32.35
Biografie, wspomnienia
Zysk i S-ka
Za drutami Murnau. Opowieść ojca i syna
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
32,35 zł
Cena rekomendowana: 42,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: jutro (piątek 26.06.2026)
Opis
„Za drutami Murnau” Stefana Majchrowskiego - i jej swoiste dopowiedzenie w postaci „Przed drutami Murnau” Jana Majchrowskiego - to dwie całkowicie unikalne, niezwykłe, autentyczne historie związane ze sobą tajemniczą, mistyczną więzią łączącą ojca z synem i syna z ojcem.
Pierwsza to opowieść o jeńcach niemieckiego oflagu VII A w Bawarii ujrzanych w laboratoryjnie sterylnej przestrzeni, jaką paradoksalnie stwarzał obóz. To zbiorowy obraz polskich przedwojennych oficerów, tym ciekawszy, że napisany przez jednego z nich, zawodowego rotmistrza kawalerii, ale jednocześnie pisarza, po wojnie autora wielu książek. Nie są to jednak wspomnienia, bo brak tego charakterystycznego dla wspomnień „ja”. Nie ma też patosu, wielkich słów, płaczliwych tonów, martyrologicznego rozwodzenia się nad własnym jenieckim losem. Jest natomiast autentyczna „Rzeczpospolita Jeniecka”, która pozwoliła zniewolonym ludziom pozostać wolnymi, rozwijać się, kształcić, tworzyć awangardowy teatr, znakomitą orkiestrę symfoniczną, unikalny „uniwersytet w Murnau”... Skupiały one jednostki nieprzeciętne, które po wojnie odegrały znaczącą rolę w rozwoju polskiej nauki i kultury.
Druga to zupełnie nieprawdopodobna, choć prawdziwa, opowieść jego syna o wyprawie po sześćdziesięciu latach do Murnau śladami ojca. O mistycznym, choć przecież rzeczywistym, spotkaniu, którego tam doświadczył. Ta druga historia nadaje wszystkiemu inny wymiar, przekonuje, że nic nie mija, wszystko trwa, a jedynie się oddala…
Pierwsza to opowieść o jeńcach niemieckiego oflagu VII A w Bawarii ujrzanych w laboratoryjnie sterylnej przestrzeni, jaką paradoksalnie stwarzał obóz. To zbiorowy obraz polskich przedwojennych oficerów, tym ciekawszy, że napisany przez jednego z nich, zawodowego rotmistrza kawalerii, ale jednocześnie pisarza, po wojnie autora wielu książek. Nie są to jednak wspomnienia, bo brak tego charakterystycznego dla wspomnień „ja”. Nie ma też patosu, wielkich słów, płaczliwych tonów, martyrologicznego rozwodzenia się nad własnym jenieckim losem. Jest natomiast autentyczna „Rzeczpospolita Jeniecka”, która pozwoliła zniewolonym ludziom pozostać wolnymi, rozwijać się, kształcić, tworzyć awangardowy teatr, znakomitą orkiestrę symfoniczną, unikalny „uniwersytet w Murnau”... Skupiały one jednostki nieprzeciętne, które po wojnie odegrały znaczącą rolę w rozwoju polskiej nauki i kultury.
Druga to zupełnie nieprawdopodobna, choć prawdziwa, opowieść jego syna o wyprawie po sześćdziesięciu latach do Murnau śladami ojca. O mistycznym, choć przecież rzeczywistym, spotkaniu, którego tam doświadczył. Ta druga historia nadaje wszystkiemu inny wymiar, przekonuje, że nic nie mija, wszystko trwa, a jedynie się oddala…
Kraj produkcji: PL
Szczegóły
Tytuł
Za drutami Murnau. Opowieść ojca i syna
Autor
Wydawnictwo
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron
224
Format
14.0 x 20.5 cm
Języki
polski
ISBN
9788383355566
Kraj produkcji
PL
Rodzaj
Książka
EAN
9788383355566
Kraj produkcji
PL
Producent
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Podmiot odpowiedzialny
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Dodałeś produkt do koszyka
Za drutami Murnau. Opowieść ojca i syna
32,35 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Wspomnienia rotmistrza Stefana Majchrowskiego „Za drutami Murnau” nie są mi obce, ponieważ jako miłośnik literatury związanej z II wojną światową nie mogłem tej pozycji pominąć. Choć, szczerze mówiąc, nie pamiętałem jej zbyt dobrze, sięgnąłem z ponownym zainteresowaniem do wydania przygotowanego przez ZYSK i S-ka. Tym bardziej że jest ono wzbogacone o współczesną część, napisaną przez Jana Majchrowskiego, najmłodszego syna rotmistrza. Takich lektur nigdy nie ośmielam się recenzować, ponieważ mają one tak głęboki pierwiastek osobistych przeżyć, że trudno cokolwiek poddawać ocenie. Ponownie we wspomnieniach rotmistrza zachwycił mnie stopień zorganizowania polskich oficerów w Oflagu VII A Murnau. To było coś niesamowitego, jak przez sześć lat – pierwsi wojskowi trafili tam już w październiku 1939 roku – potrafili organizować sobie życie. Utrzymywali dyscyplinę i morale, ale także stworzyli teatr, orkiestrę, uczelnię, pocztę i wiele innych instytucji. Potrafili gromadzić fundusze, które wysyłano np. więźniom w obozach koncentracyjnych. Wspomnienia czyta się jak opowieść fantasy, ale w Murnau nie było to fantazją – był to sposób na to, by przeżyć w warunkach odosobnienia, ale także po to, by po odzyskaniu wolności wyjść przygotowanym do pracy w każdej dziedzinie życia. Prowadzono nawet zajęcia z rolnictwa. Rotmistrz wspomina o wszelkich aspektach życia: od warunków do życia, wyżywiania, po próby kolejnych, czasami brawurowych ucieczek. Fascynujący jest sposób opowiadania. Majchrowski opisuje wszystko z drobiazgowością kronikarza, ale jest on jakby wewnątrz obozu, jednak w roli obserwatora. Narracja jest pozbawiona zbędnych emocji, co bardzo uwiarygadnia te wspomnienia. Czytelnik nie odnosi wrażenia, że egzaltacja narratora jest wyrazem patrzenia na świat bez obiektywizmu, bez perspektywy zdarzeń. Jest to momentami narracja sucha i zimna, ale – jak wspomniałem – daje to poczucie czytania kroniki, a nie tylko wspomnień. No i druga część, napisana przez Jana Majchrowskiego ponad sześćdziesiąt lat później. Syn rotmistrza ma okazję w drodze z konferencji naukowej w Szwajcarii odwiedzić Murnau. Ma być to zaplanowana podróż, by przejść śladami ojca. Wszystko jest przygotowane: kupiony bilet, wykupione noclegi, spakowane bagaże. Na mapie ojca Jan znajduje oznaczony jakiś punkt i postanawia do niego dotrzeć. Po przyjeździe do Murnau rusza tropić ślady ojca i dociera... No właśnie, gdzie dociera? Nie napiszę, bo zepsuję całość wydarzeń. Powiem tylko tyle: jest niespodziewanie i sensacyjnie... Bardzo dobra lektura, godna pochylenia się nad nią.