37.94
Literatura obyczajowa
Flow
Wioska Małych Cudów
Wydawnictwo:
Flow
Oprawa: Miękka barwione brzegi
37,94 zł
Cena rekomendowana: 47,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Produkt chwilowo niedostępny
Powiadom o dostępności
Opis
Magiczne miejsce w urokliwej zimowej scenerii, roziskrzone tysiącami migoczących świateł i otulone odurzającym zapachem świerka, cynamonu i pomarańczy. Witajcie w krainie, gdzie wszystko wydaje się możliwe, a oczekiwanie na cud rozgrzeje nadzieją nawet najbardziej oziębłe serca. Tuż po Wszystkich Świętych w ogólnopolskiej gazecie pojawia się artykuł informujący o otwarciu Wioski Małych Cudów. Na to wydarzenie wszyscy czekają z niecierpliwością, a zdobycie wejściówki wydaje się wręcz niemożliwe. W ofercie jest bowiem wiele atrakcji, takich jak wystawa lodowych rzeźb, pieczenie pierników i warsztaty tworzenia ozdób, w tym cudownej miniatury w kuli śnieżnej. Felicja jest zaangażowana w przedświąteczny projekt, odkąd pamięta. To ich rodzinna tradycja – w okresie od listopada do grudnia sprawiają, że na twarzach wielu dzieci gości uśmiech. Ten rok będzie dla niej jednak zupełnie inny, przepełniony smutkiem i tęsknotą za kimś, kto bez ostrzeżenia zniknął z jej życia. Natomiast Zosia wygrywa bilet do Wioski, wysyłając list do redakcji magazynu. Wraz z bliskimi przyjeżdża tam z nadzieją, że spełni się jej największe marzenie, którego za nic nie chce nikomu zdradzić. Inaczej jest z Anielą, która pracuje w Wiosce już od wielu lat i jest dobrym duchem tego magicznego zakątka. Nic więc dziwnego, że kiedy zmierza on nieuchronnie ku katastrofie pod szyldem „W tym roku nie będzie Mikołaja”, wzywa na pomoc swojego siostrzeńca. Zjawia się on wraz ze swoją partnerką i postanawiają, że ten czas będzie dla nich obojga niezapomniany. Aniela, choć dostrzega w ich związku mnóstwo zgrzytów, nie wtrąca się w sprawy młodych, tęsknym wzrokiem spoglądając w stronę opiekuna lodowiska...
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2024
Oprawa
Miękka barwione brzegi
Ilość stron
400
Format
12.5x19.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383641287
Rodzaj
Książka
EAN
9788383641287
Data premiery
2024-11-13
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Flow Seweryn & Witkiewicz
Dodałeś produkt do koszyka
Wioska Małych Cudów
37,94 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
"...kiedy czegoś pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu." "Magiczne miejsce w urokliwej zimowej scenerii, roziskrzone tysiącami migoczących świateł i otulone odurzającym zapachem świerka, cynamonu i pomarańczy. Witajcie w krainie, gdzie wszystko wydaje się możliwe, a oczekiwanie na cud rozgrzeje nadzieją nawet najbardziej oziębłe serca." To właśnie do tego miejsca chciałaby się udać mała Zosia, aby prosić o swój mały świąteczny cud. I nadarzy się ku temu okazja. Ale czy cuda, rzeczywiście istnieją? Czy w wiosce spełniają się marzenia? "Cuda pokazują, że niemożliwe staje się możliwym, a nie że to, czego pragniemy, dostajemy jak gwiazdkę z nieba. I pamiętaj... nie zawsze to, co uważamy za najlepsze dla nas, właśnie takim będzie." "Wioska małych cudów" to ciepła historia, której było mi trzeba. Tu nie ma zawrotnych akcji, szalonego tempa (no może oprócz szlonych dzieci, które chciałyby całą wioskę zwiedzić w jeden dzień), jest spokój, rodzinne tajemnice ból, ale również nadzieja na lepsze jutro. Bohaterowie to cudowne miłe i ciepłe osoby, szczególnie Pani Aniela, zapach jej ciastek poczuć można było na każdej stronie. Z początku było mi trudno połapać się w tym wszystkim. Postaci jest sporo, fabuła przedstawiona jest z perspektywy kilku osób, ale im dłużej czytałam, tym lepiej poznawałam tych ludzi i z biegiem czasu zrozumiałam, dlaczego autorka w taki sposób ich przedstawiła. Przyznam, że bardzo długo kazano nam czekać na rozwikłanie zagadki, co stało się z Kostkiem. Miałam w głowie wiele scenariuszy, ale tego, co wyszło się nie spodziewałam. "Wioska małych cudów" znajduje się również na Legimi. Jednak moim zdaniem, tę książkę trzeba trzymać w dłoni, aby poczuć ten cudowny klimat, usłyszeć cichy dźwięk małych dzwoneczków oraz zobaczyć te piękne kolorowe światełka. Książka otula niczym kocyk, rozgrzewa jak gorąca czekolada z cynamonem i pomarańczą. Idealna historia na nadchodzący świąteczny czas, aby odpocząć po wigilijnej kolacji. Autorka ma cudowny styl pisania, książka ochłonęła mnie na ładnych kilka godzin. Opisy, które nam serwowała, pozwalały znaleźć się nam oczami wyobraźni w tej pięknej, malowniczej wiosce i spędzić wspaniałe chwile z bohaterami. Szkoda, że u nas nie ma takich wiosek, wiele bym dała, aby zaszyć się na takiej, na dwa tygodnie zdała od świata. Na koniec dodam, że książka jest przepięknie wydana, trzymanie jej w dłoniach to prawdziwa przyjemność i na pewno zajmie honorowe miejsce na mojej półce.
Chyba każdy z nas chciałby trafić do takiej wioski małych cudów. Ta książka to kolejna zimowo świąteczną powieść, po którą sięgnęłam w tym sezonie. Felicja jest córką właścicieli Wioski Małych Cudów. Co roku od listopada do grudnia, przez dwa miesiące goszczą u siebie wiele dzieci, u których wywołują uśmiech na twarzy i dają im szansę na spełnienie marzenia. Tego roku jednak będzie inaczej. Fela jest pogrążona w smutku bo tęskni za kimś kto z dnia na dzień ją opuścił. Zosia wygrywa bilet właśnie od tej wioski, tam ma nadzieje, że spełni się jej najskrytsze marzenie, którego nie chce nikomu wyjawić. Aniela to taki dobry duch Wioski Małych Cudów. Wie o wszystkim, i uwielbia czynić dobro. W tym roku ona potrzebuje pomocy i prosi swojego siostrzeńca by pomógł i jej jak i wszystkim małym dzieciom, które przybędą do Wioski. Czy w tej Wiosce naprawdę dzieją się cuda? Jakie marzenie ma mała Zosia? Czy Fela poradzi sobie ze stratą? Och jaki ta książka miała klimat. Aż chciało się czytać i czytać. Przyznam, że sama zamarzyłam by wyjechać do takiej Wioski Małych Cudów, tam problemy życia codziennego schodzą na dalszy plan. Każde dziecko jest uśmiechnięte od ucha do ucha i wierzy, że zdarzy się cud. Nie tylko najmłodsi w to wierzą. Trochę bohaterów w tej powieści się przewija, jednak każdy z nich jest zupełnie inny i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Autorka stworzyła w tej historii naprawdę świetny klimat. Zwyczajnie czułam już tą zimę, to że święta są coraz bliżej, aż zachciało mi się już stworzyć świąteczny klimat. To naprawdę udało się idealnie. Ogólnie cała książka jest cudowna. Wydaje mi się, że to było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i na pewno nie ostatnie. Czas z tą historią spędziłam naprawdę bardzo przyjemnie. Niemalże do samego końca byłam ciekawa jakie życzenie ma mała Zosia, skoro jej list poruszył Felicję. To musiał być bardzo wyjątkowy list, bo dzieci zazwyczaj proszą o materialne rzeczy, a ten przypadek był inny. Gorąco wam polecam tę historię, zwłaszcza teraz gdy święta są coraz bliżej. Gwarantuję, że przyjemnie spędzicie z nią czas i wzbudzi ona w was naprawdę wiele emocji.
Każdy z nas potrzebuje w swoim życiu cudów. Nie jakiś magicznych i nierealnych, a takich najzwyklejszych, które mogą wydarzyć się każdego dnia - szczera rozmowa z bliską osobą, uśmiech poprawiający humor w najgorszy dzień, bliskość, czułość, czy zwykłe uściśnięcie dłoni. To właśnie o takich cudach pisze Aleksandra Rak w swojej świątecznej powieści „Wioska małych cudów” wydanej nakładem Wydawnictwa Flow. „Wioska małych cudów” przenosi nas w Bieszczady, do malowniczego miejsca, o którego odwiedzeniu marzy każde dziecko. Mowa tutaj o zimowej wiosce pełnej elfów, świeżo wypiekanych pierników, gorącej czekolady, prószącego śniegu i oczywiście ze Świętym Mikołajem gotowym na wysłuchanie życzeń wszystkich dzieci. To tam dzieją się cuda, spełniają wszystkie marzenia, a czas płynie wolniej. I wiesz co? Aleksandra Rak sprawiła, że to książkowe miejsce naprawdę tętni życiem, a czytelnik zagłębiając się w lekturze może poczuć się jakby sam przeniósł się do zimowej wioski fantazji i aktywnie uczestniczył w życiu Wioski. W swojej powieści autorka na przykładzie losów kilku bohaterów ukazuje nam życie takie jakim jest. Każda z postaci mierzy się z innym problemem i co bardzo mi się podoba, owe problemy nie znikają same z siebie pod wpływem „magii świąt”, a posiadają logiczne rozwiązanie, do którego dostrzeżenia bohaterowie muszą dojrzeć. I pomimo, że akcja poprowadzona jest na kilku płaszczyznach i z perspektywy kilku postaci to całość jest jasna, klarowana, spójna i napisana w taki sposób, że od lektury naprawdę ciężko jest się oderwać. Każdy wątek jest dopieszczony i przemyślany w najmniejszym szczególe pokazując nam, że po każdej burzy kiedyś wreszcie wychodzi słońce. Jednak powieść ta byłaby niczym gdyby nie jej bohaterowie - niezwykle realistyczni, z pełnym bagażem doświadczeń, trudnych emocji i słabości. Każdy ma swoją unikalną historię, która tak naprawdę mogłaby być historią każdego z nas i to chyba w tej książce jest najpiękniejsze. Bo tak naprawdę różnorodność postaci i ich problemów sprawiają, że każdy może odnaleźć tutaj cząstkę siebie. Pisząc o „WIosce małych cudów” nie można powinąć cudownego wydania - brokat, klimatyczna zimowa grafika, barwione brzegi w słodkie psiaki. Całość na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach i sprawia, że po książkę sięga się z jeszcze większą przyjemnością. „Wioska małych cudów” to piękna historia dająca nadzieję na lepsze jutro. Opowiada o relacjach, marzeniach i zmianach na lepsze, które mogą do nas przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. Jest to powieść niezwykle klimatyczna, nastrojowa i otulająca szczelnie niczym ciepły kocyk. Jeżeli chcesz poczuć prawdziwą magię świąt i przenieść się wioski, gdzie prawdziwe cuda się zdarzają koniecznie sięgnij po „Wioskę małych cudów”. Serdecznie polecam!