Zabójczy blef
Tom 2
Opis
W obliczu zemsty nie ma miejsca na sumienie.
Od ostatnich wydarzeń mija kilka miesięcy. Elsa próbuje poukładać swoje życie na nowo, jednak nie jest to najłatwiejsze zadanie. Wraca z azylu, którym był dla niej dom rodziców, i stawia czoło przeciwnościom losu. By nie myśleć o przeszłości, rzuca się w wir przygotowań do najważniejszej roli życia i wraca częściowo do pracy w hotelu oraz zajęcia, które przynosi dużo większe korzyści. Nie wie jednak, że niebawem jej spokój zostanie zaburzony.
Czy nowy wspólnik ojca zagraża jej bezpieczeństwu?
Czy Elsa zrobi to, o co on poprosi?
Alexander jest beztroskim właścicielem dobrze prosperującej firmy, która jest jego oczkiem w głowie. Nie przywiązuje się do rzeczy ani do ludzi. Jego dotychczasowe życie zmienia jeden telefon, który sprawia, że przeszłość zaczyna się o niego dopominać…
Czy spłaci zaciągnięte niegdyś długi?
Jaki związek ma to wszystko z Elsą?
Recenzje
"Zabójczy blef" okazał się równie dobry jak "Zabójcze piękno". Choć bardzo czekałam na rozwinięcie zakończenia pierwszego tomu, to byłam w szoku, że autorka z tego zrezygnowała. Byłam też rozczarowana, bo na to najbardziej czekałam. ALE! cieszę się, że tak to jednak rozwinęła, by ponownie wciągnąć czytelnika w świat tajemnic, niepewności i intryg. Stopniowo budowała napięcie, rozbudowała charakter postaci, Elsa ewoluowała jeszcze bardziej i pojawił się tajemniczy Alexander, który musi spłacić dług wobec przyjaciela. Relacja tych dwojga nie miała prawa się rozwinąć, jednak los co chwilę stawiał ich na swojej drodze, ale czy faktycznie to tylko zrządzenie losu? Czy ktoś tu specjalnie kierował czyimś życiem? Magdalena Jarząbek wiedziała dokładnie co robi prowadząc fabułę w taki sposób, by nie móc odłożyć książki na półkę. Trzymała pętlę na mojej szyi, budząc niepewność jutra i zaskoczyła opanowaniem głównej bohaterki. Byłam pod wrażeniem jej spokoju w relacji z człowiekiem, który zabił jej rodziców, ja bym nie wytrzymała, ale rozumiałam, że zemsta najlepiej smakuje na zimno. Tylko czy ja bym chciała poznać prawdę jaką ona usłyszała z ust Magnusa? Mój szok był pewnie równie widoczny na twarzy tak samo jak u Elsy. Dużo tajemnic, niedokończona przeszłość, która uderzy w najmniej spodziewanym momencie, ryzyko spowodowane otwieraniem się na uczucie, tęsknota i trudne decyzje do podjęcia. Jakich wyborów dokonają Elsa i Alex? Czy prawda będzie tym co zniszczy to co zostało zbudowane? Zakończenie ponownie wbiło mnie w siedzenie, rozryczałam się i byłam wściekła, teraz muszę czekać na 3 tom "Zabójcza prawda".
Elsa po zniknięciu Chrisa próbuje poukładać swoje życie na nowo. Wraca do pracy w hotelu oraz zajęcia, które przynosi dużo większe korzyści. Przygotowuje się do roli matki. Poznaje sąsiada Alexandra. Niestety nie wie, że niebawem jej spokój zostanie zburzony. Czy nowy wspólnik jej ojca zagraża jej bezpieczeństwu? Co stało się z Chrisem? Co łączy go z Alexandrem? Co ukrywa Alexanderi jakie ma intencje wobec Elsy? Jeśli chcecie dowiedzieć się sięgnijcie po tę książkę. "Zabójczy blef" to dalsze losy Elsy. Znakomita i wciągająca fabuła. Bardzo ciekawie wykreowani bohaterowie. Intryga, gorące i namiętne sceny, tajemnice, nieoczekiwane zwroty akcji. Nie mogłam odłożyć tej książki nawet na moment. Autorka ma lekki styl, który bardzo przypadł mi do gustu. Książkę czyta się w błyskawicznym tempie. Nie ma mowy o nudzie. Czeka Was prawdziwy rollercoaster emocjonalny. Niesamowicie zbudowane napięcie, a zakończenie sprawiło, że z niecierpliwością będę czekała na kolejny tom. Jestem ciekawa, co autorka wymyśli w kontynuacji tego cyklu. Rewelacja! Polecam z całego serca!
Gdy poczucie obowiązku zemsty owładnie Cię bez reszty, czy będziesz w stanie z niej zrezygnować? „Zabójczy blef” to druga część przygód Elsy, na którą nie musieliśmy długo czekać. Autorka zadebiutowała w lutym tego roku, w kwietniu otrzymaliśmy drugą część serii, a na czerwiec zaplanowany jest finał Zabójczego Piękna. Od ostatnich wydarzeń minęło troszeczkę czasu. Elsa wraca do swojego mieszania i jak zawsze próbuje zmierzyć się z różnego rodzaju przeciwnościami losu (zarówno na płaszczyźnie prywatnej, jak i powiedzmy zawodowej). Jej życie kręci się wokół przyjścia na świat dziecka, ale i… pewnego nowego mężczyzny, który zjawił się w jej życiu dość niespodziewanie. Czy jego intencje będą szczere? Czy Elsa otworzy się na nową znajomość? Muszę przyznać, że początkowo miałam trudności z „wgryzieniem” się w fabułę. Na szczęście dość szybko to minęło i przez książkę przeleciałam jak burza. Fabuła i tym razem jest dobrze dopracowana i przemyślenia. Niemniej jednak w pewnym momencie stała się ona dla mnie dość mocno przewidywalna. Tak naprawdę autorce udało się mnie zaskoczyć wyłącznie w dwóch momentach. Cała reszta była w moim odczuciu dość spokojna, a momentami nawet sielankowa (zwłaszcza sceny, gdy Elsa przygotowywała się na przyjście na świat córeczki). To w tych ciążowych scenach momentami widziałam siebie z okresu przygotowań, który tak naprawdę dopiero co zakończyłam. Fajnym zagraniem było wprowadzenie nowej postaci - sąsiada Alexa i jego tajemniczego „przyjaciela”. Oczywiście kto jest tym przyjaciel można odrazu się domyślić (przynajmniej ja tak miałam). Mężczyzna zbliżył się do Elsy i muszę przyznać, że byłam zaskoczona tym, jak kobieta szybko postanowiła mu zaufać. Będąc na jej miejscu raczej kilka razy bym się nad tym zastanowiła. Uczucie, które wybucha pomiędzy Elsą, a Alexem jest zupełnie inne niż to które znamy za czasów Chrisa. Było tutaj więcej miłości, zrozumienia, takiego prawdziwego porozumienia dusz. Ale oczywiście Chris musiał pojawić się w najmniej oczekiwanym momencie i nieźle namieszać… Postacią, której zachowania nie pojmuję i nie mogę zrozumieć jest ojciec Elsy… Nie wiem jak można zachowywać się w taki sposób do własnej i to w dodatku ciężarnej córki. Odnoszę wrażenie, że wobec tej postaci autorka także ma jakiś szczególny plan, który może okazać się być dla nas mocnym zaskoczeniem. Samo zakończenie bardzo mi się spodobało i tak naprawdę daje mi nadzieję na dwie wersje kontynuacji całej historii. Jestem ciekawa jak autorka ją pociągnie i czy któraś z moich wersji się ziści. „Zabójczy blef” to książka, która nie zaskoczyła mnie niczym szczególnym, ale bardzo miło się ją czytało. Z niecierpliwością czekam na kontynuację, a Wam jako lżejszą lekturę już dzisiaj mogę polecić „Zabójczy blef” i pierwszy tom z cyklu, czyli „Zabójcze piękno”.