32.5
Kryminał
Czarna Owca
W ciemnym, głodnym lesie
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Oprawa: Miękka
32,50 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Młoda kobieta znika w Bieszczadach. Nie była pierwsza. Jaką tajemnicę kryje pobliski las?
Czyściec – niewielka wieś w Bieszczadach. To tutaj przed laty po raz ostatni widziano siostrę Niny. Sprawa nigdy nie została rozwiązana.
Po latach historia się powtarza. W tym samym miejscu znika kolejna dziewczyna. Nina, dziś dziennikarka, rozpoczyna własne śledztwo. Odkrywa, że zaginięć było więcej, a wszystkie mają związek z jednym miejscem – okolicznym lasem.
Mieszkańcy milczą, jakby coś ukrywali. Jakby wszyscy wiedzieli więcej, niż chcą zdradzić. Każdy ostrzega przed lasem. Każdy powtarza to samo: las zabiera i nie oddaje.
Im bliżej prawdy jest Nina, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo. W Czyśćcu nie znika się bowiem przypadkiem…
Czyściec – niewielka wieś w Bieszczadach. To tutaj przed laty po raz ostatni widziano siostrę Niny. Sprawa nigdy nie została rozwiązana.
Po latach historia się powtarza. W tym samym miejscu znika kolejna dziewczyna. Nina, dziś dziennikarka, rozpoczyna własne śledztwo. Odkrywa, że zaginięć było więcej, a wszystkie mają związek z jednym miejscem – okolicznym lasem.
Mieszkańcy milczą, jakby coś ukrywali. Jakby wszyscy wiedzieli więcej, niż chcą zdradzić. Każdy ostrzega przed lasem. Każdy powtarza to samo: las zabiera i nie oddaje.
Im bliżej prawdy jest Nina, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo. W Czyśćcu nie znika się bowiem przypadkiem…
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka
Ilość stron
328
Format
13.5 x 21.0 cm
Języki
polski
ISBN
9788383829890
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383829890
Data premiery
2026-06-03
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Czarna Owca Sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
W ciemnym, głodnym lesie
32,50 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Książki Przemysława Piotrowskiego znam i czytam - szczególny sentyment mam dla serii z Igorem Brudnym czy Lutą Karabiną. Tym razem w zapowiedziach otrzymałam obietnicę kryminału połączonego z horrorem, a do tego podszytego nutą lokalnych legend. Bardzo byłam ciekawa takiego połączenia. Historia Niny Baceli, dziennikarki wracającej w Bieszczady, w miejsca związane z zaginięciem jej siostry, od początku miała w sobie potencjał na mocne otwarcie nowej serii. Ale... główna bohaterka, Nina, bywała trochę irytująca. Szła „na żywioł”, bez większego zastanowienia, pchała się tam, gdzie normalny człowiek by nie wszedł. Z jednej strony rozumiałam jej motywację - zaginięcie siostry, trauma, potrzeba poznania prawdy. Z drugiej jednak jej działania często były bardzo impulsywne, a już na pewno ryzykowne. Czyściec - mała, odcięta od świata wieś - od razu budował klaustrofobiczną atmosferę. Las nie był tu tylko tłem, a czymś na granicy realności i legendy. Został przedstawiony jak siła, która „zabiera i nie oddaje”, prawie jak żywy organizm. Najmocniej działały na mnie te momenty, kiedy rzeczywistość zaczynała się „lekko przechylać” w stronę zjawisk nadprzyrodzonych. Wrażenie przywoływania przez las, dziwne symbole na drzewach, milczenie, które było bardziej wymowne niż jakiekolwiek słowa. Ogólnie czytało mi się dobrze i przyjemnie, klimat zdecydowanie na plus, ale czegoś mi tu zabrakło. Faktem jest, że autor zbudował niepokój, ale u mnie nie przekładał się on na aż tak intensywny dreszcz, jakiego spodziewam się zawsze po horrorze. Być może chodziło też o to, że miałam wrażenie, że gdzieś to już czytałam i to całkiem niedawno: były podobne motywy, podobna konstrukcja tajemnicy, podobne poczucie „lokalnej zmowy milczenia”. Wydaje mi się, że autor eksperymentował z inną formą i wyszło to tylko poprawnie. Mam nadzieję, że to taki wstęp do serii i kolejne części będą już mroczniejsze i bardziej horrorowe.
Czy odważysz się wejść do lasu, o którym wszyscy mówią jedno: zabiera i nie oddaje? Są takie książki, które czyta się z wypiekami na twarzy. Są też takie, które sprawiają, że po skończonej lekturze dwa razy sprawdzamy czy drzwi są zamknięte, a za oknem nie czają się dziwne cienie. „W ciemnym, głodnym lesie” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Przemysław Piotrowski kojarzył mi się dotąd przede wszystkim z Igorem Brudnym i mocnymi kryminałami, dlatego byłam bardzo ciekawa, jak poradzi sobie w historii balansującej na granicy thrillera, kryminału i horroru. I muszę przyznać, że zrobił to znakomicie. Akcja powieści rozgrywa się w niewielkiej bieszczadzkiej miejscowości o wymownej nazwie Czyściec. Już samo miejsce budzi niepokój. To właśnie tutaj przed laty zaginęła siostra Niny Baceli. Sprawa nigdy nie została rozwiązana, a mieszkańcy zdają się robić wszystko, by przeszłość pozostała pogrzebana. Kiedy znika kolejna młoda kobieta, Nina wraca do Czyśćca jako dziennikarka, chcąc odkryć prawdę. Nie spodziewa się jednak, że każdy kolejny krok przybliży ją nie tylko do rozwiązania zagadki, ale również do śmiertelnego niebezpieczeństwa. Największym bohaterem tej książki nie jest jednak Nina. Nie są nim nawet mieszkańcy Czyśćca. Jest nim las. Las, który obserwuje. Las, który pamięta. Las, który zdaje się żyć własnym życiem. Autor stworzył miejsce tak sugestywne i namacalne, że miałam wrażenie, jakbym sama przedzierała się przez wilgotne bieszczadzkie ostępy. Czułam chłód, słyszałam trzask łamanych gałęzi i niemal fizycznie odczuwałam obecność czegoś, czego nie da się nazwać. To właśnie klimat jest największą siłą tej powieści. Bardzo spodobał mi się również motyw zmowy milczenia. Mieszkańcy Czyśćca wiedzą więcej, niż mówią. Każde spojrzenie, każde niedopowiedzenie i każde urwane zdanie buduje napięcie. Przez większość książki miałam wrażenie, że wszyscy skrywają jakiś sekret, a prawda jest znacznie bardziej przerażająca, niż można przypuszczać. Piotrowski świetnie połączył kryminalną zagadkę z elementami folk horroru. Lokalne legendy, dawne wierzenia, tajemnice przekazywane z pokolenia na pokolenie i wszechobecny lęk przed lasem tworzą mieszankę, od której trudno się oderwać. Im dalej brnęłam w tę historię, tym większy niepokój mi towarzyszył. Autor bardzo umiejętnie dawkuje informacje, nie odkrywając wszystkich kart zbyt szybko. Dzięki temu przez cały czas zastanawiałam się, czy źródłem zła są ludzie, czy może coś znacznie starszego i bardziej pierwotnego. Ogromnym atutem jest także tempo akcji. Nie ma tutaj miejsca na nudę. Każdy rozdział wnosi coś nowego, a zakończenie sprawiło, że długo siedziałam w ciszy, próbując poukładać sobie wszystkie elementy tej historii. „W ciemnym, głodnym lesie” to książka dla tych, którzy lubią mroczne opowieści, duszny klimat małych społeczności i historie, w których granica między rzeczywistością a legendą zaczyna się zacierać. To także dowód na to, że polscy autorzy potrafią tworzyć horrory i thrillery na naprawdę światowym poziomie. Jeśli szukasz książki, która wywoła ciarki, wciągnie od pierwszych stron i sprawi, że następnym razem inaczej spojrzysz na ciemną ścianę lasu, koniecznie sięgnij po „W ciemnym, głodnym lesie”. Ocena: 10/10