loading
Zaloguj się
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto aby otrzymać powiadomienie o dostępności.
Nie pamiętasz hasła?
Zaloguj się przy pomocy
Nie masz konta?
Zarejestruj się
74.09 Reportaż Znak Literanova

W starym hotelu. Reportaże z nowojorskiej ulicy

Wydawnictwo: Znak Literanova
Oprawa: Twarda
74,09 zł
Cena rekomendowana: 99,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (czwartek 25.06.2026)

Opis

Klasyka literatury amerykańskiej

Karczmarze i uliczni kaznodzieje, kobieta z brodą i Profesor Mewa – dziwacy i wizjonerzy Nowego Jorku.


Prawie stuletni ekscentryk żywiący się wyłącznie owocami morza przekonany, że taka dieta zapewnia mu długowieczność, Philippa – genialne dziecko o nieposkromionej wyobraźni, stalowi budowniczowie z plemienia Mohawków, którzy wznosili nowojorskie wieżowce, oraz Mazie, charakterna bileterka kultowego kina opiekująca się nowojorskimi wyrzutkami.

To tylko niektórzy bohaterowie tej książki. Wszyscy tworzą niezwykłą galerię postaci, które Joseph Mitchell uwieczniał w swoich reportażach.

„W starym hotelu” to zmysłowy, malarski portret miasta ułożony z tysięcy drobnych kawałków. Mitchell z czułością i precyzją opowiada o zwyczajnej niezwyczajności swoich bohaterów – outsiderów, ekscentryków i ludzi z pogranicza – tworząc jedyną w swoim rodzaju panoramę Nowego Jorku.

Legendarne portrety Mitchella, przez lata publikowane w „New Yorkerze”, stały się klasyką amerykańskiego reportażu. Teraz wreszcie ukazują się po polsku. To książka obowiązkowa dla wszystkich, których fascynuje Nowy Jork wraz z jego niezwykłymi mieszkańcami.

Zachwyciłem się Josephem Mitchellem tak, jak przed laty prozą Marka Nowakowskiego. Amerykanin niby pisał reportaże, ale etykietki nie mają tu znaczenia. Nieważne, jaka to forma – liczy się piękna opowieść, wrażliwość, doskonały słuch i chęć słuchania. Dziwacy, samotnicy, outsiderzy, marzyciele i przegrani opisani są z czułością, ale bez sentymentalizmu. Zwykłym ludziom i ich „małym życiom” Mitchell dodaje szczyptę magii, a wszystko to otula nostalgia za odchodzącym światem. Piękna, cudownie zwyczajna literatura. - MARCIN MELLER

Mitchell, podobnie jak jeden z jego bohaterów, Joe Gould, tworzył „mówioną historię” Nowego Jorku. Ten imponujący zbiór reportaży jest hymnem miłości do tego miasta; pokazuje też, jak przemierzanie ulic łączy się z samym aktem pisania. Znajdziemy tu fundamentalne pytania o sens tworzenia, które dziś wydają się jeszcze bardziej palące niż dawniej.  - JUSTYNA SOBOLEWSKA

Joseph Mitchell był kronikarzem Nowego Jorku, jednak nie pisał o sławnych i bogatych. Interesowali go ludzie żyjący w cieniu drapaczy chmur i w mrocznych zaułkach Manhattanu. Zbiór tekstów, które stworzył dla „New Yorkera”, to wielowymiarowy obraz miejskiej różnorodności i złożoności, nakreślony z humorem oraz dystansem. - MICHAŁ CHOIŃSKI

„W starym hotelu” to książka, która dziś uznawana jest za obowiązkową lekturę dla miłośników reportażu i historii Nowego Jorku.

JOSEPH MITCHELL (1908–1996) – amerykański dziennikarz i pisarz, związany przez większość kariery z tygodnikiem „New Yorker”. Znany z niesamowitej umiejętności dostrzegania potencjalnych bohaterów w zwykłych ludziach. Choć rozmawiał także z wielkimi osobistościami, takimi jak Albert Einstein czy Eleanor Roosevelt, najbardziej kochał pisać o outsiderach, ekscentrykach i dziwakach zamieszkujących ulice Nowego Jorku. Ich życiu przyglądał się z niemal detektywistyczną pasją połączoną z niezwykłą empatią i współczuciem. Jego twórczość ukształtowała gatunek reportażu literackiego i na trwałe wpisała się w historię amerykańskiej kultury.

Kraj produkcji: PL

Szczegóły

Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Twarda
Ilość stron
816
Format
15.5 x 22.0 cm
Języki
polski
ISBN
9788383674339
Tłumacze
Gucio Kaja
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383674339
Data premiery
2026-03-25
Kraj produkcji
PL
Producent
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
ul. Kościuszki 37
30-105 Kraków
PL
126199500
[email protected]

Recenzje

5.00/5
Ilość opinii: 3
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Twoja recenzja
Twoja ocena:
Dziękujemy za dodanie opinii!
Pojawi się po weryfikacji administaratora.
Czytadła i czekadełka
02 czerwca 2026 r.
5/5

Są książki, które przypominają źle zaprojektowane, ciasne pokoje hotelowe – niby mają tylko 200 stron, a człowiek dusi się w nich od pierwszej rozdziału. I jest „W starym hotelu. Reportaże z nowojorskiej ulicy” Josepha Mitchella. Ponad osiemset stron reportażu, który nie tyle się czyta, ile w nim zamieszkuje. Kiedy przewracasz ostatnią kartkę, zamiast ulgi czujesz tęsknotę. Chcesz wrócić na tamte zakurzone ulice, znowu poczuć zapach solanki z targu rybnego Fulton i zamówić piwo w najstarszej knajpie w mieście. To nie jest zwykła publicystyka. To monumentalny, tętniący życiem monument wystawiony miastu, którego już nie ma, stworzony przez absolutnego mistrza i klasyka amerykańskiej literatury. Nowy Jork Mitchella nie jest zrobiony z betonu i szkła. Składa się z ludzi, których wielka historia wolałaby zepchnąć na margines. Autor, przez lata związany z „The New Yorkerem”, uprawiał reportaż totalny, intymny i cierpliwy. Tam, gdzie inni widzieli jedynie miejskich dziwaków, on dostrzegał wizjonerów i strażników pamięci. W jego galerii postaci nie ma ani grama taniej sensacji czy protekcjonalizmu. Mitchell pisze o nich z bezgraniczną czułością i chirurgiczną precyzją. Poznajemy tu: Mazie – charakterną bileterkę, która dla bezdomnych i poturbowanych przez los była jedyną namiastką świętej; Profesora Mewę – ekscentryka krążącego po mieście z własną, unikalną filozofią życia; robotników z plemienia Mohawków – ludzi bez lęku wysokości, którzy balansując na stalowych belkach, fizycznie rzeźbili nowojorski krajobraz. Każdy z tych portretów to osobne, literackie arcydzieło. Mitchell potrafił słuchać tak, jak nikt inny – pozwalał swoim bohaterom mówić, a ich monologi, pełne unikalnego rytmu i lokalnego kolorytu, układają się w hipnotyzującą opowieść o ludzkiej kondycji. Nie sposób pominąć wkładu, jaki w polskie wydanie włożyli tłumacze: Kaja Gucio i Jakub Marek Klawy. Przełożenie Mitchella to zadanie karkołomne – jego styl to z jednej strony surowa, reporterska faktografia, z drugiej – gęsty, zmysłowy, wręcz malarski język dawnego Nowego Jorku. Polskie tłumaczenie jest brawurowe, soczyste i niesamowicie płynne. Sprawia, że te 800 stron mknie przed oczami z prędkością nowojorskiego metra, a jednocześnie pozwala delektować się każdym zdaniem. W starym hotelu udowadnia, że prawdziwy reportaż nie starzeje się nigdy. Choć opisywane historie działy się dekady temu w latach czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku, bije z nich uniwersalna prawda o naszej potrzebie bycia zauważonym. To książka absolutnie obowiązkowa. Nie tylko dla zakochanych w Nowym Jorku, ale dla każdego, kto kocha literaturę najwyższej próby – tę, która nie spieszy się, nie krzyczy nagłówkami, ale powoli, cegła po cegle, buduje w głowie czytelnika świat, z którego pod koniec po prostu nie chce się wychodzić. Wielka, piękna, literacka uczta.

Czytaj więcej
Anna
30 kwietnia 2026 r.
5/5

Nie często zdarza mi się poznać od podszewki zawód autora książki będącego dziennikarzem pasjonującego się tym, w czym czuje się najlepiej, ucząc się od mistrzów, chcącego zaglądnąć do żyć wybranych przez siebie zwykłych bohaterów mających w sobie to coś i przedstawi on ich tak, jakbyśmy tego chcieli, czy jednak nie sprosta, naszym czytelniczym wymaganiom tego zapragnęłam się dowiedzieć najbardziej z książki należącej do gatunku literatury reportaż pt. ''W starym hotelu. Reportaże z nowojorskiej ulicy'' autorstwa Pana Josepha Mitchella. Co ukrywają mury starego hotelu, jakie właściwe są nieujawnione tajemnice ludzi, których życie nie ułożyło, się tak jakby oni tego chcieli mniej lub bardziej pozytywnie, czy ich świat jest lepszy od tego, który mają znane osobistości, czy jednak pozostaje on w cieniu zwykłej codzienności tego, o którym nikt nic nie wie, a chciałby uzyskać o niej informacje. Nie jest to łatwe wyzwanie opowiedzieć, co się dzieje w ich życiu, czy odkryją przed autorem karty o tym, co robią każdego dnia i czy autor będzie, chciał, opisać po kolei zdobytą od nich wiedzę w większym lub mniejszym spojrzeniu dając sporo do myślenia, kiedy dostrzeżemy w nich coś innego niż tylko ten uliczny brud, o którym nie mamy chęci wymienić się poglądami i jak można pomóc tym ludziom znającym jego mroki w każdym dniu, gdzie muszą wytrwać dzielnie i odważnie. Przyznam, że czytając, te reportaże zatrzymywałam się na dłużej. Z czasem zachowania zaprezentowane tychże głównych bohaterów nie były łatwe do rozszyfrowania i odgadnięcia, jak postąpią dalej za pierwszym razem pomimo precyzyjnego i stosownie dobranego słownictwa przez autora. Uważam, że kluczową bazą w przekazywaniu istotnej wiedzy od autora w tej książce są notatki-dotyczące całościowej treści oraz wyrażanie osobistych emocji, aby czytelnik mógł pozwolić sobie na głębsze przemyślenia mające związek z ich analizą, czy opisane sytuacje były prawdziwe, a może fikcją, która zawsze znajdzie swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Książka składa się z trzech części oraz fotografii miejsc, w których najczęściej przebywał autor podczas pracy zawodowej. Co prawda książki tej nie czyta się szybko ze względu na zamieszczoną zbyt małą czcionkę. Warto wybrać się w podróż śladami tytułowych nowojorskich ulic na czele wraz z jej autorem. Polecam przeczytać tę książkę.

Czytaj więcej
Gosia
17 kwietnia 2026 r.
5/5

W starym hotelu. Reportaże z nowojorskiej ulicy autorstwa Joseph Mitchell to klasyka amerykańskiego reportażu, która w niezwykle spokojny, a jednocześnie hipnotyzujący sposób portretuje Nowy Jork widziany z poziomu jego najbardziej nieoczywistych mieszkańców. To nie jest książka o wielkim mieście w sensie drapaczy chmur i znanych historii, ale o ludziach, którzy żyją na jego marginesach – ekscentrykach, outsiderach i zapomnianych bohaterach codzienności. Gatunek tej książki to reportaż literacki, oparty na obserwacji, rozmowie i długotrwałym towarzyszeniu bohaterom. Joseph Mitchell nie spieszy się z opowieścią – raczej ją buduje, warstwa po warstwie, z drobnych szczegółów, gestów i dialogów. Jego styl jest niezwykle precyzyjny, ale jednocześnie ciepły i pełen uważności. Nie ma tu sensacyjności ani przesady – jest za to ogromna wrażliwość na człowieka i jego codzienność, nawet jeśli ta codzienność wydaje się dziwna, nieprzystająca do norm czy wręcz zapomniana przez świat. Książka składa się z reportaży, które tworzą mozaikę historii nowojorskich ulic i ich mieszkańców. Pojawiają się tu postacie absolutnie niezwykłe – od karczmarzy i ulicznych kaznodziejów, przez kobietę z brodą, ekscentrycznego „Profesora Mewę”, aż po budowniczych wieżowców z plemienia Mohawków czy Mazie – bileterkę kina, która opiekuje się nowojorskimi wyrzutkami. Każda z tych historii mogłaby być osobną opowieścią, a razem tworzą coś w rodzaju portretu miasta, które żyje równolegle do tego „oficjalnego” Nowego Jorku. Najważniejszym motywem książki jest człowiek i jego osobliwość – to, jak bardzo różni się od innych, ale jednocześnie jak bardzo potrzebuje kontaktu, zrozumienia i miejsca w świecie. Mitchell pokazuje, że „dziwność” jego bohaterów nie jest czymś, co należy oceniać, ale raczej próbą przetrwania, sposobem na życie albo po prostu naturalnym wyrazem ich osobowości. W tle pojawia się też motyw samotności, przemijania i miasta jako organizmu, który jednych pochłania, a innych pozwala zauważyć tylko na chwilę. Emocje, które towarzyszą lekturze, są bardzo subtelne, ale długo zostają w pamięci. To przede wszystkim czułość wobec bohaterów, pewien rodzaj melancholii, ale też fascynacja ich niezwykłością. Jest tu spokój, ale nie obojętność – raczej uważne przyglądanie się światu, który rzadko dostaje głos. Czytelnik często ma wrażenie, że obcuje z czymś bardzo autentycznym, nieupiększonym, ale jednocześnie pełnym godności. To książka przeznaczona dla osób, które lubią literaturę faktu w jej najbardziej klasycznym, reporterskim wydaniu, ale też dla tych, którzy cenią opowieści o ludziach – nie spektakularnych wydarzeniach, tylko codziennych życiach, które w swojej zwyczajnej niezwyczajności potrafią być bardziej fascynujące niż fikcja. Szczególnie dobrze odnajdą się w niej czytelnicy zainteresowani Nowym Jorkiem, historiami miejskimi i literaturą, która bardziej obserwuje niż ocenia. To jedna z tych książek, które nie próbują imponować tempem czy dramatyzmem, tylko zostają w głowie dzięki spokojowi i uważności. Jeśli szuka się reportaży, które pokazują miasto przez pryzmat ludzi zapomnianych, a jednocześnie niezwykle wyrazistych, ta pozycja zdecydowanie zasługuje na uwagę.

Czytaj więcej
74,09 zł
Cena rekomendowana: 99,99 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (czwartek 25.06.2026)
Dodałeś produkt do koszyka
W starym hotelu. Reportaże z nowojorskiej ulicy - Joseph Mitchell
W starym hotelu. Reportaże z nowojorskiej ulicy
Joseph Mitchell
74,09 zł
Przejdź do koszyka
74,09 zł
Darmowa dostawa od 149 zł Darmowa dostawa od 149 zł
Rabaty do 45% non stop Rabaty do 45% non stop
Ponad 200 tys. produktów Ponad 200 tys. produktów
Bezpieczne zakupy Bezpieczne zakupy
O firmie
Dane firmowe
Księgarnia czytam.pl
ul. Starołęcka 7
61-361 Poznań [email protected]
Poczta polska DPD Orlen Paczka InPost
Przelewy24 BLIK VISA MASTERCARD PAYPO