Zabójcza korekta
Opis
Zagadka stworzona przez ucznia Umberta Eco
Włoski bestseller tłumaczony na osiem języków
Wyzwanie niczym Żuchwa Kaina, zabawa wciągająca bardziej niż Murdle!
Drodzy czytelnicy! W środku czeka na was dokładnie tysiąc błędów: językowych, faktograficznych, celowych pomyłek i drobnych literówek. Nie obwiniajcie korektora. Wszystkie wstawiłem sam, tak jak kiedyś robił to dla mnie Niccolo Errante: tajemniczy pisarz, którego fenomenalne powieści miałem zaszczyt redagować.
Dawno temu zostaliśmy również przyjaciółmi. W pewnym momencie zaczęliśmy grę: on podrzucał mi krótkie teksty pełne błędów, a ja odszyfrowywałem ukryte w nich wiadomości. Graliśmy tak aż do dnia, w którym – oficjalnie – popełnił samobójstwo. Ale ja wiem, że to nie jest prawda. I ukryłem ją tutaj, wśród stu rozdziałów.
Tylko najbystrzejsi z was odnajdą wszystkie błędy, złożą w sekretną wiadomość i rozwiążą zagadkę śmierci genialnego pisarza.
Przyjmujecie wyzwanie?
Szczegóły
Recenzje
„Zabójcza korekta” autorstwa Piera Mauro Tamburiniego i Stefano Bartezzaghiego to jedna z najbardziej nietypowych książek, jakie miałam okazję przeczytać. Trudno zamknąć ją w jednym gatunku, bo jest jednocześnie kryminałem, zagadką literacką, łamigłówką i prawdziwą zabawą z czytelnikiem. To książka, która nie pozwala jedynie przewracać kolejnych stron – ona wymaga zaangażowania, spostrzegawczości i uważności. Historia rozpoczyna się od wspomnień redaktora, który przez lata współpracował z tajemniczym pisarzem Niccolò Errante. Po jego rzekomym samobójstwie pozostaje jednak wiele pytań bez odpowiedzi. Bohater wierzy, że prawda została ukryta w tekstach pełnych błędów, które kiedyś były elementem ich wspólnej gry. Teraz tę grę autorzy proponują również czytelnikom. Nie chcę zdradzać więcej, bo największa przyjemność płynie właśnie z samodzielnego odkrywania kolejnych tropów i zależności. Akcja rozgrywa się we współczesnych Włoszech, a klimat książki od pierwszych stron przywołuje skojarzenia z literackimi zagadkami w stylu Umberta Eco. Czuć zamiłowanie autorów do języka, słów i ukrytych znaczeń. To zdecydowanie nie jest klasyczny kryminał, w którym śledzimy jedynie dochodzenie. Tutaj niemal każda strona może zawierać wskazówkę, a czytelnik staje się uczestnikiem całej historii. Najbardziej polubiłam narratora. To postać inteligentna, dociekliwa i pełna pasji do literatury. Jego determinacja, by odkryć prawdę, sprawiała, że sama miałam ochotę jeszcze uważniej analizować kolejne rozdziały. Z kolei Niccolò Errante fascynował mnie swoją tajemniczością. To bohater, którego trudno jednoznacznie ocenić, ale właśnie ta niejednoznaczność czyni go tak interesującym. Nie mogę powiedzieć, żebym kogoś szczególnie nie polubiła. W tej książce bohaterowie są przede wszystkim elementami większej układanki. Znacznie ważniejsza od sympatii czy antypatii okazała się dla mnie sama zagadka i sposób, w jaki autorzy prowadzą czytelnika przez kolejne etapy tej literackiej gry. Największym atutem „Zabójczej korekty” jest jej oryginalność. Już sam pomysł ukrycia tysiąca błędów, które prowadzą do rozwiązania tajemnicy, robi ogromne wrażenie. Przyznam jednak szczerze, że nie jest to książka, którą można przeczytać szybko i bez skupienia. Wymaga cierpliwości i uważności. Czasami wracałam do wcześniejszych fragmentów, próbując wychwycić to, co wcześniej umknęło mojej uwadze. To lektura, która angażuje bardziej niż większość klasycznych kryminałów. Podczas czytania towarzyszyła mi przede wszystkim ciekawość. Chciałam sprawdzić, dokąd zaprowadzi mnie ta nietypowa historia i czy uda mi się dostrzec choć część ukrytych wskazówek. Były momenty zachwytu nad pomysłowością autorów, ale też chwile, kiedy miałam poczucie, że ta książka stawia przede mną naprawdę wymagające wyzwanie. I właśnie to sprawiło, że zapamiętam ją na długo. Styl autorów bardzo przypadł mi do gustu. Jest inteligentny, pełen literackich odniesień i subtelnego humoru. Widać, że ogromną rolę odgrywa tutaj zabawa językiem, dlatego myślę, że osoby lubiące słowne łamigłówki będą zachwycone. To zdecydowanie książka dla cierpliwych i uważnych czytelników. Nie szuka łatwych rozwiązań i nie prowadzi za rękę. Wręcz przeciwnie – zachęca, by samodzielnie analizować, wyciągać wnioski i szukać odpowiedzi. Jeśli lubicie kryminały, nietypowe zagadki, literackie gry i książki, które angażują znacznie bardziej niż zwykła powieść, „Zabójcza korekta” będzie świetnym wyborem. Polecam ją szczególnie miłośnikom łamigłówek, fanom twórczości Umberta Eco oraz wszystkim, którzy lubią, gdy książka staje się nie tylko historią do przeczytania, ale także wyzwaniem do rozwiązania.
Nie jest to zwyczajny kryminał. Ta książka wymyka się wszelkim, klasycznym podziałom gatunkowym. To literacka łamigłówka, która od pierwszego rozdziału zaprasza czytelnika do aktywnego udziału w drodze do prawdy. Autor stworzył oryginalną historię, w której punktem wyjścia jest śmierć pisarza Niccola Errante. Wersja oficjalna brzmi, że popełnił samobójstwo, jednak autor książki, jednocześnie narrator, nie potrafi w to uwierzyć. Wplata on w fabułę książki tysiąc celowych błędów, 10 w każdym rozdziale, które zawierają wskazówki do rozwiązania zagadki. Czytelnik musi sam do tego dojść. Dzięki temu staje się on nie tylko biernym obserwatorem wydarzeń, ale wręcz zamienia się w detektywa. Dla mnie to była niełatwa sprawa i niestety nie podołałam. Bo wcale nie tak prosto jest znaleźć wszystkie błędy, choć rozdziały są króciutkie. Wymaga to jednak cierpliwości, spostrzegawczości, skupienia, ale za to jaka musi satysfakcja, gdy się uda. Ta niezwykle kreatywna propozycja z pewnością przypadnie do gustu każdemu, kto lubi intelektualne wyzwania, zagadki i interaktywne książki. Dzięki temu, że z uważnością i bez pośpiechu analizuje się każdy rozdział, lektura staje się nie tylko zwykłym poznawaniem fabuły, ale wyjątkowym doświadczeniem dostarczającym wielu godzin świetnej zabawy i sprawi, że na błędy w tekście już nigdy nie spojrzysz tak samo.