35.09
Horror i groza
Mięta
Zapadły pałac (barwione brzegi)
Wydawnictwo:
Mięta
Oprawa: oprawa twarda
35,09 zł
Cena rekomendowana: 60,00 zł
Cena okładkowa/rekomendowana przez wydawcę/producenta.
Wysyłka dzisiaj
Opis
W środku lasu znajduje się stary zapadły pałac, gdzie czas stoi w miejscu, telefon nie działa, a internetu brak. Grupa nastolatków próbuje przetrwać pięciodniowy obóz rekrutacyjny, żeby dostać się do liceum ostatniej szansy… i przeżyć.
Szczegóły
Tytuł
Zapadły pałac (barwione brzegi)
Autor
Wydawnictwo
Oprawa
oprawa twarda
Ilość stron
332
Format
14x20.5 cm
ISBN
9788368371796
Rodzaj
Książka
EAN
9788368371796
Kraj produkcji
PL
Producent
Wydawnictwo Mięta
Dodałeś produkt do koszyka
Zapadły pałac (barwione brzegi)
35,09 zł
Polecane kategorie
Polecane serie
Polecani autorzy
Czytaj więcej
Recenzje
Dlatego uwielbiam czytać książki młodzieżowe. Kto powiedział, że dorośli czy rodzice nie mogą sięgać po tego typu lektury? Mimo upływu lat wciąż uwielbiam czuć się jak dziecko, które wierzy i marzy. Przede wszystkim to, że dzięki nim mogę przenieść się w świat przygód – wpadam w sidła zbójów, uciekam przed wściekłymi potworami, spotykam Fae i przeżywam wiele innych fascynujących historii. „Zapadły pałac” od Marty Kisiel to niby historia o nastolatkach i jakimś obozie rekrutacyjnym do liceum, ale szybko robi się z tego coś dużo grubszego. Moja dwunastoletnia córka pochłonęła ją w mgnieniu oka, a ja wcale się jej nie dziwię – sama wciągnęłam się w tę historię. Częściowy spoiler poniżej :D. Główna bohaterka, Emka, jedzie na obóz jako swoją ostatnią szansę na dostanie się do szkoły. Już sam ten motyw jest bliski młodym ludziom, stres, presja, poczucie, że wszystko waży się właśnie teraz. Tyle że na miejscu nic nie działa tak jak powinno. Telefon milczy, dorośli znikają, czas jakby się rozjeżdża, a sam pałac wygląda jak miejsce, które ma swoje tajemnice i wcale nie chce ich zdradzić po dobroci. I nagle zwykły wyjazd zmienia się w walkę o ogarnięcie tego, co się w ogóle dzieje. Pojawiają się dziwne zadania, niepokojące próby, a momentami atmosfera staje się mroczna. Czujesz, że coś jest nie tak, że bohaterowie stąpają po cienkim lodzie, ale jednocześnie nie możesz oderwać się od lektury. Najbardziej kupili mnie bohaterowie. Żadne kryształowe dzieciaki z reklamy. Każdy ma swoje słabości, swoje humory, swoje lęki. Kłócą się, dogadują, czasem palną coś głupiego, czasem zachowają się odważnie, choć sami się boją. Dzięki temu to wszystko brzmi prawdziwie, realnie. Moja córka co chwilę mówiła „ta jest jak ja” albo „o matko, znam kogoś takiego”., i to jest siła tej historii. Dzieciaki widzą w nich siebie. Klimat też robi robotę. Trochę tajemnicy, trochę absurdu, momentami lekki humor, który rozładowuje napięcie. Autorka umie w takie mieszanki. Raz jest niepokojąco, a za chwilę łapiesz się na uśmiechu. To sprawia, że książka nie męczy i nie przytłacza młodszego czytelnika. Podoba mi się też to, że pod całą tą przygodą jest coś więcej. To historia o relacjach. O tym, że kiedy grunt usuwa ci się spod nóg, to najważniejsze są osoby obok. Zaufanie, współpraca, zwykłe bycie razem. Bez moralizowania, bez wykładów, po prostu widać to w działaniach bohaterów. No i wydanie jest piękne. Wydawnictwo Mięta naprawdę się postarało. To jedna z tych książek, które aż chce się mieć na półce. Tekstura okładki przypomina materiał, a barwione brzegi harmonizują z całością. Fantastycznym dopełnieniem są ilustracje zaprojektowane przez Panią Joannę Kencką. Gdybym miała powiedzieć wprost:, to jest świetna przygodówka z tajemnicą, klimatem i bohaterami, których naprawdę da się lubić. Dla młodszych czytelników to super wciągająca historia, a dla dorosłych fajny powrót do emocji z tamtych lat. Najlepszą recenzją jest to, że moje dziecko już pyta o kolejną część.
Są takie książki, które czyta się pod kocem z herbatą. Są też takie, które pochłania się w autobusie, zapominając wysiąść na właściwym przystanku. A potem jest „Zapadły pałac” Marty Kisiel, książka przez którą można przegapić nie tylko przystanek, ale i kolację, odrabianie lekcji, a w skrajnych przypadkach nawet porę snu. Marta Kisiel ma bowiem niezwykły talent, potrafi stworzyć świat trochę straszny, trochę magiczny, a przy tym tak zabawny i ciepły, że czytelnik wchodzi do niego jak do starego domu na wakacje. Tyle że w tym domu coś skrzypi, coś stuka, a zza drzwi co chwilę wygląda jakaś tajemnica. 🕷️ Główną bohaterką powieści jest Emka, która już dwa razy nie dostała się do liceum. Kiedy pojawia się ostatnia szansa, dziewczyna postanawia spróbować jeszcze raz. Pięciodniowy obóz rekrutacyjny ma być początkiem nowego życia i okazją, by udowodnić, że naprawdę na coś ją stać. Jednak już w drodze na obóz zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Nagle znika mama Emki wraz z samochodem, przestaje działać telefon, a czas jakby się zatrzymuje. Emka razem z grupą innych nastolatków orientuje się, że utknęła w środku lasu przy starym, zapadłym pałacu. W pałacu i jego okolicy pojawiają się zjawiska, które trudno wytłumaczyć. Granica między rzeczywistością a czymś zupełnie nienaturalnym zaczyna się zacierać. Z czasem okazuje się, że pałac skrywa mroczną tajemnicę, a przeżycie kolejnych dni może wymagać nie tylko odwagi, ale też sprytu i współpracy całej grupy. 🕷️ Finał historii przynosi rozwiązanie wielu tajemnic, ale nie wszystko zostaje wyjaśnione w sposób oczywisty. Autorka zostawia czytelnikowi odrobinę miejsca na własne domysły i wyobraźnię. Dzięki temu książka zostaje z nami jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony. 🕷️ „Zapadły pałac” to świetna propozycja dla młodych czytelników, którzy lubią historie z nutą tajemnicy, humoru i przygody. Autorka łączy lekkie, dowcipne dialogi z klimatem lekkiej grozy i magicznej zagadki. Efekt? Książka, którą czyta się szybko, ale pamięta długo.