W sieci powiązań
Opis
Miłość bywa krucha jak porcelana
Po bolesnym rozwodzie Magda zaczyna wszystko od nowa - z siedmioletnim synkiem, w nowym mieście, w cieniu wspomnień, które wciąż ją ranią. Praca w szkole, poranne biegi na przystanek i samotne wieczory stają się jej codziennością aż na jej drodze pojawia się Tomasz.
Jest czuły, cierpliwy, budzi w niej zaufanie - i coś jeszcze, czego Magda nie chce zbyt wcześnie nazywać. Ale gdy ich uczucia zaczynają nabierać realnych kształtów, przeszłość wraca. Brutalnie. I ma twarz mężczyzny, który nie pogodził się z utratą kontroli.
Nieoczekiwanie Magda wpada w sieć powiązań i zależności, które odcisną bolesny ślad na jej psychice. Będzie musiała zawalczyć o siebie, o syna i o swoje prawo do szczęścia. A miłość - choć nieidealna - może okazać się jej największą siłą.
Szczegóły
Recenzje
Ta powieść nie krzyczy. Ona boli po cichu. W sieci powiązań Doroty Magdaleny Bukowskiej to książka, która wchodzi pod skórę powoli, niemal niepostrzeżenie – jak codzienne zmęczenie, jak lęk, który niby da się zagłuszyć, a jednak zawsze wraca wieczorem, gdy dom cichnie. Historia Magdy jest na pozór bardzo zwyczajna. Rozwód, dziecko, nowe miasto, nowa praca. Takie „zaczynam od nowa”, które wielu z nas zna albo przynajmniej potrafi sobie wyobrazić. Autorka pokazuje jednak, że nowy początek rzadko bywa czystą kartą. To raczej kartka zapisana drobnym drukiem dawnych doświadczeń, strachu, poczucia winy i nieustannej czujności. Magda nie jest bohaterką idealną – bywa zagubiona, ostrożna do granic bólu, momentami bezradna. I właśnie dlatego jest tak prawdziwa. Ogromną siłą tej książki jest sposób, w jaki Bukowska opisuje psychiczne konsekwencje przemocy i kontroli. Tu nie ma taniej sensacji ani przerysowanych scen. Jest za to duszna atmosfera napięcia, które narasta, choć nie zawsze widać je na pierwszy rzut oka. Przeszłość Magdy nie znika – ona czai się w drobnych gestach, w spojrzeniach, w irracjonalnym strachu przed telefonem czy niespodziewanym spotkaniem. To bardzo realistyczny obraz życia „po”, kiedy formalnie wszystko się skończyło, ale emocjonalnie wciąż trwa. Wątek relacji z Tomaszem został poprowadzony subtelnie i z wyczuciem. To nie jest bajkowy książę ani cudowny lek na traumę. To człowiek, który daje Magdzie coś niezwykle ważnego – poczucie bezpieczeństwa i przestrzeń do oddychania. Autorka nie idealizuje miłości, pokazuje ją raczej jako proces: pełen wahań, niepewności, prób zaufania i cofania się o krok. Dzięki temu ten związek nie razi sztucznością, a czytelnik ma prawo wierzyć, że takie uczucia naprawdę mogą się zdarzyć. Bardzo poruszający jest również wątek macierzyństwa. Magda nie jest „dzielną samotną matką” z poradnika. Jest kobietą, która kocha syna do granic możliwości, ale jednocześnie bywa zmęczona, przerażona odpowiedzialnością i świadomością, że każde jej potknięcie może mieć konsekwencje dla dziecka. Jej walka o syna to jedna z najbardziej emocjonalnych osi tej powieści – cicha, pełna napięcia i desperackiej determinacji. W sieci powiązań to książka, która pokazuje, jak łatwo można wpaść w mechanizmy zależności i jak trudno się z nich uwolnić – nawet wtedy, gdy wydaje się, że najgorsze już minęło. To także opowieść o odzyskiwaniu głosu, granic i prawa do własnych emocji. Autorka nie daje prostych odpowiedzi ani lukrowanego happy endu. Zamiast tego oferuje coś znacznie cenniejszego: uczciwość emocjonalną. To lektura dla czytelników, którzy cenią historie bliskie życiu, niebojące się trudnych tematów i psychologicznej głębi. Książka zostawia po sobie ślad – zmusza do refleksji nad tym, czym naprawdę jest miłość, jak cienka bywa granica między troską, a kontrolą i jak ogromnej siły wymaga powiedzenie: „mam prawo do szczęścia”. Polecam W sieci powiązań jako poruszającą, dojrzałą powieść o wychodzeniu z przemocy i odzyskiwaniu siebie, która boli, ale daje nadzieję i zostaje w głowie na długo.
Magda jest świeżo po rozwodzie. Uciekła od przemocowego męża alkoholika i teraz wraz z siedmioletnim synkiem próbuje zacząć życie na nowo. Kobieta popada w rutynę dom-praca-szkoła i coraz bardziej zaczyna jej doskwierać samotność, szczególnie wieczorami. Podczas jednego z odbiorów syna ze szkoły poznaje Tomka, który zaczyna budzić w niej dawno zapomniane uczucia. Historia jest bardzo życiowa. Autorka stopniowo, bez pośpiechu buduje napięcie i rozwija relację między bohaterami. Wszystko jest bardzo realne. Styl autorki jest bardzo przyjemny, przez historię się płynie. Bardzo mnie zaciekawiła. Wczułam się od pierwszej strony, szczególnie że jest bardzo życiowa, a kłody rzucane przez los jak najbardziej realne. Bohaterowie daja się lubić, przede wszystkim nie są irytujący, tylko doświadczeni życiowo, a przy tym normalni. Postacią, która rozświetla tą całą historię jest Maciek, syn Magdy. Świetny chłopak. Postacie drugoplanowe urozmaicają i dopełniają powieść. W książce ciągle coś się dzieje, nie ma czasu na nudę, bo życie płynie i potrafi nieźle zaskoczyć. Nie jest tylko miło i przyjemnie, pojawiają się problemy i komplikacje. Jest to bardzo dobra powieść obyczajowa z elementami romansu. Pokazuje czytelnikowi, że warto brać życie w swoje ręce i że po trudnym czasie i do nas może uśmiechnąć się szczęście. Nie należy tracić nadziei.
"W sieci powiązań" to historia Magdy i Tomasza. Główna bohaterka Magda, nie ma lekkiego życia przy mężu alkoholiku, który stosuje wobec niej przemoc fizyczną. Tkwi w tym koszmarnym związku już 10 lat, mają synka Maćka. Czarę goryczy przelewa informacja o zdradzie i kochance jej męża Jarka. Magda postanawia się rozwieść i zaczyna nowe życie, w nowym mieszkaniu, w nowej pracy. Wszystko układa się dobrze, lecz młodej kobiecie zaczyna doskwierać samotność. Tomasz, przystojny informatyk, pomagający siostrze przy opiece nad synkiem, poznaje Magdę na szkolnym korytarzu. Początkowo, niewinne spotkania, przeradzają się w namiętne uczucie. Czy będzie im dane zaznać szczęścia, którego tak mocno oboje pragną? Opowieść ta pokazuje, że zawsze warto walczyć o siebie i lepsze jutro. To co spotkało główną bohaterkę, spotyka też wiele kobiet w obecnym świecie, ale nie każda ma odwagę zrobić ten pierwszy krok do przodu, by pomóc samej sobie i często też swoim dzieciom. Magdę i Tomasza spotkało w życiu wiele dobrego, ale też los nie szczędził im cierpienia i trosk. Na szczęście ich miłość i pomoc bliskich im osób, pomogła wszystkiemu wrócić na właściwe tory. W książce pojawia się wiele emocji, od radości do smutku i gorzkich łez, każda strona zachęca do jej przeczytania, jest to debiut autorki i jestem nim zachwycona. Z niecierpliwością czekam na kolejne dzieła pani Doroty.
Jest łagodna tak ja odebrałam, taka codzienna. Historia, która może dotyczyć każdego z nas (problemy Magdy) i historia, którą chciałby przeżyć każdą z nas (miłość Tomka). Są w niej trudności dnia codziennego i wspaniałości, które też składają się na życie. To nie jest historia miła, łatwa i przyjemna, ale dająca nadzieje, że nawet najgorsze rzeczy jesteśmy w stanie przetrwać i jeszcze może nas spotkać coś dobrego i ważnego. Życie ma swój plan na nas. Polecam ❤️