30.54
Literatura obyczajowa
Filia
W oczekiwaniu na cud
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
30,54 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
Mira chce wierzyć, że to będzie udana Gwiazdka. Nie zważając na niesnaski między córkami oraz konflikt syna z ojcem – próbuje ocalić ducha świąt. Na tydzień przed Wigilią na rodzinę spada nagły cios: mama ulega wypadkowi. Od tej chwili wszystko staje na głowie. Co robić, kiedy w drużynie zabraknie kapitana? Na jakiś czas sala szpitalna stanie się miejscem, gdzie członkowie rodziny będą odkrywać, co jest dla nich naprawdę ważne. Czy mimo wszystko uda im się uratować tegoroczne Boże Narodzenie? Przypadki, pomyłki, zbiegi okoliczności, perypetie uczuciowe i czekanie na cud – mieszają się w tej opowieści niczym składniki smakowitej potrawy wigilijnej. Trochę słodyczy, szczypta goryczy i słony smak łez – a wszystko to doprawione odrobiną humoru.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
W oczekiwaniu na cud
Autor
Wydawnictwo
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
352
Format
13.5x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788384027233
Rodzaj
Książka
EAN
9788384027233
Data premiery
2025-10-15
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
W oczekiwaniu na cud
30,54 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Wiesz, tak sobie myślę, że czasem trzeba coś stracić, by móc zyskać coś innego, lepszego.” . Coś w tym jest, prawda? Przekonali się o tym bohaterowie powieści „W oczekiwaniu na cud” autorstwa Agnieszki Olejnik. . Skupili się na tym, co ważne, gdy zabrakło im czegoś, czego nie zauważali na co dzień - wsparcia i opieki własnej matki, Miry. Dopiero gdy kobieta uległa wypadkowi, w wyniku którego zapadła w śpiączkę, a że był to grudzień, to i ich tradycyjne spędzanie Świąt Bożego Narodzenia stanęło pod znakiem zapytania - czyt. Mira miałaby jak co roku zaharowywać się, a reszta rodziny przyszłaby niemal na gotowe. Ale to jedno zdarzenie sprawiło, że tym razem było inaczej, a co najważniejsze, tytułowe oczekiwanie na cud nie było bierne! . To była jedna z lepszych powieści typowo świątecznych, które miałam do tej pory przyjemność przeczytać. Ciekawie skonstruowana fabuła, nieoczywiste postaci - także i ten „czarny” charakter! - to zdawałoby się tak niewiele, a zarazem wiele w tego typu opowieściach, by faktycznie „coś” się w nich działo i by zapadły na dłużej w sercu! Historia mnie urzekła, a samo zakończenie - takie, jak być powinno, czyli dające nadzieję na poprawę!
Powiem wam, że jeśli sięgniecie po tą książkę, to pokaże wam, że jacy by ludzie nie byli, to jednak jest gdzieś w nich taka zazdrość o to, że komuś powodzi się lepiej, że ktoś ma więcej czasu, że pieniądze same do niego przychodzą... W tym wszystkim jest zazdrość o rzeczy, o które sami mogliby się wystarać, ale wolą myślenie w kategorii ,,ON" aniżeli ja. To również opowieść o rodzinie z którą nie trzyma się kontaktu. Zawsze znajdą się jakieś spory, które sprawią, że reszta rodziny się odgradza. Nie ważne, że przykrość sprawia się tym młodszym, którzy nie są winni ani nie mają nic wspólnego z waśniami, odgradza się nawet ich, by tylko pokazać, że ktoś im zawinił. Przychodzi jednak taki moment w ich życiu, gdzie osoba zagniewana znajduje się w potrzebie i oczekuje się wręcz aby pomóc mu w tych ciężkich chwilach. Jak uważacie, co na to druga strona? Ile żalów i złości musimy usłyszeć, a oni muszą przedyskutować, żeby przejrzeli na oczy? Powiem wam, że na tym opowieść się nie kończy. Zadziwił mnie tutaj wątek miłosny połączony z odczuwaniem uczucia szczęścia. Czasami bowiem bywa, że człowiek potrafi się do kogoś przyzwyczaić na tyle, że wszystkie gesty, które wykonuje, nawet te czułe, wychodzą mu mechanicznie. Tylko ciało pamięta, gdzie serce od samego początku miało swoją wędrówkę. Gdzie radowało się i czuło wyjątkowo przy osobie, której można powiedzieć wszystko i porozmawiać o wszystkim. Jedyny błąd to taki, kiedy wszelkie rozterki myślowe prowadzi się podczas prowadzenia samochodu... Wigilia za pasem, a wyjdzie na to, że członkowie rodziny będą musieli poradzić sobie sami. Bez opieki i osoby, która wszystkiego potrafiła dopilnować. Czyżby tak naprawdę dopiero wtedy docenili to, co dawno im spowszedniało? Niesamowita opowieść pisana sercem na dłoni. Pokazuje życie zwyczajnych ludzi, tak zwaną prawdę o której się nie mówi. Wiele osób spojrzy na nią okiem prywatnym i taki też był zamysł. Nikt bowiem nie nakłoni lepiej do spojrzenia na swoje życie aniżeli właśnie ta autorka. Przepiękna opowieść, która trafia bezpośrednio do serca. Bardzo ją polecam:-)
W oczekiwaniu na cud Agnieszki Olejnik jest wzruszającą i poruszającą świąteczną opowieścią o tym, jak zaskakująca i trudna sytuacja, stopniowo uwolniła tamę niewypowiedzianych słów i odkryła rodzinne sekrety zmieniając życie każdego z członków powieściowej rodziny Hamerlik. Mira Hamerlik z mężem Filipem mieszka w Rogowie pod Zieloną Góra. Rodzina Hamerlików nigdy nie była idealna, ale wraz z upływem lat, mimo starań Miry, niewyjaśnione tajemnice i konflikty coraz bardziej wpływają na atmosferę przy wigilijnym stole. W tym roku każde z trójki rodzeństwa szuka pretekstu by nie przyjechać do rodziców na Wigilię. Wypadek Miry powoduje, że nie tylko cała rodzina przyjeżdża do rodzinnego domu i zajmuje się przygotowaniami do świąt i Wigilii, ale także wszystkie rodzinne sekrety i spory wychodzą na jaw. To są bardzo emocjonujące przedświąteczne tygodnie w życiu powieściowych bohaterów. A nas uczą, że los albo przeznaczenie bywają zaskakujące i nie zawsze chcą się dopasować do ludzkich planów. Agnieszka Olejnik znakomicie splotła wątki dotyczące każdej z postaci zapewniając nam ciekawą i wciągająca lekturę. Podobała mi się konstrukcja fabuły powieści osnuta wokół przygotowań do świąt przebiegających w nietypowych okolicznościach w cieniu rodzinnych tajemnic i niewyjaśnionych konfliktów. Pisarka znakomicie ukazuje jak brak szczerości i zaufania między ludźmi, szczególnie między członkami rodziny, niszczy relacje. Porusza także problem samotności i poszukiwania życiowego partnera oraz trudności z tym związane we współczesnym świecie. Przypomina również, że świąteczne cuda to szczere rozmowy, które otwierają drogę do przebaczenia i pojednania oraz budowania rodzinnych i nie tylko rodzinnych relacji opartych na miłości i szacunku. Autorka budując indywidualne portrety psychologiczne powieściowych bohaterów pokazuje nam każdego z nich od strony ich życia osobistego i doświadczeń życiowych. Umiejętnie pokazuje nam świat wewnętrzny i emocje każdej z postaci. Ukazując ich przeżycia osobiste, rozterki i dylematy sprawia, że postacie stają się realne i wiarygodne. Każdy z nich stopniowo odkrywa przed nami swoje wnętrze, lęki i pragnienia. Jedni są zagubieni, bo nie umieją się odnaleźć w życiu lub coś stracili i próbują zbudować swój świat na nowo. Tych chciałoby się przytulić i powiedzieć, że wszystko się ułoży. Inni ciągle nie mogą przeboleć tego minęło i nie umieją cieszyć się z tego co mają. Tymi chciałoby się potrzasnąć. Ale są też osoby, których wolałabym nie spotkać w realnym życiu. Powieść utrzymana jest w klimacie wzruszającej opowieści o przeciwnościach losu, które ostatecznie przynoszą dobre zmiany. Styl autorki jest lekki i emocjonalny. Przeplatanie wydarzeń z życia kilku osób oraz retrospekcji z teraźniejszością sprawia, że tempo akcji jest płynne. Przebieg wydarzeń jest często nieoczywisty i nieprzewidywalny. Niektóre zwroty akcji mnie zdumiały kierując rozwinięcie akcji w intrygującym kierunku. Psychologia postaci jest złożona. Te wszystkie elementy sprawiają, że powieść budzi zainteresowanie i skłania do refleksji. Czyta się ją szybko i emocjonalnym zaangażowaniem. Zakończenie pozostawia z nadzieją i kilkoma ciekawymi przemyśleniami. W oczekiwaniu na cud polecam czytelnikom, którzy w świątecznej powieści nie szukają bajkowej opowieści, ale historii o prawdziwym życiu jej bohaterów z ich codziennymi trudnościami i problemami, ale też nadziejami i marzeniami, nie tylko na święta, ale i całe życie.