja błądzi we mgle. W ten duszny klimat wchodzi Kamil Łoziński. To dziennikarz śledczy, który do dolnośląskiego miasta przygnał swoje życiowe poturbowanie i bagaż błędów z przeszłości. Kamil to postać, którą obserwuje się z dystansem – niby go rozumiemy, niby kibicujemy jego intuicji, ale autor skonstruował go tak, by nie był postacią „do polubienia” od pierwszego wejrzenia. To profesjonalista z instynktem do pakowania się w kłopoty, co w świecie lokalnych układów jest mieszanką wybuchową. To, co w „Tylko wróć” uderza najbardziej, to niemal dokumentalny chłód. Jeśli szukacie tu szalonych zwrotów akcji, które co dziesięć stron wywracają świat do góry nogami – możecie poczuć niedosyt. Ostaszewski stawia na mozół. Śledztwo Kamila to nie są błyskotliwe dedukcje rodem ze Sherlocka, lecz żmudne chodzenie od drzwi do drzwi, wyciąganie informacji z półświatka i balansowanie na krawędzi prawa. To obraz dziennikarstwa opartego na systemie przysług i nieformalnych znajomościach, co dodaje książce ogromnej dawki wiarygodności. To właśnie tak prawdopodobnie wygląda szukanie prawdy w realnym świecie – bez filtrów i bez hollywoodzkiego montażu. Autor po mistrzowsku kreśli tło społeczne. Mamy tu Polskę „tu i teraz” – z jej napięciami, pazernością i specyficzną mentalnością. Bardzo ciekawie wypada wątek relacji z imigrantami z Ukrainy, który nie jest tu tylko modnym tłem, ale realnym elementem napędzającym fabułę. To właśnie te obserwacje sprawiają, że powieść czyta się jak mroczny reportaż. Muszę jednak wspomnieć o tym, co nieco ostudziło mój entuzjazm. Podobnie jak w życiu publicznym, tak i w książce pojawia się sporo wtrąceń politycznych. Dla mnie, jako czytelniczki szukającej w literaturze oddechu od codziennych sporów, było tego momentami za dużo. Dodatkowo tempo narracji jest bardzo spokojne – narracja płynie niespiesznie, skupiając się bardziej na atmosferze i brudzie rzeczywistości niż na samej dynamice zdarzeń. Największym zaskoczeniem jest finał. Przygotujcie się na to, że Robert Ostaszewski nie zamierza głaskać Was po głowie. Zakończenie jest nagłe, niemal gwałtowne i zostawia nas z całą masą znaków zapytania. Czy to zapowiedź nowej serii? Czy celowy zabieg mający pokazać, że w prawdziwych sprawach rzadko kiedy dostajemy jasne odpowiedzi? Trudno powiedzieć, ale ten brak „kropki nad i” na pewno wywoła w Was spore emocje. „Tylko wróć” to pozycja dla fanów kryminału społecznego i brudnego realizmu. To książka o systemie, który zawodzi, o ludziach, którzy patrzą tylko na własny zysk i o dziennikarzu, który nie potrafi odpuścić, nawet gdy wszystko wskazuje na to, że happy endu nie będzie. Po tej lekturze na pewno sprawdzicie dwa razy, czy drzwi do Waszych domów są dobrze zamknięte.