30.54
Literatura obyczajowa
Filia
Za maską wroga
Wydawnictwo:
Filia
Oprawa: Miękka
30,54 zł
Cena rekomendowana: 50,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
PORUSZAJĄCA OPOWIEŚĆ O MIŁOŚCI I ZDRADZIE, O TĘSKNOCIE I TRUDNYCH WYBORACH ORAZ O TYM, CO TAK NAPRAWDĘ KRYJE SIĘ ZA MASKĄ WROGA. Afryka, rok 1947. Amelia – utalentowana malarka, próbując odnaleźć swoje miejsce w powojennym świecie, trafia do Tengeru, polskiej osady u stóp góry Meru. To tam spotyka mężczyznę, którego – jak sądziła – nigdy już nie zobaczy. Mężczyznę, który skupuje wszystkie jej obrazy… Polska, rok 1941. Komendant Blumentritt przejmuje rodzinny dom Amelii, a ona, by móc w nim pozostać i ochronić swoje dziecko, zgadza się dla niego pracować. Tym samym jej największa pasja staje się narzędziem przymusu i zdrady. A jednak to malowanie pozwala jej przetrwać najgorsze chwile. Kiedy postanawia ocalić swoją żydowską przyjaciółkę, wywołuje lawinę wydarzeń, które zmieniają wszystko i prowadzą do dramatycznych wyborów. Życie Amelii rozsypało się niczym domek z kart. Jedynym, co wciąż daje jej ukojenie, jest malarstwo – choć każdy obraz przypomina jej o niespełnionej miłości. Czy na spalonej słońcem ziemi odnajdzie w oczach dorosłego mężczyzny tamtego chłopca sprzed lat? Jak wiele trzeba wybaczyć, by móc pokochać wroga?
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
400
Format
13.5x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788384026809
Rodzaj
Książka
EAN
9788384026809
Data premiery
2025-09-24
Kraj produkcji
PL
Producent
Grupa Wydawnicza Filia sp. z o.o.
Dodałeś produkt do koszyka
Za maską wroga
30,54 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
W głębi serca i duszy byłam jego, tak jak on był mój. Nie tylko dziś, nie tylko do końca tego lata, ale na zawsze. Nasza miłość będzie trwać tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił po niebie Słońce. I nawet jeśli świat będzie chciał nas rozdzielić - my będziemy iść razem, trzymając się za ręce. Niczym dwoje ludzieńków, co kochali się w sobie... Wołałam mojego chłopca. Tego samego, który obiecał kochać mnie tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił Słońce po niebie. Tam, gdzie się urodziłem, mówi się, że Słońce i Księżyc kochają się od tysięcy lat, ale nie mogą być razem, bo kiedy jedno wstaje, drugie musi odejść. I tak od zawsze. Gonią się po niebie, mijają, lecz nigdy się nie dotykają. Cała ich miłość to tęsknota. Czasem miłość nie potrzebuje słów. Jest zaklęta w maleńkim błękitnym kwiatku. Amelia von Horoch pochodzi z bardzo zamożnej rodziny- jej babcia Róża nosi tytuł hrabiny, a ojciec jest uznanym malarzem po ktorym zresztą córka odziedziczyła niesamowity dar operowania barwami i wrażliwość. Jeżdżąc na wakacje do krewnej dziewczynka poznała Juliusa - syna afrykańskich uchodźców pochodzącego z nizin społecznych. A jednak ich serca były sobie przeznaczone i nie zważały na podziały. On malował przed jej oczami obraz Afryki, opowiadając o tym co zobaczą kiedyś razem. Ona pokazywała mu ,że miłość ta prawdziwa nie zważa na różnice. Jakiekolwiek. Otwierała przed nim duszę i uczyła się kochać po raz pierwszy. A potem przyszła wojna I ukochana osoba stała się wrogiem - kimś kto mógł odebrać wszystko, ponieważ po raz pierwszy poczuł się coś wart. Nie było już chłopca o oczach w barwie niezapominajek , był mężczyzna - Nieznany i daleki- a może jednak nie? Czy Julius Blumentritt wciąż pamięta kim byl zanim wojna zniszczyła wszystko co dobre? To była naprawdę przepiękna, utkana z wrażliwości i uczuć powieść. Fabuła wciągnęła mnie od pierwszych słów, ukazując historię pełną trudności i bólu, lecz również o sile akceptacji , więziach i przebaczeniu. Anna Rybakiewicz z ogromną delikatnością prowadzi czytelnika przez losy bohaterów, nie upraszczając emocji i nie uciekając od trudnych tematów — wojny, podziałów społecznych, uprzedzeń i wyborów, które na zawsze zmieniają człowieka. Autorka pokazuje, jak wojna potrafi odebrać tożsamość, zmusić do założenia maski i zapomnienia o tym, kim było się kiedyś. A jednocześnie pozostawia nadzieję, że nawet pod warstwą bólu i strachu wciąż może tlić się dawny chłopiec o oczach w barwie niezapominajek. Miłość Amelii i Juliusa nie jest łatwa ani oczywista — jest pełna tęsknoty, milczenia i pytań bez odpowiedzi — ale właśnie dzięki temu tak prawdziwa. „Za maską wroga” to opowieść o miłości, która dojrzewa wraz z bohaterami, wystawiona na najcięższą próbę. O uczuciu, które — niczym Słońce i Księżyc — bywa skazane na rozłąkę, a mimo to nigdy nie przestaje istnieć. To historia o tym, że czasem największą odwagą jest zdjąć maskę i pozwolić, by ktoś zobaczył nas takimi, jakimi jesteśmy naprawdę. Ta książka zostaje w sercu na długo po odłożeniu ostatniej strony. Zmusza do refleksji, wzrusza i przypomina, że miłość — nawet ta rozdarta przez historię i wojnę — potrafi przetrwać więcej, niż jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. To powieść, którą się nie tylko czyta, ale przede wszystkim przeżywa. Po prostu CUDOWNA ❤️❤️🔥
„[…] Nasza miłość będzie trwać tak długo, jak długo Księżyc będzie gonił po niebie Słońce. I nawet jeśli świat będzie chciał nas rozdzielić - my będziemy iść razem, trzymając się za ręce. Niczym dwoje ludzieńków, co kochali się w sobie…” . Kochać ponad wszystko? Nawet pomimo „stania po dwóch stronach barykady” w trakcie wojennej zawieruchy? Przyznam szczerze, że nie wiem, czy bym umiała, ale na szczęście nie musiałam. Inaczej niż bohaterka powieści Anny Rybakiewicz - „Za maską wroga”. . Amelia, bo o niej mowa, podczas jednych z wakacji, które jako mała dziewczynka spędzała u swojej babci, poznaje Juliusa. Przez kolejne lata przyjaźń pomiędzy dwoma dzieciakami przeradza się w pierwszą miłość i plany o wspólnej przyszłości. Niestety wszystko przekreśla zaangażowanie chłopaka w partii nazistowskiej, która to dochodzi do władzy. Wtedy kontakt pomiędzy zakochanymi się urywa - w dosyć tragicznych okolicznościach. Mijają lata i wybucha wojna. Okazuje się, że chichot losu może być jeszcze bardziej okrutny, gdy to dochodzi do kolejnego spotkania Amelii z Juliusem, stojących po przeciwnych stronach konfliktu. Czy uda się im odzyskać utraconą relację? I co z tym wszystkim ma wspólnego Afryka?… . Jaka to była piękna historia! Niezwykle smutna, wzruszająca, ale i taka prawdziwa - bo czyż nie było takich sytuacji? Zakochanych rozdzielonych przez konflikt zbrojny, gdzie zamiast ukochanej osoby widziało się wroga? . Wciągnęła mnie już od pierwszej strony i nie pozwoliła odłożyć siebie na później! Ciekawa fabuła, interesujące postaci, wątki, których by się nie spodziewano. I ta tajemnicza Afryka! . To historia, która łapie za serce, wzrusza, nie pozwala przejść obok siebie obojętnie! Gdzie miłość przeplata się ze zdradą, straconym zaufaniem. Gdzie tęsknota przesłania i te gorsze momenty, a trudne wybory nie przynoszą ukojenia. Gdzie rozum nie pozwala, ale jednak serce wie, co tak naprawdę kryje się za maską wroga…
Czy można kochać kogoś, kto dokonał zła? Czy wojna usprawiedliwia wybory, które ranią innych? Najnowsza powieść Anny Rybakiewicz „Za maską wroga” budzi szczególne emocje, bo podobnie jak wcześniejsze jej książki, sięga trudnych czasów wojny. Na tle wojennej zawieruchy przywraca jednak wiarę w dobrą stronę człowieka i miłość wykraczającą poza granice czasu, przestrzeni i moralnych dylematów. Czytając wielokrotnie zadawałam sobie pytanie: jak ja bym postąpiła? Czy byłabym zdolna żyć z człowiekiem, który dopuścił się zbrodni? Autorka kreśli przed nami historię nietuzinkową, dzieląc ją na okres powojenny w samym sercu Afryki, gdzie los niespodziewanie stawia przed bohaterką widmo przeszłości i trudny czas w okupowanej przez nazistów Polsce, gdy młoda kobieta próbuje przetrwać w świecie, który brutalnie odebrał jej bezpieczeństwo, marzenia i godność. Amelia opowiada o swoich losach bez romantyzowania wojny - jest strach, gwałt, cierpienie i poczucie bezsilności, ale wraca też wspomnieniami do czasów dzieciństwa, niewinności i pierwszego uczucia, które mimo różnic i przeciwności miało trwać zawsze. Czy wojna, która stawia ją i jej chłopca po dwóch stronach barykady sprawi, że niczym w legendzie o Księżycu, który nieustannie ściga Słońce po niebie, również ich miłość pozostanie niespełniona? Czy zostaną skazani na wieczną tęsknotę? Ta powieść Autorki, jak żadna z wcześniejszych, wywołała w moim sercu zawieruchę i obudziła wiele pytań, na które nie znalazłam jednoznacznych odpowiedzi. Bo w życiu nic nie jest czarno-białe, a nie będąc w czyjejś skórze łatwo nam ferować wyroki i twierdzić, że „ja zawsze…”, albo „ja nigdy…”. Ale każda historia jest jedyna w swoim rodzaju i ta Amelii i Juliusa również mogła się zdarzyć. Bo czy to nienawiść ma zwyciężać, a nie miłość i wybaczenie? Prócz ogromnego ładunku emocji i trudnego moralnego dylematu to, co mnie poruszyło najbardziej, to wątek Afryki i sztuki, dwóch przestrzeni, które dawały bohaterce oddech od wojny i nadzieję na lepsze życie. Afryka jawi się jak niezrealizowane marzenie, obietnica innego świata, a sztuka niczym azyl, w którym można choć na chwilę zapomnieć o bólu i przetrwać najtrudniejsze chwile. Ta historia o wojnie, miłości, winie i wybaczeniu, ale też o sile marzeń, które nawet w najciemniejszych czasach potrafią tlić się jak iskra nadziei, zostawiła mnie z masą pytań, na które trudno odpowiedzieć. Jeśli jednak lubicie powieści, które nie tylko odtwarzają realia historyczne, ale też skłaniają do refleksji ukazując zawiłość ludzkich dramatów, to będzie dla Was strzał w dziesiątkę.