Zaginiona pacjentka
Opis
Nikt w szpitalu nie podejrzewa, jak poważne konsekwencje będzie miało pojawienie się młodej pacjentki. Dziewczyna uległa lekkiemu wypadkowi, zdjęcie rentgenowskie ręki wydaje się tylko formalnością. Jednak badanie wykazuje coś niezwykłego. Pacjentka wkrótce znika, a technik z pracowni RTG zostaje śmiertelnie potrącony przez samochód. Sprawą zaczyna interesować się lekarz, który opisywał zdjęcie. Gdy próbuje odnaleźć w systemie dane dziewczyny, okazuje się, że w szpitalu nigdy nie było takiej pacjentki. Jaką tajemnicę kryje zdjęcie RTG i dlaczego ślad po dziewczynie się urywa? Po co ktoś usuwa jej dane i co ma z tym wspólnego dziwny tatuaż pacjentki? I wreszcie, co odkryje lekarz, który postanowił rozwiązać te zagadki? Zaginiona pacjentka to historia medyka, który przez przypadek, ale też i niepohamowaną dociekliwość, wplątuje się w poważną intrygę, a za ciekawość oraz chęć niesienia pomocy przyjdzie mu zapłacić bardzo wysoką cenę.
Szczegóły
Recenzje
Lubisz thrillery medyczne, w których dodatkowo dostajemy ciekawą zagadkę do rozwiązania? 💬 Ja uwielbiam! Książki Alicji Horn biorę w ciemno, dlatego nawet bez czytania opisu na mojej półce zagościła najnowsza powieść autorki, „Zaginiona pacjentka”. „Zaginiona pacjentka” wciąga już od pierwszych stron i zaczyna się dość dynamicznie. Autorka zabiera nas w podróż pełną tajemnic, gdzie nic nie jest takie, jak mogłoby się wydawać. Wszystko zaczyna się od niepozornego zdjęcia rentgenowskiego i pacjentki, która nagle znika, a w szpitalu nie ma żadnego śladu, że kiedykolwiek tam była. Jakby tego było mało, pracownik RTG, który wykonywał prześwietlenie, zostaje śmiertelnie potrącony, a lekarz opisujący zdjęcie nie wierzy, że mógł to być przypadek. Co kryje w sobie zdjęcie pacjentki? Czy lekarz zdoła odkryć prawdę i przy tym przeżyć? Autorka doskonale podsyca ciekawość czytelnika, budując napięcie i pokazując, do czego może prowadzić ludzka dociekliwość. Jednak gdyby nie ta ciekawość, nie mielibyśmy tak świetnej książki, bo to właśnie determinacja i upór lekarza stają się motorem napędowym całej opowieści. Podoba mi się, jak autorka z łatwością podejmuje tematy kontrowersyjne, obnażając przy tym słabości systemu policyjnego, medycznego czy wymiaru sprawiedliwości. Daje czytelnikowi szerokie pole do rozważań i niejednokrotnie zmusza do myślenia. Do czego mogę się przyczepić? Do finałowego zwrotu akcji, który nie do końca mnie przekonał, ponieważ wydawał się mało wiarygodny. Pozostawia on pewien niedosyt i nie skleja wszystkiego w całość tak, jakbym chciała, ale jednocześnie daje nadzieję na kontynuację, na którą bardzo liczę. „Zaginiona pacjentka” to książka, która łączy w sobie elementy medycyny, thrillera psychologicznego i kryminału. Całość czyta się bardzo szybko i jestem pewna, że fani nietuzinkowych historii będą usatysfakcjonowani lekturą. Serdecznie polecam! K.