38.36
Poezja i aforyzmy
Noir Sur Blanc
Wlokąc się ku nirwanie
Wydawnictwo:
Noir Sur Blanc
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
38,36 zł
Cena rekomendowana: 59,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (środa 24.06.2026)
Opis
Dla tych, którzy wiedzą, że prawda rodzi się w brudzie, a poezja – na dnie szklanki.
"Wlokąc się ku nirwanie" to jeden z najbardziej esencjonalnych pośmiertnych zbiorów Charlesa Bukowskiego. Składa się w całości z niepublikowanych dotąd wierszy. W tych ponad stu utworach Mistrz udowadnia, że do samego końca był w najwyższej formie twórczej. Nie znajdziecie tu literackiego wygładzenia ani taniej pociechy. To surowa, bezkompromisowa, brutalnie szczera poezja, której styl rzesze fanów na całym świecie uznały za wzór.
To ten sam Bukowski, który – jak stwierdził Leonard Cohen – „sprowadził wszystkich na ziemię, nawet anioły”.
Chinaski powraca, by po raz kolejny zmierzyć się z życiem, które z anielskim pokojem ma niewiele wspólnego.
Jeśli kochasz jego styl ze "Światła błyskawicy za górą", wiesz, czego się spodziewać. Autor kontynuuje tradycję naturalnego języka i bezlitosnej obserwacji.
"Wlokąc się ku nirwanie" to jeden z najbardziej esencjonalnych pośmiertnych zbiorów Charlesa Bukowskiego. Składa się w całości z niepublikowanych dotąd wierszy. W tych ponad stu utworach Mistrz udowadnia, że do samego końca był w najwyższej formie twórczej. Nie znajdziecie tu literackiego wygładzenia ani taniej pociechy. To surowa, bezkompromisowa, brutalnie szczera poezja, której styl rzesze fanów na całym świecie uznały za wzór.
To ten sam Bukowski, który – jak stwierdził Leonard Cohen – „sprowadził wszystkich na ziemię, nawet anioły”.
Chinaski powraca, by po raz kolejny zmierzyć się z życiem, które z anielskim pokojem ma niewiele wspólnego.
Jeśli kochasz jego styl ze "Światła błyskawicy za górą", wiesz, czego się spodziewać. Autor kontynuuje tradycję naturalnego języka i bezlitosnej obserwacji.
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2026
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
300
Format
14.5 x 23.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788384030783
Tłumacze
Baran Marcin
Kraj produkcji
PL
Tytuł oryginału
Slouching Towards Nirvana
Rodzaj
Książka
EAN
9788384030783
Data premiery
2026-04-15
Kraj produkcji
PL
Producent
Oficyna Literacka Noir sur Blanc Spółka z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Wlokąc się ku nirwanie
38,36 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
To ten sam Bukowski, który – jak stwierdził Leonard Cohen – „sprowadził wszystkich na ziemię, nawet anioły”. Chinaski powraca, by po raz kolejny zmierzyć się z życiem, które z anielskim pokojem ma niewiele wspólnego – to fragment zapowiedzi wydawcy. Dla mnie w punkt, tym bardziej, że i Bukowski, i Cohen są mi bardziej bliscy niż… bliżsi. Nie mam zamiaru poddawać tego tekstu klasycznej recenzji, bo to poezja, a ja tak właściwie czytam wiersze tylko Bukowskiego. Zapytacie dlaczego? Bo jest w nich taki sam jak w prozie i esejach. Dosadny, ironiczny, dla wielu obrazoburczy, nieowijający niczego w bawełnę, a wręcz odwrotnie – ukazujący to, co inni chowają za plecami lub z powodu czego nabierają wody w usta. To zdecydowanie wyjątkowy zbiór ponad 100 wierszy, które ukazały się, zgodnie z wolą autora, po jego śmierci. W wielu z nich pojawia się przemijanie, rozliczanie, ale nie z punktu widzenia człowieka, który stoi nad grobem i jest mu z tym ciężko. W wierszu „dobre wieści” czytamy: „nie martw się mowię mojemu wydawcy / „wciąż leżę na ruszcie a / płomień buzuje na maksa”/ choc mam na karku prawie 72 lata / ryzyko że popadnę / w błogstan i / samozadowolenie / jest cholernie bliskie / zeru”. Czy tak pisze ktoś, kto jest u schyłku życia? Wiele wierszy wzbudza we mnie emocje lub zachwyca tym, jak wspaniałym obserwatorem był Bukowski. Przykłady? Proszę bardzo, np. „FALLA” – to wiersz-reportaż o wyścigach konnych (Charles był absolutnym hazardzistą), a właściwie o ludziach robiących zakłady i ich zachowaniu w kolejce do kasy. Genialne! Niesamowita wnikliwość obserwacji, która nie straciła nic z aktualności także w wierszu „filmy”. Bukowski zmarł w 1994 roku, kiedy social media, hejt i influencerzy byli czymś tak odległym jak zielone ludki z UFO. A jednak można odnieść wrażenie, że wielki pisarz napisał go w 2026 roku. To tylko pointa: „głupcy przemieniają innych głupców w bóstwa. / ludzie trwonią swoje życie i umysł / siedząc w ciemności / a filmów powstaje coraz więcej i więcej.” Podobnie jest z wierszem „prywatne pokazy”: „w tym czasie inni zbierają się dookoła / i czekają by powiedzie reżyserowi że / stworzył wspaniałe / dzieło. /niektórzy z nich w to wierzą. inni / kłamią ze srachu lub / z uprzejmości.” Kiedyś było takie powiedzenie: prorok czy cuś… No właśnie, nie – wnikliwy obserwator. Dla mnie to była wspaniała uczta… Ostatni wiersz kończy się frazą: „ a potem / mówię / adios!” Nie, Charles, nie ma „adios” dla tych, którzy Cię kochają. Twoja twórczość żyje w nich cały czas i chętnie sięgają po to, co napisałeś. A że robiłeś to dobrze, świadczy Twoje własne powiedzenie: „Jeżeli już o coś zabiegasz, idź na całego, w przeciwnym razie nawet nie zaczynaj”.