37.62
Thriller
Zysk i S-ka
Widmo przeszłości
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Oprawa: Miękka
37,62 zł
Cena rekomendowana: 49,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Kiedy zapada martwa cisza… Sobotni poranek. Szesnastoletnia Klara budzi się w swoim pokoju. Wokół panuje głucha cisza. Zero odgłosów porannej krzątaniny. Klara obchodzi cały dom, ale nikogo w nim nie znajduje – nie ma rodziców, nie ma młodszej siostry. Nie wracają ani tego dnia, ani następnego. Nie wracają już nigdy. Mija szesnaście lat. Klara wiedzie na pozór poukładane życie. Zamieszkuje w pięknym domu w spokojnej dzielnicy i razem z mężem Michałem wychowuje córeczkę Antosię. Wciąż jednak trapią ją lęki, ale nie traci nadziei, że dowie się, co przytrafiło się jej bliskim. Kiedy zbliża się rocznica zaginięcia rodziców i siostry, Klara dostrzega przed domem obserwującego go nieznajomego człowieka i wpada w panikę. Kim jest tajemniczy osobnik? Czy ma związek z wydarzeniami sprzed lat? Nikt inny jednak nie potwierdza jego obecności… Może to wszystko dzieje się w jej głowie? Klara podejrzewa, że przybyły po nią widma z przeszłości, najbliżsi zaś obawiają się, że zaczyna tracić zmysły…
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka
Ilość stron
288
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383352428
Rodzaj
Książka
EAN
9788383352428
Data premiery
2024-05-14
Kraj produkcji
PL
Producent
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Podmiot odpowiedzialny
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Dodałeś produkt do koszyka
Widmo przeszłości
37,62 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Powiem wam, że tak do końca to nie wiedziałam w jaki sposób się zakończy, kto jest tu przyjacielem, a kto wrogiem oraz czy tak do końca wyjaśni się tajemnica zniknięcia jej rodziców. Co prawda po połowie książki jest o tym wzmianka, ale tak ogólna, że potrzebowałam więcej konkretów, by zostać zaspokojoną w tej kwestii. Praktycznie do samego końca kobieca postać była ukazana jako niestabilna emocjonalnie. Wiemy, że brała sporo leków i zastanawiałam się nad dwoma opcjami. Po pierwsze osoba, które je jej przepisywała była częściej obecna w słowach innych, a rzadko jako kontakt bezpośredni. Nie mogłam przez to jednoznacznie określić, czy chciała jej dobra. Po drugie osoby bliskie postaci również miały z nią kontakt, czasami rozmawiały osobiście o chorej, więc to rodziło duże podejrzenie, czy sprawa nie ma drugiego dna. Zwłaszcza, kiedy wyczuwała obecność drugiego człowieka w pobliżu, który, według jej zdania, buszował po jej domu przestawiając wiele rzeczy. Mąż od początku również był podejrzany, bo jego humor zmieniał się bardzo często. Raz wybuchał, innym razem był dla niej oparciem, a jeszcze innym czasem pilnował, by brała leki o stałej porze, dawkował jej życie, sen, zajmowanie się córką, więc nie wiadomo było czy chciał jej pomóc, czy coś podokładać. Takim tajemniczym wątkiem była odraza głównej postaci do własnego męża. Niby czuła, że jej nie wierzy, szuka sposobu na własnych zasadach, by udzielić jej pomocy, ale moim zdaniem robił dosłownie odwrotnie do jej potrzeb w danej chwili. Jakby żyli w tym samym pokoju, ale w innym świecie oddzielonym szybą. Często chciał jej bliskości, a ona czując, że on jej nie wierzy, czuła do niego niechęć. Na swój sposób wytłumaczoną, lecz z jego strony niezrozumianą. Te wszystkie sprawy wydawały się tak dziwne, że czułam to wciągnięcie, ale nie wierzyłam, że połowa z tych rzeczy się wydarzyła, bo nie zawsze każda sytuacja ze sobą współgrała. Takim małym minusem była tu malutka ilość dialogów. Narrator opowiada kto co robi, co czuje, ale całe sedno opiera się na dziewczynie, której rodzina zniknęła z dnia na dzień. Ci, którzy tego nie doświadczyli nie rozumieją jej zachowania. Nie chcą pomóc, wolą zrobić z niej wariatkę. Ja jednak widziałam kobietę, która zrobiłaby dla swojej rodziny wszystko. Czepiała się każdego szczegółu, poszukiwała odpowiedzi na dręczące ją pytania, a świat jakby tylko patrzył i miał ją za jakieś dziwadło. Ale odpowiedzcie sobie sami, czy gdyby wasza rodzina nagle zniknęła bez śladu, czy faktycznie od razu byście odpuścili szukanie? Ja nie. I może dlatego tak bardzo doceniam upór tej kobiety. Myślę, że warto ją przeczytać, bo pokazuje różne schematy tego, co dla kogo jest ważne i jak inni wolą odpuszczać, niż podejmować walkę.
„Widomo przeszłości” to debiut Anety Kisielewskiej i muszę przyznać, że bardzo udany debiut. Już od pierwszych stron czuć specyficzne napięcie, które z każdą kolejną stroną wzrasta. Pewnego dnia nastoletnia Klara budzi się w swoim pokoju. W domu panuje cisza. Okazuje się, że jest w nim sama. Ani rodziców, ani jej młodszej siostry nie ma. Zniknęli. Po kilku latach, Klara stara się żyć normalnie. Ma męża i córkę. Jednak nigdy nie traci nadziei i wieży, że dowie się co stało się z jej rodziną. Pewnego dnia widzi, że jakiś mężczyzna obserwuje ich dom. Dziwne jest tylko to, że tylko ona go widzi. Czy wyobraźnia płata jej figle? Czy może ma on coś wspólnego z wydarzeniami sprzed lat? Książka dostarczyła mi wielu emocji. Nie jeden raz zmroziła krew w żyłach. Wraz z bohaterką czułam specyficzny niepokój tego co Klarę spotka kolejnego dnia. Autorka wspaniale oddała uczucia Klary. To co czuje gdy zorientowała się, że została sama. Jak trudno było ruszyć dalej. A później opis tego co czuła gdy widziała tajemniczego mężczyznę pod domem. Ogólnie książka bardzo mi się podobała. Trochę nie spodziewałam się takie zakończenia i ono nie do końca spodobało mi się. Mimo wszystko polecam bardzo „Widmo przeszłości”.
„Widmo przeszłości” autorstwa Anety Kisielewskiej to wciągający thriller z mocnym akcentem psychologicznym, od którego naprawdę ciężko się oderwać. Wyobraź sobie, że masz 16 lat, wracasz pijany/pijana do domu, kłócisz się z rodzicami, a kolejnego dnia, gdy wstajesz, nikogo nie ma. Nikt nie wraca przez kolejnych szesnaście lat… właśnie taki los spotkał główną bohaterkę powieści, Klarę. Fabuła wciąga czytelnika w wir wydarzeń od pierwszych stron i skłania go do prowadzenia własnego śledztwa. Tropy podsuwane są umiejętnie, napięcie stopniowo wzrasta, a z każdej strony bije uczucie tajemniczości. Czy łatwo domyślić się zakończenia? Jak dla mnie, było ono zbyt mocno przewidywalne, jednak kompletnie nie odebrało mi to frajdy z czytania. Wszystko dzięki mocnej warstwie psychologicznej powieści i wątku trudnych relacji rodzinnych, które autorka porusza w swoim thrillerze. Cała książka napisana jest dość dynamicznie i w sposób idealnie współgrający z tematyką. Dialogi są autentyczne, dzięki czemu potęgują odbiór emocji i przemyśleń głównej bohaterki. Postać Klary jest bardzo „życiowa”. Jej przemyślenia, wątpliwości, strach - wszystko to było namacalne. Kobieta naznaczona jest traumą, poczuciem winy, lękami i przede wszystkim strachem o własne dziecko. Powoduje to w jej głowie ogromny mętlik, który udziela się czytelnikowi. Z całych sił pragnie on odkryć, co stało się 16 lat temu i co dzieje się obecnie. „Widmo przeszłości” to świetnie wykreowany thriller z niebanalną i dopracowaną w najmniejszym szczególe fabułą. Jest to pozycja obowiązkowa dla miłośników historii trzymających w napięciu. Serdecznie POLECAM!