36.12
Kryminał
Zysk i S-ka
Zaginiona
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Oprawa: Miękka
36,12 zł
Cena rekomendowana: 47,90 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka: piątek 05.06.2026
Opis
Każdy coś ukrywa Dziewiętnastoletnia Sara Maj nie wraca z imprezy do domu. Gwarna lipcowa noc, środek miasta, tłum ludzi – a mimo to nikt nic nie widział. Żadnych śladów, żadnych świadków. Zupełnie jakby dziewczyna rozpłynęła się w powietrzu. Sierżant Gaik, uparty śledczy, nie daje za wygraną i za wszelką cenę próbuje się dowiedzieć, co stało się z nastolatką. Dlaczego nie dogadywała się z rodzicami? Czemu rozstała się z chłopakiem? Z czasem na jaw wychodzą nowe fakty i staje się jasne, że komuś zależało na tym, by Sara zniknęła. Idealna lektura dla fanów kryminałów w stylu true crime. Zaginiona to nowa powieść Anety Kisielewskiej, autorki świetnie przyjętego przez czytelników Widma przeszłości.
Kraj produkcji: PL
Ostrzeżenia:
Brak ostrzeżeń
Szczegóły
Wydanie
1
Rok wydania
2025
Oprawa
Miękka
Ilość stron
296
Format
14.0x20.5cm
Języki
polski
ISBN
9788383355320
Rodzaj
Książka
EAN
9788383355320
Data premiery
2025-05-13
Kraj produkcji
PL
Producent
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Podmiot odpowiedzialny
Zysk i S-ka Wydawnictwo
Dodałeś produkt do koszyka
Zaginiona
36,12 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
„Sara chyba nie miała serca, a już z pewnością dawno zawieruszyła gdzieś swoją empatię. Była jak głaz: zimna i zamknięta w swoim świecie.” Nie docierało do niego, że w ich domu nie ma już dziecka, a córka zamieniała się w ‘charakterną młodą kobietę’, która podobnie jak on bywa uparta jak osioł i zawsze to jej musi być na wierzchu. Ścierali się na każdym kroku. Bywał dla niej zbyt ostry i za mało wyrozumiały. A to normalne, że w nastoletnim człowieku budzi się do życia niepokorna dusza. Taki młodziak wszystkiego chce spróbować i codziennie eksperymentuje, ucząc się, co go spali, a co wzmocni.” Sara Maj jest młodą, piękną dziewczyną. Ma ambitne plany. Pragnie dostać się na wymarzone studia psychologiczne i pomagać innym. U jej boku jest również bardzo atrakcyjny i inteligentny chłopak-Dawid Żalik. Para może liczyć na wsparcie swoich oddanych przyjaciół, Alicji i Piotra. Nieoczekiwanie dla osób z otoczenia zakochani rozstają się na kilka miesięcy przed egzaminem maturalnym. Rzekomo powodem decyzji była chęć skupienia się na nauce, jednak dla wszystkich jest jasne ,że jest to tylko wymówka , wierutna bzdura. Na dodatek oboje wydają się bardzo przeżywać fakt, że drugiej osoby przy nich nie ma. Zwłaszcza dziewczyna nie potrafi zapomnieć o tym co łączyło ją z mężczyzną, któremu oddała serce. Kilka miesięcy później nastolatka w niczym nie przypominała już pięknej gwiazdy szkoły, buntowała się , kłóciła z mamą i ojczymem. Okazało się, że zawaliła maturę. Wciąż w głowie pozostawał jej były chłopak o którego uwagę i odzyskanie zawzięcie walczyła. Aż nagle pod koniec upalnego lipcowego wieczoru, a właściwie nocy młoda kobieta znika- jakby rozpłynęła się w powietrzu, mimo, że było to centrum ruchliwego miasta. Co ją spotkało? Jakie tajemnice skrywa rodzina zaginionej i czy sierżantowi Antoniemu Gaikowi uda się rozwikłać zagadkę i przełamać zmowę milczenia? Ta książka to historia pełna rozpaczy, bólu i kumukujących się kłamstw. To również opowieść o upadku i miłości przeradzającej się w obsesję. Przeczytałam jednym tchem , a do autorki pozostaje mi tylko jedno pytanie Czy doczekam się kontynuacji i czy winni zostaną ukarani?
Zaginiona to książka, która ani na moment nie potrafi nas od siebie oderwać. Zachłannie pochłania nasz czas wydarzeniami, które z biegiem akcji zmieniają się w coraz drastyczniejsze. My początkowo wiemy tylko, że zaginęła dziewiętnastoletnia Sara i nikt nie wie co się z nią stało. W treści skaczemy do różnych czasów, od tych opisanych w tygodniach bądź miesiącach przed zaginieniem nastolatki do czasu po, kiedy przesłuchują różne osoby. Początkowo wydaje się, że każdy jest winny, gdyż autorka ukazała ich jako zamkniętych i dziwnie zachowujących się. Wiemy, że Sara miała chłopaka z którym dobrowolnie się rozstała, jednak to, co czytamy jak ich relacja wyglądała na początku, z tym, co wiedziały osoby wtajemniczone w ich związek, widać, że nic nie trzymało się kupy. Każdy tutaj coś ukrywa i są to dosyć istotne fakty, które chowają za pośrednictwem nadmiernego mówienia czasami nawet nie na temat, by odciągnąć uwagę od tego, czego mówić nie chcą. Autorka wybrała kontratak prawie w każdym sporze, czy też parze lub przyjaźni. Były to przeciwstawne sobie osoby praktycznie z każdej możliwej strony. Mamy poruszony tutaj bunt nastolatki, który rozpoczął się w ważnym dla nich etapie, kiedy odebrano im coś cennego. Dla jednych opinia innych była najważniejsza, a drudzy skrzywdzeni dosadnie rezygnowali ze swoich marzeń. Nie każdy rodzic nadawał się tu na pasowanie, a innym sama przegadała bym do rozumu. Poprzez dziwne tajemnice to, co kiedyś ich cieszyło, teraz stawało się gęstniejącym napięciem czekającym jedynie na niekontrolowany wybuch. Wydaje mi się, że autorka celowo pokazała tutaj błędy wychowawcze, by czytelnik mógł zobaczyć co sprawia, że przyszłość naszych dzieci ulega rozpadowi. Myślę, że każdego z nich można zrozumieć, choć i to zależy od pozycji jaką zajmowało się w domu jako dziecko. To zdecydowanie książka, której nie powinniście sobie odmówić, bo pomimo złego, wniesie do waszego życia dużo dobrego. Wydana naprawdę pięknie, bardzo czytelnie, gdzie określone mamy czasy, kiedy doszło do tych wydarzeń. Mocno wciąga i styl językowy jest na wyższym poziomie. Czyta się ją bardzo szybko, bo wciąż gra na naszych emocjach. To historia, gdzie uczucia jakiegokolwiek by nie były, grają tutaj pierwsze skrzypce. Świetnie dobrane porównania i ładne opisy, które konkretnie ukazują stan emocjonalny danej postaci. Bardzo mi się podobała, dlatego wam ją polecam!
Gdy zaczęłam czytać „Zaginioną” Anety Kisielewskiej, nie spodziewałam się, że wciągnie mnie do tego stopnia, że wieczorne „przeczytam tylko kilka stron” zamieni się w pół nocy śledzenia sprawy dziewiętnastoletniej Sary Maj. Jej historia zaczyna się banalnie: impreza, kłótnia z przyjaciółką, samotny powrót… i nagłe zniknięcie. Środek miasta, lato, mnóstwo ludzi - a jednak nikt nic nie widział. Jak to możliwe? Autorka bardzo trafnie zbudowała napięcie - z rozdziału na rozdział wchodzimy głębiej w sprawę, która z pozoru wydaje się zwykłym zaginięciem, ale szybko staje się labiryntem pełnym tajemnic, przemilczeń i niedopowiedzeń. Sara przestaje być jedynie zaginioną nastolatką - staje się symbolem młodych ludzi, którzy próbują wywalczyć sobie miejsce w świecie, a przy tym coraz bardziej gubią się we własnych emocjach. Sierżant Gaik to postać, która mocno mnie poruszyła. Uparty, skupiony na śledztwie, ale też niepozbawiony empatii. To nie jest bohater z papieru - on żyje, zadaje pytania, których i my zaczynamy sobie nieświadomie zadawać coraz więcej. Co się naprawdę stało z Sarą? Czy ktoś jej pomógł zniknąć? A może wręcz przeciwnie - zadbał o to, by już nigdy się nie odnalazła? Kisielewska świetnie operuje konstrukcją narracyjną - przeskoki czasowe między „przed” a „po” dodają historii głębi i dynamiki. Dzięki temu nie mamy tylko jednego punktu widzenia, ale zaczynamy rozumieć, jak skomplikowane są relacje w rodzinie Sary, jak trudne emocje buzują w niej samej. Każda kolejna postać - czy to matka, ojczym, przyjaciółka, były chłopak - dodaje coś od siebie, ale żadna nie mówi całej prawdy. I właśnie to sprawia, że trudno się od tej książki oderwać. Szczególnie uderzył mnie motyw relacji rodzinnych - niby zwykłych, a jednak pełnych pęknięć i ran, które latami nie zostały opatrzone. Sara nie pasuje do schematu „grzecznej córki”. Jest zbuntowana, momentami wręcz irytująca, ale przez to tak bardzo prawdziwa. I nie da się jej nie współczuć, gdy poznajemy kulisy jej codzienności. „Zaginiona” to książka, która przypomina, że każdy coś ukrywa. Czasem za głośnym śmiechem kryje się samotność, za impulsywnością - głód bliskości, a za złością - strach. To nie tylko kryminał w stylu true crime, ale także wnikliwa opowieść o tym, jak łatwo można kogoś stracić - dosłownie i w przenośni. Zakończenie? Nie powiem, że mnie zszokowało, bo gdzieś podskórnie czułam, że to zmierza w tym kierunku. Ale i tak serce zabiło mi szybciej. Bo Kisielewska pokazuje, że sprawiedliwość nie zawsze wygląda tak, jakbyśmy chcieli. I że czasem to, co nazywamy „pomocą”, może być przerażającą transakcją. Jeśli lubisz historie, które łączą elementy kryminału, dramatu psychologicznego i społecznego komentarza, to ta książka jest dla Ciebie. Ale ostrzegam - nie da się po niej tak po prostu przejść do porządku dziennego.