loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
30.55 Thriller Filia

W obronie męża

Wydawnictwo: Filia
Oprawa: okładka miękka
30,55 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj

Opis

Czy można obronić męża, gdy wszystko wskazuje na jego winę? Kim naprawdę jest człowiek, z którym dzieliła życie? I jak daleko sięga mrok, który przez lata skrzętnie ukrywał?

Laura i Szymon wierzą, że wygrali los na loterii. Tworzą zgodną parę i odnoszą sukcesy zawodowe – ona prowadzi popularną restaurację, a on jest szanowanym przedsiębiorcą. Jedyne, czego brakuje im do pełni szczęścia, to dziecko. Gdy po długim procesie adopcyjnym przyjmują pod swój dach sześcioletnią Amelkę, są przekonani, że ich życie wreszcie stanie się kompletne.

Sielanka trwa jednak tylko kilka tygodni. Pewnego dnia Amelka mówi Laurze w tajemnicy coś, co zmienia wszystko. Laura, która dotąd bezgranicznie ufała mężowi, zaczyna dostrzegać rysy na jego nieskazitelnym wizerunku.

Gdy sekret wychodzi na jaw, a media rozpoczynają bezlitosną nagonkę, Szymon znika, zostawiając Laurę samą z pytaniami, strachem i coraz mroczniejszymi faktami z jego przeszłości.

Zdesperowana kobieta postanawia za wszelką cenę dotrzeć do prawdy – nawet jeśli oznacza to konfrontację z traumami, o których nikt nie chciał mówić.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Szczegóły

Tytuł
W obronie męża
Wydawnictwo
Rok wydania
2026
Oprawa
okładka miękka
Ilość stron
336
ISBN
9788384410547
Rodzaj
Książka
EAN
9788384410547
Data premiery
2026-03-11
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Kleeberga 2
61-615 Poznań
PL
665897872
[email protected]

Recenzje

4.75/5
Ilość opinii: 4
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
przyrodaz
31 maja 2026 r.
5/5

Pozycja jest bardzo obfita w emocje. Autor chyba nie potrafi pisać spokojnych książek i w sumie chwała mu za to:-) Wpierw pokazuje nam szczęście rodzinne, gdzie para długo starała się o dziecko, a jedyne co udało im się stworzyć to wspomnienia po aniołku, któremu nie dane było z nimi się zobaczyć. Czas tutaj leci niczym woda z kranu, opisywane są wydarzenia jak bardzo przeżyli swoją stratę. Ogromny wpływ psychiki i rozważań w tym temacie trafia prosto do serca. W końcu jednak udaje im się i choć nie za pomocą naturalnego sposobu, a adopcji, to jednak nie posiadają się ze szczęścia. Tutaj był taki przerywnik, gdyż wkraczamy w opowieść kobiety, która opisuje nam w jaki sposób poznała się z mężem i jak wiele dobrego on dla niej zrobił. Opisuje go w samych superlatywach, sami poznajcie jakim cudem się dla niej okazał. Tak naprawdę ona nigdy nie przestała mu być wdzięczna za te rzeczy i wiemy, że ta sprawa właśnie będzie miała ogromne znaczenie później. To się czuje poprzez treść, jakby jesteśmy naprowadzeni na dalsze sceny, kiedy widzimy, że po pewnym czasie sielankowego życia w ich małym gniazdku rodzinnym coś się zmienia. Sześciolatka, którą przyjęli pod swój dach mówi swojej prawnej opiekunce rzeczy, które szokują ją jak i nas. Niby nic niepozornego, pierwsza niepewna rozmowa po której wydaje się być, że nastąpił przełom. Później natomiast samo zachowanie i słowa dziewczynki zmieniają się na zbyt… i tu sami sobie dopowiedzcie, gdyż dużo by tutaj wkładać słów. Nagle jednak nadchodzi czas zapowiadający z pozoru spokojną rozmowę między matką a córką, która zmienia dosłownie wszystko. W bardzo niewinny sposób zostają przekazane informacje sugerujące niepoprawne zachowanie mężczyzny względem dziecka. Tutaj świat jakby staje na głowie, a wydarzenia mocno przyspieszają. Teraz zostaje zadane pytanie, kto jest prawdziwy, dziecko, czy mąż? Jeśli jednak mąż, to w jakim celu zadziało się to, co się zadziało? Jeśli dziecko, to czy tak wielkie pragnienie potomka mogło być ukierunkowane na tak pospolite i nieprawe pobudki? Uf, emocji jest co niemiara… Jak tylko rozpoczęłam ją czytać, to dosłownie nie mogłam przestać. Tutaj nie ma podpowiedzi kto może być bardziej winny czy niewinny, bo obie strony są jednakowo prawdziwe. Można snuć ogrom domysłów, ale pod koniec tak naprawdę zacznie się tutaj wychodzić prawda. To była jak rozmowa z sumieniem, które przypominało wszystko ,,za” i odnosiło się do każdego ,,przeciw”. Bardzo pochłaniająca i pobudzająca treść. Kawa jest tutaj zbyteczna. Według mnie kolejny raz autor pokazał, że nie zawsze tylko tematyka jest najważniejsza, ale odpowiedni przekaz:-)

Czytaj więcej
Kamila
02 kwietnia 2026 r.
5/5

...Ciemność jest łagodniejsza niż ostre światło. Łatwiej w niej schować zmęczenie, żal i tę coraz trudniejszą do udźwignięcia bezradność. A ja nie mam już siły. Nie mam siły walczyć o Szymona, o nas… Mam już dość tej gonitwy myśli i prób zrozumienia, co właściwie się wydarzyło. W którym momencie moje życie zaczęło się sypać..." "... pewne demony nigdy nie odpuszczają i zamiast od nich uciekać, trzeba nauczyć się z nimi żyć?... Uwiera mnie to ciągłe balansowanie między normalnością a niepewnością. A może po prostu takie jest wychowywanie dorastającego dziecka? "Potrzebuję dziś pochwał. Nie dlatego, że jestem niepewna, ale dlatego, że uczciwa i ciężka praca zasługuje na docenienie." Laura i Szymon mają wszystko, co może definiować szczęście- piękny dom , sukcesy zawodowe- ona prowadzi świetnie prosperującą restaurację , on natomiast ma własną firmę przynoszącą coraz większy zysk. Mimo to w ich codzienności jest wyrwa - nie mają dzieci , mimo ,że oboje bardzo ich pragną, lecz ich to ma się wkrótce zmienić ponieważ adoptują sześcioletnią dziewczynkę. Amelka wnosi do ich życia promyk radości, jednak sielanka nie trwa długo. Mała bowiem wyjawia nowej opiekunce, że tata dotykał ją wbrew jej woli. Pani Gryza przeżywa szok. Czy te oskarżenia i późniejszy artykuł w internecie po którego publikacji mężczyzna znika są prawdziwe? Czy Laura jest gotowa zmierzyć się z mroczną przeszłością swojego ukochanego? Ta opowieść niesie ze sobą ciężar. Przemocy, strachu , niepewności i ciągłego napięcia. Laura staje przed wyborem, który nie ma dobrego rozwiązania. Z jednej strony stoi mężczyzna, którego kocha, z którym zbudowała życie i który nigdy nie dał jej powodów do zwątpienia. Z drugiej – słowa dziecka, kruche, ale przesiąknięte strachem, którego nie da się zignorować. Każda kolejna strona to narastające napięcie i pytania, na które czytelnik razem z bohaterką próbuje znaleźć odpowiedź: czy można naprawdę znać drugiego człowieka? czy miłość może przysłonić prawdę? i wreszcie — co jeśli największy koszmar czai się tuż obok, w miejscu, które miało być bezpieczne? Autor mistrzowsko prowadzi narrację, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy tej historii. Nie daje łatwych odpowiedzi, za to zmusza do konfrontacji z własnymi przekonaniami i lękami. Atmosfera niepewności i dusznego napięcia towarzyszy czytelnikowi aż do samego końca. To opowieść o tym, jak cienka jest granica między prawdą a kłamstwem. O tym, że czasem najbardziej przerażające nie jest to, co się wydarzyło — ale to, w co zaczynamy wierzyć. I o tym, że są sytuacje, w których cokolwiek wybierzesz… i tak coś w Tobie pęknie.

Czytaj więcej
@Miedzystronamizycia
14 marca 2026 r.
4/5

Czy stanęłabyś w obronie swojego męża, gdyby wszystko - absolutnie wszystko - zaczęło wskazywać na jego winę? „W obronie męża” Marcela Mossa to thriller psychologiczny, który zaczyna się jak historia o idealnym życiu… a z każdą kolejną stroną coraz mocniej pokazuje, jak kruche potrafią być pozory. Laura i Szymon wydają się parą, która naprawdę wygrała życie. Ona prowadzi dobrze prosperującą restaurację, on jest szanowanym przedsiębiorcą. Mają stabilność, pieniądze i związek, który z zewnątrz wygląda na naprawdę silny. Jedyną rysą na tym perfekcyjnym obrazie jest brak dziecka. Dlatego kiedy po długim procesie adopcyjnym do ich domu trafia sześcioletnia Amelka, wszystko wydaje się wreszcie układać dokładnie tak, jak powinno. Sielanka trwa jednak bardzo krótko… Pewnego dnia dziewczynka mówi Laurze coś w tajemnicy. Jedno zdanie. Jednak tych kilka słów sprawia, że świat bohaterki zaczyna się powoli rozpadać. Nagle pojawia się pytanie, którego wcześniej nigdy sobie nie zadawała: czy naprawdę znam człowieka, z którym dzielę życie? Od tego momentu atmosfera w książce zaczyna się zagęszczać. Laura próbuje zachować spokój, ale z każdą kolejną sytuacją coraz trudniej jej ignorować pojawiające się wątpliwości. A kiedy sprawą zaczynają interesować się media, wokół nazwiska jej męża rozpętuje się prawdziwa burza… Szymon po prostu znika. I tutaj tak naprawdę zaczyna się najciekawsza część tej historii. Laura zostaje sama z pytaniami, strachem i coraz bardziej niepokojącymi informacjami z przeszłości męża. Kobieta, która do tej pory bezgranicznie mu ufała, zaczyna prowadzić własne śledztwo. Szuka ludzi z jego przeszłości, próbuje połączyć fakty, analizuje wspólne lata i momenty, które wcześniej wydawały się zupełnie normalne. Sama wiele razy łapałam się na tym, że chciałabym poznać więcej szczegółów chociaż nie do końca mi się one podobają. I muszę przyznać, że Marcel Moss naprawdę potrafi bawić się podejrzeniami czytelnika i wodzić go za nos. Co chwilę miałam wrażenie, że już wiem, jak ta historia się skończy. Że już ułożyłam sobie w głowie cały scenariusz. A potem pojawia się nowy szczegół i wszystko znowu się rozsypuje jak domek z kart. Ogromnym atutem tej książki jest sposób prowadzenia narracji. Autor stopniowo odkrywa kolejne elementy przeszłości Szymona, pokazując, że dzieciństwo i doświadczenia z młodości mogą zostawić w człowieku ślady na całe życie. W tej historii przeszłość naprawdę ma znaczenie i momentami jest znacznie bardziej mroczna, niż można by się spodziewać. Podobało mi się też to, że bohaterowie nie są jednoznaczni. Laura momentami budzi współczucie, ale chwilami mam ochotę nią potrząsnąć. Szymon z kolei przez całą książkę pozostawał dla mnie ogromną zagadką. Nie potrafiłam go jednoznacznie ocenić. I właśnie ta niepewność sprawiła, że czytałam tę historię z rosnącym napięciem. Nie można też pominąć tematów społecznych, które Moss często porusza w swoich książkach. W „W obronie męża” pojawia się między innymi wątek medialnej nagonki i internetowego hejtu. Autor bardzo trafnie pokazuje, jak szybko w sieci rodzą się osądy i jak trudno później odzyskać dobre imię, nawet jeśli prawda okazuje się zupełnie inna. To thriller, który czyta się błyskawicznie. Krótkie rozdziały, liczne zwroty akcji i ciągłe poczucie niepewności sprawiają, że trudno odłożyć tę książkę „na później”. A kiedy docieram do końca i wydaje mi się, że wszystko już zostało wyjaśnione… pojawia się epilog, który znowu wywraca wszystko do góry nogami. I właśnie za to uwielbiam książki Marcela Mossa. Ocena 8/10 - „W obronie męża” to historia o zaufaniu, które może okazać się iluzją. O tym, jak niewiele czasem wiemy o osobach, które są najbliżej nas. I o pytaniu, które po tej lekturze naprawdę długo zostaje w głowie: czy można w pełni znać drugiego człowieka?

Czytaj więcej
BRUNETTE BOOKS
09 marca 2026 r.
5/5

„W obronie męża” Marcela Mossa to książka, która wpadła mi w ręce i skończyło się na nieprzespanej nocy! 😅 Już od pierwszych stron poczułam ten specyficzny klimat niepokoju – gdzieś z tyłu głowy kołatało mi się pytanie: komu tak naprawdę można ufać? Marcel Moss buduje napięcie po mistrzowsku, serwując czytelnikowi historię, która wciąga jak ruchome piaski. Fabuła? Powiem tylko, że główna bohaterka staje przed trudnym zadaniem – musi udowodnić niewinność swojego męża. Czy to możliwe, że ktoś, kogo kochamy, jest w stanie popełnić zbrodnię? Autor kręci intrygę tak, że do samego końca nie wiadomo, kto jest ofiarą, a kto katem. Zakończenie? Cóż… ja osobiście zbierałam szczękę z podłogi. 🤯 Bohaterowie są tu wyjątkowo realistyczni. Nie ma jednoznacznie dobrych i złych – każdy ma swoje tajemnice, a ich motywacje odkrywamy powoli, kawałek po kawałku. Emocje? Gwarantowane! Od złości, przez bezsilność, po autentyczny strach. Kibicowałam głównej bohaterce całym sercem, chociaż momentami miałam ochotę nią potrząsnąć. I o to chodzi – książka nie pozostawia obojętnym. Tempo akcji jest świetne – ani za wolno, ani za szybko. Autor dawkuje napięcie z wyczuciem, a krótkie rozdziały sprawiają, że ciągle chce się czytać „jeszcze jeden”. Styl Marcela Mossa jest lekki, ale nie pusty – dialogi są naturalne, opisy sugestywne, a psychologiczne portrety bohaterów naprawdę dopracowane. Komu polecam? Na pewno fanom thrillerów psychologicznych, którzy lubią historie z życia wzięte (no, prawie 😉) i nie boją się mrocznych sekretów skrywanych za zamkniętymi drzwiami. Jeśli lubicie autorki takie jak Freida McFadden czy Shari Lapena – tutaj też znajdziecie coś dla siebie. Moja ocena: ⭐ 8/10 – książka trzyma w napięciu, zaskakuje i zostaje w głowie na dłużej. BRUNETTE BOOKS

Czytaj więcej
30,55 zł
Cena rekomendowana: 49,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Dodałeś produkt do koszyka
W obronie męża - Marcel Moss
W obronie męża
Marcel Moss
30,55 zł
Przejdź do koszyka
30,55 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO